kobiety, kobiety....

19.08.06, 17:56
Zawiść-to najczęstsza negatywna cecha jaka kobieta okazuje drugiej kobiecie.

Dlaczego tak jest?
Dlaczego kobiety tak uwielbiaja sie kłócić? - na tym forum mamy wiele
przykładów tego zjawiska.

Nie rozumeim czemu tak jest, czemu mężczyzna,potrafi powiedzieć ok i podać
kumplowi reke albo stłuc mu twarzyczkę,ale nadal zostana kumplami.

Bardzo mi przykro,że nie potrafimy sie szanować nawet na forum na którym
powinnysmy sie wspierać-po to sa fora internetowe by ludzie sobie pomagali,
dyskutowali-jesli juz chcecie dyskutowac to pokażcie klasę-wiele z Was to
potrafi,bo przekonałam sie o tym niejednokrotnie i z tymi dziewczynami bez
obawy poszłabym na kawę.

Wreszcie..jest mi cholernie przykro,że nie możemy tu kulturalnie dyskutować o
sprawach,które dotyczą właśnie nas samych-sprawach kobiecych, zapytać sie
kobiety o to jak być kobietą- bo jesteśmy narażone na szykanowanie przez inne
koleżanki.

Dziękuję.
    • mala_mee Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:01
      Jestem ciekawa ile tu jest takich osób, które zaspakajają swoją potrzebę
      spierania się. Kłóca się tu bo są anonimowe co daje im pewne przyzwolenie. W
      realnym życiu są układne i potulne a tu pokazują co potrafią.
      • f_emmefatale Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:03
        Wiesz..mnie nawet to nie ciekawi,bo gardzę takim zachowaniem.

        Ale kiedy pierwszy raz przyszłam na to forum-spotkałam tylko jedną życzliwą
        osobę,która mi pomogła.
        • mala_mee Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:14
          Mnie też to ciekawi bo lubię ludzi obserwować.
          Ale czasem jest to już spore przegięcie. Czasem się tego nie da czytać. Czasem
          się nóż w kieszeni otwiera.
    • kotbehemot6 Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:02
      wymiana poglądów to jeszcze nie kłótnia, a że czasem przybiera formy powiedzmy
      żywcem z magla wyjęte, cóz forum sprzyja anonimowości tym lłatwiej pokazać to
      jakim się jest naprawdę, bo w realu przywdziewamy rózne maski. Kobiety
      faktycznie lubią sę kłóćić, u facetów przybiera to inną formę, albo sobie w
      cztery oczy powiedzą , albie dadzą po .... Dlaczego nie wiem. Ale niestety o
      jednym mogę Cie zapewnić jeszce nie raz się w realu i na forum przekonasz że i
      przyjaciel wbije Ci nóż w plecy, często właśnie ręką kobiety....
      • mala_mee Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:04
        Wiesz co się zaczyna jak kobiety się bić zaczynają (wiem, wiem powtórzone)... W
        ruch idą paznokcie, zeby, włosy... Wszystko.
        • polla4 Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:07
          Kłócic sie można, ale kulturalnie i bez inwektyw. Niestety to nie zawsze jest
          mozliwe, w końcu na forach internetowych wypowiada sie "przekrój społeczeństwa".
          Jedna radą jest totalne ignoranctwo takich złośliwców
          • f_emmefatale Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:10
            Kłócić,a dyskutować,to także różnica-niestety zauważa ją znikoma część
            społeczeństwa.
    • f_emmefatale Widzę,że kobietom także brak odwagi.. 19.08.06, 18:27
      Tym, które najbardziej krzyczały..bo jak narazie odezwały sie dziewczyny z tej
      kulturalnej grupy.

      Chyba sie to jednak nie zmieni,bo gdy komus wytyka sie cos palcem,to za wszelka
      cene stara sie udowodnic,że ten kto mu to wytyka nie ma racji-a w przypadku
      kobiet-że ta osoba jest idiotą.
      • mala_mee Re: Widzę,że kobietom także brak odwagi.. 19.08.06, 18:28
        Wiesz dlaczego się nie odezwały, bo nie jest to temat, który je interesuje. Na
        razie było ogólnikowo. Jakby padło coś konkretnego to by się posypało.
        • f_emmefatale Re: Widzę,że kobietom także brak odwagi.. 19.08.06, 18:29
          :)
        • vandikia Re: Widzę,że kobietom także brak odwagi.. 20.08.06, 09:12
          mala_mee napisała:

          > Wiesz dlaczego się nie odezwały, bo nie jest to temat, który je interesuje. Na
          > razie było ogólnikowo. Jakby padło coś konkretnego to by się posypało.


          a ja uważam, że (mimo, ze lubie femme - a raczej jej posty) ten wątek jest
          wyjątkowo bez sensu - mozna go nazwac po czesci prowokacyjnym (przeciez jesli
          przyjda tu adresatki, to sie pokłocą), poza tym temat byl wałkowany przy chyba
          każdej zmianie ekipy bywającej na fk. to f otwarte i nie nawróci sie ilus tam
          osob, porzadek mozna zaprowadzac na f prywatnych.
          i na koniec... wiesz femme na czasem kretynskie pytania naprawde nie mozna
          odpowiedziec jak tylko po kretyńsku.
          • f_emmefatale Re: Widzę,że kobietom także brak odwagi.. 20.08.06, 11:50
            Jak napisaas 'forum otwarte',to mnie olśniło...

            Nie ma co narzekać,bo dopiero gdyby to było forum otwarte, forum na którym
            ludzie przychodza jako goście-to dopiero byłby szał.
    • maraiss Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:38
      zauważyłam, że im bardziej ktoś ma konserwatywne poglądy tym bardziej jest
      agresywny w stosunku do osob o niz jego... osoby o konserwatywnych poglądach
      zyją w błednym przeświadczeniu,ze tylko ich poglądy sa jedynie słuszne:(((
      • marychna83 Re: kobiety, kobiety.... 21.08.06, 10:20
        oj, nie zgodze sie z toba. sama jestem dosc konserwatywna, ale staram sie
        dyskutowac. przyznam sie ze na forum okazuje wiecej oglady niz w realu - mam
        czas na przefiltrowanie slownictwa :-)
        i powiem ci, ze niejednokrotnie widzialam pelne kpiny i jadu komentarze
        skierowane do osob konserwatywnych. moze ja je bardziej zauwazam, bo po czesci
        biore je do siebie? nie wiem...
    • piekielnica1 Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 18:47
      f_emmefatale napisała:
      > Dlaczego kobiety tak uwielbiaja sie kłócić? - na tym forum mamy wiele
      > przykładów tego zjawiska.
      > Nie rozumeim czemu tak jest, czemu mężczyzna,potrafi powiedzieć ok i podać
      > kumplowi reke albo stłuc mu twarzyczkę,ale nadal zostana kumplami.

      Pozwolę sobie zaprezentować pogląd trochę odmienny.
      Wszystkie wojny poczynając od plemiennych - męska sprawa
      Zdrajcy, konfidenci, manipulatorzy polityczni - głównie faceci
      Przysłowiowe wojny o miedzę? - wyliczać można długo.
      0 kobietach. Kobiety zrealizowane na wielu płaszczyznach (zainwestowały w
      siebie) nie wdają się w ordynarne pyskówki. Te, które nie inwestowały muszą w
      jakiś sposób odreagować swoje stresy, więc robią to w sposób w jaki potrafią.
      Do prezentacji nawet odmiennych stanowisk ma prawo każdy.

      > Nie rozumeim czemu tak jest, czemu mężczyzna,potrafi powiedzieć ok i podać
      > kumplowi reke albo stłuc mu twarzyczkę,ale nadal zostana kumplami.

      Chyba do końca tak nie jest. Kopią dołki, podkładają świnie, albo bomby.
      • julka.q1 Re: kobiety, kobiety.... 20.08.06, 10:14
        Jest w tym wiele prawdy, jest wiele kobiet które z wyrachowaniem lub mając zły
        humor potrafią ranić, wyśmiwać drugą osobę, Tą drugą osobą jest też kobieta bo w
        stosunku do mężczyzn jest już innaczej. Może one chcą pokazać swoją wyższość nad
        resztą. A może mają jakieś chore ambicje.
        A co do tych wszystkich wojen, to fakt że to faceci, ale jak mówił mój profesor
        wszystko i tak zaczynało się przez kobiety:)np. Wojna trojańska zaczeła się
        przez Helene:D
    • nefertum Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 19:06
      Osobiście proponuję, nie zakładać kontrowersyjnych wątków, w których
      jednoznacznie wiadomo, że zdania będą podzielone, a dyskusja ostra. Nie ma to
      nic wspólnego z zawiścią, a że kultura u ludzi jest różna - przyłączam się do
      apelu...
    • asiunia311 Re: kobiety, kobiety.... 19.08.06, 22:01
      Wyznaję jedną zasadę - o pewnych sprawach ( typu aborcja, eutanazja ) nie
      dyskutuję publicznie, gdyż moje poglądy są dosyć liberalne w tej kwestii i nie
      mam zamiaru wysłuchiwać obelg i inwektyw pod moim adresem, jeśli mój adwersarz
      nie może mnie przekonać logicznymi argumentami. Szczególnie w internecie, gdzie
      anonimowość i pewne rozprężenie obyczajów sprawia, że ludzie ( a w
      szczególności niektóre kobiety ) nie potrafią się kulturalnie zachować i
      uszanować czyjejś odrębnej decyzji.
      Jest to czysty konformizm w tej kwestii, nie wypieram się. Po prostu pewne
      sprawy przemilczam, a i tak robię swoje i wiem swoje. Dla świętego spokoju.

      Jednocześnie zgadzam się w całej rozciągłości ze zdaniem F_emmefatale. Tylko po
      co strzępić język i denerwować się, jak do ciemnych niektórych umysłów nidgy
      się nie trafi?

      Pozdrawiam:-)))
    • bitch.with.a.brain Re: kobiety, kobiety.... 20.08.06, 11:44
      Trudno się nie kłocić z niektórymi.Szczegolnei z tymi,co odebrałyby kobietom
      wszystkie prawa.
    • allerune Re: kobiety, kobiety.... 20.08.06, 11:49
      szczególnie uwypuklone jest to w stosunku do znajomych swojego faceta z uczelni,
      pracy, czy nawet starych znajomych ze szkoły. Będąc takim facetem, ze
      zdziwieniem obserwowałem jak moje malutkie słoneczko zamieniało się w zimną i
      bezlitosną sukę ze słodkim uśmiechem i jadem w ustach...
      • f_emmefatale Re: kobiety, kobiety.... 20.08.06, 11:51
        :)
        Poetycko napisane.
        • allerune Re: kobiety, kobiety.... 20.08.06, 12:34
          jak na informatyka :D
    • m.a.e Re: kobiety, kobiety.... 20.08.06, 17:09
      Jestem na forum bardzo rzadko ale za każdym razem gdy czytam jakiś post to mam
      wrażenie, że można by śmiało połowę (jak czasami nie więcej) z wypowiedzi po
      prostu usunąć. Wiele osób pisze nie po to by komuś poradzić, czy przedstawić
      swoje zdanie tylko by wszcząć kłótnię i oceniać innych często wogóle
      nierozumiejąc istoty tematu. Jest to niesamowicie przykre, bo świadczy o tym że
      wiele z nas nie ma tak napradę nic do powiedzenia.
      • parole11 Re: kobiety, kobiety.... 21.08.06, 07:44
        Ale za to ta druga połowa postów jest czasem bardzo cenna.Co do wątku zgadzam
        sie na całej lini,kobiety nie szanują się,są antysolidarne.
        Pozdrawiam:)
    • marychna83 Re: kobiety, kobiety.... 21.08.06, 10:27
      po chwili zastanowienia mam nastepujaca refleksje: kto powiedzial, ze kobiety
      powinny trzymac sie razem? czyz to nie jest troche sztuczny podzial?
      troche mnie dziwi to pragnienie babskiej solidarnosci wsrod nowoczesnych
      postepowych kobiet. nie czuje potrzeby solidaryzowania sie z kims tylko dlatego
      ze jest kobieta...
      co do chamstwa - zgadza sie, jest ono niedopuszcalne, ale nie jest ono cecha
      typowo kobieca. jest niestety cecha typowa ludzka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja