Jazda bez biletu - płacić?

09.08.06, 23:45
Cześć. Mój problem jest dość błahy, ale i tak trochę mi ciąży.
Niecałe dwa tygodnie temu dostałam we Wrocławiu mandat(tak to się nazywa?) za
jazdę bez biletu w tramwaju. Jestem z innego miasta i zastanawiam się, czy ma
to jakiś wpływ na sposób i determinację w ściganiu mnie przez te różne
urzędy, co to grożą mi na odwrocie blankieciku.
Jak to się wszystko odbywa? Czy jeśli nie zapłacę w ciągu czternastu dni, to
czy rzeczywiście stanie się to, o czym piszą? - "wstąpienie na drogę
postępowania sądowego". Znajomi mówią, że to bajki, że nie ścigają, że mam
olać sprawę itd.
A Wy, co zrobiłybyście? Olałybyście?
    • polla4 Re: Jazda bez biletu - płacić? 09.08.06, 23:49
      Zapłać, bądź uczciwa!!
    • gad_forumowy Re: Jazda bez biletu - płacić? 09.08.06, 23:49
      Chcesz trafić do rejestru długów?
    • n_itka Re: Jazda bez biletu - płacić? 09.08.06, 23:54
      ja mialam taki mandat ale u siebie w miescie, jeden zaplacilam, drugi olalam, bo
      tez mi tak znajomi poradzili, az do momentu kiedy przyszedl komornik pewnego
      dnia i wreczyli mi moj mandat razem z odsetkami (nazbieralo sie), kiedy mimo to
      sie klocilam, zagorozili mi postepowaniem karnym, probra grafologiczna podpisu
      na mandacie (place ja jesli sie okaze ze to moj), przestraszylam sie i
      zaplacilam juz (i tak pan byl na tyle mily, ze umorzyl mi odsetki)
      teraz bym zaplacila, tobie tez radze, przynajmniej nie bedziesz sie zastanawiac,
      czy ci jakis papier do domu nie przyjdzie... no tylko ze nie wiem jak jest z
      osoba z innego mista... u mnie na dodatek bylo tak, z ejesli zaplacisz do 3 dni
      to placisz o 30 zl mniej.
      • ewenementka1987 Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 01:10
        ja kiedys jechalam na węgrzech bez biletu ... olałam bo myślalam ze zgranicą
        nie będą egzekwować :) jednak sie myliłam :P musialam placic, i to duzo więcej
    • michalf78 Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 07:02
      A jakby w sklepie nikt nie widział to też byś sobie coś wzięła? Jak się z czegoś
      korzysta, trzeba płacić. A jak nie można/nie chce się, to ponieść konsekwencje.
    • ewelita Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 08:41
      Płacić. Oni nie zapominają. Za kilka miesięcy nazbiera ci się większa kwota.
      Jeśli nie masz kasy poproś może o rozłożenie na dwie/trzy raty ze względu na
      trudną sytuację finansową.
    • saskiaplus1 Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 08:43
      A mama nie uczyła, że się nie kradnie? Jazda bez biletu to kradzież.
    • maialina1 Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 08:58
      Wstapia na droge sadowa!
      Znaczy nie wiem jak wyglada sprawa jesli mandat ci wlepili w innym miescie.
      Natomiast moj kuzyn mial taka sytuacje ze przyslugiwala mu znizka uczniowska,
      ale pani w kiosku akurat nie miala biletow "uczniowskich" za 1.25, miala tylko
      studenckie, za 1.20.
      Moj kuzyn kupil wiec ten studencki, bo pomyslal ze lepiej miec o 5 groszy
      tanszy niz nie miec nic. Zlapali go i dostal mandat, tak jakby jechal w ogole
      bez biletu.
      Nie zaplacil, bo myslal - jak ty - ze to tylko takie pogrozki, i po miesiacu
      jego matka dostala wezwanie na rozprawe. Odwolali sie w miedzyczasie, bo
      stwierdzili ze skoro to tylko glupie 5 groszy roznicy, to moze przymkna na to
      oko.
      Nic nie wywalczyli, poza tym ze nie poniesli dodatkowo kosztow rozprawy (i
      dokumentacji + korespondencji, bo nawet to im wyliczyli w ramach
      wyrzadzonych "szkod").
    • nieodpowiedzialna Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 09:42
      Kiedyś można było olać. Ja dostałam ponad 3 lata temu 120 zł w metrze i nie
      zapłaciłam, 2 razy przychodziło wezwanie z odsetkami. Olałam. Po 3 latach
      podobno sie przedawniają. Zresztą od 2 lat cisza...
      Zresztą wtedy byłam na utrzymaniu rodziców i bałam sie powiedzieć, ze jeżdżę na
      gapę i nie pracowałam i nie miałam za co zapłacić. Dziś bym po pierwsze miała
      bilet, po drugie jakby co zapłaciłabym...
      Ale teraz nie ma żartów. W Warszawie jest firma windykacyjna i zaraz cię
      odwiedzają :)
    • lena575 Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 13:05
      Istnieje droga sądowa czyli komornik lub - jesli płacisz podatki moga ci
      ściągnąć przez Urząd Skarbowy.
    • foamclene Re: Jazda bez biletu - płacić? 10.08.06, 20:42
      nie
    • tracja4 Złodziejka. 10.08.06, 21:05
      Jak jedziesz taksówką to też potem uciekasz bez płacenia?

      Oby cię wciągnęli na listę dłużników i obyś nigdy żadnego kredytu nie dostała.

      Jeszcze się kretynka durnowato pyta, czy zaplacić. No kur*** jak skorzystałaś z
      usługi TO PŁAĆ.
    • xtrania Re: Jazda bez biletu - płacić? 11.08.06, 08:24
      Lepiej zapłac, moja koleżanka miała identyczna sytuacje i olała. Za miesiac
      przyszedł rachunek do jej rodzinnego miasta z takimi odestaki, że zapłaciła 2
      razy tyle.
    • oliwka202 Re: Jazda bez biletu - płacić? 12.08.06, 01:18
      ja bym zaplacila,bo by mnie nerwy zeżarły...
    • lola1231 Re: Jazda bez biletu - płacić? 12.08.06, 08:06
      oczywiście ze zapłącić! jakiś honor przecież chyba masz -nie? poza tym jak
      można wsiadać do autobusu/tramwaju/pociągu/metra bez biletu? nie masz biletu -
      kup. nie masz kasy- idz do bankomatu. nie ma bankomatu w poblizu- idz na
      nogach. Wstyd!
      • anulenka7 Re: Jazda bez biletu - płacić? 12.08.06, 10:45
        Oczywiście, że płacić. A z tego co wiem jesli ktoś jest bezrobotny i
        zarejestrowany w urzędzie pracy nie musi płacić za przejazd - wystarczy, że
        pokaże zaswiadczenie z tegoż urzędu. Przynajmniej tak w Wa-wie było, nie wiem
        jak jest teraz.
    • searena Re: Jazda bez biletu - płacić? 12.08.06, 11:08
      Nie wiem jak to jest teraz, ja kiedyś wieki temu nie zapłaciłam to ściągneli mi
      mandat w urzędzie skarbowym z nadpłaty podatku, a nie mogli ściągnąć przez 3
      lata bo nie mieli z czego :) Kary narosło mi chyba ok 10 zł przez te 3 lata. Za
      2 kolejne sprawa uległaby przedawnieniu. Żadne wezwanie na kolegium mi nigdy nie
      przyszło ale czy nie zaostrzyli tego teraz to nie wiem, zależy jaki procent
      ludzi jeździ bez biletu, jeśli duży nie mają czasu ani środków na ściaganie od
      każdego osobiście. Tak jest np z mandatami za parkowanie - zebrałam w swoim
      życiu z setkę, nigdy żadnego nie zapłaciłam. Jednak tak na zdrowy rozum jeśli
      suma jest niewielka lepiej zapłać bo i tak ściągną tą sumę przez urząd skarbowy
      - no chyba że nie masz kasy. Jeśli jesteś z innego miasta to mogą mieć dodatkową
      trudność ale nie liczyłabym na to że ci się upiecze.
      Aha, śmieszą mnie nawoływania do honoru i potępienia za jazdę bez biletu - to
      państwo okrada nas na każdym kroku! Jawnie i bezczelnie zgodnie z prawem co gorsza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja