plotka-jak sie bronić?

IP: 212.160.235.* 25.02.03, 22:32
Ludzie kochani,
Wyboraźcie sobie, że jest u nas w pracy pewna bardzo wredna, acz bardzo
sprytna osóbka, która jak sobie kogoś upatrzy (najczęściej kogoś kto stoi jej
na drodze na "szczyt") to potrafi w sposób bardzo sprytny tkać względem niej
nić plotkarską w tak wyrafinowany sposób, że ofiara w ciągu kilku miesięcy
spostrzega, że wokół niej robi sie pusto.
Najdziwniejsze jest to, że ludzie bardzo ufają tej osobie. Nikt nie
przypuszcza, jak w istocie bardzo neibezpieczny jest to człowiek, uważają ją
za osobę, spokojną, w porządku no i... świetnie poinformowaną.
Moja kolenżanka miała z nia pewną interesującą przygodę, której przytoczenie
byc może pomoże wam udzielic mi jakiejś sensownej rady. Moja koleżanka miała
to nieszcęście mieć niewyparzony język i coś powiedzieć tej małpie w tzw.
zaufaniu, czego mówić nie była powinna. Tamta natychmiast to rozgadała z
informacją, od kogo wie. Przypuszczam, że miało to na celu zdyskredytowanie
tej osoby w oczach innych, tak by do niej więcej nie docierały żadne
informacje. A Wy, jak myslicie?
Jednak najwazniejsze jest to, jak sie bronić przed osobą, która mówi o nas
kłamstwa innym, jak sie bronić przed komiś kto dysponuje zaufaniem innych i
jest świetnym manipultaorem, skoro samem jest sie manipultaorem żadnym (i nie
ma sie w tym kierunku żadnych "ambicji"), a przed oczernieniem kogokolwiek ma
sie potworne opory.
Jakie Wy znacie sposoby obronienia sie przed plotką?



    • anahella Re: plotka-jak sie bronić? 25.02.03, 22:35
      kiedys myslalam ze znam sposob na taka osobe. jak plotkara opowiadala ploty o
      innych to ja to skomentowalam nastepujaco: "duzo wiesz, masz wiec szerokie
      horyzonty". ludzie przysluchujacy sie zasmiali sie, a potem... odsuneli sie ode
      mnie. niektorzy potem powtorzyli mi co ona o mnie mowila. na taka chyba nie ma
      rady.

      A zauwazyliscie, ze to wlasnie plotkarze czesto powtarzaja takie zdanie: "ja
      sie nie zajmuje zyciem innych osob", "mnie plotki nie interesuja"
      • lastka Re: plotka-jak sie bronić? 26.02.03, 08:34
        anahella napisała:

        > kiedys myslalam ze znam sposob na taka osobe. jak plotkara opowiadala ploty o
        > innych to ja to skomentowalam nastepujaco: "duzo wiesz, masz wiec szerokie
        > horyzonty". ludzie przysluchujacy sie zasmiali sie, a potem... odsuneli sie
        ode
        >
        > mnie. niektorzy potem powtorzyli mi co ona o mnie mowila. na taka chyba nie
        ma
        > rady.
        >
        > A zauwazyliscie, ze to wlasnie plotkarze czesto powtarzaja takie zdanie: "ja
        > sie nie zajmuje zyciem innych osob", "mnie plotki nie interesuja"

        Tak, dokładnie. Sama jestem ostatnio tematem plotek i ploteczek na osiedlu. A
        to wszystko za sprawą tego że miesiąc temu po ponad 7 latach bycia z moich
        teraz już męzem zdecydowaliśmy się na ślub. Do tego zimą a kto chce brać zimą
        ślub? Żimą ślub boierze się tylko dlatego że jest się w ciąży. I właśnie tego
        typu sensacje docierają do mnie osatnio nawet już wprost się mnie pytali jak
        tam brzuszek czy już duży?
        Słyszałam też że byłam w ciąży i usunęłam i wiele wiele innych wiadomości...
        Smutne jest że te wstrętne babska wycierają swoje plotkarskie gęby innymi
        osobami a sami nie widzą siebie i swoich rodzin.
        Właśnie wczoraj po kolejnej porcji "nowinek" stwierdziłam że na klatce w
        tablicy ogłoszeń wywyieszę kartkę z prośbą żeby Panie plotkary zajęły się swoim
        życiem a nie moim.


        • matrek Re: plotka-jak sie bronić? 26.02.03, 11:35
          EDaruj sobie lastuś, spowodujesz jeszcze większą burzę w szklance wody
        • lyche1 Re: Poczekaj Lastka 2 lata 27.02.03, 19:47
          Jak nie urodzisz w tym czasie dziecka dołożą Ci że sie "wyskrobałaś" i teraz
          nie możesz mieć dzieci:((( A jak urodzisz np. po kolejnych siedmiu będą się
          zastanawiały czy to zapłodnienie in vitro czy efekt pielgrzymek na Jasną Górę (
          piszę to z autopsji - całe szczęście że osoba zainteresowana nie przejmuje się
          plotkami :)))
    • miregal o rany, besilnosc 25.02.03, 22:37
      ja z takimi osobami nie potrafie sobie zupelnie radzic, co najwyzej w
      marzeniach snuje jakies podle plany ;)

      trzymaj sie!
    • anula73 Re: plotka-jak sie bronić? 26.02.03, 07:53
      jednym ze sposobow jest rozdmuchanie plotki do absurdalnych rozmiarow. Gdy
      ludzie spostrzega bezsens historii przestana w to wierzyc. Albo drugi sposob -
      brzydszy - walczyc bronia plotkarza. Rozpowiedz wszystkim ze osoba ta strasznie
      duzo plotkuje i lepiej jej niczego nie powierzac a polowa z tych rzeczy to
      bzdury.
      • Gość: Lena Re: plotka-jak sie bronić? IP: 80.48.96.* 26.02.03, 10:26
        Mam wrażenie,że autorka wątku opisała już kogoś kto innej w wielkiej tajemnicy
        powiedział coś co ta osoba pewnie innej też w wielkiej tajemnicy. To jest
        właśnie sposób na roznoszenie plotek. Myslę,że ta niby pokrzywdzona była
        ogniwem w tym plotkarskim kręgu. Jesli liczy się na to,że samemu można
        plotkawoć a od innych żądać lojalności i utrzymania tajemnicy to właściwie
        trzeba zastanowić się nasd samym sobą.
        Ja stosuję zasadę, że nigdy za cudzymi plecami nie powiem nawet połowy tego co
        powiedziałabym w oczy. I mam się z tym dobrze. Plotek staram się nie słuchać. A
        jak coś usłyszę to patrzę na to przez palce. Miałam kiedyś pracownika-plotkarza
        i intryganta. Sama byłam nowa, więc on starał się "życzliwie" wprowadzić mnie w
        życie prywatne swoich kolegów. Zaczął od tego którego nie lubił i powiedział
        mi, że ten był się ożenił z panną z dzieckiem i jego najstarsze dziecko nie
        jest jego dzieckiem a tylko zaadoptownym. Patrząc facetowi prosto w oczy
        zapytałam czy on sam jest pewien,że jego dzieci są na pewno jego. Trzanął mi
        drzwiami ale plotek już z nawet nie miał zamiaru mi znosić. To robię zawsze i
        konsekwentnie.
        Prawdziwie plotki należy traktować z godnością tzn. w ogóle ich nie zauważać.
        Ślub brałam w styczniu /dostałam piękną włoską suknię z golfem i długimi
        rękawami więc mogła być tylko na zimę/, byłam młodziutka /niespełna 22 lata/
        więc wielu sądziło,że wpadłam. Na niegrzeczne czasem pytania
        odpowiadałam "jeszcze nic nie wiem o ciąży ale jak tylko będę wiedziała to
        pani/panu/tobie powiem pierwszemu, nawet przed mężem".
    • Gość: Dkenka skryta walka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 10:56
      Gość portalu: virgosurfer napisał(a):

      >to potrafi w sposób bardzo sprytny tkać względem niej
      > nić plotkarską w tak wyrafinowany sposób, że ofiara w ciągu kilku miesięcy
      > spostrzega, że wokół niej robi sie pusto.

      - najlepsza metoda porozmawiać z tymi osobami z którymi miało się dobry
      kontakt. To metoda skuteczna, wypróbowana. Okazuje się niekiedy, że Ci ludzie
      tak postrzegli już tę sytuację, że nawet nie chcieli o niej porozmawiać ze mną.
      No cóż, w pewnym sensie świadczy to też o tych ludziach, ale przecież to mi
      zależało na zmianie ich nastawienia. Czasami przeceniamy znajomych w pracy:)))

      Moja koleżanka miała
      > to nieszcęście mieć niewyparzony język i coś powiedzieć tej małpie w tzw.
      > zaufaniu, czego mówić nie była powinna. Tamta natychmiast to rozgadała z
      > informacją, od kogo wie. Przypuszczam, że miało to na celu zdyskredytowanie
      > tej osoby w oczach innych, tak by do niej więcej nie docierały żadne
      > informacje. A Wy, jak myslicie?

      - strasznie skomplikowane, nie zrozumiałam tej sytuacji, ale tak czy inaczej
      osoba niewinna, pozostanie nią jesli oczyści się z zarzutów.

      > Jednak najwazniejsze jest to, jak sie bronić przed osobą, która mówi o nas
      > kłamstwa innym, jak sie bronić przed komiś kto dysponuje zaufaniem innych i
      > jest świetnym manipultaorem, skoro samem jest sie manipultaorem żadnym (i nie
      > ma sie w tym kierunku żadnych "ambicji"), a przed oczernieniem kogokolwiek ma
      > sie potworne opory.
      > Jakie Wy znacie sposoby obronienia sie przed plotką?

      - nie trzeba mieć ambicji na manipultora, żeby umieć się bronić. Jeśli zależy
      mi na czymś to po prostu rozmawiam z osobami na których mi zależy. Z czasem
      taka osoba - manipulator, jak nazywasz traci ten kredyt zaufania i przy tym
      oczerniać jej nie trzeba. Mówić o sobie, o sytuacji faktycznej, nie oceniać tej
      która puściła wątpliwe informacje.
      >
      >
      >
    • Gość: Dkenka aha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 11:00
      jeszcze jedno. A od wszelkiego rodzaju prób wciągnięcia plotki nawet przez
      nabliższą kumpelę z pracy, chronić i trzymać się jak najdalej. Jak to jeden Pan
      Młynarski (choć trochę w innym kontekście) śpiewał "Róbmy swoje":). Na
      marginesie - nie przepadam za nim, choć teksty pro komunistyczne miał niezłe:)
      • Gość: Anton Prokomunistyczny Młynarski? IP: 195.94.207.* 26.02.03, 11:07
        Gość portalu: Dkenka napisał(a):

        > Młynarski (choć trochę w innym kontekście) śpiewał
        "Róbmy swoje":). Na
        > marginesie - nie przepadam za nim, choć teksty pro
        komunistyczne miał niezłe:)

        A to ciekawe! Nie słyszałem jeszcze o jego
        prokomunistycznych tekstach. Które to?
        • Gość: Dkenla sorry:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 11:24
          >
          > A to ciekawe! Nie słyszałem jeszcze o jego
          > prokomunistycznych tekstach. Które to?

          - ups sorry, to efekt jednoczesnego pisania na forum i pracowania nad
          tekstem:) pr-owym. Anty komunistyczne rzecz jasna:)
    • frisky2 Re: plotka-jak sie bronić? 26.02.03, 11:26
      olac
      • lastka Re: plotka-jak sie bronić? 27.02.03, 12:35
        frisky2 napisała:

        > olac

        Ale czasami frisky ta plotka bywa bardzo bolesna i trudno ją tak sobie olać .


    • matrek Re: plotka-jak sie bronić? 26.02.03, 11:32
      Nic, spokonie siedzieć cicho i dobrze robić swoje. Jeśli jesteś w porządklu, to
      cnota sama się obroni, a gdy miarka się przeleje, fala zdmuchnie tę osobę, z
      tym większym hukiem i m wyżej zaszła.
    • Gość: małgosia Re: plotka-jak sie bronić? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 11:39
      olać -łatwo się mówi. Ale jak dociera do Ciebie, że np. mąż Cię zdradza
      (nieistotne, ze tak nie jest, ona wie lepiej), to ciężko jest olać
    • glonik Re: plotka-jak sie bronić? 26.02.03, 11:50
      Olać. A na informację o zdradzającym mężu odpowiedzieć: sama mu tę ostatnią
      kochankę znalazłam, bo poprzednia klasy nie miała i mnie kompromitowała. Kazdy,
      kto próbuje wyjaśniać, tłumaczyć, stawia w głupiej sytuacji "nie jestem
      wielbłądem". Pozdr.
      • Gość: gosia Re: plotka-jak sie bronić? IP: 194.9.223.* 27.02.03, 12:23
        glonik napisała:

        > Olać. A na informację o zdradzającym mężu odpowiedzieć: sama mu tę ostatnią
        > kochankę znalazłam, bo poprzednia klasy nie miała i mnie kompromitowała.
        Kazdy,
        >
        > kto próbuje wyjaśniać, tłumaczyć, stawia w głupiej sytuacji "nie jestem
        > wielbłądem". Pozdr.
        Niezly pomysl. Mozna tez samemu puszczac plotki na swoj temat i wtedy ma sie
        spokoj. Ja tak robie ;-) Mozna tez sprawdzic jak szybko dotra do Ciebie ;-)

        Gosia.
        • Gość: kamila Re: plotka-jak sie bronić? IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 14:42
          jak to sprawdzić, jak szybko dotrą do ciebie?
          ktos ci będzie mówił, jakie plotki o tobie krążą?
          kiedys słyszałam o czymś takim, jak puszczanie wici. Czy to o to chodzi?
          • Gość: Agata Re: plotka-jak sie bronić? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 15:02
            :-))))) serio ta metoda z puszczaniem plotek o sobie sprawia mnostwo radosci i
            potrafi takiego plotkarza wpuscic. Jak wiesc wroci, mozna sie serdecznie usmiac
            i wyjasnic skad sie wziela - przy nastepnej akcji niewiele osob wezmie kolejna
            serio. Najlepiej wymyslic cos skrajnie absurdalnego, ludzie potrafia uwierzyc w
            niewiarygodne rzeczy.

            pozdr

            PS. a jak sie nie chce, zeby jakas informacja krazyla po swiecie, to nie nalezy
            jej opowiadac.
            • anula78 Re: plotka-jak sie bronić? 27.02.03, 17:25
              a jaka plotke o sobie np puscilas?
    • Gość: seledynowa nie znam lepszego niż... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 20:13
      ...z pełną szczerością, naiwnie, głosno i otwarcie w obecnosci innych osób
      zagrac wprost i zapytać serdecznie Wrednotę:
      "Dlaczego opowiadasz innym, że ja....., przeciez to nie jest prawda. Masz w
      tym jakiś cel? Jaki?"

      Żeby taka KONFRONTACJA była skuteczna muszą byc spełnione nastepujące warunki:
      a) osoby obecne słyszały plotę od Wrednoty,
      b) oplotkowywanie jest świeżą sprawą, tak że pamięta się jeszcze fakty
      prawdziwe i kto zaczął mieszać

      A tak swoją droga, trzeba mieć psychike samobójcy,albo byc niepoczytalnym, żeby
      w obecności Wrednoty zwierzać się, plotkować o innych, a nawet wymieniac
      poglądy.
      sel
      • ania_powers Re: nie znam lepszego niż... 28.02.03, 01:25
        sie zgadzam i potwierdzam, zamyka pysk Wrednocie rewelacyjnie, wyprobowane!
      • niedzwiedziczka Popieram! To zamyka usta plotkarzowi! ntx 28.02.03, 10:19

Inne wątki na temat:
Pełna wersja