portale randkowe - co o nich sadzicie?

11.08.06, 13:06
Witam!
Co raz wiecej osob poznaje swoje drugie polowki dzieki portalom randkowym
(nie bede wymieniala tu ich nazwy, ale wiadomo o co chodzi). I tu moje
pytanie. Co sadzicie o osobach rejestrujacych sie na takich portalach? Czy sa
tam tylko "wyrzutki", ktorym nie udalo sie nikogo poznac w realu? A moze
niedlugo Internet to jedyne miejsce, w ktorym bedzie mozna spotkac
wartosciowe osoby i ew. umowic sie na randke?
Zapraszam do dyskusji :)
    • blowaway Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:09
      ja tam jestem - nie jestem wyrzutkiem, po prostu poszerzam grono znajomych.

      ludzie jak wszedzie - mądrzy i głupi , atrakcyjni i nie. samo życie ;)

      zwraca tylko uwagę rosnący procent mężów szukających przygód. dla nich net to
      przydatne narzędzie.
    • vandikia Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:26
      są dla ludzi szukających przygody - we wszystkich tego słowa znaczeniach
      • hillux Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:33
        No bo jak tu nie korzystać z życia jak wystepują tam same:

        szalone, tajemnicze, lubiące wycieczki i przygodę ?
      • blowaway Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:36
        ee tam, utrwalasz stereotypy - tak nie jest, przynajmniej ja mogę służyć
        własnym przykładem - i przykładami osób tam poznanych.
        • hillux Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:39
          blowaway napisała:

          > ee tam, utrwalasz stereotypy - tak nie jest, przynajmniej ja mogę służyć
          > własnym przykładem - i przykładami osób tam poznanych.



          Poczytaj profile ! Albo nienormalne albo chętne.
        • vandikia Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:41
          blowaway napisała:

          > ee tam, utrwalasz stereotypy - tak nie jest, przynajmniej ja mogę służyć
          > własnym przykładem - i przykładami osób tam poznanych.


          a jaka masz pewnosc, ze poznawane osoby nie prowadzą gierek? o mój drogi byś
          poczytal sobie... dziewczyny uzewnetrzniaja sie, opisuja cale swoje zycie,
          intymne problemy, spotykaja sie, chodza do lozka z facetami, a taki facet ma
          ich np 20 - tylko spotykajacych sie, i ok 30 dodatkowo piszacych i opowiada
          problemy innych.
          wg mnie i mojej wiedzy wiekszosc prowadzi gierki, szuka przygody i łatwego
          seksu i tyle.
          • vandikia Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:41
            czy tez..moja droga..bo plci pewna nie jestem :>
          • blowaway Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 14:04
            jestem kobietą - więc moja droga:)

            oczywiście, jest cała masa ludzi którzy coś udają, szukają przygód itepe. ale
            są też normalni fajni ludzie - mam za sobą "internetowe" związki - nie lepsze i
            nie gorsze od tych zapoczątkowanych w realu.

            zresztą "udawanie" jest także w prawdziwym życiu. nie chcę się upierać, że
            internet nie stanowi dodatkowej zachęty do prowadzenia gierek czy autokreacji -
            to prawda. ale nie należy skreślać wszystkich "jak leci". Nawet krótka
            korespondencja pozwala od razu odsiać większość oszołomów.

            intymne zwierzenia w necie? tak, ja też mam osoby, z którymi rozmawiam na
            intymne tematy - akurat ja rozmawiam o takich sprawach z osobami, z którymi
            znajomość chcę pozostawić w sferze wirtualnej. a jeżeli poznaję kogoś
            interesującego - spotykam się i nadaję znajomości "realny' charakter.

    • makuszanka Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 13:36
      oj mylisz sie z tymi wyrzutakmi:) Kiedys na studiach nasz pan doktor umiescil
      swoja anons na jednymz portali. uczelnia od tego huczala:) Wniosek ; duzo
      ludkow tam szuka swojego szczescia i przygody:)
    • kameleo Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 15:10
      do pani z jeziora:
      nazywanie ludzi zalogowanych na forach randkowych wyrzutkami uważam za obraźliwe. to czy ktos kogos poznał w realu czy przez neta nie jest faktem do zakwalifikowania kogos do normalnych czy normalniejszych.
      tak sie sklada, ze nie ma reguły na to ze w takich a takich warunkach mozna poznac kogos normalnego a w innych wariata.
      znam wiele par, ktore poznały sie "normalnie" czyli w realu, a zachowuja sie ponizej poziomu i godności, znam panów ktorzy poznali swoje żony w tradycyjny sposób i dopiero po ślubie otworzyli oczy, ze ich idealne wybranki nie sa takie idealne, i vice versa.
      wiec uwazam ze nie ma reguły na to gdzie poznamy kogos odpowiedzniego.
      pozdrawiam
      • pani_z_jeziora Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 15:15
        kameleo, napisalam przeciez "wyrzutki" w cudzyslowie, poza tym nie bylo to
        stwierdzenie a pytanie, wiec nie sadze, zebym kogos w ten sposob obrazila.
        pytalam o charakter osob przebywajacych na tego typu portalach. poznalam Twoje
        zdanie, ok, dzieki :)
    • searena Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 15:14
      Można tam spotkać każdego, tacy sami ludzie jak na ulicy, tylko może dużo więcej
      samotnych i sfrustrowanych. Również zwykłych oszustów, bardzo wielu żonatych,
      którzy są wyjątkowo bezczelni i zbyt pewnie się czują.
      Myślę że jest niewielka szansa, aby spotkać tam wartościowych ludzi a nawet 2
      połowę - ale trzeba morza cierpliwości i mnóstwo szczęścia i umiejętności
      wyczucia kto jest wart a kto nie naszego czasu. Sztuka w tym aby spotkać się
      tylko z tymi, co do których wydaje nam się że coś może zaistnieć na rzeczy :)
      Fajnie spotkać nawet przyjaciół czy znajomych. Zdarzają się bardzo ciekawi ludzie.
      Nie polecam osobom, które nie mają dystansu do siebie i otoczenia - trzeba to
      traktować trochę na luzie.
    • ewelita Re: portale randkowe - co o nich sadzicie? 11.08.06, 15:55
      Ja poznałam mojego mężczyznę na portalu randkowym. Oboje znaleźliśmy sie tam z
      jednego powodu - poznanie partnera na życie, nie na chwilę. Nam się udało.
      Myślę, że w realu nasze szanse na spotkanie były bliskie zeru - choć
      pochodzimy z tego samego miasta, pracujemy kilka ulic dalej i mieszkaliśmy na
      tym samym osiedlu. Z prostej przyczyny - obracaliśmy się w nieco innych kręgach
      towarzyskich, oboje domatorzy raczej itp.
      Tak więc zależy kogo się szuka, jak się szuka i na kogo trafi. Owszem wielu
      jest oszustow, kłamcow, ale trzeba umieć wybrac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja