Dodaj do ulubionych

wieczór przyjemności dla singielek

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 01:03
Jako oddech od wciskających się do głowy problemów dnia codziennego
polecam specjał o nazwie caipirinha. Warunki podstawowe: odsunięcie
zdecydowanym ruchem myśli o popaprańcu, którego właśnie z satysfakcją
zdemaskowałaś, o strasznie wymagającym szefostwie, skupienie się na
przyrządzaniu drinka. Bierzemy dużą grubą szklanicę, wrzucamy tam 3/4
pokrojonej w ósemki limonki (koniecznie!), trzy czubate łyżki brązowego cukru
(jak ktoś lubi to trochę więcej) i rozgniatamy to dokładnie trzonkiem
rozbijacza do mięsa. Do tego wsypujemy uprzednio przygotowany pokruszony lód,
aż do brzegu szklanki, dociskamy lód i dopiero wlewamy alkohol (nazywa sie
Pitu, mam nadzieję , że dostępny w polskich sklepach), wysokość alkoholu w
szklanicy powinna osiągnąć ok. 4 cm. Jeśli trzeba zawartość szklanicy
uzupełniamy jeszcze lodem. Mieszamy grubą słomką i popijamy. Z własnego
doświadczenia powiem/napiszę, że sączyć można przez cały długi wieczór, a
humor ciągle się poprawia, można przy okazji obejrzeć bardzo dobrą komedię i
zaliczyć kąpiel w piance a na końcu z przyjemnością położyć się do łóżka,
pomyśleć w nim o baaaardzo przyjemnych sprawach, niektóre wprowadzić w życie:-
) a nazajutrz wstać bez bólu głowy i spokojnie zabrać się za pracę,
wspominając milutki wieczór i przyjemne myśli.

Ps.
1. Wcześniej można zrobić sobie fryzurę u dobrego fryzjera.
2. Pamiętać o przygotowaniu ingrediencji.
3. Nie popadać w nałóg.
4. Działa lepiej w pojedynkę niż w towarzystwie (przynajmniej na mnie).
5. Jeśli ktoś wyobrażał sobie po tytule wątku niewiadomoco, to sorry,
Winnetou.
6. Pozdrawiam singielki.
7. :-) i idę spać.
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: wieczór przyjemności dla singielek IP: *.athens.access.acn.gr 17.02.03, 01:09
      Nie mam ani jednej z koniecznych ingrediencji wiec juz dzisiaj na pewno nie
      zapodam sobie, tym bardziej, ze godzina jakby na sen, ale chce Ci tylko
      powiedziec, ze napsalas to z taka werwą, takim "nerwem optymistycznym", taka,
      powiedzilabym, "czerstwoscia", ze po przeczytaniu tego, a wlasciwie juz w
      trakcie, humor mi sie poprawil, usmiech wystąpił na umęczonym mym obliczu, zyc
      mi sie zachcialo. Pozdrowionka i spij wesoło :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka