foty.foty
04.09.06, 19:23
jestem ciekawa czy kobiety 20-30 lat stawiaja jeszcze na przyjaciol czy juz
tylko na swoich facetow
czy bardzo wam potrzeba sie wyplotkowac czy wolicie rozmawiac ze swoimi facetami?
sa dziewczyny ktore np.maja faceta ale i tez mnostwo znajomych..ktorzy do niej
ciagle dzwonia, chca sie spotykac?
ja zawsze mialam jedna , dwie przyjaciolki i wystarczylo
no i oczywiscie faceta;]
ale mam tez kolezanke ktora jest rozchwytywanaja zawsze sie staralam byc mila
, uczynna , wysluchac itd...ale nie mialam jakiejs mocy przyciagania na tabuny
ludzi , zawsze mnie zastanawial fenomen takich ludzi ktorzy mieli wszedzie
znajmomych..a ich zachowanie bylo takie jak innych(a moze jednak nie
dokonca)co maja takiego w sobie ze wszyscy do nich lgna:)
czasem mi nawet brakowalo tego ze tel u mnie czesto nie dzwoni, zeby byc taka
osoba ktora wszyscy lubia i dzwonia po rade
czy w tym wieku to normalne ze co wieczor gada sie z kolezanka i zdaje relacje
z dnia...czy raz w tyg powinno wystarczyc ??
-wkoncu kazdy ma wlasne zycie
a wy jak macie>??