ninarici
09.09.06, 20:50
historia mojego znajomego -ma zone , od lat nie uklada sie w zwiazku , on
mowi jej ze jej nie kocha , ze ona go nie podnieca , ze zmarnowala mu zycie
ale maja dziecko ktore on bardzo kocha , od lat osobne sypialnie , oficjalne
rozmowy ; pewnego dnia on spotyka kobiete i zakochuje sie , wspolne
zainteresowania , wspolny jezyk - wspolne planyale zona dowieaduje sie o niej
i robi awanture , ze niby go kocha , ze go docenila , ze sie zmieni , ze
przeciez dziecko i co dla niego za los szykuje ojciec ; on kocha bardzo kocha
dziecko i widzac jak ono wpada w histerie postanawia zostac w domu ; zona
trumfuje , stara sie go zauwazac byc mila ; on mysli o tamtej nie umie jej
powiedziec ze koniec bo tego nie chce ciagle o niej mysli , rzuca sie w wir
pracy , wlasciwie w jego zyciu nic sie nie zmienia oprocz tego ze teskni za
tamta ;spotykaja sie i oboje wiedza ze czuja to samo , ze sie kochaja on
tlumaczy ze jest winien tej sytuacji bo zabraklo mu sily a kocha ponad
wszystko dziecko i wie jak to jest zyc bez ojca bo jego tez kiedys ojciec
zostawil ; tamta mysli ze to ich ostatnie spotkanie mowi co czuje ze nie umie
sie z tym pogodzic , ale za jakis czas on zaprasza na spotkanie i wlasnie co
dalej z tym .,.