Czy kobiety lubią ulegać złudzeniom?

10.09.06, 22:08
Nie ukrywam - lubię obserwować proces doboru kobiet i mężczyzn. Od zawsze
mnie interesowało jak to jest - jakich facetów kobiety szukają i jakich sobie
wybierają. Ktoś tu gdzieś nawet założył wątek o kryteriach doboru. Oczywiście
odnoszę to również do swojej osoby.
Mam jednak wrażenie, że kobietę pociaga nie to, jaki facet jest, ale to -
jakim się pokazuje i jak go odbiera otoczenie. Ważne jest chyba to, jak się
facet potrafi zareklamować siebie samego - taki swoisty marketing. To stawia
mnie na nieco straconej pozycji, bo ja tego nie umiem i nawet nie mam jak
tego kobiecie pokazać.
Przykładowo - kobieta lubi być z facetem, przy którym chce się czuć
bezpiecznie. Obrazem tego jest misiek 120 kg żywej wagi - robi wrażenie, inni
się go boją, choć tak naprawdę może być słaby jak dziecko. Z drugiej strony
np ja - nie wyglądam na osiłka, wręcz przeciwnie - jestem szczupły, ale
trochę obracam się w sztukach walki, potrafię to i owo, myslę, że dałbym
sobie radę w nieciekawych sytuacjach, a mimo to mam wrażenie, że uosobieniem
zapoewnienia poczucia bezpieczeństwa będzie ten pierwszy.
Tak samo np zaradność - o wiele fajniej wygląda koleś rozbijający się po
okolicy czarnym mercedesem. Pal sześć, że kupili mu go rodzice - to po prostu
symbol. Ja - poruszam się kilkuletnią Almerą, na którą sobie zarobiłem sam,
ale mimo wszystko ten pierwszy jest obrazem zaradności.
Na solar nie chodzę, łańcuchów nie wieszam, staram się dyskretnie uzywać
zapachów i chodzić ubranym elegancko, ale to nie ten sam efekt.
Takie przykłady można mnożyć.
Oczywiście nie mam zamiaru klepać tu frazesów, że "kobiety lecą na kasę" itd,
bo to komunał, generalizacja i nie o to mi chodzi.
Chodzi mi o to, czy kobiety lubią ulegać takim ułudom i symbolom. Ciekawy
jestem po prostu.
    • nicky44 Re: Czy kobiety lubią ulegać złudzeniom? 10.09.06, 22:13
      Widzisz sam napisałeś ułudom. Mnie takie rzeczy wręcz odpychają i to od samego
      początku. Każdy sprawia jakieś tam wrażenie, ale chyba chodzi o to by tę osobę
      poznać. Potem już wiesz jaka jest naprawde. A jeśli kobieta zostaje z tym 120
      kg miśkiem, tylko z powodu jego bmw, to czy ty byś na taką zwrócił uwagę?
      • wielo-kropek Re: Czy kobiety lubią ulegać złudzeniom? 10.09.06, 23:11
        Dlaczego realne sprawy zycia nazywasz zludzeniem? 120 kg wagi jest realne.
        Twoja waga kogucia, czy jakas tam, tez jest realna. Mercedes tez realny i cala
        reszta przez ciebie ujeta. Kobieta w tym wszystkim jest pewnie
        najrealniejsza, a to ze czasem naiwna, to juz inna sprawa i inne okreslenie.
        Mezczyzni tez niczym tu sie nie roznia. Dla nich czasem mini spodniczka
        wystarczy by wejsc w ten swiat zludzen jak ty to nazywasz.
    • mar.lena Re: Czy kobiety lubią ulegać złudzeniom? 11.09.06, 00:35
      kraszan28 napisał:

      > Nie ukrywam - lubię obserwować proces doboru kobiet i mężczyzn. Od zawsze
      > mnie interesowało jak to jest - jakich facetów kobiety szukają i jakich sobie
      > wybierają. Ktoś tu gdzieś nawet założył wątek o kryteriach doboru. Oczywiście
      > odnoszę to również do swojej osoby.
      > Mam jednak wrażenie, że kobietę pociaga nie to, jaki facet jest, ale to -
      > jakim się pokazuje i jak go odbiera otoczenie. Ważne jest chyba to, jak się
      > facet potrafi zareklamować siebie samego - taki swoisty marketing. To stawia
      > mnie na nieco straconej pozycji, bo ja tego nie umiem i nawet nie mam jak
      > tego kobiecie pokazać.
      > Przykładowo - kobieta lubi być z facetem, przy którym chce się czuć
      > bezpiecznie. Obrazem tego jest misiek 120 kg żywej wagi - robi wrażenie, inni
      > się go boją, choć tak naprawdę może być słaby jak dziecko. Z drugiej strony
      > np ja - nie wyglądam na osiłka, wręcz przeciwnie - jestem szczupły, ale
      > trochę obracam się w sztukach walki, potrafię to i owo, myslę, że dałbym
      > sobie radę w nieciekawych sytuacjach, a mimo to mam wrażenie, że uosobieniem
      > zapoewnienia poczucia bezpieczeństwa będzie ten pierwszy.
      > Tak samo np zaradność - o wiele fajniej wygląda koleś rozbijający się po
      > okolicy czarnym mercedesem. Pal sześć, że kupili mu go rodzice - to po prostu
      > symbol. Ja - poruszam się kilkuletnią Almerą, na którą sobie zarobiłem sam,
      > ale mimo wszystko ten pierwszy jest obrazem zaradności.
      > Na solar nie chodzę, łańcuchów nie wieszam, staram się dyskretnie uzywać
      > zapachów i chodzić ubranym elegancko, ale to nie ten sam efekt.
      > Takie przykłady można mnożyć.
      > Oczywiście nie mam zamiaru klepać tu frazesów, że "kobiety lecą na kasę" itd,
      > bo to komunał, generalizacja i nie o to mi chodzi.
      > Chodzi mi o to, czy kobiety lubią ulegać takim ułudom i symbolom. Ciekawy
      > jestem po prostu.


      Mysle, ze nie rozumiesz po prostu sensu tego zjawiska.
      Im mlodsza lub mniej dojrzala kobieta, tym wieksza wage przywiazuje do glupot
      typu - kolorowe ciuchy, gadżety, glosny sprzet muzyczny, smuga woni adidasa,
      auto [ojca ;o)]itd. Starsze lub madrzejsze kobiety zwroca uwage na glebsze
      walory mezczyzny, mniej widoczne ale bardziej istotne np. intelekt, zaradnosc,
      odpowiedzialnosc, wyrozumialosc i szacunek dla kobiet itp. Zestaw cech na jakie
      sie zwraca uwage moze byc naprawde bardzo rozny, bo i kobiety sa rozne, wiec nie
      martw sie, trafisz na swoja, nie musisz byc od razu taki cyniczny. Naucz sie
      szukac w odpowiednich miejscach [przypisek autora :o)]

      PS. Najlepsza reklama dla faceta, i naprawde meska cecha jest tzw. "pewnosc
      siebie". Na to lapia sie wszystkie kobiety swiata.
      • polla4 Re: Czy kobiety lubią ulegać złudzeniom? 11.09.06, 00:41
        mar.lena napisała:

        > PS. Najlepsza reklama dla faceta, i naprawde meska cecha jest tzw. "pewnosc
        > siebie". Na to lapia sie wszystkie kobiety swiata.

        Racja
    • yagiennka Re: Czy kobiety lubią ulegać złudzeniom? 11.09.06, 00:59
      Pozornym symbolom ulegają ludzie powierzchowni i niedojrzali. Także jeśli masz
      poczucie włąsnej wartości i wiesz że coś sobą reprezentujesz to nie powinno cię
      nic takiego martwić, odpowiednia kobieta ulegnie tobie ;)
Pełna wersja