foty.foty
21.08.06, 18:18
bylam dzis w sklepie spozywczym moim osiedlowym..wzielam pare rzeczy i
niechcacy spadla mi mala pasta na kanapki..troszke z pudeleczka wypadlo ale
odstawilam na bok i wzielam inna...
ku mojemu zdziwieniu przy kasie kobieta miala juz zapakowana ta stluczona
paste i mowi ze musze za nia zaplacic bo ja zrzucilam..ja oczy i mowie ze 1raz
w sklepie cos takiego widze....a ona ze wszyscy musza placic za taki incydent
itd.ze moge porozmawiac z kierownkiem ...WYDAWALO MI SIE ZE TAKIE RZECZY TO
SIE W LICZA W KOSZTY SKLEPU!
juz nie chcaialm sie z nia klocic..zaplacilama te 2zl i wyszlam..ale jestem
oburzona bo jestem stalym klientem tego sklepu robie zakupy codziennie...nie
raz juz mnie tam przy kasie oszukaly na drobne sumy ale zeby to smumowac to
nie bedzie tak malo , ale jakos to olewalam..ale czy to tak zawsze sie
dzieje?bo moze ja sie nie znam...a zawsze to nauczka na przyszlosc;))
wypowiedzcie sie!