a ja mam dwojke dzieci i tez jestem samotny

IP: 134.65.105.* 03.03.03, 09:29
zona ma kochasia i jest szczesliwa.
ja mam prace i sobie radze z dziecmi.
one sa pokrzywdzone przez matke
przeczytalem o samotnej matce ... kazdy dokonuje wyborow
swojej bylej nie wiem co zrobie w przyszlosci ale chyba cos jej zrobie -moze wystapie o alimenty?
jak na razie odwiedzajac dzieci mowi ze im cieplo przynosi bo u nas w domu tylko pelna lodowka
pytalem swoich chlopakow czy chca kiedys zamieszkac z mama?
niestety nie chca i dopoki moga wybierac lepiej im ze mna
mowili ze jesli chce to pobija fagasa bo dadza mu razem rade ...
widzieli go jeden raz bo jeden raz na pol roku ich zaprasza do siebie
tak kiedys powiedzieli
mnie nie zalezy -gdybym chcial to sam bym to zrobil
    • Gość: frisky2 znam te klimaty IP: *.axelspringer.com.pl 03.03.03, 09:49
      Mam kolege, ktory tez jest sam z synem, bo kobieta znalazla sobie innego.
      Zreszta chyba sie nigdy tak naprawde synem nie interesowala.
      Facet sobie radzi i nie narzeka.
    • anahella Re: a ja mam dwojke dzieci i tez jestem samotny 03.03.03, 10:47
      Gość portalu: i co z tego napisał(a):
      > swojej bylej nie wiem co zrobie w przyszlosci ale chyba cos jej zrobie -moze
      wy
      > stapie o alimenty?

      Rozumiem ze masz do niej zal. Ale alimentow nie rozpatruj w kategoriach: ktore
      z was co ktoremu zrobi. Raczej patrz na to co mozesz zrobic dla swoich dzieci.
      Jezeli teoretycznie teraz nie potrzebujesz tych alimentow to zawsze mozesz je
      odkladac na jakis funusz dla nich. Kiedys pojda na studia, beda chcieli sie
      zenic. Pieniazki beda jak znalazl. A alimenty to jest zagwarantowanie przez
      prawo obowiazku utrzymywania dzieci przez OBOJE rodzicow. Prawo nie okresla
      lepszosci matki czy ojca. Jezeli dzieci mieszkaja z toba, to zona powinna
      placic, chocby symbolicznie.
      • Gość: icoztego Re: a ja mam dwojke dzieci i tez jestem samotny IP: 134.65.105.* 03.03.03, 11:29
        symbolicznie to (poproszona) kupila im raz bilety do kina
        raz 6 jajek bo wpadla ich odwiedzic i chciala zrobic im jajecznice
        co do pieniazkow powiedziala ze moi rodzice sa niemlodzi i zamozni, wiec nie widzi problemu z
        zabezpieczeniem przyszlosci
        wszystko im zapisza w testamencie, wiec beda zabezpieczeni
        alimentow nie bedzie placila bo ja dobrze zarabiam ...
        w posagu nic nie wniosla i nigdy nie pracowala
        nic z domu nie wziela jak sie wyprowadzila
        raptem pare groszy naszych oszczednosci
        tyle ile wyplacil bankomat
        cos tam w banku zostawila ale gdyby mogla to wziela by po cichu wszystko
        w tej chwili ma inne potrzeby - chca kupic z fagasem swoje mieszkanko bo na razie wynajmuja
        daleko od naszego domu.
        • tralalumpek do "i co z tego" 03.03.03, 12:15
          nie wiem jak dawno i dlaczego cie zona zostawila i nie mnie tu osadzac kto
          jest temu winien. Jedno jednak w twoich listach straszy: nienawisc do zony i
          pogarda. A zycie przeciez biegnie dalej, biegnie nie idzie.Czy warto zatem tak
          grzebac w przeszlosci zamiast patrzec do przodu i zyc innymi wartosciami niz
          nienawisc?
          • Gość: julla Re: do 'i co z tego' IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 12:30
            Skoro tak kobieta wyszła z domu nie biorąc niczego ze sobą i niczego dla siebie
            nie żądając, to pewnie nie byliście najlepszym małżenstwem. Co chwilę, jakiś
            facet lamentuje, ze żona odebrała mu dzieci, a ty zostałeś z dziećmi,
            na dodatek dzieci są zadowolone z tego faktu, więc naprawdę wcale nie jest
            najgorzej. Kto ci broni ułozyć sobie zycie na nowo wegług pasującego ci
            scenariusza? Wolałbyś żyć z kobietą która w cichości ducha tylko marzy o tym,
            żeby wyrwać się od ciebie?
        • miregal a wystapiles o alimenty w sadzie rodzinnym? n/t 03.03.03, 19:27
    • Gość: chudyy Re: a ja mam dwojke dzieci i tez jestem samotny IP: 195.94.203.* 03.03.03, 14:47
      częściowo Ci zazdroszczę, że jesteś z dziećmi. Wiesz jak się czuję co tydzień
      jak odwożę moją córę? Przez tę jedną dobę w tygodniu gdy śpi u mnie jestem
      szczęśliwy. To bardzo boli jak nie możesz być co dzień z kimś kogo kochasz. Ja
      odszedłem od mojej żony i próbowałem się dogadać z nią by dziecko ze mną
      mieszkało, ale nic z tego. Ona woli użalać się jaka jest skrzywdzona bo taką ma
      konstrukcję i nikt już jej w głowie nie poprawi, a ja się staram pokazać córce,
      że życie jest fajne i od nas zależy.

      A na Twoim miejscu bym wystąpił o alimenty. Ja płacę bez gadania bo to moje
      dziecko i ja je do życia powołałem. Gdyby córa była ze mną to bym zażądal choć
      symbolicznych alimentów na zasadzie odpowiedzialności za własne czyny. Niech
      poczuje, że jest dorosła.

      kłaniam się
      • Gość: noicoztego Re: a ja mam dwojke dzieci i tez jestem samotny IP: 134.65.105.* 03.03.03, 14:59
        a moja jest jak kukulka - dzieci zawadzaja
        bez nich zycie jest fajne i od niej zalezy ...
        nigdy nie dorosnie
        nigdy nie zajmie sie dziecmi
        uwaza ze juz sa dostatecznie duze - 150 cm.
        a wiek? ja sama zostawiono jak miala 12 lat wiec wie jak to jest (nie uzala sie a pamieta)

        Ona woli użalać się jaka jest skrzywdzona bo taką ma
        > konstrukcję i nikt już jej w głowie nie poprawi, a ja się staram pokazać córce,
        > że życie jest fajne i od nas zależy.
        > A na Twoim miejscu bym wystąpił o alimenty. Ja płacę bez gadania bo to moje
        > dziecko i ja je do życia powołałem. Gdyby córa była ze mną to bym zażądal choć
        > symbolicznych alimentów na zasadzie odpowiedzialności za własne czyny. Niech
        > poczuje, że jest dorosła.

        • Gość: chudyy Re: a ja mam dwojke dzieci i tez jestem samotny IP: 195.94.203.* 03.03.03, 15:27
          Gość portalu: noicoztego napisał(a):
          > a moja jest jak kukulka - dzieci zawadzaja
          > bez nich zycie jest fajne i od niej zalezy ...
          > nigdy nie dorosnie
          > nigdy nie zajmie sie dziecmi

          to co Ci zależy mieć wyrok? Przecież nikt Cię nie namawia byś ją niszczył, ale
          niech płaci cokolwiek, niech poczuje, że beztroska boli, może się zastanowi na
          przyszłość (pewnie nie jest po klimakterium).

          kłaniam się
Pełna wersja