yakooob
08.09.06, 12:51
hmmm... nie wiem czy dobrze trafiłem... moze spadnie na mnie fala krytyki...
nie wiem, ale sprobuje...
sytuacja wyglada mniej wiecej tak...
jestesmy para... dosc dlugi staz (4 lata) od dluzszego czasu mieszkamy
razem... moja milosc chce bobaska a ja nie.. kurcze, mi jest dobrze tak jak
jest teraz, a ona chciala by wiecej. Przy kazdej rozmowie o dziecku ma szereg
argumentow.. od instynktu macierzynskiego zaczynajac - na odpowiednim jej
zdaniem, wieku konczac. Ostatnio znowu zrobilo sie goraco kiedy o 8 dni
spoznil sie okres, bylo troche nerwowo nie powiem, test wykluczyl ciąże, a
wieczorem "przyszla ciocia"... 100% pewnosc co do ewentualnej ciazy i tak
bedzie dopiero po wizycie u ginka, jestesmy juz umowieni na wizyte.
poki co tyle - moze ktos cos dopisze... z gory dziekuje