mariusz09
20.08.06, 09:42
Ostatnio na forum pojawiła się zacięta dyskusja na temat abarcji. Porozumienia
nie ma i z oczywistych wzgledów nie będzie. W wypowiedziach zwolenniczek
zauwazyłem jednak ciekawą prawidłowość. Mianowicie, prawie wszystkie Panie
mówiły o wolności wyboru (nawet jeśli seme by nie dokonały zabiegu).
Twierdziły, ze kobiecie nalezy dac wybór, bo to jej dziecko, jej życie itd...
W związku z tym mam pytanie do tych wszystkich Pań.
Czy mężczyzna, ojciec dziecka również ma prawo wyboru? Czy jeżeli ja z moją
partnerką "wpadniemy", mogę zażądac aby usunęła ciążę? To w końcu również moje
dziecko i bez wątpienia będzie miało wpływ na całe moje dalsze zycie, a że
dziecko dziedziczy po połowie genów od ojca i matki, wydaje się więc że ja
również mam prawo do wolnego wyboru, czyz nie? Sytuacja oczywiście może być
odwrotna, partnera zechce usunąć a ja nie, to nie ma znaczenia, interesuje
mnie tylko czy waszym zdaniem mężczyzna ma w tej kwesti coś do powiedzenia i
również ma wybór czy nie?
Pozdrawiam
Mariusz
P.S.
Nie wywołujmy ponownie dyskusji na temat aborcji, za czy przeciw bo to nie ma
sensu. Pytanie jest dośc konkretne i na tym prosze się skupić.