smerfowna
11.08.06, 17:50
moja przyjaciółka, lubi obdarowywac mnie swoimi ubraniami po sobie, zawsze je
przyjmuje a one póżniej lądują w koszu. Kompletni enie ta epoka i styl.
Zawsze stawia mnie po fakcie daje mi siatke i mówi zobacz w domu... Wkurza
mnie to.
Ostatnio przesadziła, jak była u nas to ukradkiem zostawiła swoją podkoszulke
z koronka pod poduszką w naszym łozu małżeńskim... Nic mi o tym nie
powiedziała. Za 2 dni patrzę i myslę znów mały pieluche schował ojcu pod
poduchę, biore a to podkoszulka damska! no szok, myślę .... przeciez przez
ostatni edni niegdzie nie wychodziłam jak mąz był w domu.A skąd to? Wącham a
to śmierdzi domem mojej przyjaciółki(jej aromatem do wtyczki-wino czy coś
tam...) dzwonie do meza, on mówi ze jak to ona mogła wrzucic pod poduszkę
przeciez jak byli 2 dni temu to nikt tam nie wchodził.
Dzwonie do niej jak mąz wrócił i mówię słuchaj u Michała po poduszka
znalazłam podkoszulke damską a ona no co ty? ona pachnie twoim domem, na to
ona, ah tak zapomniałam ci powiedziec ze włożyłam ci ja do łózka... No ku..
co ona sobie wyobraża,a gdybym z małałym pojechała na 2 dni do rodziny, to co
mąz ma romansik bym pomyslala. Ona sie na mnie obraziła ze ja stresuję i ze
mój mąz wie ze ona dała mi podkoszulkę... Wkurza mnie takie zachowanie, ni
e wiem może ją to podnieca?