Szczerze mówiac...

25.02.03, 19:24
Brakuje czegos na tym forum, nie uwazacie? Mianowicie brakuje - mnie
osobiscie - dyskusji - takiej prawdziwej, rzeczowej dyskusji, walki na
argumenty, najlepiej popartej jakas wiedza, opcji, emocji, czegos
mocniejszego niz docinki wzajemne stron lubiacych sie i nie lubiacych.
Ostatnie miesiace na Kobiecie to utarczki (co za bezndziejne slowo), ataki,
najazdy na i od Pajdeczki, zapomniane pigulki anty, zdrady i jakies inne
glupotki. Nie mowie ze to jest zle, to fajne tez jest, ale przydalby sie raz
na jakis czas porzadny temat do ostrej, emocjonujacej, na pewnym poziomie
zachowanej - wymiany zdan, pogladow, argumentow. Moze ktos ma jakis nie
zwiazany z sym- i antypatiami forumowymi, niepresonalny temat w zanadrzu, cos
co rozruszaloby nasze szare komorki? (nie ukrywam ze szczegolnie licze na
Matreka, Lene i kilka innych osob) Pozdrawiam z zimowego miasteczka mojego
rodzinnego, bo chwilowo jestem w ojczyznie, Wasza czerwononosa Renia
    • Gość: anE Re: Szczerze mówiac... IP: *.acn.waw.pl 25.02.03, 19:33
      watek Twojego typu pojawia sie na forum co jakis czas i dla mnie osobiscie -
      jest beznadziejny, bo zamiast sama napisac cos sensownego, co wywola burze
      dyskusji, emocji i postow, liczysz na Materka i Lene, bo tylko oni sa w stanie
      cos takiego osiagnac.. gratulacje!

      a co do dyskusji na forum - to jak nie zmienilam swojego zdania i bede
      powtarzac do znudzenia, ze kazdy (na nieszczesie nawet Ty) moze pisac tu ile
      chce, co chce i na jaki temat chce.. wiec kolo sie zapetla
      • reniatoja Re: Szczerze mówiac... 25.02.03, 19:37

        • Gość: anE Re: Szczerze mówiac... IP: *.acn.waw.pl 25.02.03, 19:45
          po prostu irytuje mnie cos takiego, ze ktos narzeka tylko dlatego, ze INNI sie
          nie postarali.. ze nie napisali, ze sie nie wysilili, skoro jestes uczestniczka
          forum, to w pewnym stopniu je tworzysz.. i skoro wiesz, jaki watek jest
          ciekawy, to dlaczego sama nie zaproponujesz czegos ciekawego? (pytanie
          retoryczne)
          • reniatoja Re: Szczerze mówiac... 25.02.03, 19:53
            Wybacz, ale nie zrozumialysmy sie. Nie narzekam - mowie tylko, ze czegos mi
            brakuje, rownoczesnie zaznaczajac (przeczytaj uwaznie), ze to co jest - jest
            fajne, mile, sympatyczne. Nie znaczy jednak, ze nie mogloby zostac poszerzone
            (a wiec wcale nie - zastąpione) czyms wiecej. Wiem, ze moze niefortunny ten
            watek zalozylam, spodziewalam sie tego zreszta piszac go, ale postanowilam
            zaryzykowac. Szczerze mowiac zyje w pewnym marazmie, szarzyznie, codziennosc
            mnie nie kręci tak jak dawniej, sama niewiele potrafie z siebie wykrzesac,
            nawet na zlosliwosci nie stac mnie ostatnio, mam zastoj, zeby nie powiedziec
            regres. Chwilowy, ale jednak. Zreszta dlatego szukam czegos wiecej w necie -
            tak mi sie wydaje. Nie znajdujac - wyrazam niedosyt, narazajac sie na hasla w
            stylu "ty niestety tez masz prawo pisac na tym forum".
            • Gość: anE Re: Szczerze mówiac... IP: *.acn.waw.pl 25.02.03, 20:00
              ja na odwrót, ostatnio jak mi sie cos nie podoba, bez ogrodek zaczynam prosto z
              mostu, co mysle..

              wiec bez urazy.. ale po prostu wydaje mi sie, ze kazdy moze wymyslec ciekawy
              watek, tylko inni moga go zj..ac, bo albo dyskusja pojdzie innym torem, niz
              autor watku planowal, albo ktos napisze, ze to juz bylo.. wiec nie ma senu
              dyskutowac dalej, wszystkie ciekawe watki byly juz obgadane.. (z czym sie nie
              zgadzam)..

              pozdrawiam
            • vika411 Re: Szczerze mówiac... 25.02.03, 20:06
              reniatoja napisała:

              > Wybacz, ale nie zrozumialysmy sie. Nie narzekam - mowie tylko, ze czegos mi
              > brakuje, rownoczesnie zaznaczajac (przeczytaj uwaznie), ze to co jest - jest
              > fajne, mile, sympatyczne. Nie znaczy jednak, ze nie mogloby zostac poszerzone
              > (a wiec wcale nie - zastąpione) czyms wiecej. Wiem, ze moze niefortunny ten
              > watek zalozylam, spodziewalam sie tego zreszta piszac go, ale postanowilam
              > zaryzykowac. Szczerze mowiac zyje w pewnym marazmie, szarzyznie, codziennosc
              > mnie nie kręci tak jak dawniej, sama niewiele potrafie z siebie wykrzesac,
              > nawet na zlosliwosci nie stac mnie ostatnio, mam zastoj, zeby nie powiedziec
              > regres. Chwilowy, ale jednak. Zreszta dlatego szukam czegos wiecej w necie -
              > tak mi sie wydaje. Nie znajdujac - wyrazam niedosyt, narazajac sie na hasla w
              > stylu "ty niestety tez masz prawo pisac na tym forum".
              Chcesz tematu do dyskusji?Prosze bardzo-wlaz do mojego watku.Pozdrowka:-)))))
    • aguszak Reniutka :))) 25.02.03, 20:32
      Renia :))
      A pamiętasz swoje koszule..? albo siedzenie w metrze dla swojej pociechy...?
      To były emocje - zdrowe i niezdrowe, co?
      Pozdrawiam serdecznościowo :)
      A jak tam w Grecji? Ciepło?
      P.S. Nie wiem, czy pamiętasz, ale ja to ta sama agniecha27 :)))
      • reniatoja Re: Reniutka :))) 25.02.03, 21:41

        • vika411 no bo renia ma racje!!!!!!! 25.02.03, 21:51
          reniatoja napisała:

          >
          >
        • matrek Re: Reniutka :))) 26.02.03, 02:43
          Nie te czasy Renia, nie ten klimat na Kobiecie. Od reformy forum przez adminów,
          Kobieta to już nie ta nasza stara znjoma.
          Ja sam żadko już zabieram głos w tym miejscu, a nie jestem jednyny w takiej
          sytuacji ze starych forumowiczów.

          Cholera, czasem już mi nawet maria2 mi brak ;))
    • Gość: miregal o rany sorry za ta tabletke anty ;) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.03, 22:05
      jakbym wiedziala ze tyle osob to sfrustruje i przywiedzie do mysli o ogolnym
      bezsensie forum to bym gdzie indziej zapytala,

      po prostu dosc pilnie potrzebowalam odpowiedzi
      • reniatoja Re: o rany sorry za ta tabletke anty ;) 25.02.03, 22:19
        Miregal, spoko, to byl tylko przyklad ;)
    • anahella Re: Szczerze mówiac... 25.02.03, 22:43
      Ojej, jest sezon ogorkowy. Ale co tam! Niedlugo wiosna, ludzie sie pozakochuja
      i beda mieli mnostwo kontrwersyjnych tematow. Nie ma co wymyslac takich tematow
      na sile, bo beda nienaturalne. pozdro
      • matrek Re: Szczerze mówiac... 26.02.03, 02:45
        Ten sezon ogórkowy trwa na Kobiecie już od wakacji ...
        • anahella Re: Szczerze mówiac... 26.02.03, 03:26
          Jak sie siedzi po nocy przy kompie, a nie spi, to jak maja fajne tematy do
          glowy przychodzic?;) pozdro
    • Gość: Dkenka na pewno....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 10:27
      no widzisz, dla mnie forum to miejsce, gdzie każdy może przyjść, poradzić się,
      ponarzekać, poszukać pomocy itd. Z tych wątków rodzą się utarczki, bo komus coś
      nie odpowiada tak jak mi np. kiedyś post chryste. Zaczęła się dyskusja, kłótnia
      itd. To są poglądy, ścieranie się różnych światów...Do tego aby wybrać
      konkretny tema są fora tematyczne lub prywatne, które możesz założyc sobie i
      poruszać na nim interesujące, mądre tematy. Ja studiowałam filozofię, także mam
      dosyć wyszukiwania tematów:), wolę te przyziemne, z ktrymi na codzień borykamy
      się, nie zawsze umiejąc sobie z nimi poradzić bądź zwierzyć najbliższym. Tu
      poznaję różne poglądy i myśli na sprawy ludzkie, codzienne ( o ile są to odp.
      szczere, nie ważne czy na plus czy na minus)...dostrzegam też z czym inni się
      borykają, na koniec pocieszając się że u mnie nie jest tak źle:)
Pełna wersja