allerune
23.08.06, 17:48
Mam pytanie, często słyszę że mam strasznie wysokie wymagania odnośnie kobiet.
Szczególnie w dyskusjach sieciowych (gdy nie widzę rozmówczyni) często słyszę
"phi, to dlatego jesteś sam". Mi się wydaje, że nie jest tak źle... ale może
się upewnię :) Oto krótka charakterystyka wymagań:
Intelektualne:
Iteligencja na poziomie powyżej przeciętnej, raczej wyższe wykształcenie (albo
w trakcie), w miarę szerokie horyzonty i ciekawość świata
Duchowo:
dobry, kochany i układny człowiek, który potrafi ustąpić, ale też czasem
kopnąć mnie w dupę (jak sobie zasłużę ;), wierna, ale nie cicha myszka, która
wszystkie tłumi w sobie zamiast mówić o problemach, wolna od demonów
przeszłości, które mogłyby zniszczyć przyszły związek
Fizycznie:
Szczupłe i zgrabne ciałko, ładna buźka, jędrny biust b (no ew. ciut większy;))
i brak celulitu, ale nie musi to być typ, który przyciąga każdego, nie musi
ubierać się w najmodniejsze ciuchy ani spędzać w solarium pół zimy, no i
dobrze jakby była otwarta na sprawy zmysłowości i seksu (ale bez przebiegu 200
000 km) :P
Społecznie:
ktoś zaradny na tyle, że nie szuka faceta jako jedynego potencjalnego źródła
utrzymania (gdy straci garnuszek rodziców), bez przesadnej religijności i
nacisku na ślub i dzidziusia w określonym terminie, żeby nie głosowała na PIS,
LPR albo innych oszołomów :)
no i najważniejsze, żeby nie paliła!
Myślę że wiele jest dziewczyn, które są takie jak tu napisałem, niestety
większość, które spotkałem były już zajęte, do reszty ustawiały się kolejki...
a ja nie lubię tłumów.
Nie chcę rezygnować z rzeczy które są dla mnie ważne, jako cenę za bycie z
kimś. A może nie mam racji? Proszę o wypowiedzi :)