Gość: i co z tego
IP: 134.65.105.*
03.03.03, 09:29
zona ma kochasia i jest szczesliwa.
ja mam prace i sobie radze z dziecmi.
one sa pokrzywdzone przez matke
przeczytalem o samotnej matce ... kazdy dokonuje wyborow
swojej bylej nie wiem co zrobie w przyszlosci ale chyba cos jej zrobie -moze wystapie o alimenty?
jak na razie odwiedzajac dzieci mowi ze im cieplo przynosi bo u nas w domu tylko pelna lodowka
pytalem swoich chlopakow czy chca kiedys zamieszkac z mama?
niestety nie chca i dopoki moga wybierac lepiej im ze mna
mowili ze jesli chce to pobija fagasa bo dadza mu razem rade ...
widzieli go jeden raz bo jeden raz na pol roku ich zaprasza do siebie
tak kiedys powiedzieli
mnie nie zalezy -gdybym chcial to sam bym to zrobil