dzieci maja dzieci

IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 17:59
co myslicie na ten temat? czy to jest problem w naszym kraju ? jak patrzycei
na dziewczyne ktora ma powiedzmy 14 lat i jest w ciazy ? czy brak nam
odpowiednich wzorcow we wspolczesnym swiecie ? a mzoe za malo sie mowi o
seksie o antykoncepcji a moze to przez kosciol i ich zabobonne podejscie do
seksu i spraw antykoncepcji ? ale podejscie kler4u do tej sprawy to chyba
temat na oddzielny watek
wypowiedzcie sie
    • melinek Re: dzieci maja dzieci 06.03.03, 19:23
      Trzeba o tym pogadac z ksiedzem. ;))

      Najlepiej gdy strasze dzieci takie po 18 roku zycia maja dzieci.
      • lyche1 Re: A moim zdaniem 06.03.03, 20:14
        Jest pewien typ ludzi, którzy więcej niż przeciętni pozostali interesują się
        seksem. I to właśnie ten typ zaczyna wcześnie inicjację seksualną.
        Taka osoba bedzie pobudzona seksualnie przez większość swojego życia. To są
        dzieci, kóre chętnie bawią się w doktorów, młode nastoletnie matki i ojcowie (
        znam chłopaka, który w wieku 18-tu lat miał już dwójkę dzieci! - co nie
        przeszkodziło wyjść mu na ludzi, założyć potem z matką swoich dzieci normalną
        rodzinę) oraz dorośli mężczyźni i kobiety, dla których seks jest wszystki.
    • niedzwiedziczka nastolatki i seks - na forum Dziecko ntx 06.03.03, 20:27

    • matrek A co powiecie na to ? 06.03.03, 20:42
      Kilkanascie miesiecy temu, czytałem w jakiejś gazecie, jakoby szwedzkie
      organizacje kobiece biły na alarm, z powodu lawinowego wzrostu przypadkow ciąż
      wsród szwedzkich nastolatek. Jako "panaceum" proponowały popularyzaję wśród
      uczennic ... podwiązywania jajowodów.

      Nic nie mam przeciw edukacji seksualnej, ale zawsze wydawalo mi się, że gdzie
      jak gdzie, ale akurat w Szwecji edukacja tego typu stoi na jednym z wyższych w
      Europie poziomów ...
      • julla Re: A co powiecie na to ? 06.03.03, 20:56
        OK, niech sobie będą ludzie którzy mają bardziej niż bardzo wybujałe potrzeby
        seksualne i niech sobie nawet zaczynają w wieku 14 lat, skoro to w ich
        przypadku konieczność:) ale problemem najważniejszym jest właśnie ta możliwość
        powołania na świat dziecka, które od początku istnienia jest skazane na
        przypadkowość i niestabilność. Dlatego potrzebna jest wiedza o antykoncepcji
        wbijana od gimnazjum do młodocianych głów; a ciągle jest jakaś chora blokada,
        która nie pozwala ludziom rozsądnie podejśc do tej kwestii. Wolą wypłakiwać
        oczy nad porzuconymi dziećmi kiwającymi sie miarowo w różnych programach TV,
        a potem biorą święty sztandar i protestują przed MEN bo o prezerwatywie chcą
        dzieciaki uczyć. Trudno to pojąć, ludzie chyba nie kojarzą, gdzie skutek a
        gdzie przyczyna
    • Gość: krecha Re: dzieci maja dzieci IP: *.hwr.Arizona.EDU 07.03.03, 04:23
      Mysle, ze najpierw trzeba sie dowiedziec jaka jest skala tego
      "problemu". Bo jesli sa to przypadki nieliczne, to wogole nie
      jest to problemem.

      Jesli sa to przypadki liczne, to tu mamy dwie mozliwosci.
      Pierwsza - co to nas obchodzi, ze jakas nastolatka jest
      w ciazy albo ma dziecko. Ja tu sie zaliczam, bo mysle,
      ze to jej sprawa i niczyja inna. Druga mozliwosc - wszyscy
      inni wiedza lepiej, co dla tej nastolatki jest lepsze i staraja
      sie ja naklonic do takich czy innych decyzji (nie wnikam tu,
      co to za decyzje, bo to niewazne). Ja sie tu nie zaliczam
      z powodow jak wyzej.
    • Gość: uasiczka Re: dzieci maja dzieci IP: 212.244.209.* 07.03.03, 09:34
      Gość portalu: ankaaaa napisał(a):

      a mzoe za malo sie mowi o
      > seksie o antykoncepcji a moze to przez kosciol i ich zabobonne podejscie do
      > seksu i spraw antykoncepcji ? ale podejscie kler4u do tej sprawy to chyba
      > temat na oddzielny watek
      nie sądzę żeby to była wina kościoła. podejście do antykoncepcji mają jakie
      mają i tego nie zmienią ale przecież kościół nie mówi: stukajcie się do oporu
      bez względu na wiek. jesli ktoś jest wierzący i tak się słucha księdza że nie
      stosuje gumek to i nie zaczyna tak wcześnie. chociarz fakt że przez
      zaściankowość NIEKTÓRYCH (np. rydzyk) edukacja sex. u nas jest zerowa.

      ale... od tego są rodzice! niech pilnują dzieci i tłumaczą im o co chodzi. to
      jest tak delikatny i drażliwy temat, że moim zdaniem nie nadaje się na lekcje w
      szkole. nie byłoby złym pomysłem wprowadzić lekcje dla rodziców (np w szkole
      ich dzieci ze 2 spotkania) o tym jak z dziecmi rozmawiać na temat sexu. ale czy
      rodzice mają czas i chęci zajmować się dziecmi?

      o!!!
      • megy Re: dzieci maja dzieci 07.03.03, 11:09
        <Jest pewien typ ludzi, którzy więcej niż przeciętni pozostali
        interesują się
        seksem. I to właśnie ten typ zaczyna wcześnie inicjację seksualną.
        Taka osoba bedzie pobudzona seksualnie przez większość swojego życia.>


        Ta wypowiedz to, to co mowia ludzie dla ktorych sex jest tematem Tabu, prawie
        choroba.
        Czy mozesz mi powiedziec co to jest dla Ciebie "pewien typ ludzi, którzy
        więcej niż przeciętni pozostali interesują się
        seksem."
        Ja sama uwielbiam seks! jestem zona i matka. w malzenstwie ( i nie tylko )seks
        jest elementem bardzo waznym i zapopiega rutynie, dlatego trzeba go uprawiac
        jak najczesciej i napewno swobodnie o nim mowic!
        Wczesna ciaza nie ma nic wspolnego z wiekiem i czestotliwoscia uprawiania seksu,
        jej przyczyna jest napewno brak edukacji.
        Edukacja seksualna w szkole jest bardzo wazna, ale uwazam ze rowniez rodzice
        nie spelniaja swojej roli. Przeciez ze swoimi dziecmi mozna o wszystkim
        rozmawiac. Ja osobiscie wole rozmawiac ze swoja corka czy synem o roli
        prezerwatyw i pigulek ( nawet ich jeszcze mlodym wieku) niz obejsc temat z
        doleka, czekajac jak beda go przerabiac w szkole.
        Seks nie jest choroba, ktorej sie trzeba wstydzic!!! i o tym trzeba powiedziec
        swoim dzieciom!!!!!!!!
        Pozd.
Pełna wersja