dokad to zmierza ?

09.09.06, 20:50
historia mojego znajomego -ma zone , od lat nie uklada sie w zwiazku , on
mowi jej ze jej nie kocha , ze ona go nie podnieca , ze zmarnowala mu zycie
ale maja dziecko ktore on bardzo kocha , od lat osobne sypialnie , oficjalne
rozmowy ; pewnego dnia on spotyka kobiete i zakochuje sie , wspolne
zainteresowania , wspolny jezyk - wspolne planyale zona dowieaduje sie o niej
i robi awanture , ze niby go kocha , ze go docenila , ze sie zmieni , ze
przeciez dziecko i co dla niego za los szykuje ojciec ; on kocha bardzo kocha
dziecko i widzac jak ono wpada w histerie postanawia zostac w domu ; zona
trumfuje , stara sie go zauwazac byc mila ; on mysli o tamtej nie umie jej
powiedziec ze koniec bo tego nie chce ciagle o niej mysli , rzuca sie w wir
pracy , wlasciwie w jego zyciu nic sie nie zmienia oprocz tego ze teskni za
tamta ;spotykaja sie i oboje wiedza ze czuja to samo , ze sie kochaja on
tlumaczy ze jest winien tej sytuacji bo zabraklo mu sily a kocha ponad
wszystko dziecko i wie jak to jest zyc bez ojca bo jego tez kiedys ojciec
zostawil ; tamta mysli ze to ich ostatnie spotkanie mowi co czuje ze nie umie
sie z tym pogodzic , ale za jakis czas on zaprasza na spotkanie i wlasnie co
dalej z tym .,.
    • maretina nie spotykaj sie z zonatymi 09.09.06, 21:54
      i nie interesuj sie sypialnia innych ludzi.
    • kira_koslin Re: dokad to zmierza ? 10.09.06, 23:12
      ninarici napisała:

      > historia mojego znajomego -ma zone , od lat nie uklada sie w zwiazku , on
      > mowi jej ze jej nie kocha , ze ona go nie podnieca , ze zmarnowala mu zycie
      > ale maja dziecko ktore on bardzo kocha , od lat osobne sypialnie , oficjalne
      > rozmowy ; pewnego dnia on spotyka kobiete i zakochuje sie , wspolne
      > zainteresowania , wspolny jezyk - wspolne planyale zona dowieaduje sie o niej
      > i robi awanture , ze niby go kocha , ze go docenila , ze sie zmieni , ze
      > przeciez dziecko i co dla niego za los szykuje ojciec ; on kocha bardzo kocha
      > dziecko i widzac jak ono wpada w histerie postanawia zostac w domu ; zona
      > trumfuje , stara sie go zauwazac byc mila ; on mysli o tamtej nie umie jej
      > powiedziec ze koniec bo tego nie chce ciagle o niej mysli , rzuca sie w wir
      > pracy , wlasciwie w jego zyciu nic sie nie zmienia oprocz tego ze teskni za
      > tamta ;spotykaja sie i oboje wiedza ze czuja to samo , ze sie kochaja on
      > tlumaczy ze jest winien tej sytuacji bo zabraklo mu sily a kocha ponad
      > wszystko dziecko i wie jak to jest zyc bez ojca bo jego tez kiedys ojciec
      > zostawil ; tamta mysli ze to ich ostatnie spotkanie mowi co czuje ze nie umie
      > sie z tym pogodzic , ale za jakis czas on zaprasza na spotkanie i wlasnie co
      > dalej z tym .,.]


      jeszcze wierzysz w te bajki, że ona zniszczyła mu zycie..że żona go nie
      rozumie,....jak mówią słowa piosenki "Ona na pamięć już to umie"
      czas się nauczyć:):)
    • baler_inca Re: dokad to zmierza ? 10.09.06, 23:21
      Ej ninka, musisz się lepiej zakamuflować - na kilometr widać, że to twoja
      historia i jakiegos tam żonatego cwaniaka:)
      Nie daj sie nabrać na płacze dziecka, na "przeznaczenie" i inne bajki. Oni
      wszyscy takie rzeczy wciskają do głupich główek kandydatek na kochanki. A
      rodziny i tak nie zostawią dla jakiejś dupencji. Dupencji jest pełny cały
      świat, a rodzina jedna. To zone wybrał i poślubił, ty się tylko napatoczyłaś
      akurat gdy przechodził kryzys. Kryzys przejdzie, to i ty znikniesz z jego
      życia. Nie bądż naiwna.
      Pozdrawiam
    • ciarna_87 Re: dokad to zmierza ? 10.09.06, 23:25
      ehh współczuję naprawdę ale chyba nie wierzysz w te bajki??... wierzysz
Pełna wersja