Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną

19.08.06, 00:01
Jestem zdania że przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną kończy się zawsze w
łóżku
    • pinup Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 19.08.06, 00:04
      bardzo dobre zdanie:)
    • carinaa1 Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 19.08.06, 00:05
      No nie zawsze-ale zawsze są wyczuwalne podteksty seksualne.Ale trzeba panować
      nad swoimi rządzami,bo przyjazń jest lepsza i na dłuższą mete.Ale zgodze sie z
      tym że zawsze na początku patrzymy jednak może troszke inaczej.Jestem tego
      zdania że nie zawsze musi to sie kończyć w rozgrzanym łóżku-czy tam gdzie
      kolwiek.
    • no1teresa Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 19.08.06, 00:09
      Honoriusz Balzac:
      "Nie bedzie przyjacielem kobiety, kto moze byc jej kochankiem"
    • progtom Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 19.08.06, 07:09
      Niekoniecznie. Jeśli osoby nie są dla siebie pociągające, są nieatrakcyjne, to
      wtedy nie ma problemu.
    • mizar7 Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 19.08.06, 22:43
      madmaks8 napisała:

      > Jestem zdania że przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną kończy się zawsze w
      > łóżku
      Mój przyjaciel jest już moim chłopakiem...
    • eluch_a Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 20.08.06, 18:18
      Nie zawsze. A mój przyjaciel jest moim przyjacielem już od dziesięciu lat,
      niedługo się żeni, a ja się cieszę razem z nim... I nie czuję potrzeby
      zaciagania go do łóżka. I vice versa...
      • basiabjork Re: Przyjażń pomiędzy kobietą a mążczyzną 20.08.06, 19:12
        Kurcze, cale zycie przyjaznie sie z facetami. Prawie wylacznie z facetami. Na
        studiach dla jaj zalozylismy klub samotnych facetow i jednej samotnej
        dziewczyny. Kapital zalozycielski - obraczki kupione przez zapobiegliwa babcie
        dla jednego z nich. Pilismy wino w parku i razem uczylismy sie do egzaminow.
        Jesli sobie pomysle, ile to sytuacji lozkowych przeszlo mi kolo nosa:-)Zadna z
        moich przyjazni nie zakonczyla sie czyms wiecej - jesli iskrzylo pomiedzy mna a
        jakims facetem to zostawal moich chlopakiem. Teraz na przyklad bardzo lubie
        mojego szefa. Ale ja go tylko lubie, jak dzem czy rurki z kremem. Za Chiny
        Ludowe nie wyobrazam sobie czegos wiecej. Faceci to tez ludzie, a nie tylko
        kandydaci na mezow, czy sponsorzy. I mozna ich traktowac po prostu jak ludzi,
        to nie boli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja