36mayfair
09.09.06, 04:43
Chodzi mi spanie, nie o seks. Zeby spac musze miec zupelny spokoj. Budzi mnie
chrapanie, a nawet oddech. Gdy moj mezczyzna wstaje w nocy albo przewraca sie
na drugi bok tez sie budze. Pare razy oberwalam lokciem (niechcacy przez
sen). Nie jestem kobieta, ktora lubi spac wtulona w swojego mezczyzne. Lubie
spac na plecach i miec duzo wolnego miejsca wokol siebie.
W ciagu dnia jestem bardzo czula i duzo przytulam sie do swojego faceta, ale
nie moge spac z nim obok. Czy ktos mial podobny problem i go rozwiazal?
Znam pare kobiet, ktore nie moga spac przez chrapanie swojego faceta, ale do
glowy im nie przyjdzie zeby spac osobno. Czy to takie straszne? Czy trzeba
spac w jednym lozku? Przeciez kobieta, ktora nie moze sie wyspac jest caly
dzien zmeczona. Faceci sa w stanie zasypiac nawet przy wlaczonym telewizorze.
My, kobiety potrzebujemy ciszy, a przynajmniej ja jej potrzebuje.