yes22 27.08.06, 09:25 ogarne się, doprowadzę do użyteczności i w te pędy do parku, na ławeczkę, poczytać książeczkę, bo taka pogoda hmm... Często wam się zdarza ot tak sobie samej, dla siebie wybyć na samotny relaksik? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hugolinka Re: A jaa.... 27.08.06, 09:44 teraz juz nie bardzo mam na to czas. ale kiedys owszem:) Odpowiedz Link Zgłoś
beberebe Re: A jaa.... 27.08.06, 09:44 bardzo rzadko ale za to bardzo lubię sama spedzać czas w domu Odpowiedz Link Zgłoś
yes22 Re: A jaa.... 27.08.06, 09:47 Heh, ja chyba mam za duzo czasu w domu, dlatego ciągnie mnie gdzieś poza ognisko domowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
beberebe Re: A jaa.... 27.08.06, 11:16 ja ostatnio stałam się domatorką głownie dlatego że nie mam zbyt wielu znajomych w swoim miescie i nawet nie mam gdzie sama pójść - park dość daleko koło domu nie ma gdzie spokojnie posiedziec pomyśleć, żadnych ławek, drzew, zieleni Odpowiedz Link Zgłoś
yes22 Re: A jaa.... 27.08.06, 11:54 Niestety mam to samo, że zbyt wielu znajomych nie mam, w większości mają swoje rodziny i brak czasu na rozrywki, na jakie ja moge sobie pozwolić. Dlatego pozostało mi organizowanie sobie czasu we własnym zakresie ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: A jaa.... 27.08.06, 12:26 Taaaak, pokłócić się z rodzina, nawymyślac psu, wygarnąć kotu, strzelić w ucho kanarka, nasikać rybkom do akwarium, trzasnąć drzwiami, wsiąść na rower i przed siebie! :))) I jechać tak przez park słysząc tłukące się w głowie problemy, które juz niestety niczego innego poza tłuczeniem się o wewnętrzną strone czaszki nie mogą zrobić, bo mamy je kompletnie gdzieś. Teraz istotne jest tylko, czy będzie lało, czy nie bedzie oraz czy strzeli kiszka, czy też nie. No i to piwko nad Wisłą ... no, może jeszcze laski opalające się na trawce, ale w ich stronę jednak nie patrzymy, bo nie po to się wyrwaliśmy z domu na wolność, żeby teraz zaraz popadać w nowe kłopoty :)))))))))))))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: A jaa.... 28.08.06, 14:28 taaak... to pomaga.... co prawa po powrocie człowiek uświadamia sobie, że nie ucieknie od siebie, że nie zmieni świata i ludzi, że dopóki nie zmieni czegoś w sobie, nie poukłada, nie nabierze dystansu, jego problemy wrócą... powroty po ucieczkach bywaja bolesne, ale dają nadzieję.... Odpowiedz Link Zgłoś
yes22 Re: A jaa.... 27.08.06, 17:52 Wiesz, zalezy od humoru... Kiedyś wogóle nie wyobrażałam sobie jak mogę samej wybrac sie na zakupy, posiedzieć w praku i nawet nie czytając książki pogapić się przed siebie albo kino, teraz to się zmieniło, zauwazyłam, że robienie takich rzeczy samej sprawia mi dużo przyjemności, bo nigdy nie musze na nikogo czekać, a jak mam ochote wracac do domu to po prostu to robię :) A w domu, jak to w domu, zawsze coś jest do zrobienia, tylko to taka rutyna i nudaaa, ale lubię dłubac się z mulinami to moja cicha pasja ;) Nasikać do akwarium niestety nie mogę, bo nie mam akwarium a na opalające się laski raczej nie lubie patrzeć, bo bardziej interesują mnie opalający się faceci ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: A jaa.... 27.08.06, 17:58 ja mam blisko domu Odre, nie jest to co prawda morze i plaza;) ale trawka, ladny duzy park i szeroka sciezka wzdluz walu, milo posiedziec i popatrzec jak zachodzi slonce, a obok pyyyszna lodziarnia Odpowiedz Link Zgłoś
beberebe Re: A jaa.... 27.08.06, 18:08 super, brakuje mi blisko takich miejsc, mam Wisłę ale troche daleko do niej Odpowiedz Link Zgłoś
bezzasadnie Re: A jaa.... 28.08.06, 15:29 dawaj namiary na lodziarnię:). miasto jest mi dobrze znane, ale miejsc z pięknymi wałami nadodrzanymi i zachodami słońca jest tu wiele. pozdrawiam z poburzowego wro:). Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: A jaa.... 28.08.06, 16:33 bezzasadnie napisała: > dawaj namiary na lodziarnię:). miasto jest mi dobrze znane, ale miejsc z > pięknymi wałami nadodrzanymi i zachodami słońca jest tu wiele. pozdrawiam z > poburzowego wro:). hehehe Zawalna oczywiscie:) Odpowiedz Link Zgłoś
bezzasadnie Re: A jaa.... 29.08.06, 23:38 aaa. muszę się wreszcie wybrać na słynne lody z zawalnej. choć to kawałek ode mnie jednak i pora już chyba nie ta, niestety. (pierwszy jesienny katar) Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: A jaa.... 29.08.06, 23:42 to najlepsze lody, aby bolu gardla nie zlapac;) ja jem je dwa razy w tygodniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
bezzasadnie Re: A jaa.... 30.08.06, 11:42 zobaczymy, zobaczymy. a te z rydygiera znasz? ja uwielbiam slonecznikowe, niesamowita rzecz. i makowe rowniez. ach! Odpowiedz Link Zgłoś
kicienka A na moj gust... 28.08.06, 16:42 yes22 napisała: "...ławeczkę...książeczkę...relaksik" ...piescisz sie troche za duzo :). Pozdrowionka i papatki, k. Odpowiedz Link Zgłoś
walnientaenta Re: A na moj gust... 28.08.06, 17:18 jaki ku..e relaksik, do roboty! ale już ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yes22 Re: A na moj gust... 28.08.06, 18:31 oj pieścisz pieścisz, przy niedzieli wszystko dozwolone ;) a poza tym odwiedził mnie 4letni chrzesniak i mi sie udzieliło, heh a dzisiaj koniec radości, czas pracy nadszedł pzdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
kariss Re: A jaa.... 29.08.06, 23:44 wczoraj skończyłam wcześniej prace i poszłam sama do kina...bardzo miłe Odpowiedz Link Zgłoś