zainspirowana watkiem na forum o urodzie

26.02.03, 11:20
Na forum o urodzie pojawil sie watek pt totalny kicz, gdzie dziewczyna
opisuje (jej zdaniem) kicz. Przykladowo ubranie szpilek i puchowej kurtki,
duza opalenizna rodem z solarium, ktos dopisal za duzo tuszu albo czarne
odrosty po farbowaniu na blond.
Juz kiedys mialam ochote zalozyc watek o tzw powszechnym obcinaniu i
komentowaniu, czyjegos sposobu ubioru, czy makijazu. Zauwazylam, ze jest to
zwyczaj kultywowany w naszej ojczyznie z pokolenia na pokolenie (mam na mysli
kobiety, bo mezczyzni raczej nieczesto sie zdarzaja). Sama bylam ofiara
tej "tradycji", poniewaz jako nastolatka mialam kompleksy na punkcie swoich
nog nigdy nie ubieralam mini, z obawy przed wysmianiem...Wiele lat minelo nie
mieszkam w Polsce, tu gdzie jestem nikt nie zwraca uwagi na takie bzdety,ja
rowniez przestalam o tym myslec - na marginesie nie jestem w USA. Mimo
wszystko kiedy jade do Polski to czuje sie obserwowana i zastanawiam sie czy
cos jest nie tak. Mam pytanie do OBSERWATOREK-KOMENTATOREK, dlaczego to
robicie?
    • agick ha.. 26.02.03, 11:24
      dobre pytanie...
      może dlatego, że więksość naszego społeczeństwa jest zakompleksiona jak Ty
      przed wyjazdem..?

      a może dlatego, że trochę w nas polakach dulszczyzny (czytaj kołtuństwa)..?
      • rose2 Re: ha.. 26.02.03, 11:39
        Dla mnie jest to problem bardziej zlozony, bo kompleks nog mozna miec zawsze,
        ale dlaczego ma mnie to powstrzymywac od ubrania spodniczki, ktora mi sie
        podoba, jedynym argumentem jest wlasnie to wysmianie, ktorego sie obawialam.
        To tylko taki jeden przyklad, raczej malo istotny.
        Mozna tu przytoczyc inne przyklady, kiedys jakis Pan napisal tu na forum o
        kobietach z "wasikiem". Nawolywal do golenia,poniewaz Jemu sie niedobrze
        robilo. Mozna byloby wyliczac i wyliczac...
        • goga.74 inny przyklad 26.02.03, 11:45
          tez bodajze z Urody. Jakas panna znalazla stronke ze zdjeciami gwiazd- jedno
          zdjecie z reklamy lub filmu, drugie robione bez makijazu w taki sposob, zeby
          osoba wygladala niekorzystnie. Roznice byly spore, zwlaszcza w przypadku gwiazd
          troche starszych (zmarszczki). Jaka byla radosc na forum, ze one tak naprawde
          sa takie strasznie brzydkie;-)
          Moze agick ma racje - to wynika z kompleksow?
          • Gość: julita73 Re: inny przyklad IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 20:46
            goga.74 napisała:

            > tez bodajze z Urody. Jakas panna znalazla stronke ze zdjeciami gwiazd- jedno
            > zdjecie z reklamy lub filmu, drugie robione bez makijazu w taki sposob, zeby
            > osoba wygladala niekorzystnie. Roznice byly spore, zwlaszcza w przypadku
            gwiazd
            >
            > troche starszych (zmarszczki). Jaka byla radosc na forum, ze one tak naprawde
            > sa takie strasznie brzydkie;-)
            > Moze agick ma racje - to wynika z kompleksow?

            Pamietam tamten wątek.Najbardziej ubawiło mnie to, że dziewczyny z zadowoleniem
            komentowały wyglad gwiazd bez makijażu.Rzeczywiscie, niektore wyglądały
            fatalnie, i to było wielkim pocieszeniem dla Pań na Forum .Nie trzeba chyba
            komentować czemu dziewczyny z takim zapałem komentowały "niewyjsciowe" zdjęcia
            aktorek...
        • agick rose.. 26.02.03, 11:48
          to, o czym piszesz jest według mnie właśnie przejawem kompleksów osoby, która
          takie opinie wyraża.
          osoba zdrowa pod względem samego siebie raz, że ubiera się jak sama ma ochotę a
          dwa, nie dręczy innej osoby natrętnym spojżeniem lub głupim komentarzem.

          problem złożony bo dotyczy społeczeństwa - potrzeba nam polakom czasu na
          znormalnienie. bo z całą pewnością do końca nie jesteśmy normalni - ale nie
          tylko my droga rose. to samo jest i w innych krajach "mocno religijnych".
          • rose2 Re: rose.. 26.02.03, 11:57
            A co z facetami, krytykujacymi kobiece wasiki, czy to tez wynika z kompleksu?
            Na punkcie czego?
            • agick Re: rose.. 26.02.03, 12:33
              z kompleksu jak najbardziej. faceci, któzy boją się odrzucenia przez kobietę są
              dużo bardziej skłonni do wyrażania negatywnych opinii o kobietach ogólnie.
              robią to dlatego, że sami mają zaniżoną samoocenę.. więc lepiej przywalić
              przeciwnikowi (ogłuszyć go tekstem, spojżeniem) niż pozowlić być krytykowanym
              samemu.
        • Gość: kropeczka do Rose IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.03, 19:30
          rose2 napisała:

          > Dla mnie jest to problem bardziej zlozony, bo kompleks nog mozna miec zawsze,
          > ale dlaczego ma mnie to powstrzymywac od ubrania spodniczki, ktora mi sie
          > podoba, jedynym argumentem jest wlasnie to wysmianie, ktorego sie obawialam.
          > To tylko taki jeden przyklad, raczej malo istotny.
          > Mozna tu przytoczyc inne przyklady, kiedys jakis Pan napisal tu na forum o
          > kobietach z "wasikiem". Nawolywal do golenia,poniewaz Jemu sie niedobrze
          > robilo. Mozna byloby wyliczac i wyliczac...


          ah jak ciesze sie, ze cie moj topik zainspirowal. pamietaj jednak, ze ja nigdy
          w zyciu nie wysmialam kogos za nie takie nos/nogi/wlosy itp.. uwazam to za
          chamskie i calkiem cie rozumiem, sama takiego zachowania nie lubie.
          czyzbys probowala tutaj, za sprawa aprobaty ze strony innych kobiet, sie
          dowartosciowac, to cos w rodzaju terapii grupowej ? Jesli ktos cie wysmiewa, to
          swiadczy to zle tylko i wylacznie o nim. moj topik to topik z przymruzeniem
          oka, nie uderzam w nikogo bezposrednio, krytykuje tylko nie ktore
          stroje/makijaze itp..
          p.s. zaloz jeszcze moze topik, kim jest ta wredna baba, ze ma czelnosc pisac na
          forum (publicznym jakby nie bylo) topiki, ktore wprawiaja cie w zlosc - bede
          juz calkiem szczesliwa !!
          p.s.2 widze, ze niektorzy ludzie nie widza tej cienkiej linii miedzy
          rzeczywistym swiatem a tym wirtualnym, i faktu, ze forum internetowe jest
          zbieranina spolecznosci netowej i kazdy ma prawo do wpisania swego zdania,
          jesli nie uraza czyjejsc godnosci i nie uderza w dana osobe typu "ewka jest
          glupia"
    • Gość: małgosia Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 11:30
      Masz rację. Tylko zapewne nie w kazdej sytuacji. Córce mojej koleżanki
      nauczycielka zwróciła uwagę na wyglad. I nie jest to nauczycielka, która się na
      nią uwzięła, nietolerancyjna, wredna baba. Po prostu uważa ( i zgadzam się z
      nią), że 13 letnia dziewczyna nie powinna do szkoły przychodzic z pępkiem na
      wierzchu , czarnymi pazurami i takimiż usteczkami.
      Myślę, że czasem trzeba mieć wyczucie , jaki wygląd pasuje, a jaki nie.
      Tolerancja tolerancją, ale chyba głupio iść do teatru w japonkach i w szlafroku.
      • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 11:42
        Nie chodzi mi o takie sprawy jak 13letnia dziewczyna "zmalowana jak diabel w
        szkole", czy szlafrok w teatrze. To nie zalicza sie do opisywanego przeze mnie
        tematu.
        • Gość: małgosia Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 11:46
          No dobrze, wobec tego nie należy się wtrącać. Aczkolwiek często mnie śmieszy
          brak samokrytycyzmu. Jeżeli kobieta wazy 90 kilo i paraduje po mieście w mini
          ledwo zakrywajacym majtki, to mnie to po prostu śmieszy. Sama mam wiele
          mankamentów urody, ale staram się ich przynajmniej nie eksponować, jeśli juz
          zatuszowac się nie da...
          • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 11:51
            No wlasnie, dlaczego ta 90cio kilogramowa kobieta nie ma prawa ubrac mini????
            Ma do tego pelne prawo i nie powinno to nikogo obchodzic. Samokrytycyzm, to
            wlasnie jest kompleks. Skad to sie bierze? Na pewno sie z tym nie rodzimy.
            • Gość: małgosia Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 11:55
              w sumie fakt
            • bebe.b Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 12:16
              Witam wszystkich!
              Chciałam prosić, aby nie mylić swobody do własnego stylu ubierania z poczuciem
              dobrego smaku i gustu. Oczywiście kobieta z nadwagą nie musi od razu się chować
              i chodzić w workowatych ubraniach, ale każdy z nas próbuje podkreślać dobre
              strony swojego wyglądu, a nie te najgorsze. I wcale nie uważam, że musi to być
              od razu związane z kompleksami a właśnie raczej z dobrym smakiem i estetyką.
              Równie dobrze gdyby to przenieść na grunt zachowania, nie moglibyśmy karać
              przestępców, bo przecież to ich sposób na siebie.
              Pozdrawiam.
              • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 12:19
                A mozesz podac definicje dobrego smaku i estetyki?
                • bebe.b Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 12:29
                  No w sumie faktycznie, co to jest dobry smak? jak pisałam swoją wypowiedź to
                  wydawała mi się logiczna, a teraz już zaczynam się zastanawiać ;o) W gruncie
                  rzeczy mnie się wydaje się się staram żeby było ze smakiem a i tak zawsze
                  znajdzie się ktoś kto łypnie na mnie krzywym okiem.
            • Gość: merkeerk Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 213.231.15.* 26.02.03, 12:19
              Przyznasz jednak że sa rzeczy na widok których zaczynasz sie śmiać (nie wazne
              co lub kto to jest)i tak właśnie z tą panią 90 kg. Ona ma prawo sie tak ubrać
              jesli czuje sie tak dobrze, ktoś ma prawo sie udusić ze śmiechu na jej widok, a
              ona znów ma prawo uznać go za kołtuna itp i iść dalej z podniesiona głową. To
              od niej zależy ile tak wytrzyma i na ile potrafi zmienić innych aby
              zaakceptowli taki właśnie jej wizerunek. Dopóki bez dyskusji zaakceptujemy, że
              tu czy tam 'wypada' pójśc jedynie w krawacie to bedzie tak jak opisujesz. Z
              mojego doświadczenia wynika że wystepowanie w krawacie ograniczam do minimum i
              tylko w pracy i dlatego też wszędzie gdzie indziej olewam konwencje wręcz z
              premedytacją i na prawde czyjakolwiek opinia spływa po mnie, bo dobrze wiem że
              wśród opiniodawców sa osoby które maja sobie za złe że poraz kolejny
              podporzadkowali sie stereotypowi.
              • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 12:36
                Wydaje mi sie jednak, ze nikt nie ma prawa sie udusic ze smiechu, na widok
                grubej kobiety w mini, czy pomalowanej ordynarnie, czy spalonej na solaruim,
                anorektyczki. Przykladowo dlaczego tradzik jest takim wielkim kompleksem?
                Kobiety probuja pudrowac, opalac sie na solarium, panowie troche mniej jakby
                przejmuja sie tym (tylko pozornie). Tak sie zlozylo, ze dopadlo mnie to calkiem
                niedawno (jakis wyprysk). Nie malowalam sie bo robilo sie gorzej. Moja
                kolezanka caly czas biadolila na ten temat wiecej niz ja, ze jakby jej sie tak
                zrobilo to by z domu nie wyszla. I caly czas mnie molestowala, jak ty wygladasz
                zrob cos z tym. Po jakims czasie minelo, oczywiscie przy pomocy dermatologa.
                Chodzi mi o to nastawienie, "z domu bym nie wyszla", "jak ja wygladam (nie jak
                modelka...)" co ludzie powiedza".
                • Gość: merkeerk Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 213.231.15.* 26.02.03, 13:27
                  Zaryzykuje tezę, że twój pryszcz był problemem wiekszym dla ciebie niz dla
                  twojej koleżanki i to dlatego tak cie to boli.Nie miej pretensji do ludzi, że
                  ci szczerze mówia co myślą, bo wtedy dowiadujesz sią o nich najwiecej.
                • drzazga1 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 13:28
                  rose2 napisała:

                  > Wydaje mi sie jednak, ze nikt nie ma prawa sie udusic ze smiechu, na widok
                  > grubej kobiety w mini, czy pomalowanej ordynarnie, czy spalonej na solaruim,
                  > anorektyczki. Przykladowo dlaczego tradzik jest takim wielkim kompleksem?
                  > Kobiety probuja pudrowac, opalac sie na solarium, panowie troche mniej jakby
                  > przejmuja sie tym (tylko pozornie). Tak sie zlozylo, ze dopadlo mnie to
                  calkiem
                  >
                  > niedawno (jakis wyprysk). Nie malowalam sie bo robilo sie gorzej. Moja
                  > kolezanka caly czas biadolila na ten temat wiecej niz ja, ze jakby jej sie
                  tak
                  > zrobilo to by z domu nie wyszla. I caly czas mnie molestowala, jak ty
                  wygladasz
                  >
                  > zrob cos z tym. Po jakims czasie minelo, oczywiscie przy pomocy dermatologa.
                  > Chodzi mi o to nastawienie, "z domu bym nie wyszla", "jak ja wygladam (nie
                  jak modelka...)" co ludzie powiedza".


                  O rany, jakbym moją mamę sprzed lat słyszała. Na szczęście w pewnym momencie
                  przestałam zwracać uwagę na te teksty (nie chodziło akurat o trądzik, bo tego
                  akurat nie miałam).

                  A koleżanka niech z domu nie wychodzi, skoro tak przykro jej na ludzi patrzeć,
                  to niech nie naraża psychiki na wstrząsy.
                  • Gość: norma_jean Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.saint 26.02.03, 13:49
                    Potwierdzę to, co większośc juz napisała. To wynika kompleksów, ale nie osób
                    komentujących (choć one też je mają, jak każdy) ale kompleksów Rose.
                    Jeżeli 90kg Pani idzie w mini i czuje się z tym dobrze, jest pewna siebie,to
                    cały świat pękać ze śmiechu, ona co najwyżej się uśmiechnie do tych pękających.
                    Tylko osoby o niskiej samoocenie będą się przejmować tym co myślą inni.
                    A Ci inni mają prawo do swoich opinii. Gdyby tylko prawili komplementy to byś
                    się nie obrażała, prawda?
                    • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 14:10
                      Moje "pryszcze" nie byly dla mnie zadnym problemem, byly natomiast dla mojej
                      kolezanki. Nie przejmowalam sie tym tak bardzo (sklamalabym gdybym napisala, ze
                      sie nie przejmowalam wcale), zaczelabym sie natomiast przejmowac gdyby sie na
                      mnie uporczywie gapiono i podsmiewywano, jesli nikt sie nie gapi ja po prostu o
                      tym nie pamietam. Piszecie, ze gruba kobieta gdyby byla pewna siebie to by sie
                      nie przejmowala parsknieciami smiechu w jej kierunku, a moze ona jest robotem?
                      Wydaje, mi sie, ze kompleksy to jedna rzecz a nietolerancja to druga rzecz,
                      nietolerancja czegos co odbiega od definicji pieknosci, dobrego gustu czy smaku.
                      Kiedys myslalam ze to pojecie "samokrytyki", jest czyms naturalnym, teraz mnie
                      to razi.
                      • Gość: melmire Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.abo.wanadoo.fr 26.02.03, 15:56
                        Masz racje Rose. Ostatnio jak bylam w Polsce, widzialam gruba dziewczyne, nie
                        zapasione tylko chyba genetycznie gruba. Ladnie ubrana, umalowana. Co nie
                        przeszkodzilo przechodzacemu facetowi odwrocic sie za nia i powiedziec GLOSNO "
                        ale gruba dupa". Jezeli do tej pory kompleksow nie miala, to teraz je ma. Fakt,
                        ze mam wrazenie ze tutaj gdzie jestem,ludzie nie komentuja, ani glosno, ani
                        mina cudzego wygladu. Chyba ze ewentualnie na plus, w celach podrywowych. Ja
                        zawsze jek przyjezdzam do Polski to jestem zadowolona z siebie, wyjezdzam pelna
                        kompleksow i watpliwosci.

                        PS moja reakcja na faceta bylo odwrocenie sie za nim i powiedzenie "ale
                        chamstwo" ale najchetniej bym mu morde skula (przepraszam za wyrazenie, ale
                        dokladnie opisuje moje uczucia)
                        • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 16:13
                          To czym piszesz jest przykladem skarajnego chamstwa. Naprawde zastanawiam sie
                          dlaczego tak jest?
                          • Gość: Joki Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 211.140.27.* 26.02.03, 16:53
                            Ale po co takie tłuste lochy mają paradować w mini czy w obcisłych spodniach?
                            To wygląda po prostu OBRZYDLIWIE, to jest nieestetyczne i niezgodne z żadnym
                            kanonem piękna. Tu nie chodzi o tolerancję tylko o DOBRY SMAK. Jeśli nie wiesz
                            co to jest dobry smak to wystawiasz świadectwo sobie i swoim rodzicom. Niedobre
                            świadectwo.
                            • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 17:07
                              A Ty jakie sobie wystawiasz swiadectwo? Tluste lochy no no...
                              • Gość: Joki Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 211.140.27.* 26.02.03, 17:22
                                Nie, ja po prostu prawdę mówię, zawsze. To tak trudno zrozumieć? Nie wszyscy
                                powinni jednakowo się odsłaniać na ulicy. Opasłe brzuszyska czy nogi jak słupy
                                to nie jest przedmiot wart pokazywania.
                                • Gość: sagan Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.desy.de 26.02.03, 17:24
                                  maja jednak pelne *prawo* je pokazywac, czyz nie?
                                  i Tobie wara od tego prawa
                                  • Gość: Joki Re: do sagana IP: 211.140.27.* 26.02.03, 17:48
                                    Nie mają prawa bo to wstrętne po prostu!
                                    • sagan2 do Joki 27.02.03, 08:41
                                      kodeks i paragraf poprosze!!!
                                    • anahella Re: do sagana 27.02.03, 08:57
                                      A kim ty jestes zeby prawa ustalac Joki-Mojzeszu?
                                • Gość: melmire Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.abo.wanadoo.fr 26.02.03, 17:38
                                  Gość portalu: Joki napisał(a):

                                  > Nie, ja po prostu prawdę mówię, zawsze. To tak trudno zrozumieć?

                                  Sa takie okazje kiedy lepiej nic nie mowic, nieprawdaz? Ale skoro lubisz
                                  prawde : jestes chamem.
                            • anahella Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 27.02.03, 04:35
                              Gość portalu: Joki napisał(a):

                              > Ale po co takie tłuste lochy mają paradować w mini czy w obcisłych spodniach?
                              > To wygląda po prostu OBRZYDLIWIE, to jest nieestetyczne i niezgodne z żadnym
                              > kanonem piękna. Tu nie chodzi o tolerancję tylko o DOBRY SMAK. Jeśli nie
                              wiesz
                              > co to jest dobry smak to wystawiasz świadectwo sobie i swoim rodzicom.
                              Niedobre
                              >
                              > świadectwo.


                              A ty jak wygladasz? Nie masz zadnych mankamentow urody? Jestes skonczonym
                              pieknem? Wyrazenie tlusta locha dotknelo mnie osobiscie. Nie rozumiem po co
                              osoby uzywajace takich slow wchodza w dyskusje, od ktorej odstaja kultura. I to
                              jeszcze wypowiadajac sie o dobrym smaku. Hm... dobry smak to rowniez dobor
                              slow, prawda?
    • Gość: sagan Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.desy.de 26.02.03, 14:24
      dziekuje Rose za ten watek.
      jak kiedys na tym forum napisalam, ze nikomu nic do tego,
      czy ktomus wystaja "ohydne faldy tluszczu" ze
      spodni-biodrowek, to sie dowiedzialam, ze jestem
      upierdliwa, zapewne brzydka i w dodatku mam mnostwo
      kompleksow.
      widze, ze to samo probuja dopasowac i do Ciebie...

      ...zdrowa polska tolerancja...;)
      • Gość: merkeerk Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 213.231.15.* 26.02.03, 14:49
        A o czym ty tak na prawde piszesz. W jaki sposób sprawdzasz że zwały tłuszczu z
        czyichś biodrówek obchodza kogoś bardziej niż zeszłoroczny śnieg.
        • Gość: sagan Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.desy.de 26.02.03, 17:02
          Gość portalu: merkeerk napisał(a):

          > A o czym ty tak na prawde piszesz. W jaki sposób
          > sprawdzasz że zwały tłuszczu z czyichś biodrówek
          > obchodza kogoś bardziej niż zeszłoroczny śnieg.

          skad wiem? poniewaz zostal zalozony watek "te ohydne
          walki tluszczu", w ktorym uzywano sobie co niemiara na
          tych, ktore je maja ("to obrydlistwo", "tego sie powinno
          zabronic" itp...)
          a jak napisalam, ze nic im do tego (a juz na pewno wara
          od zabraniania), to dostalam po uszach...

          widze, ze teraz znowu...
          • anahella Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 27.02.03, 04:40
            > skad wiem? poniewaz zostal zalozony watek "te ohydne
            > walki tluszczu", w ktorym uzywano sobie co niemiara na
            > tych, ktore je maja ("to obrydlistwo", "tego sie powinno
            > zabronic" itp...)
            > a jak napisalam, ze nic im do tego (a juz na pewno wara
            > od zabraniania), to dostalam po uszach...

            Heh, to moze te osoby co protestowaly przeciwko faldom tluszczu powiedza mi jak
            SKUTECZNIE sie ich pozbyc? Bo ja swoje mam w genach. Mam zmienic geny? Eeeee
            nie dajmy sie zwariowac. Wszedzie sa takie osoby co maja do powiedzenia bardzo
            duzo na tematy.... o ktorych naprawde nic nie maja do powiedzenia. I stad te
            ataki na ciebie.
      • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 14:50
        No wlasnie, czy wystajace faldy komus robia krzywde, kto tym "pieknym i
        perfekcyjnym" daje prawo do debilnego gapienia sie, podsmiewania i krytykowania?


        PS. Poza tym, czy widzieliscie kiedys "polska babcie" w krotkich spodenkach w
        lecie?
        • Gość: merkeerk Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 213.231.15.* 26.02.03, 15:01
          Innym razem któras zapyta " Och ja wiem ze jestem zgrabna i powabna, ale jakiez
          to nietaktowne że sie na mnie wszyscy patrzą" Więc do jednych i drugich:
          ochłońcie ! Nie jestescie takie istotne aby zajmować komuś wiecej uwagi niż
          kudłaty pies w wełnianym ubranku.
    • Gość: Pola forum uroda jest lepsze od forum humorum :))))) nt IP: *.extern.kun.nl 26.02.03, 15:00

      • rose2 Re: jesli temat Cie przerasta 26.02.03, 15:04
        merkeerk czy jak tam sie zwiesz, to po prostu odpusc sobie i idz pogadac gdzie
        indziej.
        • Gość: merkeerk Re: jesli temat Cie przerasta IP: 213.231.15.* 26.02.03, 15:10
          Ja widze że bardzo chcecie same podrapac sobie te swoje ranki, wiec oczywiscie
          poprzyglądam sie tylko, bo ja raczej jestem ponad tematem i nijak sie nie
          mieszcze w twoim rozumowaniu. pa, pa pryszczaty słodziaczku
          • rose2 Re: jesli temat Cie przerasta 26.02.03, 15:13
            pa pa krotki penisku :o)
        • staua Re: jesli temat Cie przerasta 26.02.03, 15:27
          Temat jako taki jest interesujacy i rzeczywiscie swiadczy o naszej tolerancji
          wobec siebie samych i wobec innych, a to, czy nie obchodzi nas, jak inni nas
          widza, to nie sprawa kompleksow, ale raczej tzw. empatii. Do jakiego stopnia
          przejmujemy sie dobrym samopoczuciem innych ludzi? Ja mam z tym czesto problem,
          czasem mecze sie, zeby komus nie zrobic przykrosci w baaaardzo posredni sposob
          (i nie wiem, czy to polskie - jak wyjachalam, to sie tu u mnie nasililo, bo
          widze, ze w kraju, gdzie mieszkam, ludzie duzo bardziej zwracaja uwage na
          innych).
          Nawiasem mowiac, osoba, ktora rozpoczela ten watek na Urodzie, tez mieszka za
          granica, nie w Polsce, ale ona pisze wiele glupich tekstow pod roznymi nickami,
          ten mnie rowniez nie dziwi. Natomiast w jest w tamtym watku rowniez kilka
          rozsadnych wypowiedzi.
          • rose2 sprawy kulturowe 26.02.03, 15:48
            Staua piszesz, ze w kraju w ktorym mieszkasz ludzie zwracaja uwage na wyglad.
            Czy rowniez gapia sie i komentuja?

            Inny przyklad w liceum mialam kolezanke, ktora urodzila sie z powaznymi wadami
            (twarz, rece). Zawsze mowila, ze najlepiej czuje sie za granica (Niemcy,
            Francja) bo nie bylo tam upierdliwych spojrzen ludzi przypominajaych jej o
            kalectwie.
            • staua Re: sprawy kulturowe 26.02.03, 15:58
              Nie, chodzilo mi raczej o cos innego, juz abstrahujac od wygladu, ze ludzie
              MYSLA o tym, czy robia komus przykrosc (wlasnie np. gapiac sie i komentujac,
              ale tez np. nie myjac sie, chodzac boso w srodku zimy czy hodujac paznokiec u
              malego palca u reki). Nie gapia sie. Ale generalnie tutaj (Szwajcaria) ludzie
              nie zwracaja uwagi na mode, a jednoczesnie (jesli juz mowimy o ubieraniu sie)
              sa generalnie ubrani podobnie do siebie, bo chodzi im o czystosc i wygode, a
              raczej nie porownuja sie do innych i nie oceniaja innych pod tym katem. Trudno
              to wyrazic, sa tolerancyjni, jednoczesnie nie podkreslajac tego, ale wynika to
              rzeczywiscie takze z braku ciaglego porownywania siebie do innych.
              To prawda, ze wiele osob w Polsce zle sie czuje w swojej skorze...Znam tez
              pewna Norwezke, ktora chyba bardzo sie meczy bedac soba...ale to juz inny temat.
              Od komentarzy i uwag obcych ludzi dawno sie odzwyczailam, moze nie jestem w
              stanie juz odniesc sie dobrze do polskiej rzeczywistosci.
            • rose2 Re: chcialam jeszcze dodac 26.02.03, 16:01
              ze mieszkac na obczyznie mozna na rozne sposoby. Ja nie mam zadnych kontaktow z
              Polakami (znam tylko jednego, ale kontakty sa raczej sporadyczne). W srodowisku
              pracy nie ma Polakow i nie bylo. Moj narzeczony nie jest Polakiem. Tak wiec
              moje kontakty z rodakami sa ograniczone do rozmow z rodzina, przyjaciolmi,
              ktorzy zostali w kraju. Odwiedzam ich regularnie. To juz 5 lat jak wyjechalam,
              za malo aby zapomniec o zwyczajach, ale wystarczajaco dlugo aby zauwazyc
              roznice.
              Mozna rowniez zyc za granica w srodowisku polonijnym i wtedy to juz jest taka
              mala Polska na obczyznie. Nie wiem czy sie jasno wyrazilam.
              • rose2 Re: Ja tez mieszkalam w Szwajcarii :o) 26.02.03, 16:04
                Poltora roku w Zurichu. Tak, rozumiem teraz co mialas na mysli. Chcialabym tam
                wrocic kiedys ale do francuskiej zony np Lausanne ehh
                • staua Re: Ja tez mieszkalam w Szwajcarii :o) 26.02.03, 16:34
                  Ja miezkam od 4 lat (Bazylea/Zurich, wiec tez strefa niemiecka, ale
                  francuskiego nie znam), w maju sie wyprowadzam. Chyba mam podobna sytuacje do
                  Twojej - sporadyczne kontakty z Polonia, z rodzina i polskimi znajomymi coraz
                  rzadsze. Moj maz tez nie jest Polakiem. Polskie realia rozmywaja sie, niestety
                  (a moze to dobrze? Przyznam, ze programowo nie integruje sie z Polonia, bo
                  drazni mnie nieco), ale dzieki temu mam wrazenie, ze lepiej widze nie-polska
                  rzeczywistosc.
                  Wracajac do tematu, to czasem mysle sobie, ze ludzie np. w pociagu nie podobaja
                  mi sie. Ale - jak bylo juz powyzej- ja tez na pewno nie kazdemu sie podobam, a
                  za cene podobania sie innym nie przestane byc soba. A jak mnie cos drazni w
                  innych, to po prostu staram sie nie powtarzac tych "bledow" sama. I tyle.
              • tralalumpek Re: chcialam jeszcze dodac 26.02.03, 18:11
                rose2 napisała:

                > ze mieszkac na obczyznie mozna na rozne sposoby. Ja nie mam zadnych
                kontaktow z
                >
                > Polakami (znam tylko jednego, ale kontakty sa raczej sporadyczne). W
                srodowisku
                >
                > pracy nie ma Polakow i nie bylo. Moj narzeczony nie jest Polakiem. Tak wiec
                > moje kontakty z rodakami sa ograniczone do rozmow z rodzina, przyjaciolmi,
                > ktorzy zostali w kraju. Odwiedzam ich regularnie. To juz 5 lat jak
                wyjechalam,
                > za malo aby zapomniec o zwyczajach, ale wystarczajaco dlugo aby zauwazyc
                > roznice.
                > Mozna rowniez zyc za granica w srodowisku polonijnym i wtedy to juz jest
                taka
                > mala Polska na obczyznie. Nie wiem czy sie jasno wyrazilam.


                a jednak masz kontakt bo zaplatalas sie na polska strone. Z Twoich wypowiedzi
                niewiele pozytywnego na temat Polski wynika a jednoczesnie piszesz po polsku
                na polskiej stronie. Nie pomylilas sie przypadkiem wchodzac na polska strone?
                To samo mogla bym sie twojej poklaskiwaczki ze Szwajcarii spytac.
                I jeszcze jedno pytanie : czy ty jestes tolerancyjna? (jak widac po tekstach
                wyzej, nie awiec...?)
                • anahella Re: chcialam jeszcze dodac 27.02.03, 04:52
                  tralalumpek napisała:
                  > a jednak masz kontakt bo zaplatalas sie na polska strone. Z Twoich wypowiedzi
                  > niewiele pozytywnego na temat Polski wynika a jednoczesnie piszesz po polsku
                  > na polskiej stronie. Nie pomylilas sie przypadkiem wchodzac na polska strone?
                  > To samo mogla bym sie twojej poklaskiwaczki ze Szwajcarii spytac.
                  > I jeszcze jedno pytanie : czy ty jestes tolerancyjna? (jak widac po tekstach
                  > wyzej, nie awiec...?)

                  No niestety, Tralallumpku, ja musze przyznac racje dziewczynom ze Szwajcarii.
                  Mieszkam w Polsce, kocham ten kraj, ale kiedys mieszkalam we Francji.
                  Porownanie jest smutne. Po pierwsze jako ze mam nadwage to czesto slysze od
                  ludzi komentarze na ulicy, w wiekszosci chamskie. We Francji nigdy mi sie to
                  nie zdarzylo. W Polsce dziewczyna, ktora idzie po miescie trzymajac za reke
                  Murzyna albo Araba nazywana jest dziwka. Tam - nic takiego. W Polsce jak
                  wchodze do sklepu kupic jakis ciuch to pare razy slyszalam od sprzedawczyni
                  pogardliwym tonem, ze to nie jest sklep dla puszystych. We Francji jak w
                  sklepie nie bylo ciucha mojego rozmiaru, to ekspedientka mnie przepraszala.
                  Reakcje Polakow na Rosjan w Polsce sa chyba gorsze niz we Francji na inne
                  nacje. Bilans nie jest korzystny. Niestety, ale zeby zobaczyc nasze narodowe
                  wady to trzeba troche dystansu. Szwajcarzy czy Francuzi tez maja kupe wad, ale
                  nie o tym jest watek. pozdro
                • anahella Re: chcialam jeszcze dodac 27.02.03, 04:54
                  tralalumpek napisała:
                  > a jednak masz kontakt bo zaplatalas sie na polska strone. Z Twoich wypowiedzi
                  > niewiele pozytywnego na temat Polski wynika a jednoczesnie piszesz po polsku
                  > na polskiej stronie. Nie pomylilas sie przypadkiem wchodzac na polska strone?
                  > To samo mogla bym sie twojej poklaskiwaczki ze Szwajcarii spytac.
                  > I jeszcze jedno pytanie : czy ty jestes tolerancyjna? (jak widac po tekstach
                  > wyzej, nie awiec...?)

                  No niestety, Tralallumpku, ja musze przyznac racje dziewczynom ze Szwajcarii.
                  Mieszkam w Polsce, kocham ten kraj, ale kiedys mieszkalam we Francji.
                  Porownanie jest smutne. Po pierwsze jako ze mam nadwage to czesto slysze od
                  ludzi komentarze na ulicy, w wiekszosci chamskie. We Francji nigdy mi sie to
                  nie zdarzylo. W Polsce dziewczyna, ktora idzie po miescie trzymajac za reke
                  Murzyna albo Araba nazywana jest dziwka. Tam - nic takiego. W Polsce jak
                  wchodze do sklepu kupic jakis ciuch to pare razy slyszalam od sprzedawczyni
                  pogardliwym tonem, ze to nie jest sklep dla puszystych. We Francji jak w
                  sklepie nie bylo ciucha mojego rozmiaru, to ekspedientka mnie przepraszala.
                  Reakcje Polakow na Rosjan w Polsce sa chyba gorsze niz we Francji na inne
                  nacje. Bilans nie jest korzystny. Niestety, ale zeby zobaczyc nasze narodowe
                  wady to trzeba troche dystansu. Szwajcarzy czy Francuzi tez maja kupe wad, ale
                  nie o tym jest watek. pozdro
                • anahella Re: chcialam jeszcze dodac 27.02.03, 04:55
                  tralalumpek napisała:
                  > a jednak masz kontakt bo zaplatalas sie na polska strone. Z Twoich wypowiedzi
                  > niewiele pozytywnego na temat Polski wynika a jednoczesnie piszesz po polsku
                  > na polskiej stronie. Nie pomylilas sie przypadkiem wchodzac na polska strone?
                  > To samo mogla bym sie twojej poklaskiwaczki ze Szwajcarii spytac.
                  > I jeszcze jedno pytanie : czy ty jestes tolerancyjna? (jak widac po tekstach
                  > wyzej, nie awiec...?)

                  No niestety, Tralallumpku, ja musze przyznac racje dziewczynom ze Szwajcarii.
                  Mieszkam w Polsce, kocham ten kraj, ale kiedys mieszkalam we Francji.
                  Porownanie jest smutne. Po pierwsze jako ze mam nadwage to czesto slysze od
                  ludzi komentarze na ulicy, w wiekszosci chamskie. We Francji nigdy mi sie to
                  nie zdarzylo. W Polsce dziewczyna, ktora idzie po miescie trzymajac za reke
                  Murzyna albo Araba nazywana jest dziwka. Tam - nic takiego. W Polsce jak
                  wchodze do sklepu kupic jakis ciuch to pare razy slyszalam od sprzedawczyni
                  pogardliwym tonem, ze to nie jest sklep dla puszystych. We Francji jak w
                  sklepie nie bylo ciucha mojego rozmiaru, to ekspedientka mnie przepraszala.
                  Reakcje Polakow na Rosjan w Polsce sa chyba gorsze niz we Francji na inne
                  nacje. Bilans nie jest korzystny. Niestety, ale zeby zobaczyc nasze narodowe
                  wady to trzeba troche dystansu. Szwajcarzy czy Francuzi tez maja kupe wad, ale
                  nie o tym jest watek. pozdro
                • anahella Re: chcialam jeszcze dodac 27.02.03, 04:57
                  tralalumpek napisała:
                  > a jednak masz kontakt bo zaplatalas sie na polska strone. Z Twoich wypowiedzi
                  > niewiele pozytywnego na temat Polski wynika a jednoczesnie piszesz po polsku
                  > na polskiej stronie. Nie pomylilas sie przypadkiem wchodzac na polska strone?
                  > To samo mogla bym sie twojej poklaskiwaczki ze Szwajcarii spytac.
                  > I jeszcze jedno pytanie : czy ty jestes tolerancyjna? (jak widac po tekstach
                  > wyzej, nie awiec...?)

                  No niestety, Tralallumpku, ja musze przyznac racje dziewczynom ze Szwajcarii.
                  Mieszkam w Polsce, kocham ten kraj, ale kiedys mieszkalam we Francji.
                  Porownanie jest smutne. Po pierwsze jako ze mam nadwage to czesto slysze od
                  ludzi komentarze na ulicy, w wiekszosci chamskie. We Francji nigdy mi sie to
                  nie zdarzylo. W Polsce dziewczyna, ktora idzie po miescie trzymajac za reke
                  Murzyna albo Araba nazywana jest dziwka. Tam - nic takiego. W Polsce jak
                  wchodze do sklepu kupic jakis ciuch to pare razy slyszalam od sprzedawczyni
                  pogardliwym tonem, ze to nie jest sklep dla puszystych. We Francji jak w
                  sklepie nie bylo ciucha mojego rozmiaru, to ekspedientka mnie przepraszala.
                  Reakcje Polakow na Rosjan w Polsce sa chyba gorsze niz we Francji na inne
                  nacje. Bilans nie jest korzystny. Niestety, ale zeby zobaczyc nasze narodowe
                  wady to trzeba troche dystansu. Szwajcarzy czy Francuzi tez maja kupe wad, ale
                  nie o tym jest watek. pozdro
                • anahella Re: chcialam jeszcze dodac 27.02.03, 05:05
                  tralalumpek napisała:
                  > a jednak masz kontakt bo zaplatalas sie na polska strone. Z Twoich wypowiedzi
                  > niewiele pozytywnego na temat Polski wynika a jednoczesnie piszesz po polsku
                  > na polskiej stronie. Nie pomylilas sie przypadkiem wchodzac na polska strone?
                  > To samo mogla bym sie twojej poklaskiwaczki ze Szwajcarii spytac.
                  > I jeszcze jedno pytanie : czy ty jestes tolerancyjna? (jak widac po tekstach
                  > wyzej, nie awiec...?)

                  No niestety, Tralallumpku, ja musze przyznac racje dziewczynom ze Szwajcarii.
                  Mieszkam w Polsce, kocham ten kraj, ale kiedys mieszkalam we Francji.
                  Porownanie jest smutne. Po pierwsze jako ze mam nadwage to czesto slysze od
                  ludzi komentarze na ulicy, w wiekszosci chamskie. We Francji nigdy mi sie to
                  nie zdarzylo. W Polsce dziewczyna, ktora idzie po miescie trzymajac za reke
                  Murzyna albo Araba nazywana jest dziwka. Tam - nic takiego. W Polsce jak
                  wchodze do sklepu kupic jakis ciuch to pare razy slyszalam od sprzedawczyni
                  pogardliwym tonem, ze to nie jest sklep dla puszystych. We Francji jak w
                  sklepie nie bylo ciucha mojego rozmiaru, to ekspedientka mnie przepraszala.
                  Reakcje Polakow na Rosjan w Polsce sa chyba gorsze niz we Francji na inne
                  nacje. Bilans nie jest korzystny. Niestety, ale zeby zobaczyc nasze narodowe
                  wady to trzeba troche dystansu. Szwajcarzy czy Francuzi tez maja kupe wad, ale
                  nie o tym jest watek. pozdro
                  • anahella bardzo przepraszam za ten spam 27.02.03, 05:13
                    to tylko pokazuje moje 5-ciokrotne proby zalogowania sie:/
                  • tralalumpek Re: chcialam jeszcze dodac ....anahelli 27.02.03, 09:31
                    anahella napisała:

                    > No niestety, Tralallumpku, ja musze przyznac racje dziewczynom ze
                    Szwajcarii.
                    > Mieszkam w Polsce, kocham ten kraj, ale kiedys mieszkalam we Francji.
                    > Porownanie jest smutne. Po pierwsze jako ze mam nadwage to czesto slysze od
                    > ludzi komentarze na ulicy, w wiekszosci chamskie. We Francji nigdy mi sie to
                    > nie zdarzylo. W Polsce dziewczyna, ktora idzie po miescie trzymajac za reke
                    > Murzyna albo Araba nazywana jest dziwka. Tam - nic takiego. W Polsce jak
                    > wchodze do sklepu kupic jakis ciuch to pare razy slyszalam od sprzedawczyni
                    > pogardliwym tonem, ze to nie jest sklep dla puszystych. We Francji jak w
                    > sklepie nie bylo ciucha mojego rozmiaru, to ekspedientka mnie przepraszala.
                    > Reakcje Polakow na Rosjan w Polsce sa chyba gorsze niz we Francji na inne
                    > nacje. Bilans nie jest korzystny. Niestety, ale zeby zobaczyc nasze narodowe
                    > wady to trzeba troche dystansu. Szwajcarzy czy Francuzi tez maja kupe wad,
                    ale nie o tym jest watek. pozdro


                    -----------jak juz na forum pisalam mieszkam na Zachodzie od nastu lat i
                    wyglada na to ze jeszcze bede tam dlugo mieszkac, do emerytury i pewnie potem
                    tez. Wkurzam sie na mnostwo rzyczy ktore w Polsce sa, funkcjonuja i sa czesto
                    uznawane za normy.Czesto wyjedzam po paru dniach pobytu z Polski zadowolona ze
                    wyjezdzam ale... no wlasnie ale nie idealizuje Zachodu. Jestem zagorzala Polka
                    i widze wiele, naprawde wiele roznic. Jak juz powiedzialam zalozycielka tego
                    watku jest dla mnie infantylna. Takie przypadki jak ty w tekscie wyzej
                    podajesz mozna spotkac na calym swiecie, nie ma to nic wspolnego z Polska i
                    tylko Polska. Wejdz do sklepu w Belgii, Niemczech, Austrii lub Francji i
                    zacznij rozmawiac po polsku z osoba towarzyszaca i powiedz mi jaka byla
                    reakcja obslugi..........
                    A skoro mieszkalas we Francji to powiem ci jakie jest moje prywatne zdanie o
                    Francuzach ale zaznaczam to moje zdanie i nie chce na ten temat dalej
                    dyskutowac. Francuzi to dla mnie brudasi, smierdzace lenie, flejtuchy i
                    zlodzieje. Sprawdzone na mojej wlasnej skorze. Ale nie jest to dla mnie
                    problem ani temat do dyskusji.
                    • anahella Re: chcialam jeszcze dodac ....anahelli 27.02.03, 14:58
                      tralalumpek napisała:

                      > -----------jak juz na forum pisalam mieszkam na Zachodzie [ciach] no wlasnie
                      > ale nie idealizuje Zachodu.

                      i w tym sie zgadzamy. kazdy narod ma swoje przywary. mi we Francji wiele
                      przeszkadzalo (np. rzucanie smieci na chodnik - ja w Polsce nigdy tego nie
                      robie ale inni tak) ale i wiele sie podobalo. We wszystkim nalezy zachowac
                      umiar. Ale mysle ze kto jak nie my mamy sie rozprawiac ze swoimi przywarami? We
                      Francji uslyszalam ze skoro Polka to jestem antysemitka. Potem z tych samych
                      ust uslyszalam: "dobrze tak Zydom - ja bym w tej Polsce postawil kilka takich
                      Auschwitz!". Odpowiedzialam ze stawiac to on moze sobie co chce, ale od mojego
                      kraju wara i ze jako czlowiek nie bede rozmawiac z antysemitami. I wtedy sie
                      zaczelo... ze Jedwabne, ze dlaczego wlasnie w Polsce bylo Auschwitz a nie gdzie
                      indziej itp.

                      > juz powiedzialam zalozycielka tego
                      > watku jest dla mnie infantylna.

                      Ja w pewnym sensie ja rozumiem ale i zgadzam sie, ze to kwestia indywidualnego
                      charakteru, a nie charakteru narodowego. Chodzi mi o obgadywanie innych. Co
                      jednak nie zmienia faktu, ze bezposredni, negatywny sposob reagowania na czyjas
                      odmiennosc jest u nas popularniejsze. Ludzie maja mniej oporow. To wynika z
                      braku zrozumienia dla innych. Ja w latach 90-tych w po raz pierwszy spotkalam
                      sie z udogodnieniami dla niepelnosprawnych w toaletach w Niemczech. W Polsce to
                      bylo jeszcze nieznane. Moze to wynikac z pol wieku komunizmu, bo jak pisal
                      Majakowski: "jednostka niczym, jednostka bzdura".

                      > Takie przypadki jak ty w tekscie wyzej
                      > podajesz mozna spotkac na calym swiecie, nie ma to nic wspolnego z Polska i
                      > tylko Polska.

                      Ok, ale w Polsce mi sie zdarzaja czesciej, moze dlatego ze tu mieszkam dlugo a
                      na Zachodzie bylam tylko rok?

                      > Wejdz do sklepu w Belgii, Niemczech, Austrii lub Francji i
                      > zacznij rozmawiac po polsku z osoba towarzyszaca i powiedz mi jaka byla
                      > reakcja obslugi..........
                      Fakt ja w sklepach rozmawialam ze sprzedawcami po francusku, bo nie mialam tam
                      kontaktu z polonia poniewaz nie chcialam. Poniewaz ci, ktorych tam spotkalam
                      byli zzarci przez kompleksy, brak pracy, poczucie obywatelstwa drugiej
                      kategorii i tworzyli sami sobie jakies piekielko. No i pili - strasznie duzo
                      pili, tak samo duzo jak Francuzi.

                      > Francuzi to dla mnie brudasi, smierdzace lenie, flejtuchy i
                      > zlodzieje. Sprawdzone na mojej wlasnej skorze. Ale nie jest to dla mnie
                      > problem ani temat do dyskusji.
                      A dlaczego nie temat? Wlasnie piszmy o tym. Do podanego opisu Francuzow moge
                      dopasowac kilka z poznanych tam osob, ale rownie tez moge tak napisac o kilku
                      Polakach, Niemcach, Rosjanach. Ale tak samo o kilku osobach z wymienionych
                      nacji napisalabym cos wprost przeciwnego.

                      Tu poruszylas temat stereotypow, ktorym chcac nie chcac podlegamy. Moj znajomy
                      o Arabach wyraza sie "brudasy". A sam ma brudne paznokcie, zawsze smalec na
                      glowie i wymietolone ubranie. Czlowiek, ktory kradl z pracy papier do drukarki
                      mowil ze Cyganie do zlodzieje. Wiec jak ktos nie ma czystego sumienia to szuka
                      kogos "gorszego".

                      Nikt nie lubi plucia we wlasne gniazdo. Ale trzeba czasem to gniazdo sprzatac.
                      I dyskutujac tu wlasnie to robimy, bo uczulamy sie na to czego do tej pory nie
                      zauwazalismy. pozdro
                      • staua Re: chcialam jeszcze dodac ....anahelli 27.02.03, 15:06
                        Bardzo mi sie podoba Twoja wypowiedz, anahello.
                        Tralalumpek-ja tez prawdopodobnie bede mieszkac poza Polska az do smierci
                        (sytuacja rodzinna). Moze zdobede wiecej doswiadczenia i po dwudziestu latach
                        moja opinia sie zmieni.
                        Ale rozmawiajac po polsku w sklepie lub restauracji, np. gdy przyjezdza do mnie
                        mama, nigdy nie spotykam sie z negatywnym komentarzem (wlasciwie nie spotykam
                        sie z zadnym komentarzem) ani nawet z zaciekawionym spojrzeniem. Ten kraj ma
                        25% cudzoziemcow.
                        • rose2 Re: chcialam jeszcze dodac ....anahelli 27.02.03, 15:17
                          Ja tez sie zgadzam, kazdy kraj ma swoje wady i zalety, moze kiedys wroce do
                          Polski i wtedy bedzie mi brakowalo, tego ze jak mieszkalam w Szwajcarii i
                          mialam wypasione BMW bez alarmu zaparkowane pod domem, to moglam spac spokojnie
                          w nocy. Nie bede sie natomiast musiala martwic o kolejke do pralki i ze jak nie
                          umyje okien w prlani, to ta ktora bedzie po mnie prala pojdzie i nakabluje do
                          dozorcy, a ten przyjdzie mi do domu i bedzie nauczal o czystosci. Dla nie
                          zorientowanych w Szwajcarii nie ma pralek w mieszkanaich tzn w Zurichu nie bylo.
                          Wymienilam tu jedna moim zdaniem przyware a ile spraw niezwiazanych z tematem
                          pojawilo sie w tym watku.
                          Zaczelo sie od banalnego tematu o krytykowaniu wygladu, ale w zasadzie to
                          poczatek gory lodowej. Przyklad (moim zdaniem z tej samej grupy, tylko inna
                          kategoria):
                          Moj znajomy ma zone Ukrainke, w sumie to moglby wam pare historyjek
                          opowiedziec, jak jego zona jest traktowana np w urzedach. Nie uwierzylibyscie!!!
                          • anahella ciesze sie ze ostudzilam troche emocje:) n/t 27.02.03, 16:16
            • Gość: kropeczka Re: sprawy kulturowe - do STAUA-y i ROSE IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.03, 19:48
              rose2 napisała:

              > Staua piszesz, ze w kraju w ktorym mieszkasz ludzie zwracaja uwage na wyglad.
              > Czy rowniez gapia sie i komentuja?
              >
              > Inny przyklad w liceum mialam kolezanke, ktora urodzila sie z powaznymi
              wadami
              > (twarz, rece). Zawsze mowila, ze najlepiej czuje sie za granica (Niemcy,
              > Francja) bo nie bylo tam upierdliwych spojrzen ludzi przypominajaych jej o
              > kalectwie.


              Wybacz, ale to juz nie tylko szczyt chamstwa, ale brak jakiejkolwiego
              wspolodczuwania w stosunku do innych ludzi, i jest mi przykro, ze opisywane
              zachowania sa jakby dopiskiem do mojego, calkiem wesolego i niegroznego topiku -
              chyba zaczne klekac na grochu, bo wg mnie kiczem jest czarny podklad na buzi +
              biala szyja, no jakze ja smialam o takim czyms wspomniec..

              Staua - prosze cie, wykaz sie klasa i nie komentuj tego, z ilu nickow pisze i
              jakie sa moje wypowiedzi, tymbardziej, ze tego nie wiesz do konca
              • staua Re: sprawy kulturowe - do STAUA-y i ROSE 26.02.03, 20:26
                Kropeczka - do konca pewnie nie...ale tez nie doszukuje sie niczego, wiem to,
                co oczywiste, przykro mi z Twojego powodu. Akurat Twoje poglady i wypowiedzi w
                wiekszosci mi nie odpowiadaja, wybacz.
                Tralalumpek - nie jestem niczyja "przyklaskiwaczka", pisze, co mysle, a ze mam
                poglady zbiezne z rose, to przypadek. Uwazam, ze kazdy ma prawo mowic, co
                mysli, zwlaszcza na forum.
                I nie wiem, z jakiego powodu na polskie forum przychodzi rose, ja - wlasnie
                chce dowiedziec sie czegos wiecej o moim kraju, a innej okazji nie mam zbyt
                czesto.
                • Gość: kropeczka Re: sprawy kulturowe - do STAUA-y i ROSE IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.03, 21:35
                  staua napisała:

                  > Kropeczka - do konca pewnie nie...ale tez nie doszukuje sie niczego, wiem to,
                  > co oczywiste, przykro mi z Twojego powodu. Akurat Twoje poglady i wypowiedzi
                  w
                  > wiekszosci mi nie odpowiadaja, wybacz.
                  >

                  dzieki, ze doceniasz moja kulture, natomiast moje poglady i wypowiedzi nie
                  musza sie podobac, nie dam rady aby mnie wszyscy lubili :)) tylko wiedz, ze
                  pozory myla a ja mam baaaardzo dowcipnego kuzyna, a po drugie pod nickiem
                  kropeczka kazdy moze sobie cos napisac. zreszta ja nie traktuje internetu
                  smiertelnie powaznie, nikogo nie obrazam to fakt, ale czasem zakladam jakis
                  przesadzony topik (i nie ja jedna) co do logowania, to na forum urody wole
                  pisac sobie pod innym nickiem, a to dlatego, aby mnie pozniej dobrzy panowie
                  nie obsmarowali, ze to ta jedna co to o kosmetykach tylko pisac potrafi. ooo i
                  basta :))
                  • staua Re: sprawy kulturowe - do STAUA-y i ROSE 26.02.03, 22:11
                    Basta, masz racje, bo nieprzyjemnie sie zrobilo (nie ze wzgledu na Ciebie).
                    I doceniam tez Twoje objasnienie. Tu tez masz troche racji, choc ja pozostane
                    przy moim jedynym nicku. Ale lepiej Cie zrozumialam.
                    Co do pogladow - kazdy ma, jakie chce, i po to mamy forum, zeby je wymienic i
                    poszerzac swoje horyzonty :-)
                    Pozdrawiam
                  • anahella o nickach i logowaniu 27.02.03, 05:18
                    a co za problem zalozyc sobie kilka kont? na Kobieta piszesz jako Kropeczka,na
                    Urodzie jako ktos tam, a jeszcze gdzie indziej jeszcze jakos. A jak wstydzisz
                    sie przed panami, ze cie obsmaruja za pisanie o kosmetykach to twoja sprawa,
                    tule ze na sieci pokusa udawania kilku osob jest duza i starzy wyjadacze takich
                    osob nie szanuja.
              • staua kropeczko 26.02.03, 20:33
                poza tym napisalam bezposrednio do Ciebie (w innym watku, ktory zalozylas na
                Urodzie), ze nie podoba mi sie to, ze piszesz pod kilkoma nickami. To moj
                poglad, oczywiscie, ale mam nadzieje, ze doceniasz to, ze napisalam DO CIEBIE,
                a nie skomentowalam, co zrobilam dopiero teraz.
                Ja doceniam np. to, ze jestes kulturalna, mimo, ze nie podoba mi sie
                osobowosc, jaka masz na forum.
                • tralalumpek Re: staua 26.02.03, 20:39
                  staua napisała:

                  > poza tym napisalam bezposrednio do Ciebie (w innym watku, ktory zalozylas na
                  > Urodzie), ze nie podoba mi sie to, ze piszesz pod kilkoma nickami. To moj

                  ------------i gdzie tu tolerancja? A z jakiego powodu niby ktos nie moze
                  pisac po 38 nickami na forum? Bo tobie sie tak nie podoba?

                  ...."Ja miezkam od 4 lat (Bazylea/Zurich, wiec tez strefa niemiecka, ale
                  francuskiego nie znam), w maju sie wyprowadzam. Chyba mam podobna sytuacje do
                  Twojej - sporadyczne kontakty z Polonia, z rodzina i polskimi znajomymi coraz
                  rzadsze. Moj maz tez nie jest Polakiem. Polskie realia rozmywaja sie, niestety
                  (a moze to dobrze? ----------tak ,mysle ze to dobrze....


                  Przyznam, ze programowo nie integruje sie z Polonia, bo
                  drazni mnie nieco), ale dzieki temu mam wrazenie, ze lepiej widze nie-polska
                  rzeczywistosc.

                  ----------znowu wroce do pytania TO CO TY TU ROBISZ NA POLKIEJ STRONIE?


                  • staua Re: staua 26.02.03, 20:46
                    Odpisalam Ci juz na to pytanie (co robie na tej stronie).
                    Co do tolerancji, to nie wiem, czemu tak Cie denerwuje, ze wyrazilam opinie,
                    ktora rozni sie od wiekszosci opinii w tym watku.
                    Jezeli chodzi o rozne nicki, to masz racje, ani mnie to ziebi, ani grzeje. Po
                    prostu ja tak nie robie, bo to moze kogos wprowadzic w blad.
                    Szkoda tylko, ze tak trudno byc soba, jedna i ta sama osoba, nawet na takim
                    forum.
                    • tralalumpek Re: staua 26.02.03, 20:53
                      staua napisała:

                      > Odpisalam Ci juz na to pytanie (co robie na tej stronie).
                      > Co do tolerancji, to nie wiem, czemu tak Cie denerwuje, ze wyrazilam opinie,
                      > ktora rozni sie od wiekszosci opinii w tym watku.
                      > Jezeli chodzi o rozne nicki, to masz racje, ani mnie to ziebi, ani grzeje.
                      Po
                      > prostu ja tak nie robie, bo to moze kogos wprowadzic w blad.
                      > Szkoda tylko, ze tak trudno byc soba, jedna i ta sama osoba, nawet na takim
                      > forum.



                      i znowu wroce do slowa "tolerancja" , forum jest zabawa otwarta dla
                      wszstkich , jedni ekran traktuja jak "wreszcie otwarte okna na dalej niz
                      wlasna zagroda" a inni sie po prostu bawia, nikt nie ma obowiazku podawac ani
                      imienia ani nazwiska ani byc TA wlasnie osoba z TEGO wlasnie nicka.
                      Zareagowalam tak jak zareagowalam bo w tym momencie nie wykazalam sie
                      tolerancja na infantylna rozwazania zalozycielki watku i gloszenie ze caly
                      swiat jest lepszy i bardziej tolerancyjny niz Polska. Na calym swiecie ludzie
                      ulomni sa kochani tylko w Polsce zygryzani. Ledwo obie wygladnely poza wlasna
                      zagrode i juz wielkie larum jaka to ta Polska brzydka i dopiero trzeba bylo
                      Szwajcrie "podbic" zeby sie pozbyc kompleksow.
                      • tralalumpek Re: staua 26.02.03, 20:54
                        ps
                        sorry zapomnialam dodac ze ani jedna ani druga sie ich nie pozbyla co widac z
                        wypowiedzi
                        • staua Re: staua 26.02.03, 21:02
                          Mozesz tak myslec, oczywiscie, chociaz jestes w bledzie. Ale najwidoczniej
                          sprawia Ci to przyjemnosc.
                          Jak mozesz, to przypomnij mi, gdzie napisalam, jaka Polska jest brzydka. Bo
                          tak nie uwazam. Watek zainteresowal mnie, bo najpierw przeczytalam watek na
                          Urodzie, to wszystko.
                          Mieszkac mozna gdziekolwiek i cieszyc sie z tego lub nie. To kwestia
                          charakteru. Kompleksy tez. Ja ich nie mam, choc bynajmniej nie jestem idealem,
                          ale nauczylam sie pokory wobec innych.
                          Pozdrawiam.
                          • tralalumpek Re: staua 26.02.03, 21:09
                            staua napisała:

                            > Mozesz tak myslec, oczywiscie, chociaz jestes w bledzie. Ale najwidoczniej
                            > sprawia Ci to przyjemnosc.

                            --------jest wiele rzeczy ktore sprawiaja mi przyjemnosc ale mysle ze nie jest
                            to myslenie o twoich kompleksach


                            > Jak mozesz, to przypomnij mi, gdzie napisalam, jaka Polska jest brzydka. Bo
                            > tak nie uwazam. Watek zainteresowal mnie, bo najpierw przeczytalam watek na
                            > Urodzie, to wszystko.

                            -------owszem, moge Ci przypomniec jeszcze raz, pare linijek wyzej w
                            komentarzu o tym gdzie mieszkasz i co sadzisz ......

                            > Mieszkac mozna gdziekolwiek i cieszyc sie z tego lub nie. To kwestia
                            > charakteru. Kompleksy tez. Ja ich nie mam, choc bynajmniej nie jestem
                            idealem,
                            > ale nauczylam sie pokory wobec innych.
                            > Pozdrawiam.


                            --------tak, mieszkac mozna gdziekolwiek itd
                            • staua Re: staua 26.02.03, 21:17
                              Ojej, nie zlosc sie juz tak. Piszesz, ze jestesmy na forum dla przyjemnosci.
                              Temat, jak temat, ja uwazam, ze zrozumialas moje slowa inaczej, niz chcialam,
                              zeby zostaly zrozumiane, moze nie sformulowalam moich mysli jednoznacznie.
                              Milego wieczoru
                              • tralalumpek Re: staua 26.02.03, 21:19
                                staua napisała:


                                > Milego wieczoru



                                -----------tx
                • aremo Re: kropeczko 26.02.03, 21:09
                  staua napisała:

                  > poza tym napisalam bezposrednio do Ciebie (w innym watku, ktory zalozylas na
                  > Urodzie), ze nie podoba mi sie to, ze piszesz pod kilkoma nickami.

                  Nie Staua, Ty tutaj obsmarowałaś Kropeczkę, nie zwróciłaś się bezpośrednio do
                  niej. Nie pisz o stosownych zachowaniach i obgadywaniu, bo to brzmi w Twoim
                  wydaniu śmiesznie.
                  • staua Re: kropeczko 26.02.03, 21:18
                    Zwrocilam sie do niej wczesniej w innym poscie. Prosze Cie, przeczytaj moj
                    post dokladnie, zanim mnie obrazisz. A zreszta - napisalam go tez do
                    kropeczki, wiec na jej odpowiedz czekam.
                    I nie obsmarowalam jej bynajmniej, przynajmniej w moim odczuciu.
                    Pozdrawiam.
                    • aremo Re: kropeczko 26.02.03, 21:31
                      staua napisała:

                      > Zwrocilam sie do niej wczesniej w innym poscie. Prosze Cie, przeczytaj moj
                      > post dokladnie, zanim mnie obrazisz. A zreszta - napisalam go tez do
                      > kropeczki, wiec na jej odpowiedz czekam.
                      > I nie obsmarowalam jej bynajmniej, przynajmniej w moim odczuciu.

                      Napisałaś swój pierwszy post tutaj o 15.27 i w nim obsmarowałaś
                      Kropeczkę.Zajrzałam na forum Uroda .W wątku założonym przez nią nie zwracasz
                      sie do niej z zarzutem.Nie obrażam Cię ,ale uświadamiam ,że kłamiesz. Owszem
                      przed godziną napisałaś post do Kropeczki, ale wcześniej "jechałaś" po niej
                      wraz z grupą rozwścieczonych forumowiczek(które chyba niedokładnie przeczytały
                      post).Żałuję ,że moje pytanie o wylewanie na siebie pół butelki perfum
                      pozostało bez odpowiedzi od asertywnych i wyluzowanych("mogę używać i nosić
                      chcę" )forumowiczek.
                      • staua Re: kropeczko 26.02.03, 21:40
                        Nie klamie i jak mowilam, przeczytaj moj post jeszcze raz. Do kropeczki
                        napisalam w jej innym watku na urodzie, ktory zalozyla moze tydzien temu, o
                        kosmetycznym top 5. I napisalam to grubo przed pojawianiem sie zarowno jej
                        watku o kiczu, jak i tego watku.
                        Pozdrawiam. Naprawde, nie chce sie z Toba klocic, bo nie ma o co, przykro mi
                        tylko, ze zarzucasz mi klamstwa.
                        • aremo Re: kropeczko 26.02.03, 21:57
                          staua napisała:

                          > Nie klamie i jak mowilam, przeczytaj moj post jeszcze raz. Do kropeczki
                          > napisalam w jej innym watku na urodzie, ktory zalozyla moze tydzien temu, o
                          > kosmetycznym top 5. I napisalam to grubo przed pojawianiem sie zarowno jej
                          > watku o kiczu, jak i tego watku.

                          Kłamstwo poparte jeszcze kręceniem. Wiesz ,że nie znajdę jakiegoś starego wątku
                          na Urodzie. Fakt pozostaje faktem. W tym wątku obsmarowałaś Kropeczkę zanim się
                          tu odezwała. Uważasz,że masz prawo do tego, bo nie podoba Ci się ,ze używa
                          wielu nicków. A moze jej nie podoba się ,że ktoś chodzi w puchowej kurtce i
                          szpilkach. Ty krytykujesz ją, ona OGÓLNIE gust niektórych osób.

                          > Pozdrawiam. Naprawde, nie chce sie z Toba klocic, bo nie ma o co, przykro mi
                          > tylko, ze zarzucasz mi klamstwa.

                          A mnie przykro ,że kręcisz i jestes nietolerancyjna co sama (z niektórymi
                          forumowiczkami)zarzucasz innym.
    • Gość: melassa Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: 1.5.* / 192.168.2.* 26.02.03, 16:43
      Osoba zakładająca wątek nie komentowała wyglądu konkretnej osoby. Napisała o
      ogólnych tendencjach w antymodzie i tyle. Tyleż szkodliwe co pożyteczne.

      Takie ogólne oburzenie na odrosty we włosach można porównać do oburzenia na
      widok złej architektury. Nie lubimy patrzeć na brzydkie rzeczy i nikt nie
      usprawiedliwi zbyt pochopnie architekta-partacza. Dlaczego nie mielibyśmy
      wyrażać swoich opinii na temat wyglądu żle ubranej osoby? Nieestetyczny wygląd
      jest tak samo drażniący jak smród spod pachy w tramwaju. Dlaczego mielibyśmy
      patrzeć przez palce na grubą laskę w mini? Dla mnie taki brak podstawowej
      zdolności percepcji jest tak samo drażniący jak facet, który mówi "poszłem".
      Niby nic, a denerwuje. Oczywiście - niech sobie mówi jak chce, ale to nie
      odbiera mi prawa do komentarza.
      • bez_nicka Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 17:04
        tak juz podaze za przedmowca. moze ten pan co czepial sie wasika, albo
        kolazanka z "awersja do pryszcza", zwyczajnie i automatycznie wyobrazal samego
        siebie w sytuacji intymnej z ta osoba, np. calujac (taki najprostrzy , banalny
        przyklad, wiadomo ze wyobraznia jest bujna).dlatego na sama mysl o zblizeniu
        przechodzily ich ciarki, bo kto lubi calowac tradzik i klujacy wasik u pan..?
        i stad taki komentarz, nie kompleksy, tylko zwykle indywidualne doznania
        estetyczne?
      • rose2 Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 17:05
        a jak zdefiniujesz zle ubrana osobe. Nalezy sobie uswiadomic, ze nie ma takich
        definicji, a gdy mamy jakies zasady odnosnie wygladu, to jest to wylacznie
        nasza opinia i nie mozemy jej nikomu narzucac. Dodatkowo nie powinno wyrazac
        swoich pogardliwych opinii na glos "aby ta osoba wiedziala co o niej myslimy",
        gapic sie bezczelnie, szturchac stojaca obok kolezanke/kolege ze slowami "patrz
        jaka/jaki oblesny", smiac sie. Jesli tak robisz to po prostu nie masz szacunku
        dla ludzi i tyle. I nie przytaczajcie takich przykladow jak "cuchnaca pacha" bo
        to znow odbiega od tematu (moze lepiej nieogolona). No i nie porownuj ludzi do
        przedmiotow martwych. Pa do jutra!

        PS Pamietam, tez taki jeden watek, gdy forumowicz zauwazyl, ze jego zona oglada
        sie za kobietami i zapytal czy to normalne. No i wtedy ktos odpowiedzial, ze to
        normalne "ona obcina (skanuje) i porownuje (klasyfikuje siebie, na zasadzie
        lepsza, gorsza???)". Dla mnie to nie jest normalne.
        • melassaa Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 17:42
          Właśnie dlatego, że nie ma definicji źle ubranej osoby chęć podzielenia się z
          innymi opinią na temat jej wyglądu jest jeszcze bardziej usprawiedliwiona.
          Oczywiście nie tak, aby urazić źle wyglądającą (naszym zdaniem) osobę. Zresztą
          jestem przeciwna komentowaniu konkretnych przypadków. Co innego wyrażanie
          opinii np. na temat ogólnego złego wyglądu Polaków - jest to tak samo
          dozwolone jak wyrażanie opinii na temat np. afery Rywina. Dlatego też nie
          potępiam założycielki tamtego wątku - poruszyła po prostu pewien problem na
          odpowiednim do tego celu forum.
          Uważam, że zbaczaniem z tematu jest poruszanie problemu głośnych komantarzy na
          widok kogoś np. obleśnego czy grubego i to w jego obecności. To się po prostu
          kwalifikuje jako chamstwo i nadaje się do wątku kultura lub społeczeństwo.
          Wątek przez nas omawiany dotyczy ogólnych tendencji w bezguściu i jako taki
          jest jak najbardziej ok.
        • Gość: Zeta Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.proxy.aol.com 27.02.03, 14:58
          rose2 napisała:

          1. a jak zdefiniujesz zle ubrana osobe. Nalezy sobie uswiadomic, ze nie ma
          takich definicji, a gdy mamy jakies zasady odnosnie wygladu, to jest to
          wylacznie nasza opinia i nie mozemy jej nikomu narzucac.


          2. Jesli tak robisz to po prostu nie masz szacunku


          3. PS Pamietam, tez taki jeden watek, gdy forumowicz zauwazyl, ze jego zona
          oglada sie za kobietami i zapytal czy to normalne. No i wtedy ktos
          odpowiedzial, ze to normalne "ona obcina (skanuje) i porownuje (klasyfikuje
          siebie, na zasadzie lepsza, gorsza???)". Dla mnie to nie jest normalne.


          ________________________________________________________________________________

          ... czy ty dziewczyno zdajesz sobie sprawe z bzdur, jakie tu wypisalas?
          Mowisz, ze nie ma definicji zle ubranej osoby? Moze i nie ma?, ale sa za to
          pewne kryteria:
          1. w modzie, jest to wzor, regula obowiazujacej w danym czasie. Gdyby tego nie
          bylo, moda i caly jej przemysl nie mialyby racji bytu!!!
          Wiec nalezy narzucac, a wlasciwie uczyc, co to jest dobry smak, oraz co, gdzie,
          jak, kiedy i dlaczego - nalezy ubierac sie tak, a nie inaczej.

          2. Mowisz, ze krytyczne spojrzenia, itp, to brak szacunku. Przesmiewanie sie z
          kogos jest brakiem szacunku, ale moze te mlode dziwczyny, poszturchujace sie,
          gdy zobaczyly jakies monstrum, chcialy tez to monstrum czego nauczyc, albo dac
          mu cos do zrozumienia? Moze sposob nie najlepszy, ale trudno w przypadkowej
          sytuacji, uczyc kogos dobrego smaku.
          Przyklad. Latem dosyc czesto spotykam kobiety otyle, ktore z racji 'mody
          pepkowej', tez go pokazuja. Tylko, co one pokazuja? Rozstepy na tlustym,
          przelewajacym sie przez spodniczke brzuszysku, pokrytym zbitymi grudkami
          tluszczu. Napewno wtedy nie gapie sie w ten obrazek jak sroka w gnat, ale
          odwracam oczy. Samoistnie!!!

          3. ta osoba, ktora to wypowiedziala, ma chyba zbyt wiele kompleksow wlasnych,
          skoro tak ocenia kobiete, ogladajaca sie za druga kobieta. Byc moze, czesc z
          nas robi to dla porownania wlasnej urody z uroda drugiej kobiet. I nie widze w
          tym zlego nic zlego - nawet jezeli nasze porownanie wypadnie niekorzystnie dla
          nas!
          Kolejny przyklad. Pamietam, ze czekajac na zmiane swiatla, na przjsciu dla
          pieszych, gdzies tam i kiedys, zauwazylam po drugiej jezdni, rowniez czekajaca
          kobiet. Byla tak piekna, ze choc od tego czsu uplynelo kilka lat, ciagle ja
          pamieta. Tu podam jak wygladala. Wysoka, bardzo ksztaltna sylewtka, piekne
          poldlugie wlosy, opadajace na plecy, piekne rysy twarzy, spokoj, pogoda i
          usmiech na niej. Ona, nie poruszala sie, ale plynela! Nie mam zadnych
          seksualnych odchlen do kobiet, ale w tym przypadku, gdy minelysmy sie,
          dyskretnie obejrzalam sie za nia, aby jeszcze raz popatrzyc.
          Wiec mozna rowniez potrzyc na druga kobiete, nie tylko dlatego, ze chce sie
          porownac, ale popatrzec z powodu poczucia piekna!!!
          Zeta


          • rose2 odpowiem zecie 27.02.03, 17:19
            A ty lykasz wszystko jak glodny pelikan. Moda moda, a co mi sie podoba to moja
            sprawa i Tobie nic do tego. Jak chce to ubiore sobie scierusy rodem z lat 80,
            pomaluje rozowa szminka, oj jaka jestem nie na topie i do tego smieszna. Dla
            mnie bardziej nieestetycznie wyglada zgrabna panna w mini z majtami na wierzchu
            niz grubaska w biodrowkach, ale to moje zdanie i nikomu sie z nim nie narzucam.
            • aremo Re: odpowiem zecie 27.02.03, 18:25
              rose2 napisała:
              Dla
              > mnie bardziej nieestetycznie wyglada zgrabna panna w mini z majtami na
              wierzchu
              >
              > niz grubaska w biodrowkach, ale to moje zdanie i nikomu sie z nim nie
              narzucam.

              Napisałaś do mnie niżej post pod tytułem "dlaczego nadal nie rozumiesz".No i
              faktycznie przyznaję ,że nie sposób Cię zrozumieć. Kto się narzuca z własnym
              zdaniem? Ludzie tak jak Ty je wyrażają. Dla Ciebie bardziej nieestetycznie
              wygląda "zgrabna panna w mini z majtami na wierzchu" niż grubaska w
              biodrówkach.Gdybyś sama tego nie zauważyła przyznałaś ,ze jednak obserwujesz i
              sprowokowana SKOMENTOWAŁAŚ czyjś wygląd.Tobie wolno? A tak innych
              krytykujesz:-) Napisałaś w pierwszym poście,że w Polsce CZUJESZ sie
              obserwowana.Właśnie CZUJESZ się ,może jesteś przewrażliwiona.To,ze ktoś w
              autobusie patrzy sie na każdą wchodzącą osobę nie oznacza,że skomentuje
              wygląd.Człowiek skupiony na sobie myśli ,że jest pępkiem świata a
              zakompleksiony sadzi,ze każdy wpatruje sie w jego cienie pod oczami.I rozmyśla
              nad nimi.A nawet jeśli to co z tego .Niech sobie myśli dlaczego nie wyspałaś
              się :-)Nie możesz zarządzać jak i co mamy myśleć widząc kogoś.A chamskie
              komentarze to jednak rzadkość.
              • rose2 Re: odpowiem zecie 28.02.03, 10:14
                Po przejsciu ulica nie pamietam czy ktos mial krotka spodnice, czy w autobusie
                ktos wygladal na niedospanego, czy laska miala za duzo tuszu na rzesach (to juz
                moim zdaniem jest wyzsza szkola jazdy) po prostu nie zwracam na to uwagi.
                Uwazam, ze majtki na wierzchu sa nieapetyczne, to moje zdanie, jednak nie
                podziele sie tym zdaniem z obca dziewczyna w mini przy pomocy uporczywego
                wpatrywania sie pomiedzy jej nogi z glupkowatym usmiechem na twarzy. Z postu na
                urodzie wynikalo, ze hobby niektorych dziewczyn/kobiet to ciagle obserwowanie
                jak inni ludzie ubieraja sie, maluja, sa opaleni za mocno. Nie ubieram na
                codzien mini, midi czy maxi bo wole spodnie.
    • aremo Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 18:57
      Szafujesz wyświechtanym słowem tolerancja .Bardzo wybiórczo potraktowałaś
      tamten wątek. Czy widząc dziewczynę ze spaloną w solarium skórą nie można mieć
      refleksji na temat szkodliwości solarium(w tamtym wątku na urodzie jest to
      napisane w kontekście zdrowia). Czy założycielka tamtego wątku twierdzi ,że
      zwraca komuś uwagę.Ot, takie refleksje, bo jednak czasem coś nam wpadnie w oczy
      i myślimy sobie :ja nigdy bym tego nie założyła.I tyle.A niech inni
      sobie noszą co nie przeszkadza mieć refleksji ogólnej ,że mało kto wygląda
      dobrze w spodniach do pół łydki.Ale jak się dobrze czuje to dlaczego ma nie
      nosić? Mnie nie przeszkadza to w jaki sposób ktoś sie ubiera, nie komentuję
      czyjegoś wyglądu,ale nie przeszkadza mi,że ktoś chce ogólnie porozmawiać na
      ten temat na forum.Ty krytykujesz .I to Ty wykazałaś sie brakiem tolerancji. I
      przemyśl wszystko to co napisała tamta osoba zamiast ją tu obgadywać.A co
      sadzisz na temat wylewania na siebie pół butelki perfum? Ten temat też został
      poruszony.Czy to tylko brak gustu czy elementarnych zasad kultury?
    • Gość: miregal ja najczesciej jak komentuje to ze ktos jest ladny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 19:35
      bo inaczej to jest takie wstretne i zalosne i plotkarskie i w ogole fuuuuu!

      wyroslam z tego jak mialam 15 lat.
    • Gość: bARBI Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.chello.pl 26.02.03, 21:58
      BO ZYJEMY W TAKIM POPIEPRZONYM KRAJU, GDZIE NIEKTORE PANNY WYDRAPALY BY CI OCZY
      JAK DOBRZE WYGLADASZ.
      • tralalumpek Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie 26.02.03, 22:07
        Gość portalu: bARBI napisał(a):

        > BO ZYJEMY W TAKIM POPIEPRZONYM KRAJU, GDZIE NIEKTORE PANNY WYDRAPALY BY CI
        OCZY
        >
        > JAK DOBRZE WYGLADASZ.



        a ty jestes pewnie najpiekniejsza(y) w calej wsi
    • anahella wracajac do tematu... 27.02.03, 05:45
      Mysle ze tu chodzi o to ze lubimy obgadywac i obsmiewac innych. Wszystko mozna
      ubrac w rozne slowa. Starannie ulozona fryzura moze byc nazwana beltem, fajnie
      ubrana kobieta zdzira, o dbajacej 40-tce z nienaganna figura mowi sie "z tylu
      liceum z przodu muzeum" itp. Tylko ze jak ktos chce marnowac swoj czas na
      obgadywanie sie to jego sprawa. Taki ma charakter i juz, wiec nie ma co
      nawracac takich, bo nauczyla sie tego ta osoba od swojej mamy a jej mama od
      swojej.

      A teraz do Kropeczki: zgadzam sie ze szpilki i puchowka niedobrze wygladaja
      razem. Ale co masz do 30-latek w szpilkach? I do ilu lat wedlug ciebie mozna
      nosic szpilki? Co w takim razie po 30-tce, zeby dobre wygladac? pozdro
      • rose2 Tak jak napisalam... 27.02.03, 10:05
        zainspirowana watkiem na urodzie. Nie ganie nikogo za to, ze ma wlasny gust czy
        smak, ganie tylko publiczne okazywanie swej pogardy wobec innych, ktorzy naszym
        zdaniem odbiegaja od kanonu "dobrego smaku". Mam swoje wlasne zdanie na temat
        co ladne i przyjemne dla oka a co nie, ale to akurat nie uprawnia mnie to
        afiszowania mojej opinii wszem i wobec. Ktos nazwal francuzow brudasami i
        zlodziejami, no i fajnie. A jesli chodzi o reakcje Austriakow na polska mowe to
        sami nasi rodacy wypracowali sobie taka reakcje przed wielu laty (sprzedajac
        wodke na kieliszki przykladowo), chyba pamietacie czasy handlu we Wiedniu?
        Porownajcie sobie zachowanie strazy granicznej na lotnisku JFK w NY, a w
        Seattle w stosunku do Polakow. Ale to wszystko odbiega znow od tematu. Wlasnie
        jak anahella napisala do poruszonych w tym watku zachowan naleza powiedzonka
        typu "z tylu liceum z przodu muzeum" do tych co mieszkaja na obczyznie,
        spotkaliscie, sie z czyms takim?
        • aremo Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 10:14
          rose2 napisała:

          > zainspirowana watkiem na urodzie. Nie ganie nikogo za to, ze ma wlasny gust
          czy
          >
          > smak, ganie tylko publiczne okazywanie swej pogardy wobec innych, ktorzy
          naszym
          >
          > zdaniem odbiegaja od kanonu "dobrego smaku". Mam swoje wlasne zdanie na temat
          > co ladne i przyjemne dla oka a co nie, ale to akurat nie uprawnia mnie to
          > afiszowania mojej opinii wszem i wobec.

          Czy w tamtym wątku była pogarda dla tych ,którzy tak a nie inaczej się noszą?
          Nie przesadzaj. A od czego jest forum jak nie od wyrażania opinii.Jeśli nie
          spodoba mi się film lub jakaś książka to też nie mogę sie z tym afiszować na
          (odpowiednim) forum? To co napisałaś jest niedorzeczne. Na tym forum cały czas
          obgaduje sie ludzi i sytuacje i jakoś ta niewinna sprawa wzbudza emocje(wśród
          kobiet:-))Zastanawiające.
          • rose2 Dlaczego nadal nie rozumiesz 27.02.03, 10:23
            Watek na urodzie ZAINSPIROWAL mnie do poruszenia INNEGO tematu: zachowan
            miedzyludzkich, spotykanych w naszym kraju, zarowno na wsiach, malych
            miasteczkach, jak i w wiekszych miastach. Forum jast wlasnie takim miejscem
            gdzie mozna sie wypowiedziec i POZORNIE nie zranic kogos. Nie atakuje nikogo
            zadalam pytanie: OBSERWATORKI-KOMENTATORKI dlaczego to robicie (nie bylo to
            pytanie do Kropeczki zalozycielki totalnego kiczu)? Moze akurat nie ma na tym
            forum takich osob, lub tez niektorym trudno prawdzie w oczy spojrzec - nikt nie
            odpowiedzial na moje pytanie.
            Uderz w stol a nozyce sie odezwa??????
            • anahella Re: Dlaczego nadal nie rozumiesz 27.02.03, 15:03
              rose2 napisała:
              > zadalam pytanie: OBSERWATORKI-KOMENTATORKI dlaczego to robicie
              To ja odpowiadam: Bo nie mamy cieplego podejscia do swiata. Piszac "my" mam na
              mysli nas-ludzi i nasze slabostki, a nie konkretna grupe.
        • tralalumpek Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 10:25
          rose2 napisała:

          > jak anahella napisala do poruszonych w tym watku zachowan naleza powiedzonka
          > typu "z tylu liceum z przodu muzeum" do tych co mieszkaja na obczyznie,
          > spotkaliscie, sie z czyms takim?



          --------tak, w kazdym kraju mozna takie zachowania, komentarze spotkac.
          • rose2 Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 10:34
            A w jakim przedziale wiekowym 5-10-15? Kraje w ktorych moim zdaniem nie ma
            takich zachowan:

            Austria
            Niemcy
            Szwajcaria
            Francja
            USA (tu za tekst o 40tkach, czy tlustych lochach mozna wytoczyc proces, chyba,
            ze komentuje sie w jezyku polskim - choc chyba czasem mozna sie "naciac")
            Holandia
            Finlandia
            UK
            W kazdym z tych krajow spedzilam wiecej czasu niz 2tygodniowe wakacje i nie
            mode sobie przypomniec wymienionych przeze mnie zachowan
            • Gość: kropeczka Re: Tak jak napisalam... IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.03, 12:00
              rose2 napisała:

              > A w jakim przedziale wiekowym 5-10-15? Kraje w ktorych moim zdaniem nie ma
              > takich zachowan:
              >
              > Austria
              > Niemcy
              > Szwajcaria
              > Francja
              > USA (tu za tekst o 40tkach, czy tlustych lochach mozna wytoczyc proces,
              chyba,
              > ze komentuje sie w jezyku polskim - choc chyba czasem mozna sie "naciac")
              > Holandia
              > Finlandia
              > UK
              > W kazdym z tych krajow spedzilam wiecej czasu niz 2tygodniowe wakacje i nie
              > mode sobie przypomniec wymienionych przeze mnie zachowan


              wybacz, ale chyba troche idealizujesz inne kraje, a nie doceniasz naszej
              ojczyzny, az dziw co TY tu robisz na polskim forum, skoro tyle rzeczy Cie tak
              kluje i przeszkadza :-O W zadnym z wymienionych krajow nie spotkalam tak milej
              mlodziezy jak w polsce. w niemczech mieszkam dlugo, a jak dotad nie
              zaobserwowalam, aby tutaj mlodziez ustepowala miejsca osobie starszej w
              autobusie; wrecz bywa gorzej, mlodziez bywa tu pyskata, rozpieszczona, cpanie i
              palenie to normalna rzecz, watpliwy szacunek do starszych, w szkolach
              nauczyciele nie daja sobie rady z uczniami. rozumiem, ze masz swoje zdanie i
              opinie, ale wierz mi, w polsce NIE jest najgorzej. poza tym, takiej zyczliwosci
              i goscinnosci nie spotkalam w zadnym innym zachodnim kraju, jak u nas, a wady
              znajdziesz w kazdym narodzie, bo my ludzie nie jestesmy idealni, nie jestesmy
              bogami, jestesmy ludzmi :))
              • rose2 Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 12:13
                Nie idealizuje zadnego z tych krajow! Wymienilam jedna jedyna rzecz, ktora z
                perspektywy emigranta drazni mnie. Dlaczego wszyscy odbiegaja od tematu,
                doszukuja sie braku patriotyzmu, probuja zasugerowac, ze powinnam zmienic
                forum. Opanujcie sie!
                Tesknie za goscinnoscia, polskim chlebem, otwartoscia itp Za niektorymi
                przypadlosciami nie tesknie, szczegolnie za ta opisywana w tym watku.

                Jesli chodzi o te inne kraje to przykladowo:
                1. Jesli ktos w USA zaprosi Cie na grila, co robisz? Kupujesz kawal miecha,
                piwko... idziesz do tego co Cie zaprosil, no i otrzymujesz przyslowiowy
                timeslot na upieczenie tego co przynioslas ze soba...
                2. Jesli w Szwajcarii zle zaparkujesz pod wlasnym domem, to sasiad zadzwoni na
                policje, mandat murowany
                3. W Austrii jak kupisz telewizor za kilka tysiecy euro i sie popsuje to musisz
                sama przyniesc go do punktu napraw, jesli nie mozesz bo telewizor wazy 100kg to
                po niego przyjada ale skasuja Cie na kolejne 30 euro

                No i mozna by tak wyliczac i wyliczac,
            • norma_jean Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 12:50
              Ty jesteś pewna, że byłaś kiedyś w krajach, które wymieniłaś? Bo ja bywam
              często we Francji, a mieszkam z Niemcem i moje odczucia sa zupełnie inne, tak
              samo jak koleżanki, ktora często wyjeżdża jako pilot.
              Mój facet komentuje różne "ciekawe przypadki" (zaznaczam, że nie na głos, tylko
              do mnie) i nie zauważyłam żeby różnił się pod tym względem od polskich Panów
              czy Pań.
              We Francji nie można przejść spokojnie ulicą, żeby nie zostać zaczepioną. To
              nawet nie są komentarze w eter tylko beżpośrednio do osoby. Nie zdażyło mi się
              usłyszeć nic przykrego (i nie chcę przez to powiedzieć że jest Barbi i Miss
              Polonia) ale ileż można? To jest ta francuska kultura, o której piszesz?
              Zaczepiać obce dziewczyny na ulicy??????
              • tralalumpek Re:do nj 27.02.03, 13:09
                hej nj, co porabiasz, dawno nie plotkowalysmy!!!!siedzisz w pracy?
                • norma_jean Re:do nj 27.02.03, 13:13
                  Hej, dostałaś mój @@????
                  Słuchaj, dzisiaj złożyłam wymówienie, siedzę przy moim ukochanym biurku do
                  07.03. i jaaaadęęę!!!!
                  Byłam tam juz przez tydzień - było niefajnie :(((
                  Okres adaptacji potrwa trochę :)
                  Masz tam u siebie pączki na dziś??? Jakby co to ja DHLem :))))
                  • tralalumpek Re:do nj 27.02.03, 13:28
                    wiesz ze ostatnio nasza tutejsza gw poczta wariowala i ja sobie dalam spokoj z
                    wysylaniem bo co wyslalam list to wrocil do mnie, najpierw mi wykasowalo
                    skrzynke calkiem, potem znalazlam listy a potem to .....
                    wariacki serwis gw
                    jak ci bedzie zle to wpadaj do wiednia na kawe, moge ci podac namiary na
                    siebie, to w koncu nie tak daleko
                    • tralalumpek Re:do nj ps 27.02.03, 13:34
                      tutaj jest tłusty wtorek, ten przed środą popielcową, tak że dopiero za
                      tydzień będziemy "pączkować"
                    • norma_jean Re:do nj 27.02.03, 13:41
                      Ok :))
                      W przyszłym tygodniu będę wieczorami w domu sama, to możemy pogadać na czacie.
              • rose2 Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 13:57
                Owszem jestem pewna bardziej niz Ty. A pojechanie do Paryza w charakterze
                pilotki to tylko "lizniecie loda". Francja jest mi bardzo bliska z przyczyn
                osobistych i znam ja bardzo dobrze (nie tylko Paryz, gdzie jest mnostwo
                obcokrajowcow i w zasadzie nie wiesz tak do konca z kim rozmawiasz, tak samo
                Londyn). Pracuje z Francuzami i zaden z nich nie jest brudny, takze mam
                odmienne zdanie od ktorejs z forumowiczek, na temat stopnia czystosci tego
                narodu. A jesli Niemiec komentuje cos to zazwyczaj jesli uwaza, ze ktos
                wydal "niegospodarnie" pieniadze, lub nie odmalowal domu itp (ale nigdy
                bezposrednio), nigdy na temat ubioru czy wygladu, a jesli tak robi Twoj znajomy
                to moze nie jest Niemcem i Cie po prostu kituje :o) Znow odbieganie od tematu.
                • norma_jean Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 14:23
                  Posłuchaj, w charakterze pilotki to akurat nie ja jeżdże. Bywanie tam, nawet
                  częste to oczywiście nie to samo co dłuższy pobyt, ale daje pewien obraz.
                  A ten mój "znajomy" jak Go nazywasz, jest moim narzeczonym i znam go 3 lata.
                  Jeśli nadal uważasz, że 3 lata "kituje" (???) i ma podrobiony paszport, to
                  oczywiście, przyjrzę się sprawie.
                  Niegospodarność i brud są faktycznie komentowane przez Niemców, ale uwierz mi,
                  z racji zycia z tym "kiciarzem" znam ich wielu - siedzą w pubie i "skanują",
                  jak każda inna nacja.
                  • rose2 Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 14:38
                    Sama napisalas znajomy, sorry skad mam niby wiedziec, ze znajomy to narzeczony.
                    Jesli narzeczony, to nie dziwie sie ze z Toba rozmawia na takie tematy (moj tez
                    mi opowiada rozne rzeczy, ale nigdy zlosliwie i nigdy w obecnosci obcej osby,
                    ot tak czasem, na temat eksponowania "wielkiego bufetu"- czego akurat on nie
                    lubi ale przeciez jest wielu amatorow dorodnych piersi, oj zaraz mi powiedza,
                    ze pewnie jestem plaska). Oni zawsze sa powsciagliwi jesli chodzi o stosunki
                    kolezenskie. No a jesli chodzi o facetow w knajpie po kilku piwkach,
                    skanujacych laski to chyba tez normalne. Tylko to meskie skanowanie jest inne
                    od kobiecego. No i czy Twoj narzeczony krzyknal kiedys za puszysta laska " ale
                    gruba dupa", tudziez powiedzial " ale te niemki to opasle lochy"
                    • Gość: norma_jean Re: Tak jak napisalam... IP: *.saint 27.02.03, 14:43
                      Jak napisałam nigdy swoich opinii głośno nie wyraża. I jeśli Tobie tylko o to
                      chodzi (że ktoś głośno komentuje) to ja szczerze nie widzę problemu. Czy wg
                      Ciebie to się aż tak często zdarza? Usiłuję sobie przypomnieć coś na swój
                      temat, to ostatnio usłyszałam chyba w podstawówce, kiedy ktoś powiedział o
                      moich odstających uszkach "Ale żagle" :))
                      • rose2 Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 14:57
                        Chodzi mi o caly zestaw zachowan:
                        gapienie sie, nie mylic z przelotnym spojrzeniem
                        parskanie smiechem
                        glosne komentowanie

                        Z tym gapieniem sie nie przesadzam, jezdze czesto do Polski z moim narzeczonym,
                        on nie mowi po Polsku wiec zawsze wszystko tlumacze. Wlasnie jedna z moich
                        kolezanek, z ktora kiedys dyskutowalam tematy gapienia sie, stwierdzila w
                        knajpie, ze jak jestesmy razem i to ona wlasnie odczuwa to wzmozone
                        zainteresowanie w postaci "gapienia sie".
              • anahella Re: Tak jak napisalam... 27.02.03, 15:12
                norma_jean napisała:
                > To jest ta francuska kultura, o której piszesz?
                > Zaczepiać obce dziewczyny na ulicy??????

                Czekaj, czekaj: we Francji jak bylam zaczepiana to slowami: "wypije pani kawe
                ze mna?". Nigdy w chamski sposob. Tam nauczylam sie mowic "nie" bez oburzenia.
                Po prostu - facet mnie zaczepia NORMALNYMI slowami, a ja normalnymi slowami
                odmawiam. W Polsce amatorzy mojej puszystej figury robia to troche inaczej,
                uslyszalam niedawno: "wlozylbym ci ch... miedzy cyce". Jak w Polsce ktos mnie
                zaczepia tekstem o kawie, to odpowiadam mu tak samo jak odpowiadalam we
                Francji. Po prostu "nie". U nas tez zaczepiaja normalnie. Tyle ze robia to
                rzadziej, a jak juz robia, to czesciej jest to wulgarne. pozdro
                • Gość: norma_jean Anahella IP: *.saint 27.02.03, 15:50
                  Dokładnie tak samo, propozycją o kawę mnie zaczepiano. Nie było to chamskie czy
                  wulgarne, było męczące. Szczególnie niektórzy, którym NIE nie wystarczało.
                  Zresztą, czy normalna kobieta pójdzie na kawę z facetem z ulicy? No chyba nie.
                  Więc ich zachowanie nie jest chamskie tylko dziwne.

                  Pozr.

                  NJ
                  • rose2 Podam inny przyklad 27.02.03, 16:04
                    Jakby sie ludzie zachowywali wobec kasjerki w banku, ktora ubranaby byla w
                    stroj krakowski? Nie chodzi tutaj konkretnie o obrazanie. W Szwajcarii
                    przykladowo bardzo czesto spatyka sie osoby ubrane w stroje narodowe w miejscu
                    pracy bank, sklep czy biuro. W Austrii to samo. W Japonii laski smigaja w
                    kimonach i drewniakach (nieczesto ale smigaja). W Tyrolu panow w tradycyjnych
                    kapeluszach z piorkiem jest wielu. A gdyby tak Wasz dyrektor przyszedl ubrany w
                    jakikolwiek stroj regionalny?
                    • Gość: norma_jean Re: Podam inny przyklad IP: *.saint 27.02.03, 16:08
                      Rose!!!!!!!!!!!!!!!!!!!\
                      Skoro u nich to jest normalne, to jasne że nikogo to nie dziwi. A jakby
                      dyrektor przyszedł ubrany tak n-ty raz, też bym się już nie dziwiła.
                      Co z tego że gdzieś co jest a u nas tego nie ma???? Co kraj to obyczaj,
                      luuudzie!
                      • rose2 Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 16:21
                        Wiesz chodzi wlasnie o taki obyczaj, ze jak bym zalozyla ten stroj do pracy to
                        nikt by nie skomentowal. Niestety niewiele osob zrozumialo o co mi chodzi,
                        szkoda.
                        • norma_jean Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 16:35
                          Obawiam się że za dużo wymagasz. To w kwestii tego niekomentowania a nie
                          rozumienia.
                          A poza tym - idziesz ulicą i widzisz kogoś w zimą w bikini??? Przerysowane,
                          wiem, ale założe się, że miałabyś co najmniej zdiwioną minę. Bo jak już
                          wcześniej pisałam z głośnymi komentarzami nie spotykam się często, i jakoś tu
                          nie widzę problemu.
                          A, i jeszce jedno. Strasznie narzekasz na Polskę i nasze obyczaje. Gapienie Cię
                          denerwuje. Ale to nie tylko polski "zwyczaj", zaręczam.
                        • norma_jean Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 16:36
                          Obawiam się że za dużo wymagasz. To w kwestii tego niekomentowania a nie
                          rozumienia.
                          A poza tym - idziesz ulicą i widzisz kogoś w zimą w bikini??? Przerysowane,
                          wiem, ale założe się, że miałabyś co najmniej zdiwioną minę. Bo jak już
                          wcześniej pisałam z głośnymi komentarzami nie spotykam się często, i jakoś tu
                          nie widzę problemu.
                          A, i jeszce jedno. Strasznie narzekasz na Polskę i nasze obyczaje. Gapienie Cię
                          denerwuje. Ale to nie tylko polski "zwyczaj", zaręczam.
                          • rose2 Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 16:52
                            Jak Ty nic nie rozumiesz i nie rozumiesz :o) Powiedz mi gdzie ja tak krytykuje
                            ta biedna Polske pod kazdym wzgledem i wywyzszam inne kraje? Dlatego, ze nie
                            lubie, aby ktos innych chcial "upiekszac" swoimi nie na miejscu komentarzami.
                            Dlaczego nie chcemy zaakceptowac innosci, czyli tego bikini w zimie. Za duzo
                            wymagam, nie sadze. Podalam jedna ceche, ktora z innej perspektywy mnie drazni.
                            Jest wiele cech, ktore mnie zawsze draznily, przykladowo namawianie do
                            alkoholu, jak ktos nie chcial sie upic na imprezie to byl bee (jak mozna wyjsc
                            na dyskoteke i nie pic....). Napisalas cos co mi nawet na mysl nie przyszlo,
                            aczkolwiek inni mnie juz wyganiali z tego forum, za "niepolskosc".
                            • norma_jean Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 17:01
                              Ja Cię doskonale rozumiem, tylko nie przyznaję Ci racji, bo mam odmnienne
                              zdanie.
                              A na Polskę narzekasz: nie chce mi się wklejać tu cytatów, bo za dużo czasu bym
                              ich szukała, ale "W Szwajcarii to, we Francji, to, a w Japonii chodzą w
                              kimonach itd." Piszesz to w taki sposób, jakby wszystko to było lepsze i
                              powinniśmy natychmiast zaadoptować na polski grunt.
                              I nigdzie Cie nie wyganiam, wybacz, ale tego mi chyba nie wmówisz?
                              • rose2 Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 17:09
                                Napisalam inni mnie wyganiali, nie pamietam nawet nicka. I Japonki w kimonach
                                to przeciez nie wszystko, za kazdym razem odwoluje sie do KONKRETNEGO JEDNEGO
                                typu zachowania. Dlaczego piszesz WSZYSTKO?
                    • anahella Re: Podam inny przyklad 27.02.03, 16:42
                      rose2 napisała:

                      > A gdyby tak Wasz dyrektor przyszedl ubrany w
                      > jakikolwiek stroj regionalny?

                      Buhahahahahah musze przyznac ze mnie rozbawilas:) Wyobrazilam sobie ze w gorach
                      ide do banku a tam pieniadze wyplaca mi Janosik:) Mowi do mnie: "Hej,
                      dziewcyno, hej, daj ten cek". Gdyby mi sie cos takiego zdarzylo to uznalabym to
                      za sztuczke marketingowa promujaca region.

                      Stroje ludowe w Polsce nazywa sie cepeliada. To wspomnienie centralnych
                      obchodow dozynek, to komunistyczne udowadnianie wyzszosci muzyki ludowej nad
                      jazzem czy rockiem. To zastepowanie Rolling Stonesow Mazowszem. W Polsce
                      musialby wiele pokolen przeminac zeby to sie przyjelo i zgubilo niemile
                      konotacje.
                  • anahella Re: Anahella 27.02.03, 16:33
                    Gość portalu: norma_jean napisał(a):

                    > Zresztą, czy normalna kobieta pójdzie na kawę z facetem z ulicy? No chyba
                    nie.

                    Zaraz! A jaka to normalna kobieta? Bo ja wierze ze w porozumiewanie sie
                    pozawerbalne. Jezeli oni oboje dostrzegaja w sobie cos interesujacego to
                    dlaczego mialaby mu odmowic? Ze strachu ze wezmie ja za nienormalna? Kiedys po
                    Warszawie lazil za mna facet. To bylo daaaaaaaaaaaaaawno temu jak bylam duzo
                    mlodsza i ladniejsza:) Zaprosil na kawe - ja odmowilam. Na odchodnym mi
                    powiedzial ze sprobuje jeszcze raz. Dorwal mnie nastepnego dnia jak wychodzilam
                    z pracy. Tez odmowilam. Bylam wrecz oburzona ze jakis obcy facet mnie zaczepia.
                    Jak zwykle poradzilam sie mojej duzo ode mnie starszej kolezanki. I ta
                    bogobojna matka dzieciom i wierna zona mi powiedziala: "Ty glupia, a fajny
                    jakis? No przeciez grzecznie cie zaczepial". Za trzecim razem dalam sie
                    zaprosic. Ze znajomosci nic nie wyszlo. Po prostu wydal mi sie malo
                    interesujacy ja - jak sadze - jemu. Czy ja jestem nienormalna?
                    • norma_jean Re: Anahella 27.02.03, 16:43
                      I tu Cię mam :)))
                      Za pierwszym razem nie poszłaś. Za drugim też. Byłaś oburzona. I o to mi
                      właśnie chodzi! Gdyby jakiś amant zadał sobie tyle trudu żeby parę dniu czekać
                      pod pracą to może bym się zastanowiła i na tę kawę poszła. Mnie chodziło o to,
                      że ktoś obcy podchodzi, a Ty, ot tak idziesz. Dla mnie to dziwne i chętnie
                      uznam się za nienormalną :))))
                      A jeśli zaczniemy od ustalania definicji normalności i nienormalności to
                      zejdzie nam do Sylwestra :)))))
                      • anahella Re: Anahella 27.02.03, 16:52
                        norma_jean napisała:

                        > I tu Cię mam :)))
                        > Za pierwszym razem nie poszłaś. Za drugim też. Byłaś oburzona. I o to mi
                        > właśnie chodzi! Gdyby jakiś amant zadał sobie tyle trudu żeby parę dniu
                        czekać
                        > pod pracą to może bym się zastanowiła i na tę kawę poszła. Mnie chodziło o
                        to,
                        > że ktoś obcy podchodzi, a Ty, ot tak idziesz. Dla mnie to dziwne i chętnie
                        > uznam się za nienormalną :))))

                        No wlasnie: Ale ja bylam nienormalna ze sie oburzalam. Przeciez on byl
                        grzeczny. A normalna bylam bo nie chcialam isc na kawe z facetem, kotry mi sie
                        nie podobal. Za trzecim razem poszlam bo czasem jakis diabelem mi szepcze do
                        lewego ucha "a dlaczego nie?". Starsza kolezanka byla tym diabelkiem i ciesze
                        sie ze byla, bo gdyby dzisiaj idac do sklepu zaczepil mnie facet (ale taki,
                        ktory by mi sie podobal) to pewnie zaczelabym z nim flirtowac (na marginesie,
                        nei jestem w zadnym zwiazku teraz). Czy bym poszla na kawe? Nie wiem. Bo jednak
                        siedzi we mnie to "co on sobie o mnie pomysli". Ale wystarczyloby ze ten fajny
                        facet mnie zaczepia w momencie gdy ja jestem w strasznym dole i KONIECZNIE
                        musze sie komus wygadac. I wtedy on mnie ma - na tej kawie oczywiscie:). A sama
                        wiem ze czasem latwiej wygadac sie przed obcym niz kims blikim.

                        > A jeśli zaczniemy od ustalania definicji normalności i nienormalności to
                        > zejdzie nam do Sylwestra :)))))

                        I to niejednego:)
                        • rose2 Nalezaloby sobie uswiadomic 27.02.03, 17:05
                          ze nie ma pojecia "normalnosci", bo w zasadzie, kazdy by mogl nas czyms
                          zaskakiwac, dla mnie teraz prawie wszystko jest normalne (blagam nie
                          wyjezdzajdzcie mi z ekstemalnymi przypadkami). Nie robi na mnie wrazenia bikini
                          w zimie (no moze pomyslalabym przez chwile, ze chyba musi byc jej zimno), tak
                          samo stroj ludowy, facet w kobiecych ciuszkach, homoseksualisci spacerujacy za
                          reke po parku, grubaska w biodrowkach itp moglabym wyliczac i wyliczac do
                          Sylwestra conajmniej!
                          • Gość: norma_jean Re: Nalezaloby sobie uswiadomic IP: *.saint 27.02.03, 17:19
                            Ja tylko chciałam powiedzieć, że musze pogawędkę do jutra przerwać, miłego
                            wieczoru.
                            • rose2 Re: Nalezaloby sobie uswiadomic 27.02.03, 17:20
                              ja tez zmykam do jutra, jesli nadal macie ochote na ta dyskusje!
                              • anahella No to milego wieczoru uciekajacym do domu:) n/t 27.02.03, 18:37
      • Gość: kropeczka Re: wracajac do tematu... IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.03, 11:46
        anahella napisała:

        >
        > A teraz do Kropeczki: zgadzam sie ze szpilki i puchowka niedobrze wygladaja
        > razem. Ale co masz do 30-latek w szpilkach? I do ilu lat wedlug ciebie mozna
        > nosic szpilki? Co w takim razie po 30-tce, zeby dobre wygladac? pozdro


        ojej, nie mam nic przeciwko 30-latkom w szpilkach, jesli to tak zabrzmialo, to
        po prostu sie musialam przejezyczyc. moja siostra ma 33 lata i to calkiem mlody
        wiek, siostra chetnie nosi obuwie wszelkiego rodzaju. tylko troche razi, kiedy
        kobieta zalozy szpilki a do tego kurtke adidasa :)) a po 30-ce aby dobrze
        wygladac ? mysle, ze to samo co i przed 30-ka, i kazdy ma swoj sposob na to :))
        • anahella Re: wracajac do tematu... 27.02.03, 15:28
          Gość portalu: kropeczka napisał(a):
          > tylko troche razi, kiedy
          > kobieta zalozy szpilki a do tego kurtke adidasa :))

          z ta 30-tka to byla podpucha, bo zestawilas w jednym rzedzie 30 lat, kurtke i
          szpilki. Chcialam pokazac przez to, ze latwo sie zlapac na stereotyp. A w
          szukaniu kiczu pod krytykowanie mozna z rozpedu podlaczyc wszystko: 30-tke, 40-
          tke, zone kolegi niezaleznie od wieku. Szukanie kiczu to wlaczanie sie w
          negatywna ocene swiata i pozytywne porownywanie sie do kogos gorszego. To ze
          baba przypina kwiatek do kozucha to jedno. A ze ja tego nie robie to drugie.
          Tyle ze wole ogladac sie na ulicy za kobieta z ladna broszka na plaszczu niz z
          kwiatkiem na kozuchu i mysle ze o to wlasnie chodzilo autorce tego watku.
    • melassaa Oddzielmy... 28.02.03, 00:10
      wyrażanie ogólnych opinii na forum od obgadywania w tramawaju. Już o tym
      pisałam.
      Rozumiem, Rose, że tamten wątek to tylko inspiracja dla Ciebie do wyrażenia
      opinii na temat osób nietoleracyjnych, nietaktownych, może nawet chamskich.
      Tylko ja tej inspiracji musiałam długo szukać. Założycielka wątku miała moim
      zdaniem rację oburzając się na dziewczyny żle ubierające się. Tak łatwo
      popadamy w anoreksję i różne kompleksy patrząc na modelki, a tak trudno nam po
      prostu nie zakładać mini do grubych nóg. Cóż za niesamowitą sztuką wydaje się
      być znalezienie złotego środka! A przecież wszystkie wiemy, że przy odrobinie
      mózgu to wcale nie takie trudne. Dlatego też tak bardzo rażą nas przykłady
      bezguścia na ulicach. Pojęcie bezguścia jest tu oczywiście tylko intuicyjne -
      dlatego może warto na forum uroda powiedzieć, co jest bezguściem. Zresztą nie
      tylko na tym forum - w życiu też.
    • Gość: sabna Re: zainspirowana watkiem na forum o urodzie IP: *.x-net.gliwice.pl 28.02.03, 10:38
      A mi się marzy : w letni poranek, z niewydepilowanymi nogami (bo mi sie nie
      chce, bo boli ) wsiadam na rower w krótkich spodenkach (choć nogi nie te) i
      jadę na przejażdżke. I nikt sie nie oglada, nie komentuje( patrz watek na forum
      fitnes : coś w stylu z taką dupa na siłownie?). Nie pokazuja mnie palcami - "le
      ma nogi zaroscięte -monstrum" nie szepczą - "bez makijazu ?? Fajnie by było co ?
      A to kilka kwiatków autentycznych z autobusu :
      1. Dziewczyna z 16 lat normalna, przecietna, obok dwuch rowiesnikow
      - Fajna co ? Przytuliłbyś?
      - E juz wolałbym już słup. (musiała się poczuc wyjatkowo nieprzyjemnie)
      2. dwie kobiety ok. 20 - Patrz taka fajna ma spódnice, a takie krzywe nogi
      - Ja bym z takimi nogami w zyciu nie wyszła
      Wszystko to na głos osoby których to dotyczyło musiały to słyszeć
      Wydaje mi się ze głownie tego typu zachowań miał dotyczyć ten wątek, myle się
      rose?
      P.S. U nas nie tylko nie mozna wyjśc z nadwagą w mini, u nas obgadają Cię jak
      wyjdziesz bez makijazu do pubu, a masz więcej niż 25 lat. ( nie mówiac juz o
      pracy)
      • rose2 Re: BRAWO! 28.02.03, 10:53
        Wlasnie o to chodzi dokladnie! Diekuje Ci bardzo za post...
        Kiedys w sklepie przypadkowo przy "barze" salatkowym, spotkalam grupke Polakow.
        Dialog:
        "Ty patrz na tego goscia jak laduje zachlannie salatke do pudelka, zeby mu sie
        sosik czasem bokiem nie wylal"
        "Tak swinia musi sie nazrec"

        Rece opadaja!
        • nottingham Re: BRAWO! 28.02.03, 18:16
          rose2 napisała:

          > Wlasnie o to chodzi dokladnie! Diekuje Ci bardzo za post...
          > Kiedys w sklepie przypadkowo przy "barze" salatkowym, spotkalam grupke
          Polakow.
          > Dialog:
          > "Ty patrz na tego goscia jak laduje zachlannie salatke do pudelka, zeby mu
          sie
          > sosik czasem bokiem nie wylal"
          > "Tak swinia musi sie nazrec"
          >
          > Rece opadaja!

          Oj, zgadzam sie z Wami drogie Panie. Rece opadaja i mnie to calkowicie doluje.
          Od kilku lat mieszkam za granica i po prostu sie odzwyczailam a raczej szybko
          przyzwyczailam do komfortu, ze nikt mnie nie obgaduje i nie wytyka palcami.
          Nikogo to nie interesuje (chyba tylko poza mna) jak wygladam, czy mam makijaz
          czy nie. Moze jednego dnia mam a drugiego dnia zaspalam i nie zdazylam. Czy
          mam kurtke puchowa czy plaszcz prochowiec. Czy mam do tego szpilki czy
          tensowki. Czy mam spodnice w paski czy w kratke. Czy ta kratka jest czerwono
          zielona, czy zolto niebieska!!! Czy to jest istotne? Dla kogo? Zycie jest za
          krotkie, zeby zaprzatac sobie glowe takimi beznadziejnymi glupotami!
          Pozdrawiam
          @neta
          Ps. A to zachowanie Polakow, ktore opisujesz to nic innego jak 'reprezentacja
          polskiej trzody na obczyznie' :-)
    • lyche1 Re: "Podciągam wątki do góry" 28.02.03, 18:48
Inne wątki na temat:
Pełna wersja