Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki

12.09.06, 12:02
I jej pomysłami na życie. Ja się o nią martwię mimo że to silna
babka. Jest rozwódką z 2 dzieci, w tej chwili są to nastolatki. Była tzw porządną
żona i matką, chociaż zawsze lekko postrzelona. Jeszcze będąc przed rozwodem
była zakochana, miała faceta, związek jakiś czas trwał mimo że na odległość.
Rozstali się, w miedzyczasie wzięla rozwód i została z 2 dzieci sama. Jakiś
czas po rzwodzie zaczęło się: zaczęla się spotykac z facetami i jak mówiła
"używac życia". Polegało to na tym że miała na raz 5 kochanków, bardzo
wybredna nie była, byli to dziwni faceci - najczęściej znajdowani w sieci.
Niepokoiłam się o nia, bo przybrało to formy traktowania ludzi jak rzeczy, jak
narzędzie do zaspokojenia no i siebie tym sposobem też. Było jej ciężko
finansowo, wieczne trudności, wieczne długi, ubieranie sie w lumpeksach, ma
dziwnych rdziców i nigdy nie mogła liczyc na ich pomoc. Zaczęła kiedyś mi
opowiadać że poszuka sobie sponsora, traktowałam to jak żart, potem opowiadała
że ma kontakt z dziewczynami które tak żyją - ze sponsoringu. No i ostatnia
rewelacja - dowiedziałam się że spotyka się z facetem za kasę! Zwykły płatny
sex. Dzieki temu spłaciła pozyczkę, oddaliła wizje komornika i windykacji.
Jestem w szoku. Ona przekroczyła już wszystkie granice i została po prostu
prostytutką albo jest na najlepszej drodze. A wszystko rzekomo przez biedę!
Czy to jest normalne? Co z nią bedzie? To silna osoba ale przeciez coś takiego
nie może pozostać bez wpływu na psychikę. Nie wiem co mam mysleć, znam ją od
20 lat..
    • bitch.with.a.brain Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 12:15
      Przede wszystkim jesli jesteś jej przyjaciółką nie odrzucaj jej,nie unikaj
      spotkań.Jesli ciebie to boli unikajcie tego tematu.
      Jesli spotyka się tlyko z jednym facetem niewiele rózni się od kobiet
      utrzymywanych przez męża i partnera.
    • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 12:18
      Moja znajoma rowniez tak zyje. Nie pochwalam tego i tak jak pisze moja
      przedmowczyni, nie poruszam tego tematu i jest oki :) Roznica jest taka, ze to
      tylko znajoma a nie przyjaciolka. Mysle ze gdyby to byla moja psiapsiolka,
      powiedzialabym co o tym mysle - taka rola przyjaciolki, ale to jej zycie prawda?
      • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 12:31
        Ja z nią rozmawiałam na ten temat ale ona robi swoje. Nie wiem czy tylko robi
        dobra mine do złej gry czy faktycznie to po niej spływa ale twierdzi że czuje
        sie z tym ok. Dla niej najwazniejsze są kwestie finansowe, po prostu sama sobie
        nie radzi. A nie może liczyć na pomoc rodziny. Ja to jej mogę pozyczyć 200 zł a
        to żadna suma. Na razie spotyka sie z jednym facetem, który jej płaci za sex.
        Ale ona kiedys potępiała takie praktyki, pamiętam to, takie dziewczyny nazywała
        dziwkami, a teraz sama się nią stała. Granice łątwo przekroczyć, tylko co dalej?
        Wyląduje w domu publicznym??? Trudno mi to zaakceptować, nie rozumiem tego. To
        już chyba lepiej kraść niż sprzedawac siebie.
        • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 12:34
          Wiem ze jest Ci trudno to zaakceptowac i wcale sie nie dziwie. Jednak to jej
          zycie i zrobi co bedzie chciala. Nie mozesz jej zakazac czy nakazac. Moze po
          jakims czasie przyzna Ci racje?
    • diablica20 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 12:42
      zycie czasem zmusza nas do takich krokow...coz jej zycie lepiej sie nie
      wtracac..
      • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 14:51
        Hm, widzę że wszyscy rozumieją i usprawiedliwiają :) Nie wiedziałam że mamy
        takie tolerancyjne społeczeństwo, to moze i ja spróbuję podreperować budżet??
        • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:05
          Ja nie napisalam ze rozumiem i ze usprawiedliwiam. Napisalam tylko, ze to jej
          zycie, ze Ty jako przyjaciolka mozesz wypowiedziec swoje zdanie, a to jak ona
          postapi...jej wybor. Osobicie nie popieram tego typu "zarobku".
        • ewab2507 każdy sobie w życiu plecie jak chce... 12.09.06, 15:05
          i sam również ponosi tego konsekwencje. skoro z nią rozmawiałaś i ona wie co o
          tym myślisz, to było to wszystko co mogłaś zrobić. to jej życie i jej sprawa. a
          że nazywała kiedyś takie kobiety dziwkami? to co? może czasem siebie w myślach
          też tak nazywa. przynajmniej jasno stawia sprawę i niczego nie udaje. gorzej
          gdyby zgrywała jakąś swiętoszkę.

          nie powiem, że mi się to podoba. wcale nie jestem tolerancyjna w tych sprawach.
          może dlatego, ze sama sobie dobrze radzę i nie muszę się uciekać do takich
          sposobów "ratowania domowego budżetu". to niedobrze, że okoliczności zmuszają
          ludzi do takiego życia. Wiem tylko, że kiedyś moja koleżanka wplątała się w coś
          podobnego. po jakimś czasie jakoś się pozbierała i nadal jest tą samą Aśką,
          tylko może trochę bardziej doświadczoną.
    • bohema77 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:04
      Hmm... a nie jest po prostu tak, że ona po prostu jest z tym facetem, tworzą
      związek, a on widząc jej problemy pomaga jej finansowo? Czy spotyka się też z
      innymi mężczyznami?
      • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:16
        Nie jest tak bo sama go sobie poszukała w takim celu, poszukała faceta który
        chce sponsorowac, płaci jej od nocy. Sama mi o tym powiedziała. Zastanawiam się
        czy ona mi się tym chwali czy szuka akceptacji czy czegoś jeszcze, nie mam
        pojęcia. Przeciez gdyby nic nie powiedziała to bym się nie domyśliła nawet.
        • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:17
          Ufa Ci i powinnas to docenic, nieodwracaj sie od niej.
    • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:07
      To jest straszne co w Polsce się dzieje, coraz więcej wcześniej porządnych
      kobiet decyduje się na to. To jest problem społeczny a nie tylko Ywojej
      przyjaciółki. Po częsci są winni politycy takiemu stanowi rzeczy.
      • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:09
        I nie wiem co masz zrobić....chyba tylko czekać aż się zmieni i jej to
        wyperswadowywać ciągle i szukać innego wyjścia, może za granicę.
        • sandrunia1 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:18
          a ja sadze ze nawet jak jej powiesz co o tym sadzisz to szczerze spłynie to po
          niej .takie Zycie jest wygodne przyzwyczaiła się do tego pomysl ma łatwe
          pieniądze wiele młodych nawet bardzo młodych dziewczyn tak zyje .Jedna z
          dziewczyn napisał że to wina rządu... Potepiam ten rząd ale oni jej nie kazali
          zostać dz****ką .A Ty najwyzej mozesz to zaakceptowac i milczec lub potepic ja
          i zapewne stracic przyjaciółke .
        • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:20
          Ona o tym myslała ale ma dzieci i w tym problem. Samemu łatwiej. Nie sądzę aby
          coś się zmieniło, ten stan trwa u niej conajmniej od 6 lat, nie ma szans na
          lepsze zarobki. Mi się wydaje że główny problem w tym że ona nie ma partnera na
          życie, kłopoty finansowe zaczęły sie odkąd została sama. Wiadomo że we dwójke
          zawsze łatwiej. Zgadzam się że to co się dzieje w tym kraju to jest koszmar!
          Samotna kobieta z dziećmi nie ma szans na spokojne utrzymanie rodziny.
          • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:21
            A wyjechać za granicę nie może? Przez jakiś czas np. Ty opiekowałabyś się
            dziećmi.
            • sandrunia1 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:24
              nie sadze zeby kobieta w jej wieku poderwała się na bycioe opiekunka = czasami
              słuzaca gdzies za granica !!! nie sądze .Tak jak pisałam jej jest z tym
              wygodnie ma pieniądze na zawołanie . trudno bedzie ją namówic do zmiany trybu
              zycia ... Smutne to jest bardzo mi przykro że masz takie dylematy yagienko
              • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:27
                Ojej to znajomego matka jakiś czas temu wyjechała za granicę,żeby on mógł
                studiować i jego brat czyli była starsza od tej przyjaciółki, gdy podjęła
                decyzję o wyjeździe. No tak już zaczynam rozumieć Twoje myślenie-lepiej zostać
                w tym bagnie bo i tak szans na zmianeę nie ma ale tzreba umieć się postarć o
                pewne rzeczy, same nie przyjdą.
                • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:29
                  Według mnie to współwina rządu (co za tym idzie i pośrednio społeczeństwa),że
                  ludzie do upodlenia się posuwają a problem jest stary i to zawsze klimaty
                  społeczne miały wpływ na podejmowanie podobnych decyzji.
                  • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:29
                    zgadzam sie z Toba
                    • sandrunia1 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:39
                      ale wy jestescie naiwne !!!!! myslicie ze społeczeństo ma jakikolwiek wpływ na
                      to co ta i inne jej podobne kobiety mysla?? one maja to w d****pie co myslis Ty
                      i reszta świata bo im tak wygodnie !!!!!!!!!!!!!!!!! i co z tym zrobicie ??
                      pikiete przed ich domem ???? no pomysł troche kobieto ??? a moze słuchaj mam
                      pomysł oddaj tej kobiecie swoja wypłate tak z dobrego serca jak sw.Franciszek
                      nawróc je !!! nie bądz smieszna wiekszosci z nich nie przemówisz juz do rozumu
                      i nie zmienisz ich !!!
                      • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:42
                        Pewnie,że można zmienić. Wykazujesz wąskie myślenie, chyba kobieta nie żyła w
                        odizolowaniu od innych,swoich rodaków ciągle?He nawet nie chodzi o to czy ona
                        sobie myśli kto co myśli, nie, nie rozumiesz o co tu chodzi.
                        • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:45
                          Oddać całej nie oddam ale mogę się podzielić i to pod warunkiem,że tego nie
                          skonsumuje na przyjemności tylko wyda na bilet za granicę.
              • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:33
                Hm, ja jakby nie mam argumentów dla niej. Bo jak ja jej mówię że robi z siebie
                dziwke, że nie będzie mogła patrzeć w lusterko to ona ma jeden argument -
                finansowy. To jest nie do podważenia, jesli ktoś ma do wyboru komornika i
                zabranie mienia za niepopłacone rachunki to sponsor wydaje mu się dobrym
                rozwiązaniem. Pozornie łątwe pieniadze ale przeciez to człowieka niszczy, czy
                prostytutki to sa normalne i zdrowe psychicznie kobiety?
                Ja jej nie będę do niczego namawiać, tylko że ja od jakiegoś zcasu tracę do niej
                szacunek i już straciłam chyba zupełnie. Kiedyś byłyśmy przyjaciółkami, teraz
                jestesmy raczej znajomymi. Tylko mi szkoda jej bo myslę że zła drogę wybrała.
                • guderianka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:35
                  no i co?to jej zycie-jej wybór-nic nie zmienisz
                  skoro jej dobrze to ok
                • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:37
                  Nie mogłabyś doradzić jej,żeby z tych "upodlonych" uzbierała na wyjazd (ten cel
                  w jakimś stopiniu uświęciłby środki) albo jakaś pożyczka-no przecież już nie
                  żyjemy w odizolowaniu,nie musimy się godzić na taką sytuację.
                  • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:52
                    I jeszcze coś dodam-pytasz czy prostytutki to są normalne, zdrowe kobiety? A ja
                    pytam do kogo porównać, przecież my nie mamy zdrowego społeczeństwa jeśli
                    przybywa chorych ludzi.
                  • sandrunia1 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:01
                    a dlaczego ona ma jej to mówic sama jej to powiedz skoro jestes taka dobra i
                    uszlachetniasz wszystkich ludzi ???ona przez to straci przyjaciólke ty tylko
                    czas
                    • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:09
                      A co Ty mnie się uczepiłaś,już wolę swoją opcję mieć jakieś wartości niż ich
                      brak (tak jak Ty-wszytsko na nie )i nie jestem osobą,która uważa,że ma monopol
                      na prawdę, ja sama nie znoszę takich ludzi, z takimi nie ma dialogu więc nie
                      mów,że uszlachetniam wszystkich bo guzik o mnie wiesz i tylko powierzchownie
                      umiesz oceniać, nie umisz patrzeć w głąb (tak mi się wydaje taka jeteś).
                      Sama miałam ciężko w życiu i nie szłam na łatwiznę, najłatwiejszym sposobem i
                      dzięki temu coś osiągnełam (nie chodzi mi tylko o pieniądze) mimo
                      niesprzyjających sytuacji dlatego widzę szansę na zmianę w tym też przypadku.
                      • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:13
                        No i znowu muszę coś dodać. Z tego co pisała autorka wątku to sama już się od
                        niej odsuwa tracąc szacunek więc jak straci przyjaciółkę to z własnej woli i
                        może to tamtej się przyda,żeby przejrzała i starałas się podnieść z sytuacji. A
                        ja czas teraz mam i nie wuważam,żebym go traciła.
                      • sandrunia1 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:30
                        no i co uzalasz sie nad soba cy chwalisz sukcesem ??? myslisz ze mialas ciezko
                        w zyciu ? zostala kiedys bez niczego kompletnie a o studiah mogłas tylko
                        pomarzyc ???? co ? obudziłas sie kiedys w nocy z poduszka na twarzy bop
                        najbliższa Ci osoba próbowala Cie zabic ??? nie to nie sraj sie ze soba i nie
                        oceniaj innych !!!
                        • walutka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 13.09.06, 09:55
                          Teraz to myślę,że sobie sama zgotowałaś taki los-że ktoś Cię nie sznował,chciał
                          bić-popatrz na poziom sowjej wypowiedzi, możliwe że zasłużyłaś na to.
                          Poza tym,że miałam inne problemy żyviowe niż Ty to nie znaczy,że były mniej
                          trudne. A studia skończyłam choć moich rodziców nie było na to stać,sama sobie
                          poradziłam, ja tez działam a nie tylko amarzę a Ty widocznie nic nie robiłaś w
                          życiu tylko czekałaś na gotowe, taka małoambitna postawa nie przemawia do mnie.
    • anulex Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 15:55
      Ja bym była zszokowana, gdyby pozwoliła na sytuację, w której jej dzieci nie
      miałyby gdzie mieszkać i co jeść. Sama napisałaś, że nie ma szans na lepszą
      pracę. Uważasz, że nie powinna się prostytuować. A co powinna zrobić?
    • realprincess Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:00
      Nie wiem czy dobrze zrozumialam, ale skoro napisalas ze wczesniej miala 5
      kochankow jednoczesnie i bylo ok a teraz ma jednego za kase i jest dziwka to ja
      juz nie rozumiem.
      • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:05
        A gdzie ja napisałam że było ok?? Napisałam własnie to po to aby naswietlić
        sytuacje że od dawna nie jest ok. Ona się wg mnie stacza.
        • realprincess Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:09
          Jesli ma jednego porzadnego faceta ktory jej pomaga finansowo to chyba lepiej
          niz gdyby byla bez pieniedzy i na ulicy. Przeciez tyle kobiet jest utrzymywane
          przez jednego faceta-meza, co to za problem jesli on akurat nie jest mezem.
          • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:16
            Taaak, to gdzie w takim razie jest granica między tzw porządną kobietą a juz
            prostytutką? Nie ma już żadnych norm i wszystko wolno? Wszystko jest akceptowane
            i można sprzedawac swoje ciało jak świeże bułeczki? Nie wiedziałam. Wiele kobiet
            jest w trudnej sytuacji i jakoś sobie radzi bez takich środków, ona nie jest
            bezrobotna.
            • realprincess Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:24
              nie znam dokladnie sytuacji, ale czy w takim razie zony utrzymywane przez
              meza , nie majace pracy, sa prostytutkami? Maz je bije albo zdradza a one nie
              odchodza bo zostana bez pieniedzy. Znam wiele takich przypadkow. Dla mnie to
              jeszcze gorsze, brak szacunku do samej siebie. Jesli twoja przyjaciolka sie
              szanuje i pozosawia sobie wybor jak chce byc traktowana, to ok, przeciez nie
              zyjemy w sredniowieczu. A moze ona lubi tego faceta i teraz spotyka sie z nim
              zeby jej pomagal , a potem przeksztaci sie to w zwiazek. Nie znam szczegolow
              ale mysle ze potepianie jej nie jest wlasciwe, moze dzieki temu ze chwile tak
              sie pospotyka z kims dla pieniedzy pomoze jej jakos wyprostowac swoje zycie,
              wyjsc z dlugow, stanac na nogi. I potem przestanie.
              • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:31
                No żony chyba nie są bo po 1 są żonami, po 2 mają z owym facetem dzieci, po 3
                mąż im nie płaci za sex tylko już jeżeli to za to, że są żonami i matkami. Żona
                ma nieporównywalnie wiekszy udział w życiu męża niż płatna kochanka na godziny.
                Może i ona go lubi, ale tak jak napisałam to jest powolne a konsekwentne
                staczanie się w dół i myslę że może być jeszcze gorzej - zostanie np panienką na
                telefon i zacznie się spotykac już z kim popadnie, byle miał kasę. Mi się to
                wszystko nie podoba :( Ona nie wyjdzie z długów bo jej brakuje na życie od wielu
                lat, opłaci jedne długi bedzie musiała zaciągnąć następne. Po prostu za mało
                zarabia. Ja wcale nie widzę tego różowo.
                • ana-green Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 13.09.06, 10:40
                  > No żony chyba nie są bo po 1 są żonami, po 2 mają z owym facetem dzieci, po 3
                  > mąż im nie płaci za sex tylko już jeżeli to za to, że są żonami i matkami.

                  Aha, czyli jak wyjdzie za tego kolesia, urodzi mu dziecko i oprócz uprawiania z
                  nim seksu będzie prać jego skarpetki to juz będzie ok?
                  • yagiennka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 13.09.06, 11:09
                    Jak zwiąże z nim swoje życie i będa oboje dzielić sie jego kosztami to będzie
                    jego partnerką życiową. (ale ja nawet nie wiem czy on jest wolny, nie
                    powiedziała mi) Ona zarabia, to zupełnie co innego dzielić się kosztami życia i
                    spedzac je z kimś razem a co innego chodzić do kolesia na godziny na płatny sex
                    i tylko to. Nie rozumiem czemu niektórzy nie widzą a raczej udają że nie widzą
                    różnicy, chyba na zasadzie pisania co ślina na język przyniesie, to już lepiej
                    nic nie pisać.
    • miauka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 16:18
      yagiennka napisała:
      > Jestem w szoku. Ona przekroczyła już wszystkie granice i została po prostu
      > prostytutką albo jest na najlepszej drodze. A wszystko rzekomo przez biedę!

      A co Cię tak zszokowało, co właściwie zrobiła złego, jaki granice przekroczyła,
      Twoje? Ja nie widze w tym nic niestosownego, zwłaszcza jeśli facet jej się
      podoba. Jak to rzekomo, jak nie rzekomo, bo przez biedę.

      > Czy to jest normalne? Co z nią bedzie? To silna osoba ale przeciez coś takiego
      > nie może pozostać bez wpływu na psychikę. Nie wiem co mam mysleć, znam ją od
      > 20 lat..

      To jest normalne, rozejrzyj się wkoło. Będzie z nią to, co dalej ona (nie Ty) na
      ten temat zadecyduje. Bez wpływu na czyją psychikę, może Twoją? Może pomyśl, że
      jest wspaniała, bo sobie poradziła i pewnie ma na lepszą edukację dla dzieci.
      Trochę pokory i mniej moralizatorstwa...
      • yagiennka Chyba sobie kpisz 12.09.06, 16:32
        Nawet nie chce mi się tego komentować, skoro nie widzisz nic złego w kupczeniu
        swoim ciałem i seksem.
        • anulex Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 16:37
          No ja jestem zbłąkaną owieczką i proszę, żebyś mi wyjaśniła, dlaczego uważasz,
          że to jest takie straszne.
          • sandrunia1 Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 16:38
            no wiesz ?? dobre to to nie jest a przykład dla jej dzieci a co powiesz dziecku
            mamusia sprzedaje d***pe ???? no pomysl !!!!
            • anulex Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:02
              Czasem trzeba wybrać mniejsze zło. Istnieje całkiem duża szansa, że dzieciom
              nic się nie stanie - nie dowiedzą się, jak matka zarabiała na ich utrzymanie.
              Gdyby nie zdecydowała się na sponsoring, dzieci cierpiałyby biedę, mogłoby
              nawet dojść do tego, że zabranoby je do domu dziecka.

              Abstrahując od dobra dzieci. Wydaje mi się, że potępienie dla prostytucji
              wynika tylko z naszych przekonań kulturowych - nie z obiektywnie branej
              moralności (o ile taka w ogóle istnieje). Nierząd jako taki nie jest zły. Jego
              negatywne konsekwencje wynikają nie z tego, że jest niemorlany, a z tego, że
              jest za taki uważany.
              • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:13
                Ciekawe. To wyjaśnij może jeszcze dlaczego kobiety, które są prostytutkami są
                tak zniszczone psychicznie i fizycznie, dlaczego straciły poczucie włąsnej
                wartości, dlaczego są tak cyniczne i dlaczego pomimo nienawiści do tego co robią
                jednocześnie nie potrafią inaczej żyć? Oczywiście że potepienie dla prostutucji
                bierze się z kultury w jakiej zyjemy ale poniewaz w niej żyjemy to musimy się do
                niej dostosować oraz do panujących w niej norm społecznych. Jeśłi nie ma norm
                jest chaos, jeśli jest chaos i wszystko wolno nie ma poczucia bezpieczeństwa i
                nastepuje rozpad społeczności. Sorry taka dywagacja socjologiczna :)) Ja myśle
                że dzieci coś wiedzą - to nastolatki, a ona zarabia, pracuje, mogłaby
                wykombinowac coś innego. Może moja wina że nie usiadłam z nią i nie pomyslałysmy
                co by tu zrobic aby zaradzić. Ale wydawało mi sie że ona jest dorosła i wie co
                robi.
                • miauka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:28
                  yagiennka napisała:

                  > kobiety, które są prostytutkami są
                  > tak zniszczone psychicznie i fizycznie, dlaczego straciły poczucie włąsnej
                  > wartości, dlaczego są tak cyniczne i dlaczego pomimo nienawiści do tego co robi
                  > ą
                  > jednocześnie nie potrafią inaczej żyć?

                  Prostytutki, prostytutkom nierówne, masz - jak sądzę - niewielkie o tym pojęcie.
                  Już tłumaczę: są kobiety na bardzo wysokim poziomie utrzmujące się z facetów
                  (zapewniam Cię, że nie są zniszczone ani fizycznie, ani psychicznie i wcale nie
                  nienawidzą swojej pracy), a na drugim biegunie są tirówki (te nigdy nie miały
                  poczucia własnej wartości i dlatego nimi zostały).

                  > ale poniewaz w niej żyjemy to musimy się d
                  > o
                  > niej dostosować oraz do panujących w niej norm społecznych

                  Otóż, pozwól sobie zauważyć, że nie musimy. JA nie muszę i nie mam zamiaru
                  dostosowywać się do średniego polskiego kołtuna. Żyję tak, jak chcę i nikomu nic
                  do tego.

                  > Jeśłi nie ma norm
                  > jest chaos, jeśli jest chaos i wszystko wolno nie ma poczucia bezpieczeństwa i
                  > nastepuje rozpad społeczności. Sorry taka dywagacja socjologiczna :))

                  Dywagacja socjologiczna? Kobieto pomyśl, to nie boli.

                  Twoja koleżanka jest dorosła i wie, co robi, natomiast mam wątpliwości, co do
                  Ciebie, może się nudzisz i nie masz nic do roboty, oprócz moralizowania i
                  wymyślania "dywagacji socjologicznych". Żenada.
                  • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 18:00
                    Sorry ale mam zupełnie inne zdanie na temat tego co jest moralne a co nie, co
                    jest zdrowe a co nie, co powoduje wyniszczenie fizyczne i psychiczne i o tym kim
                    i jakie są prostytutki. A ty nie masz pojęcia o tym na czym polega życie w
                    społeczeństwie bo niestety ale musisz się do niego dostosowac jeśli nie chcesz
                    żyć poza jego nawiasem. Ale nie o to tu chodzi, chodzi o dobro człowieka. A ty
                    nic z tego nie rozumiesz. Nigdzie też nie moralizuję, dyskutuję. A ty jestes
                    jedyną osobą która nie rozumie tego co czyta więc racz podyskutować może na
                    forum dla dzieci ;) Pa.
                • anulex Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:32
                  Wydaje mi się, że niszczy je właśnie presja społeczna. Zdarzają się kobiety,
                  które ze względu na to, jak zostały wychowane, nie chcą kochać się przy
                  zapalonym świetle. Dla większości kobiet w naszej kulturze uprawianie seksu dla
                  pieniędzy oznaczałoby duży dyskomfort (dla wielu tak duży, że nigdy nie
                  zdecydują się na to) - moim zdaniem to również wynika z wychowania.

                  Zgadzam się, że normy społeczne są potrzebne. Ale jednocześnie uważam, że nie
                  wszystkie aktualnie obowiązujące są właściwe. Niesłuszne jest traktowanie tych
                  norm jak świętej krowy - należy je modyfikować, zmieniać na lepsze. Jeśli widzę
                  normę, która nie ma w moim odczuciu logicznych podstaw, nie będę się do niej
                  stosować tylko dlatego, że społeczeństwo tego ode mnie oczekuje.

                  Bycie prostytutką w naszej kulturze z reguły nie przynosi kobietom szczęścia.
                  Odradzałabym to swojej przyjaciółce. Ale tylko i wyłącznie ze względów
                  praktycznych - to nie ma nic wspólnego z moralnością. I gdyby sytuacja zmusiła
                  ją jednak do prostytucji z pewnoscią nie czułabym się zszokowana i nie
                  straciłabym do niej szacunku.
                  • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 18:08
                    No własnie. Ale chodzi tylko o tą prostytucję, o kupczenie swoim ciałem, o
                    robienie z niego towaru co ma na pewno negatywny wpływ na psychikę. Ciało to my,
                    nie oddzielimy się od niego. Myślę że to jest najgorsze wyjście jakie może być.
                    Piszecie o normach jako o czymś abstrakcyjnym a one nie są abstrakcyjne. Są
                    wypracowane przez kulturę, akurat ta o prostytucji przez setki lat. Nie zmienimy
                    tego przez jedną dekadę. Ale w ogóle po co zmieniac, w prostytucji nie ma nic
                    dobrego, i daję głowę że facet który płaci kobiecie za seks jej nie szanuje, ona
                    nie szanuje jego bo jej za to płaci i tym samym nie szanuje samej siebie bo on
                    jej za seks płaci.
                    Ja straciłam do niej i zaufanie i szacunek, przyjaciółka to ktoś kto ci może
                    doradzić, komu możesz zaufać, a jak ja jej mam zaufac? Jest od dawna juz raczej
                    moją znajomą.
              • sandrunia1 Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 19:10
                ale ja nikogo nie potepiam !!!! moze nie rozumiem ale nie potepiam !!!
        • miauka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 16:47
          Wcale sobie nie kpię i nie widzę nic złego w tym, że dorosła osoba postępuje
          tak, jak uważa za stosowne. Uważam natomiast, że ocenianie takiej osoby jest
          wysoce niestosowne, bo świadczy o małej wyobraźni i chęci pouczania wszystkich
          wkoło.

          Gdybym nie miała pracy, alimentów czy innej formy pomocy i nie mogła utrzymać
          siebie i dziecka, pewnie robiłabym to samo - może nawet z przyjemnością, jeśli
          facet byłby dobry w łóżku.

          I na pewno nie życzyłabym sobie takich przyjaciółek...
          • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:15
            To twoje zdanie, rób jak chcesz. Ty zapewne nie masz przyjaciólek które się o
            ciebie martwią, i może nie ma się co dziwić.
            • miauka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:19
              Owszem, mam przyjaciółki, które się o mnie martwią, kiedy zachodzi taka
              potrzeba, np. kiedy (bywało) cienko przędłam, ale nie mam (na szczęście) przy
              sobie ludzi, którzy potępiają mnie za to, że nie stosuję w życiu
              drobnomieszczańskiej (zwanej też kołtuńską) moralności.
              • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:21
                I znów sobie kpisz :)) Z tobą nie ma o czym dyskutowac bo mylisz
                drobnomieszczańskość z poszanowaniem dla swojego ciała i godnością osobistą.
                • miauka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:30
                  To raczej z Tobą ciężko rozmawiać, ponieważ nie masz żadnych argumentów, oprócz
                  tego, że oceniasz innych ludzi podług swojej własnej kołtuńskiej moralności.

                  Powtarzam: trochę pokory i szacunku wobec innych ludzi!
                  • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:55
                    Ty chora jestes :) Albo masz 15 lat bo nic nie rozumiesz z tego o czym się tu
                    pisze i mylisz pojęcia. Mówił piernik do wiatraka. Pa, odrób lekcje :)
            • sandrunia1 Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:20
              ale dlaczego tak sie o nia martwisz dzieje jej się cos złego ??? jest poprostu
              zdemoralizowana jak 20% kobiet jesli nie wiecej i tyle . Wiem jak trudno
              patrzec na takie rzeczy sama mialam podobna sytuacje ale ja zerwałam kontakty z
              przyjaciółka jak zaliczyła mojego ex :-)
              • yagiennka Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:24
                Własnie się zastanawiam co się jeszcze zadzieje, martwie sie gdzie dalej
                zajdzie. Martwie się że jej się coś stanie, że trafi na zboczeńca, na kogoś kto
                ją dzgnie nożem, albo na faceta który przyprowadzi 5 kumpli i zrobią gwałt
                zbiorowy - ona tych kolesi bierze z netu! Nigdy nie wiadomo kto to jest. Poza
                tym łatwo złapać jakiegoś syfa a nawet aids.
                • bitch.with.a.brain Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 18:39
                  Jesli naprawdę się o nią martwisz to postaraj się jakoś zadbać o jej
                  bezpieczeństwo.Np niech przesyła ci dane faceta z którym się spotyka - pewnei
                  jej podają numer tel, maila.I umowcie się,że np napisze smsa po wszystkim,że
                  jest ok.
                  Tym jej najbardziej pomożesz.
          • sandrunia1 Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:17
            no dobrze ja jej nie potepiam nawet próbuje zrozumiec poniewaz sama miałam
            ciezko w zyciu no ale nie sprzedawałabym sie ! To jej wybór i nie mnie oceniac
            • sandrunia1 Re: Chyba sobie kpisz 12.09.06, 17:30
              zawsze istnieje takie prawdopodobieństwo ale skoro ona sie o to nie martwi ???
              jestes dobrą przyjaciółka chcialabym miec taka ;-(
    • kosztinka Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 18:12
      Ty sie poszokuj wpierw soba, a potem kims innym. jak mnie wkkk... taka
      moralizatorka, nauczycielska postawa!!!!kim Ty jestes do diabla, spojz na
      siebie, moze bardziej kogos krzywdzisz niz ona o ile ona kogos w tym momencie
      krzywdzi. wez sie babo zajmij swoim ogrodkiem, a jak juz nie mozesz ,nie
      potrafisz i chec wpieprz... sie w czyjes zycie jest porownywalna do niemocy
      utrzymania moczu w pecherzu, to popusc jej, tzn. zasugeruj jej delikatnie
      "Wiesz, ja na Twoim miescu....."forma jest bardzo wazna. Najgorsza to taka
      polska nauczycielskowatosc!
      • yagiennka Psychiatria piętro wyżej 12.09.06, 18:49

        • sandrunia1 Re: Psychiatria piętro wyżej 12.09.06, 19:12
          dobre ;-)
    • sandrunia1 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 12.09.06, 19:25
      dziewczyny przeciez ona nikogo nie potepia martwi sie tylko i tyle skad te
      ataki ? jest dobra przyjaciólka bo szuka rozwiązania problemu którego sama nie
      moze rozwiazac ...
    • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 13.09.06, 08:15
      Napisalas cos o gwlacie zbiorowym...
      Jak juz pisalam, moja znajoma rowniez zyje ze sponsoringu. Kobieta towarzyszy
      mezczyznie na bankietach, roznych imprezach firmowych (jesli facet jest
      samotny ), badz poprostu spotykaja sie u niej w domu lub w hotelu i
      rozmawiaja, uprawiaja sex. Facet placi za to naprawde gruba kase. Utrzymuja ta
      kobiete. Stac ja na wszystko., odatkowo oplaca jej miesiecznie apartnament w
      centrum miasta. Ci mezczyzni to nie jakies podlotki czy szukajacy wrazen na
      jedna noc - bo tacy chodza do burdeli, tylko porzadni, szanowani ludzie, osoby
      najczesciej publiczne. Wiec taki czlowiek nie posunie sie do tego, by
      sprowadzic kilki kolesi i poprostu ja zgwalca, za duzo ma do stracenia.
      • popka5 Re: Jestem zszokowana postępowaniem przyjaciółki 13.09.06, 08:16
        Osobiscie nie uwazam ja za dziwke. W momencie kiedy dowiedzialam sie czym sie
        zajmuje, nie ukrywam, bylam w szoku, ale to jej zycie i nie mma prawa sie
        wtracac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja