Ozzi - golden retriever zakatowany

22.08.06, 13:02
przeklejam z forum "spoleczenstwo"
homo sapiens? nie sadze - jedyny gatunek z premedytacja zabijajacy. bestia i
potwor.

Golden retriver Ozzi zakatowany - horror
Autor: bardu
Data: 21.08.06, 16:59 + dodaj do ulubionych wątków

skasujcie post

+ odpowiedz cytując + odpowiedz

------------------------------------------------------------------------------
--
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29280
Golden Ozzy, znaleziony przez dziewczynę z dogomanii, trafił do domu
tymczasowego. Był zabiedzony, brudny, okazało się także, że
najprawdopodobniej miał raką jąder, miał jednak wielką wolę życia i wszystko
wskazywało na to, ze pod dobrą opieką dojdzie do siebie.w wyniku ogłoszenia
do GW zgłosiła się osoba, która chciała Ozziego przygarnąć na stałe, dla
rodziców, którzy ponoć stracili takiego samego psa w wypadku. Ozzy więc
pojechał do nowego, wydawało się, wspaniałego domu..ponieważ nowa
właścicielka psa nie przekazywała o nim zadnych informacji, dziewczyny
zaczęły się niepokoić - potrzebne były konsultacje weterynaryjne i dalsza
specjalistyczna opieka. Po wielu telefonach i rozmowach, niedomówieniach i
kłamstwach, okazało się , że pies nie żyje opsoby zaangażowane w sprawę psa
nie przyjęły tych wyjaśnień do wiadomości - zmusiły tę dziewczynę, po
brawurowo przeprowadzonej, utajnionej akcji, do wskazania miejsca pochówku
psa. Po odkopaniu zwłok, zawieziono Ozziego na AR we Wrocławiu, na sekcję.
dziś nadeszły wyniki - pies został bestialsko zakatowany tępym narzędziem,
miał rozległe obrażenia wewnętrzne, mnóstwo złamań. Po skatowaniu żył jeszcze
kilka godzin, nie wiadomo, czy nie został pochowany żywcem. Tyle suche fakty.
cała historia rozegrała się w przeciągu jednego tygodnia. Osoba, która psa
zaadoptowała, nie wykazała cienia skruchy, odrobiny jakichkolwiek ludzkich
uczuć, oczywiście twierdząc cały czas, że pies nie przeżył, bo nie podano mu
leków. W tej chwili trwa akcja nagłaśniania tej sprawy w mediach,
zawiadomiono również Prokuraturę i policję,oraz TOZ. Jeśli możecie pomóc -
pomóżcie. Są tam też zamieszczone bardzo drastyczne zdjęcia psa po śmierci,
oraz dokładny opis wyników sekcji zwłok.. Dlatego też ponawiam apel o pomoc -
osoby zaangażowane bezpośrednio w sprawę Ozziego, są widoczne na dogomanii,
można się z nimi skontaktować poprzez pw.


to przeklejone z tego tematu: zdjęcia grobu i pobitego Ozziego na stronie 49
a wynik sekcji zwłok na stronie 93
    • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 13:37
      cisną mi sie na usta tylko przekleństwa ,jakbym dorwala w swoje ręce tą
      osobę ,cholera jak tak można!
      • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 13:41
        chcialbym sie jeszcze dowiedziec ,kogo podejrzewaja o zabicie tego psa?? tą
        dziewczynę?
        • bez.wyksztalcenia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 14:04
          dziewczyne albo kogos z jej rodziny itp. w koncu to ona wziela psiaka. wejdz na
          dogomanie......, ten link na gorze jest do watku o Ozzim
          zabilabym panne, powoli..... ale nie wierze, ze cos jej zrobia. jesli ktos ma
          jakis pomysl, zeby nie uniknela odpowiedzialnosci, petycja itp., to prosze sie
          zglaszac na watek w dogomanii
          • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 15:10
            tez słyszalam,ze goldeny są bardzo łagodne ,to przepiękne psy ,nie moge
            przestać o tym mysleć ,sama mam psa i 2 koty ,nie wyobrażam sobie jak mozna
            zrobic takiej istocie krzywdę,nie mogę przestać o tym myslec....
    • bez.wyksztalcenia link 22.08.06, 14:05
      www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29280
    • kasiaczernia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 14:45
      Niektórzy ludzie są potworami. Jak można żywą istotę zakatować? Sama mam
      goldena i wiem jakie to są łagodne stworzenia, ufne w stosunku do ludzi, a ten
      właśnie taki był (czytałam na dogomanii). Coś potwornego! Mam nadzieję, że
      winna osoba zostanie odpowiednio ukarana!!!!!!
      • koralik100 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 15:54
        Jak tak można, jestem zbulwersowana, straszne. Ja bardzo kocham zwierzątka i
        nie mogę zrozumieć jak można coś takiego zrobić. Mam pieska i dokarmiam kilka
        kotków, które się trzymaja w pobliżu mojego domu, więłabym nawet jednego, no ,
        ale ze względu na psa nie mogę. Ale od zawsze miałam w domu pieska czy kotka i
        nie potrafię zrozumieć, jak człowiek może coś takiego zrobić, takiej kochanej ,
        bezbronnej, wiernej istotce. U nas w Polsce nie karają prawie nigdy takich
        osób, a powinni. Ja mam nadzieję, że w tym przypadku sprawcy zostaną ukarani.
    • clockwork.orange Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 16:07
      czytałam to wczoraj,potworne, a najgorsze jest to ze skończy sie na niczym. U
      nas zwierze jest traktowane jak rzecz z ktora można zrobic co sie chce

      osoba za to odpowiedzialna powinna iść siedziec a w najlepszym razie dostanie
      zawiasy i na tym sie skończy
    • nieodpowiedzialna Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 22.08.06, 23:26
      Pedofili i dręczycieli zwierząt powinno się wieszać...
    • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 23.08.06, 09:49
      taka mnie drobna refleksja naszla. od razu zaznaczam ze nie mam zamiaru
      wybielac ludzi, ktorzy dopuscili sie tego okrucienstwa. nalezy im sie wysoka
      kara. natomiast zastanawiam sie nad teoria, ze tylko czlowiek potrafi byc tak
      okrutny.
      czy obesrwowalyscie kiedys udomowione drapiezniki (typu kot) wypuszczone na
      dwor? instynkt im podpowiada, ze musza zabic ptaszka, ale glodne nie sa, wiec
      tak naprawde sprowadza sie to do okrutnej zabawy poturbowanym ptakiem (czy
      myszka). niejednokrotnie musialam po swoim kocie dobijac wrobla czy inne
      stworzenie ktore zdychalo z bolu.
      moze z czlowiekim jest tak samo? jestesmy troche jak te udomowione koty, ktore
      jednak od czasu do czasu chca dac upust swojej naturze? oczywiscie czlowieka od
      kota powienin rozrozniac rozmiar mozgu i kazdy czlowiek z tego typu sklonnoscia
      powinin umiec nad nia zapanowac. albo wyladowac w inny sposob-pojsc na
      strzelnice lub pobiec maraton.
      to tyle moich wynurzen.
      pozdr.
      • apfel27 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:28
        wiekszych glupot jak zyje nie czytalam:D
        wiesz, zwierzeta maja instynkt, cos co kaze im zabijac zeby przetrwac. polowac
        dla jedzenia i pewnie dla zabawy czasem, po to zeby nie wyszly z wprawy;) ale
        to jest dziki instynkt, i nie wytepisz go nawet u domowych kotow...
        sama mam dwa koty i jedyne czym moga sie bawic to pileczki i sztuczne myszki.
        kiedy widze jak maltretuja konika polnego czy jakiegos zuka zabieram im go i
        tyle. moze glupio robie ale nie chce zeby dreczyly to biedne stworzenie.

        >moze z czlowiekim jest tak samo? jestesmy troche jak te udomowione koty, ktore
        >jednak od czasu do czasu chca dac upust swojej naturze? oczywiscie czlowieka od
        >kota powienin rozrozniac rozmiar mozgu i kazdy czlowiek z tego typu sklonnoscia
        >powinin umiec nad nia zapanowac. albo wyladowac w inny sposob

        uwazasz ze znami jest podobnie? ze zwyrodnialcy to po prostu ofiary jakiegos
        dzikiego instynktu?
        no to powiem ci ze sa to psychopaci, dewianci i zwyrodnialcy. to wszystko.
        idac twoim tokiem myslenia nalezaloby rozgrzeszac zwyrodnialcow lubiacych
        poznecac sie czasem nad innymi, a nawet mordercow czy gwalcicieli bo biedactwa
        z nich... naszla ich ochota no to zrobili co zrobili:D
        oczywiscie "rozmiar mozgu" powinien spowodowac zeby znalezli sobie inne zajecie
        kiedy maja ochote komus morde obic albo zabic. ale jesli nie dali rady? w koncu
        to tylko ludzie. to nie ich wina tylko instynktu!
        zastanow sie nad tym co napisalas...
        • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:33
          wiekszych glupotnie czytalas, to po co ta smiejaca sie mordka na koncu zdania?
          co zrobic ze zwyrodnialcami ulegajacym nieznanym nam instynktom - do pierdla na
          ciezkie roboty.
          nikogo nie usprawiedliwiam. szukam tylko przyczyn. probuje odpowiedziec na
          pytanie dlaczego? czy nie jest ono wazne? co w tym zlego?
          • apfel27 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:37
            szukanie przyczyn to jedno a porownywanie ludzi ktorzy drecza zwierzeta do
            kotkow to cos zupelnie innego.
            a mordka dlatego ze mnie rozbawilo to co przeczytalam. to chyba jasne.
    • kasiaczernia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 23.08.06, 13:04
      Człowiek jest istotą rozumną i inteligentniejszą od zwierząt, więc powinien
      odróżniać dobro od zła.
      Jeśli tego nie potrafi i nie jest świadomy, że robi krzywdę to powinien być pod
      kontrolą, leczyć się.
      A jeśli to jest kwestia, że delikwenta rozpiera nadmiar energii/agresji to
      niech wyżywa się na sobie i uprawia siłowy sport:-)))
      • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 23.08.06, 13:55
        Jesli taki człowiek może zabić zwierzę w taki sposob ,nie dla pokarmu czy nawet
        sportu ale dla zabawy to jest tez w stanie zabic człowieka ,wiekszosc
        mlodocianych przestępcow w dziecinstwie torturowala zwierzeta, w takich
        ludziach nie ma empatii ,tylko chłodne zainteresowanie .
    • inquisitive_girl Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 23.08.06, 14:50
      Szkoda mi psa,ale mam nieodparte wrazenie ze czasem wiecej zamieszania jest
      wokol zakatowanego zwierzecia niz zakatowanego czlowieka.
      to dopiero okropne.
      • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 23.08.06, 22:25
        no fakt po co umieszczać taki "nieważny " post .....
      • mgla_jedwabna Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 01:15
        w przypadku zakatowanego czlowieka duzo bardziej prawdopodobne jest to, ze
        sprawcow dosiegnie reka sprawiedliwosci. A pies to dla wielu ludzi wciaz
        jeszcze jak rzecz.

        mnie zastanawia co innego- wszyscy wydali wyrok na dziewczyne, ktora tego psa
        wziela do siebie jako na ta, ktora go zakatowala. A naprawde nie wiadomo jak
        bylo. Mogla byc manipulowana, zastraszana itp. przez takich ludzi, do ktorych
        ja sama zaliczaja osoby czytajace ten watek (oraz ten na dogomanii).
        Ostatecznie kto bierze psa tylko po to, zeby go z miejsca zameczyc??? Ja tej
        panny nie usprawiedliwiam, jej zachowanie jest podejrzane ( utrudniala dostep
        do informacji o psie, nie okazywala emocji przy jego grobie itd.), ale nie
        mozemy mieszac jej z blotem zanim nie poznamy calej historii.
        • kasiaczernia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 09:57
          mgla_jedwabna napisała:

          > w przypadku zakatowanego czlowieka duzo bardziej prawdopodobne jest to, ze
          > sprawcow dosiegnie reka sprawiedliwosci. A pies to dla wielu ludzi wciaz
          > jeszcze jak rzecz.
          >

          Niestety tak jest, że większość ludzi traktuje psa jak rzecz. A przecież pies
          też jest istotą, która ma uczucia i śmiem twierdzić, że jest wrażliwsza niż
          człowiek na ból i cierpienie. Człowiek pewne bolące sprawy potrafi sobie sam
          przetłumaczyć, pies już nie.

          > mnie zastanawia co innego- wszyscy wydali wyrok na dziewczyne, ktora tego psa
          > wziela do siebie jako na ta, ktora go zakatowala. A naprawde nie wiadomo jak
          > bylo. Mogla byc manipulowana, zastraszana itp. przez takich ludzi, do ktorych
          > ja sama zaliczaja osoby czytajace ten watek (oraz ten na dogomanii).
          > Ostatecznie kto bierze psa tylko po to, zeby go z miejsca zameczyc??? Ja tej
          > panny nie usprawiedliwiam, jej zachowanie jest podejrzane ( utrudniala dostep
          > do informacji o psie, nie okazywala emocji przy jego grobie itd.), ale nie
          > mozemy mieszac jej z blotem zanim nie poznamy calej historii.

          Człowiek decydując się na posiadanie psa, jest za niego odpowiedzialny w 100%
          dlatego uważam, że dziewczyna jest winna zakatowania psa, obojętnie czy była
          zastraszana czy też nie.
          Sama mam psa...goldena, więc znam psychikę tych psów i wiem co piszę.
          Ozzy był łagodnym, schorowanym psem, więc czym zasłużył na katowanie?
          Jeśli pies jest chory i męczy się okrutnie, choroba sprawia mu ból (i
          właścicielowi) psa można w ostateczności uśpić.
          Katowania psa niczym nie można usprawiedliwić.
          Co innego gdyby pies był agresywny (a Ozzy nie był), wtedy psa należy
          wyszkolić, żeby wiedział, gdzie jest jego miejsce i na co sobie może pozwolić a
          na co nie.
          • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 10:22
            ukamienujcie mnie, ale smiem twierdzic ze zwierzeta uczuc nie maja.
            • koralik100 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 11:25
              Ja uważam podobnie jak Kasia, zwierzęta mają uczucia kochają swoich właścicieli
              są im wierne, a potem ludzie im takie coś potrafią zrobić, straszne. Jest mi
              momentami bardziej żal takiego pieska niż np. zakatowanego jakiegoś gnojka,
              który się sam o to porosił, bo w przypadku ludzi prawdopodobne jest ,że zadał
              się z jakimś środowiskiem przestępczym, takich typów nie jest mi żal,
              bynjamniej przestepczości będzie zawsze trochę mniej, jak się sami wybiją. A
              pies nie jest niczego winnien, jest bezbronny, słabszy , wrażliwszy , więc w
              tym przypadku ta zbrodnia może być bardziej tragiczna.
              • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 11:59
                kochane, nie szafujmy tak slowem zbrodnia. nie przecze, ze ludzie ktorzy
                zakatowali psa sa przestepcami i powinni zostac ukarani. ale jezeli zbrodnia
                nazywamy zabicie psa, jakie slowo nam zostanie na okreslenie ludobojstwa czy
                masowych gwaltow?
                co do wybijajacych sie nawzajem gnojkow - zgadzam sie z toba.
                ale nie moge zgodzic sie na przypisywanie zwierzeciu cech ludzkich. zwierze to
                zwierze. okazuje przywiazanie, bo przyzwyczaja sie do swojego srodowiska.
                na swiecie jendak dzieja sie o wiele straszniejsze rzeczy, ale jakos nikt
                lamentow nie podnosi. ale tak, tak wiem, psiaki sa takie slooooodkie...
                • bez.wyksztalcenia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 13:12
                  marychna83 napisała:

                  > kochane, nie szafujmy tak slowem zbrodnia. nie przecze, ze ludzie ktorzy
                  > zakatowali psa sa przestepcami i powinni zostac ukarani. ale jezeli zbrodnia
                  > nazywamy zabicie psa, jakie slowo nam zostanie na okreslenie ludobojstwa czy
                  > masowych gwaltow?

                  Szafujemy slowem zbrodnia??? Wlasnie przez takie osoby, jak ty, ktore uwazaja,
                  ze zwierzeta nie odczuwaja bolu, ze to zabawki - ludzie maltretuja i zabijaja
                  BEZBRONNE stworzenia. Zabicie psa to jest ZBRODNIA. Bo ktos zabil z calym
                  okrucienstwem zywa istote. ZAbil psa, potem zabije inna zywa istote - dziecko,
                  staruszke... Czy zabicie zwierzecia jest mniejsza zbrodnia niz zabicie
                  czlowieka? Ja nie potrafilabym zrobic ani tego, ani tego. Czlowiek moze sie
                  bronic, pies, male dziecko - nie. To my udomowilismy zwierzeta i jestesmy za
                  nie odpowiedzialni. Tym bardziej dlatego, ze sa od nas zalezne.
                  Nie mam sily juz pisac, w tej chwili po prostu mi wstyd, ze jestem czlowiekiem
                  ps: no coz, dla tych bez empatii i ludobojstwo nie jest niczym strasznym -
                  vide: wypowiedzi o Zydach w Polsce.
                  • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 13:39
                    hmm, chyba rzeczywiscie bez wyksztalcenia...
                    uprasza sie uzytkownikow forum o czytanie ze zrozumieniem. nie rozumiesz co
                    pisze i mnie zniewazasz w najbardziej obrzydliwy sposob.
                    gdzie napisalam ze zwierze nie odczuwa bolu? ze jest zabawka? napisalam jedynie
                    ze nie jest stworzeniem emocjonalnym, nie ma ludzkich uczuc.
                    zabicie psa NIE JEST zbrodnia. twoja pokretna logika mnie oslabia: nie
                    zabilabym ani czlowieka ani psa. czyli nie robisz wylacznie rzeczy ktore
                    uwazasz za zbrodnie? bo ja tez bym psa nie zabila, ale moj system wartosci nie
                    posiada tylko dwoch skrajnych pojec - bee i cacy.
                    napisalam ze czlowiek ktory zakatowal psa powinien zostac ukarany. ale nie
                    robmy z tego wydarzenia narodowej histerii.
                    wiesz co? w jednym sie zgadzamy. mi tez wstyd ze jestes czlowiekiem. jestes
                    albo bardzo ograniczona, albo straszna z ciebie manipulantka.
                    a o empatii w zyciu musialam sie duzo nauczyc, ale dla niektorych to tylko
                    frazes to wycierania geby...
                    • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:08
                      sorry ale w tym momencie sobie przeczysz bo najpierw piszesz ,ze :
                      gdzie napisalam ze zwierze nie odczuwa bolu? ze jest zabawka? napisalam jedynie
                      >
                      czyli jednak według ciebie cos odczuwa
                      ,a potem zaraz
                      > ze nie jest stworzeniem emocjonalnym, nie ma ludzkich uczuc.
                      a uczucie bólu nie jest uczuciem?
                      troche cie rozumiem ,spotkalam juz w swoim życiu takich ludzi ,ktorym nie
                      mieści sie w głowie,że zwierze moze coś bolec ,że może odczuwać radość ,że może
                      być wiernym ,pomocnym ,mozę nawet uratować życie ,jest to pewnego rodzaju
                      ograniczenie czasami wynikajace z wychowania przez rodzicow,czasami miejsca
                      zamieszkania ( np.wies,gdzie zwierzeta są tak traktowane jak są).Jesli
                      zarzucisz coś takiej osobie zaraz sie napusza ,wybucha złością ,bo przecież
                      lepiej pisać poraz tysieczny :czy on mnie zdradza? albo czy milosc na
                      odleglosc jest mozliwa itd.dla niej problem złego traktowania zwierzat czy
                      niszczenia przyrody nie istnieje albo inaczej nie umie myśleć szerzej ,bardziej
                      globalnie,jesli wytkniesz jej to oskarży cie o empatie czy kierując sie nickiem
                      brak wyksztalcenia .Dlatego pisanie o tym na forum ,przypominanie o tego typu
                      przypadkach jest w pewnym sensie dzialaniem edukacyjnym i jest potrzebne nawet
                      dzisiaj w dobie wydawaloby sie w dobie powszechnego rozwoju.
                      • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:19
                        hmmm, bol to nie emocje. ile razy do cholery mam pisac ze naprawde wierze w to
                        ze zwierzeta odczuwaja bol? jest im ta mozliwosc potrzebna do przetrwania -
                        wiedza czego unikac.
                        ale twierdze ze zwierzeta nie kochaja. nie maja duszy. do jasnej cholery
                        zwierze to nie czlowiek.
                        mieszkam w duzym miescie, nikt w mojej rodzinie nigdy nie mial pomyslow zeby
                        katowac kogokolwiek czy cokolwiek.
                        prowadze selektywna zbiorke odpadow i nie jezdze samochodem. staram sie zrobic
                        dla srodowiska tyle co w mojej mocy.
                        ale przeraza mnie ludzka znieczulica w stosunku do ukrytego ludzkiego
                        cierpienia kontrastujaca z wielkimi zrywami na widok zwierzecia...
                        • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:22
                          a mnie przeraża znieczulica w stosunku do cierpienia zwierząt
                          ps.masz jakies zwierze w domu?pytamz ciekawosci ,bo ludzie ,ktorzy nie
                          posiadaja na ogol mowia ze nie maja uczuc
                          ps.2 nie maja duszy-a św.Franciszek twierdzil co innego,
                          • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:29
                            mam kota. wykazuje przywiazanie, ale do milosci to mu daleko. jest milym
                            futrzakiem ktory wygrzeje nogi, pomruczy, zrobi kupe gdzie nie trzeba. zywa
                            istota wnoszaca troche zycia do domu. ale istota, ktora mnie nie kocha. istota
                            ktora oczekuje ode mnie pelnej michy i podrapania za uchem odwdzieczajaca sie
                            mruczeniem i cieplym brzuchem. do milosci tym relacjom dosc daleko...
                    • apfel27 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:12
                      mysle, ze jesli komus brakuje tutaj wyksztalcenia i kultury to raczej tobie.
                      nikt cie tutaj w obrzydliwy sposob nie zniewazyl... dziewczyna napisala tylko
                      ze przez takie podejscie do sprawy jak twoje ludzie czesto nie widza nic zlego
                      czy moze raczej "az tak zlego" w bestialstwie wobec zwierzat.
                      nie twierdze, ze zabilabys zwierzaka ale piszesz, ze zwierze nie jest
                      stworzeniem emocjonalnym, nie ma ludzkich uczuc. moim zdaniem pies ma czesto
                      wiecej ludzkich czy cieplych uczuc i zachowan niz niejeden czlowiek. a ponadto
                      czuje i cierpi tak samo jak my.
                      ja uwazam ze zabicie psa to zbrodnia i ktos kto jest w stanie zakatowac zwierze
                      jest w stanie zrobic to samo czlowiekowi.
                      jedyne w czym sie z toba zgadzam to ze osoba ta powinna byc ukarana. ale nie
                      grzywna, wyrokiem w zawieszeniu tylko pozbawieniem wolnosci na przynajmniej
                      kilka miesiecy. nie sadze zeby po odsiadce wykazala skruche, wyrzuty sumienia,
                      zeby zrozumiala co zrobila ale kare powinna odbyc tak czy inaczej.

                      >wiesz co? w jednym sie zgadzamy. mi tez wstyd ze jestes czlowiekiem. jestes
                      >albo bardzo ograniczona, albo straszna z ciebie manipulantka.

                      a ty jestes agresywna... zawsze, w kazdej dyskusji przechodzisz tak szybko i
                      bez powodu do epitetow? smutne...
                      • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:26
                        ilez to moich dyskusji zdazylas sie tutaj naczytac? tysiace z pewnoscia...

                        porownywanie moich pogladow do postawy zbrodniarzy jest zniewaga.

                        co do uczyc psich - uwazaj co chcesz. ja zdania nie zmienie.

                        swoja droga mam ochote wstawic linka do stronki na temat bestialstwa chinskiej
                        policji wobec wyznawcow pewnej religii. niestety obawiam sie podac nawet nazwy
                        tegoz wyzwania, ze o linku nie wspomne bo przebywam na terenie chinskiej
                        republiki ludowej i podobno wiadomoscie ktore wyslylam moga byc kontrolowane
                        pod wzgledem zawartosci pewnych slow. zrobie to moze za kilka tygodni, po
                        powirocie, jak dawno zapomnicie o ozzim. ciekawe czy wzbudzi to co tam
                        zobaczycie wasze swiete oburzenie...
                        • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:32
                          niestety obecnie przebywam w Polsce ( nie dane było mi przebywac w
                          Chinach),oczywiscie słyszalam o tym tajemniczym wyznaniu ( tak ,tak niektorzy
                          też maja jakies wykształcenie) ,w tym momencie mowimy o przypadku ,ktory
                          zdarzył sie w Polsce i to mnie najbardziej interesuje,a poza tym możesz wstawic
                          linki do np.sytuacji w Korei Pn,w Libanie,Afganistanie itd.itp.
                          • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:34
                            a czy odczuwasz potrzebe podnoszenie swiadomosci na temat okrcienstw wobec
                            czlowieka? czy tylko psie tematy warte sa tego typu zabiegow?
                            • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:46
                              uważam ,ze oba są równie ważne,przestańmy wreszcie uwazać rase ludzka za
                              gatunek ,ktorem wszystko wolno ,przyroda znakomicie sobie radzila bez nas.
                              ps.czy wiesz,że w Chinach za zabicie pandy grozi kara śmierci?barbarzynstwo
                              prawda?
                        • apfel27 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:35
                          powiem otwarcie: pieprzysz glupoty. to wszystko.
                          nie musisz zmieniac zdania, nie probyuje cie do tego naklonic. napisalam tylko
                          co mysle o twojej wypowiedzi. poki co mam do tego prawo. w koncu to jest forum,
                          prawda?
                          nie musze czytac innych twoich wypowiedzi, zeby skomentowac to co napisalas
                          odnosnie tej sprawy. nie potrzebuje zanc twojego zdania na wszystki poruszane
                          na tym forum tematy zeby odniesc sie do jasnej wypowiedzi. dlatego tez nie
                          stwierdzilam ze zawsze jestes agresywna, zapytalam czy jestes. czytaj wiec ze
                          zrozumieniem.

                          co do bestialstwa ludzi wobec ludzi. nie rozsmieszaj mnie:)
                          nikt tutaj nie napisal ze takie rzeczy sie nie dzieja. wyobraz sobie ze wiem
                          jak czesto stosowana jest wobec ludzi przemoc. przemoc ktora funduja im ich
                          wladze... nie o tym jednak tutaj mowa. i wyobraz sobie, ze mozna byc przeciwko
                          przemocy wobec zwierzat i bronic ich praw nie majac klapek na oczach i wiedzac
                          co sie dzieje na swiecie. jesli juz zarzucasz nam ze nie dbamy o respektowanie
                          praw czlowieka w chinach czy gdziekolwiek indziej, to podaj prosze jakikolwiek
                          link z petycja. zawsze sie podpisuje, niewazne czy chodzi o ludzi czy o
                          zwierzeta. to wszystko.
                          • marychna83 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:48
                            a ja probuje tylko napisac, ze swiat nie jest czarno-bialy. ze nie mozemy
                            przykladac tej samej miary do roznych sytaucji.
                            a znieczulica wobec ludzkiego cierpiania jest absolutnie wszechobecna.
                            i w tym momencie sie pozegnam. po 2 tygodniach uzytkowania forum, to jest moj
                            ostatni wpis. tak tak wiem, nie bedziecie plakac.
                            zawsze mi sie obrywa, jak probuje znalezc dryga strone medalu, tak dla
                            zrownowazenie monotonnej wymiany zdan...
                            • apfel27 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:58
                              nie jest czarno bialy, swietnie zdaje sobie z tego sprawe. i nie przykladam tej
                              samej wagi do roznych sytuacji. dlatego napisalam ze za zabicie tego psa winny
                              owinien trafic do pierdla na pol roku. gdyby chodzilo o czlowieka uznalabym ze
                              nie powinien wyjsc nigdy na wolnosc. zreszta uwazam ze wiekszosc osob ktore
                              popelnily morderstwa zasluguje na kare smierci.
                              znieczulica wobez ludzkiego cierpienia jest wszechobecna tak samo jak wobec
                              cierpienia zwierzat, uwazam ze to straszne. uwazam tez ze takie sprawy jak ta o
                              ktorej dyskutujemy powinny byc naglasniane wlasnie po to zeby ta znieczulice
                              zmniejszyc.
                              jeli chcesz to sie zegnaj, oczywiscie ze plakac nie bedziemy ale jesli jak sama
                              piszesz probujesz znalezc druga strone medalu w dyskusjach to chyba jest jasne
                              ze bedzesz rozmawiala rowniez z osobami ktore maja zdanie inne od twojego. poki
                              co to ty pierwsza wyjechalas z tekstami w stylu: bez wyksztalcenia, wstydze sie
                              ze jestes czlowiekkiem itd niezbyt dobrze to o tobie swiadczy. jelsi chcesz
                              zeby kazdy przyklaskiwal temu co mowisz to moze stworz sobie wlasne forum na
                              ktore wpuszczac bedziesz tylko osoby popierajace twoje zawsze sluszne opinie...
                            • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 14:59
                              nie wiem czy sie obrywa ,ja cie nie atakowalam ,przynjamniej bardzo
                              ostro ,gdybym przyznala ci racje wyzbyłabym sie przekonan w ktore mocno wierzę
                              i uwazam za słuszne ,ty masz swoje zdanie my mamy swoje ,ale pomysl czasami gdy
                              przeczytasz o dręczonym zwierzeciu ( naszym bracie mniejszym) ,nawiasem mowiąc
                              Tybetańczycy o ktorych pisalas w mniej lub bardziej zawaolowany sposob
                              podzielaja moje poglady dla nich każde stworzenie ma duszę ,dręczenie ich to
                              zakłócnie harmonii ciala i umysłu ,znak ,że opanowały je nieczyste moce.Warto o
                              tym pamietać ,wszak kluczem do zrozumienia sytuacji innych jest też po trochu
                              stanie się nimi.
                              • bez.wyksztalcenia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 15:15
                                Dziekuje simply_z i apfel27 za rzeczowa dyskusje. Zastawia mnie, dlaczego
                                przytacza sie zawsze argument o cierpieniu ludzi. Tak, jak obie napisalyscie -
                                jedno nie wyklucza drugiego. Pracowalam jako wolontariuszka w slumsach w
                                Ameryce Pd i tam rzeczywiscie najpierw trzeba pomoc ludziom, szczegolnie, ze
                                nie istnieje tam tradycja rownosci spolecznej. Natomiast w Polsce pomaga sie
                                ludziom duzo - nie tyle moze, co w Europie Zach., ale idziemy w dobrym
                                kierunku. Dlatego tez mam prawo do wspierania tych istot, ktore potrzebuja nas
                                w tej chwili bardziej.
                                Polecam wszystkim obroncom biednych w Polsce artykul o kosztach leczenia
                                alkoholikow, ktorzy nie chca wyjsc z alkoholizmu, a biedni sa.
                                • baba51 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 18:15
                                  bez.wyksztalcenia napisała:

                                  > Dziekuje simply_z i apfel27 za rzeczowa dyskusje



                                  buaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahah :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                  • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 18:16
                                    zaciela ci sie klawiatura czy to juz atretyzm?
                        • baba51 do marychny 24.08.06, 18:10
                          dziewczyno nie daj sie wciagnac w klotnie z apfel27, jej wszyscy unikaja jak
                          ognia i schodza jej z drogi. to najwieksza zadymiara z forow, dresiara i
                          prostaczka w forumowym wydaniu, zawsze przekreci, wyzwie, zmanipuluje-szkoda
                          Twoich nerwow i czasu.
                          • apfel27 Re: buahahahhaa 25.08.06, 15:34
                            :DDD nie kojarze twojego nicka a nie chce mi sie sprawdzac w wyszukiwarce ale
                            podejrzewam ze jestes ta wariatka ktora zmienia nicki jak rekawiczki bo
                            powiedzialam jej kiedys ze pisze bzdury... mnie twoje zachowanie naprawde bawi
                            a widze ze ty bardzo emocjonalnie podchodzisz do sprawy. twoj problem:)

                            >to najwieksza zadymiara z forow, dresiara i
                            >prostaczka w forumowym wydaniu, zawsze przekreci, wyzwie, zmanipuluje-szkoda
                            >Twoich nerwow i czasu.

                            dresiara? ooo nie wydaje mi sie zebys widziala zawartosc mojej szafy na temat
                            dresow sie nie wypowiadalam nigdy na zadnym forum:) ale jesli poczujesz sie
                            dzieki temu lepiej wmawiaj sobie ze jestem dresiara, prostaczka i bog wie kim
                            jeszcze:))) powodzenia!
                      • baba51 do apfel27 24.08.06, 18:08
                        spieprzaj stad ale juz!!
                        jestes najbardziej agresywna i wredna baba z forum jaka znam. jeszcze smiesz
                        komus zwracac uwage i pisac jakie to smutne ze uzywa epitetow? ty najbardziej
                        wulgarna baba z forum GW? smiechu warte.
                        won!
                        • apfel27 Re: wiedzialam ze jestes niezrownowazona:) 25.08.06, 15:37
                          a ja sobioe tutaj zostane kochanie:) tylko sie nie denerwuj za bardzo bo
                          jeszcze dusznosci dostaniesz.
                          i jeszcze jedno: w kazdym watku jak widze bedziesz probowala sie awanturowac,
                          wulgaryzowac i niestety mowic nie na temat...
                          moze uszanujesz to ze watek jest dosc smutny i przestaniesz w takich wlasnie
                          watkach uprawiac pyskowki, zalosna istotko...
                        • apfel27 Re: jestes trollem:))) 25.08.06, 15:41
                          zauwazylam, ze nie mialas na temat tego tematu nic do powiedzenia. wlazlas
                          tutaj tylko po to zeby sobie ulzyc i poszczekac. nie ruszaja mnie takie tepe
                          istoty jak ty, jedynie mozesz mmnie rozbawic:) ale mam nadzieje ze ty sobie
                          ulzylas...
                          na przyszlosc moze nie wpieprzaj sie w watek jesli masz ochote tylko sie
                          poawanturowac trollico...
                          • baba51 apfel27 zlotko 25.08.06, 18:06
                            nie podniecaj sie tak :))
                            wracaj do kopania buraków na pole :D
                            • apfel27 Re: apfel27 zlotko 26.08.06, 18:50
                              nie podniecam sie w przeciwienstwie do ciebie:) podniecilas sie tak bardzo, ze
                              az kazalas mi spieprzac, to straszne ze tak bardzo cisnienie ci sie podnioslo:)
                              co do burakow: nigdy ich nie wykopywalam ale sprobuje, moze byc niezla zabawa
                              jesli wykopie takiego jak ty:)
                              a teraz koncze bo mnie nudzisz trollico:)
                    • bez.wyksztalcenia Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 15:03
                      > ze nie jest stworzeniem emocjonalnym, nie ma ludzkich uczuc.
                      > zabicie psa NIE JEST zbrodnia.

                      podaj definicje ludzkich uczuc, ze nie odczuwa emocji. ja twierdze, ze tak:
                      potrafi byc smutne, radosne, lubic kogos, innych nie, ba - nawet ma okreslone
                      preferencje w stosunku do innych zwierzat. zapytaj sie jakiegokolwiek
                      wlasciciela psa itp.
                      wiem doskonale, co napisalas, jestem tez sporo od ciebie starsza i nie jestem
                      juz naiwna studentka. sprawy zbrodni mozna rowazac na wielu poziomach i dla
                      mnie (i wielu innych) zabicie psa jest ZBRODNIA.
                      twoja pokretna logika mnie oslabia: nie
                      > zabilabym ani czlowieka ani psa. czyli nie robisz wylacznie rzeczy ktore
                      > uwazasz za zbrodnie?
                      a to juz jakas bzdura. wielu rzeczy nie robie, ale pewne sprawy nie podlegaja
                      dyskusji vide: pozbawienie zycia (czy to psa, czy czlowieka)
                      O empatii nie bede dyskutowala z kims, kto uwaza, ze zwierzeta nie maja uczuc
                      • clockwork.orange Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 15:53
                        oczywiście że zwierze odczuwa emocje, co więcej samo wyczuwa emocje ludzi,
                        nastroje itp. często lepiej niż niejeden człowiek. pies którego zostawił
                        właściciel potrafi np.wpaść w apatie i zagłodzić sie na śmierc-mnie to porusza,
                        ale oczywiście ktoś to może sobie tłumaczyc mechanicznymi odruchami i
                        przywiązaniem do pełnej miski. smutne
    • sumitka Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 12:06
      www.lubin.pl/?exid=34780
      • koralik100 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 15:19
        Doczytałam się, że ktoś tu twierdził ,że zwierzęta nie kochają. Nie zgadzam się
        z tym całkowicie, one bardzo kochają swojego właściciela. Ja miałam od zawsze
        pieska czy kotka i naprawdę te stworzenia kochały mnie i ja je również.
        Zwierzęta potrafią czasem bardziej kochać człowieka niż drugi człowiek bo nie
        są przy tym fałszywe czy podłe, tylko kochaja szczerze, są wierne i oddane,
        więc nie mogę zrozumieć jak człowiek może im coś takiego zrobić to okrutne. One
        nie zasłuuja na taki los, za co te biedne bezbronne zwierzęta maja cierpieć za
        to ,że kochaja ludzi , którzy się potem czasami okazują podli w stosunku do
        nich. Tacy ludzie to po prostu jakieś odchyły mają, dla mnie to nie ludzie
        tylko BYDŁO !!! Zaraz mnie za to będa na palu chcieli wieszać, ale już nie
        wytrzymam, takim ludziom to trzeba według mnie tak mordy skuć ,żeby zobaczyli
        jak to boli, drugi raz by tego wtedy nie zrobili. Przepraszam za wulgarne
        momentalnie słownictwo, ale ja która zawsze jestm spokojna w obecnej sytuacji
        już po prostu inaczej nie mogłam wytrzymać.
      • tea000 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 18:24
        sumitka napisała:

        > www.lubin.pl/?exid=34780



        bardzo dobrze ze dalas tu ten link, bo tam dziennikarz rowadzacy sledztwo
        wyraznie pisze (cytuje):
        "Wraz z Piotrem Kanikowskim z Gazety Wrocławskiej prowadzimy cos w rodzaju
        dziennikarskiego sledztwa. Spotkałem sie z Agnieszaką, rozmawialem z nia kilka
        razy. Spotkalem sie z weterynarzami. I musze mam powiedzieć, że mam spore
        wątpliwości co do jej winy. Sprawa jest skomplikowana ze wzgledu nasprzeczne
        swiadectwa. Zarowno Agnieszka jak i weterynarz zgodnie twierdza, ze pies zostal
        zgodnie z prawem uspiony. Weterynarz kategorycznie zaprzecza jakoby pies byl
        katowany. Twierdzi, ze ilość srodkow podanych zwierzeciu wyklucza jego
        ponowne "ozycie".

        Jutro lub w poniedziałek mają być znane oficjalne wyniki sekcji. Poczekajmy."
        • sumitka Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 19:11
          No własnie. Niektórzy juz wydali na dziewczynę wyrok (i wzajemnie się
          nakręcają) zamiast poczekać na wyniki śledztwa. Zszargać komuś opinię jest
          łatwo, ciekawe jak zachowają się oskarżający ją, kiedy okaże się, że wspomniana
          Agnieszka jest niewinna...
          • sumitka Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 19:14
            Dopóki nie ma przeciwko danej osobie oficjalnych dowodów - istnieje coś takiego
            jak domniemanie niewinności.
    • kobieta_na_pasach ten watek nadaje sie na zwierzecy btxt 24.08.06, 19:04

    • czekoladka_84 A co Wy robicie dla zwierząt? 24.08.06, 19:20
      Niby tacy wspaniali obrońcy zwierząt tu piszą? A czy wspomagacie schroniska
      (obojętnie czy pracując tam jako wolontariusz czy przekazując pieniądze)? Czy
      daliście dom jakiemuś psu czy innemu zwierzakowi? Reagujecie jak dzieje się
      krzywda zwierzętą w waszym otoczeniu? Możecie się wściekać na dziewczyne.
      Tylko, że to nic nie daje. Za to pomoc chociaż jednemu zwierzakowi na pewno
      przynosi jakiś efekt.

      Ps. A tak w ogóle to może skoro tylu ludzi to oburza, to może wysłać jakąś
      petycje internetową do ministra sprawiedliwości, żeby zaostrzyć kary za
      znęcanie się nad zwierzętami?
      • lynnl Re: A co Wy robicie dla zwierząt? 24.08.06, 21:13
        A ja myśle, że trzeba mówić więcej o cierpieniach zwierząt. Trzeba podnieść
        granicę kary za dręczenie zwierzęcia.
        Zycei zwierzęcia JEST MNIEJ WARTE NIŻ LUDZKIE, OWSZEM. ALE NIE JEST TAK, ZE JEST
        NIC NIE WARTE. Człowiek nie jest Bogiem, Panem i Władcą i nie powinien robić co
        chce bez minimalnych nawet konsekwencji.
        Ludzie cierpię w wielu krajach, to prawda, marychno. Ale przyznasz chyba, ze w
        99%(nie uwzględniwszy np klęsk zywiołowych) przyczyną ich cierpienia jest drugi
        człowiek.
        Zdaję sobie sprawę, że w Afryce głodują dzieci, w Libanie Izraelczycy itp.....O
        tym wie każdy. Każdy z nas w swoim sumieniu rozstrzyga czy coś zrobi w tym
        kierunku np wpłaci złotówkę na UNICEF.
        Ale to nie znaczy ,ze nie powinno się uświadamiać ludzi o tym, że zwierzęta są
        bestialsko traktowane i nie powinno się walczyć o ich prawa.
      • lynnl Re: A co Wy robicie dla zwierząt? 24.08.06, 21:15
        Idąc Twoim tokiem rozumowania, mogłabym powiedzieć: mam w dupie cierpienia
        Chińczyków, bardziej wzrusza mnie Czeczenia.
        Zło jest złem i trzeba je nazywac po imieniu.
        • czekoladka_84 Re: A co Wy robicie dla zwierząt? 25.08.06, 16:08
          Zło jest złem i trzeba je nazywac po imieniu.


          No ok, ale co to daje? Jest jakiś efekt, że sobie "pokrzyczycie" na forum?


      • simply_z Re: A co Wy robicie dla zwierząt? 24.08.06, 22:00
        Niby tacy wspaniali obrońcy zwierząt tu piszą? A czy wspomagacie schroniska
        > (obojętnie czy pracując tam jako wolontariusz czy przekazując pieniądze)? Czy
        > daliście dom jakiemuś psu czy innemu zwierzakowi? Reagujecie jak dzieje się
        > krzywda zwierzętą w waszym otoczeniu? Możecie się wściekać na dziewczyne.
        > Tylko, że to nic nie daje. Za to pomoc chociaż jednemu zwierzakowi na pewno
        > przynosi jakiś efekt.
        >
        tak ,a ty?
        • czekoladka_84 Re: A co Wy robicie dla zwierząt? 25.08.06, 16:10
          tak ,a ty


          Mam psa ze schroniska.
          • simply_z Re: A co Wy robicie dla zwierząt? 25.08.06, 16:37
            mam 3 koty i psa,w tym jeden przez kogoś został porzucony chory ale
            wyleczylismy go.No to co licytujemy sie dalej?;)
            • czekoladka_84 ???????? 25.08.06, 16:49
              Aaaa kompletnie nie rozumiecie o co mi chodzi. No cóż. :/ Jeszcze raz napisze.
              A więc według mnie takie wyzywanie od k... itp. tej dziewczyny nie ma sensu. To
              nic nie da. Jeżeli faktycznie skatowała psa, to powinni się nią zająć
              psychiatrzy albo powinna być pod kontrolą. Jest mi jej żal w pewnym sensie. Nie
              wiem czyja to wina, czy rodziców czy może genów, że ona jest psychopatką. Co do
              zwierząt to na pewno nie pomoże im to, że sobie pobluzgacie na forum. Za to
              może lepiej wspomóc jakieś schronisko czy dać dom zwierzakowi. Zrobić coś
              konkretnego, a nie pisać brednie na forum typu, że "zabiłabym tą k..." czy coś
              w tym stylu.
              • ania.downar Re: ???????? 25.08.06, 18:20
                No ludzie.... powoli wychodze z nerw...
                Czy Wy naprawde myslicie, ze 18-letnia dziewczyna wziela lopate i walila psa po
                glowie, poki przestal sie ruszac????

                Jesli juz tak bylo, CZEGO NIE WIEMY NA PEWNO, to byl to pewnie jej ojciec,
                brat, kuzyn, sasiad, mniejsza o to. Raczej nie ona. Jej wina w najgorszym
                wypadku sprowadzi sie do tego, ze psa nie obronila lub namawiala do czynu (a
                nie wierze, ze ojciec zezna na jej niekorzysc). A jak znam zycie to pewnie
                ojciec zobaczyl, co do domu sprowadzila, ochrzanil ja i "zalatwil sprawe", zeby
                nie wpedzac sie w koszta. Oczywiscie spekuluje i mam nadzieje, ze po prostu
                stwierdzili, ze pies sie meczy i postanowili go uspic.

                O czym Wy tu w ogole piszecie? Zachowajcie troche zdrowego rozsadku, do
                cholery...
                • marisa_tomei Re: ???????? 25.08.06, 21:33
                  ania.downar napisała:

                  > No ludzie.... powoli wychodze z nerw...
                  > Czy Wy naprawde myslicie, ze 18-letnia dziewczyna wziela lopate i walila psa
                  po
                  >
                  > glowie, poki przestal sie ruszac????
                  >
                  > Jesli juz tak bylo, CZEGO NIE WIEMY NA PEWNO, to byl to pewnie jej ojciec,
                  > brat, kuzyn, sasiad,


                  To Ty jeszcze nie znasz najnowszych wiesci!!
                  Okazalo sie, ze psa zabili dziennikarze na spolke z weterynarzem z Koziej
                  Wolki!! A teraz najwazniejsze: Tepe narzedzie znaleziono w okolicach siedziby
                  milosnikow psow i byla to GŁOWA jednego z nich.
                  • ania.downar Re: ???????? 27.08.06, 13:32
                    :-))))
      • maialina1 petycja o zaostrzenie kar 25.08.06, 16:59
        czekoladka_84 napisała:


        >
        > Ps. A tak w ogóle to może skoro tylu ludzi to oburza, to może wysłać jakąś
        > petycje internetową do ministra sprawiedliwości, żeby zaostrzyć kary za
        > znęcanie się nad zwierzętami?


        Kary sa bardzo ostre. Prawo jest. Tylko egzekwowanie prawa szwankuje.
    • zeberdee24 Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 24.08.06, 21:23
      "Miał wolę życia"... co za idiota to napisał - zwierzę to tylko zwierzę, nie ma
      woli życia, po prostu boli je i cierpi, ale jakiś zasrany "obrońca zwierząt"
      musi polepszyć sobie samopoczucie i kombinuje jak tu uszczęśliwić chorego
      zwierza na siłę. Jakby od razu uśpili tego psa to byłoby lepiej.
      • marisa_tomei Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 25.08.06, 21:30
        zeberdee24 napisał:

        > "Miał wolę życia"... co za idiota to napisał - zwierzę to tylko zwierzę, nie
        ma
        > woli życia, po prostu boli je i cierpi, ale jakiś zasrany "obrońca zwierząt"
        > musi polepszyć sobie samopoczucie i kombinuje jak tu uszczęśliwić chorego
        > zwierza na siłę. Jakby od razu uśpili tego psa to byłoby lepiej.


        Nie wiesz, ze dla takich fanatykow zycie psa jest ponad zyciem czlowieka? (Jak
        zreszta widac na zalaczonym obrazku-zmarnowali dziewczynie zycie przez swe
        urojone zwidy i sianie plot)
        Przeciez tam sa sami psychole na tym forum o psach. Malo brakuje, zeby
        zdrowaski zaczeli za psa odmawiac :DD
        • niebieska_wilczyca Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 26.08.06, 22:13
          Wyniki sekcji są już od poniedziałku. Z raportu wynika iż pies nie został
          uśpiony z całą pewnością. Został skatowany tępym narzędziem, prawdopodobnie
          łopatą. Poza tym, dziewczyna miała 20 lat. I nie sądze, ze byłby to dla takiej
          babki problem - zabic psa ktory sie nie bronil - choc oczywiście nie mowie ze
          zrobiła to ona - bo tego po prostu nie wiem. Co do uczuć zwierzecych - nie
          jestem naukowcem - ale uważam, że zwierzęta czują, jak najbardziej. Kot może
          nie jest tutaj najlepszym przykładem, jest taki "oschły" częstokroć, choć nie
          zawsze. Ale np. koń czy pies - są bardziej wylewne w okazywaniu uczuć -
          oczywiscie to moje zdanie. Zwierzęta posiadaja równiez wolę życia - osoba ktora
          wspomniała o tym że jej nie posiadają nigdy pewnie nie była w schronisku gdzie
          jedne psy walcza o lepszy byt, chcą się zaprezentować potencjalnym właścicielom
          jak najlepiej, a inne skulone w kącie, straciły już nadzieje na lepsze jutro i
          czekaja samotnie na swój cichy koniec. I patrza zdziwione kiedy się do nich
          podchodzi, kiedy ktoś się nimi interesuje... Ta historia to smutny przykład
          bezmyslności i okrucieństwa człowieka przez które kolejna istota musiała się
          tyle nacierpieć. Oby osobę odpowiedzialną za tą zbrodnie(!) spotkała zasłużona
          kara.
          Pozdrawiam miłośników zwierząt.
          • marisa_tomei Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 27.08.06, 13:55
            niebieska_wilczyca napisała:

            > Wyniki sekcji są już od poniedziałku. Z raportu wynika iż pies nie został
            > uśpiony z całą pewnością. Został skatowany tępym narzędziem, prawdopodobnie
            > łopatą. Poza tym, dziewczyna miała 20 lat. I nie sądze, ze byłby to dla
            takiej
            > babki problem - zabic psa ktory sie nie bronil - choc oczywiście nie mowie ze
            > zrobiła to ona - bo tego po prostu nie wiem. Co do uczuć zwierzecych - nie
            > jestem naukowcem - ale uważam, że zwierzęta czują, jak najbardziej. Kot może
            > nie jest tutaj najlepszym przykładem, jest taki "oschły" częstokroć, choć nie
            > zawsze. Ale np. koń czy pies - są bardziej wylewne w okazywaniu uczuć -
            > oczywiscie to moje zdanie. Zwierzęta posiadaja równiez wolę życia - osoba
            ktora
            >
            > wspomniała o tym że jej nie posiadają nigdy pewnie nie była w schronisku
            gdzie
            > jedne psy walcza o lepszy byt, chcą się zaprezentować potencjalnym
            właścicielom
            >
            > jak najlepiej, a inne skulone w kącie, straciły już nadzieje na lepsze jutro
            i
            > czekaja samotnie na swój cichy koniec. I patrza zdziwione kiedy się do nich
            > podchodzi, kiedy ktoś się nimi interesuje... Ta historia to smutny przykład
            > bezmyslności i okrucieństwa człowieka przez które kolejna istota musiała się
            > tyle nacierpieć. Oby osobę odpowiedzialną za tą zbrodnie(!) spotkała
            zasłużona
            > kara.
            > Pozdrawiam miłośników zwierząt.


            blablabla...nastepna osoba powtarzajaca plotki. Wejdz sobie na forum dogomania
            a dowiesz się, ze wyniki sekcji dopiero zostana podane :DDD LOL
            Ale Ty wiesz najlepiej, jasnowidz normalnie :D
        • simply_z Re: Ozzi - golden retriever zakatowany 27.08.06, 14:30
          Przeciez tam sa sami psychole na tym forum o psach. Malo brakuje, zeby
          > zdrowaski zaczeli za psa odmawiac :DD
          >

          Przeciez tam sa sami psychole na tym forum o psach.
          taaak ,ktos kto wzial psa ze schroniska jest psycholem niezłe,
          ps.mysle ,że prawdziwa Marisa Tomei jest mądrzejsza i posiada ciut lepsze
          poczucie humoru
Inne wątki na temat:
Pełna wersja