korysia
17.08.06, 10:09
Kochani, ja juz nie wiem co robic i jak jej pomoc.
Byla w zwiazku 5 lat z jednym facetem.To byla pierwsza milosc, zarowno dla
niej jak i dla niego.Roznie to sie ukladalo miedzy nimi,ale chyba bylo
dobrze,skoro pol rku temu sie zareczyli, baaa nawet wynajeli sale na
weselicho.Nio wlasnie pojawil sie ten drugi...zakochala sie w nim...musiala
wybrac tamten,albo ten nowy...Wybrala nowego i problem sie zaczal w tym
momencie...tamten kocha ja na maxa...a ona nie wie co czuje,placze tylko
ciagle bo mowi ze go skrzywdzila, nie wie czy jej łzy to jeszcze milosc czy
tylko wspolczucie? Nie wiem jak jej pomoc.Nie moge patrzec na jej łzy....Pomozcie