propozycje seksu- czy to norma?

22.09.06, 00:28
Co sądzić o facecie, który mając dziewczynę proponuje seks innej kobiecie.
Sytuacja ta trwa od jakiegoś czasu. Kobieta nie chce zrywać kontaktu (obraca w
żart), bo szanuje tego faceta- mimo wszystko, ale nie może zrozumieć go. Chce
podtrzymywac kontakt kolezeński, ale wciąż pojawiają się te podteksty i
propozycje. Z jednej strony to straszny zawód, bo nikt mnie tak przedmiotowo
nie potraktował tym bardziej, że on wie jak wiele w życiu wycierpiałam. To
inteligentny, wrażliwy zdawałoby się człowiek. Z drugiej strony myślę czasem
o tej dziewczynie, której nie znam. Dlaczego jej to robi?
Czy to norma dzisiaj tworzyć związek na pokaz, a chcieć umawiać się z kimś
innym na seks??
    • sloneczna.dziewczyna Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 07:35
      "Co sądzić o facecie, który mając dziewczynę proponuje seks innej kobiecie."
      DRAŃ.
      "bo szanuje tego faceta"
      WIDAC FACET NIE SZANUJE JEJ.
      • olivv_ka Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 07:47
        Propozycja seksu jest wyrazem braku szacunku. Co innego umizgi i
        propozycja "zaopiekowania sie". Ale wtedy musi pasc deklaracja, ze nie o seks
        chodzi. Chociaz oczywiscie to nie prawda.

        > "Co sądzić o facecie, który mając dziewczynę proponuje seks innej kobiecie."
        > DRAŃ.
        ?? NIekoniecznie. Moze poczul sie upowazniony.

        > "bo szanuje tego faceta"
        > WIDAC FACET NIE SZANUJE JEJ.

        Moze za "cieplo" go szanujesz. Nie mieszaj w to dziewczyny.
        Faceci nie lubia odmowy. Zatem nie skladaja propozycji babce, co do ktorej nie
        sa pewni, czy im nie odmowi. Albo jeszcze werbalnie lub nie, przywali.

    • sloneczna.dziewczyna Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 07:39
      "Chce podtrzymywac kontakt kolezeński"
      "KOLEŻEŃSTWO" I PROPOZYCJE SEKSUALNE RACZEJ DO SIEBIE NIE PASUJĄ.
      "wciąż pojawiają się te podteksty i propozycje."
      I PEWNIE BĘDĄ SIĘ POJAWIAŁY.
      "Z jednej strony to straszny zawód, bo nikt mnie tak przedmiotowo nie
      potraktował"
      RZECZYWIŚCIE PRZYKRE, TY OBDARZASZ KOGOŚ ZAUFANIEM, A ON CIĘ CHCE PRZEDMIOTOWO
      ZACIĄGNĄĆ DO ŁÓŻKA.
      "on wie jak wiele w życiu wycierpiałam"
      ALBO JEST PERFIDNY, ALBO "MIŁOSIERNY" I DOBRYM SEKSEM CHCE CI POPRAWIC HUMOR.
      STAWIAM NA TO PIERWSZE; POMÓGŁ CI JAKO PRZYJACIEL, A TERAZ OCZEKUJE "REWANŻU".
      "To inteligentny, wrażliwy zdawałoby się człowiek."
      ZAPEWNE "ZDAWAŁOBY SIĘ".
      • yagres Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 07:46
        To naprawdę zabawne. Ciekaw jestem jak on to ci proponuje, jak zagaduje na ten
        seks? Mówi: „chodźmy się pokochać” czy „chciałbym, żebyś zgodziła się na mały
        numerek, co ty na to mała?”

        Z drugiej strony to musi być niezły nieudacznik i cham równocześnie. I nie
        szanuj go dalej, jak i on nie szanuje ciebie. Robi z ciebie szmatę a ty mu się
        przymilasz. Kopnij go w d…pę i powiedz co o nim myślisz. No chyba, że się mylę
        i sama masz ochotę na niego – to zmienia postać rzeczy. Tylko po co ten post?
      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 16:16
        <POMÓGŁ CI JAKO PRZYJACIEL, A TERAZ OCZEKUJE "REWANŻU".
        To nie jest mój przyjaciel,to kolega. Nigdy mi nie pomagał i nie wspierał
        raczej ja jego, byłam miła i nadal jestem, udając, że nic się nie stało.
    • grogreg Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 07:48
      Ze to dupek.
    • kalina.tt Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 08:07
      arranjuez napisała:

      > Co sądzić o facecie, który mając dziewczynę proponuje seks innej kobiecie.

      Że to facet z gatunku tych myślących tylko i wyłącznie dolną częscią ciała.

      > Sytuacja ta trwa od jakiegoś czasu. Kobieta nie chce zrywać kontaktu (obraca w
      > żart), bo szanuje tego faceta- mimo wszystko, ale nie może zrozumieć go. Chce
      > podtrzymywac kontakt kolezeński, ale wciąż pojawiają się te podteksty i
      > propozycje.

      Dla Ciebie to koleżństwo, on interpretuje to inaczej. Nie powinnaś go jednak
      szanowac, nie ma za co, on Ciebie nie szanuje.

      >Z jednej strony to straszny zawód, bo nikt mnie tak przedmiotowo
      > nie potraktował tym bardziej, że on wie jak wiele w życiu wycierpiałam.

      Generalnie to nie wzbudza w takich facetach litości, jego guzik obchodzą Twoje
      cierpienia, chcę się bzyknąć z Tobą i tylko to jest dla niego ważne.


      >To inteligentny, wrażliwy zdawałoby się człowiek.

      Bywają tacy, są inteligentni wrażliwi a potrafią traktowac kobiety jak zabawki.


      >Z drugiej strony myślę czasem
      > o tej dziewczynie, której nie znam. Dlaczego jej to robi?
      > Czy to norma dzisiaj tworzyć związek na pokaz, a chcieć umawiać się z kimś
      > innym na seks??

      Nie, to nie jest cecha dzisiejszych czasów, tak było jest i będzie. Zwiazek to
      zwiazek, on swoja dziewczyne moze kochać, ale instykt zdobywcy dominuje u niego.

      Podsumowując ten typ tak ma i nie wierz, że się zmieni, to nie jest Twój kolega
      tylko wyrachowany gracz, faceci dla, przepraszam za slowo, zdobycia dupy
      potrafią naprawdę grać i to długo. Oswajanie zwierzyny, udawanie przyjeciela,
      potem seks, łowy dane i papa wyruszam dalej.
    • martita503 Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 09:24
      bylam w podobnej sytuacji.
      stary znajomy, ma dziewczyne, prawie zone. a dzwonil i pytal sie mnie czy moze
      wpasc na kawe z dokladka. za kazdym razem pytalam sie go o jego dziewczyne.
      mowil ze u nich wszystko ok i urywal. kiedys spotkalam go w sklepie z nia,
      speszyl sie i powiedzi czesc. to wszystko. trwalo to jakis pol roku. zmienilam
      nr.
      jeszce kilka telefonow i zadzwonilabym do jego dziewczyny - mailam nr bo
      czasami dzwonil do mnie z jej nr. ja na miejscu tej dziewczyny wolalabym
      wiedziec kogo mam kolo siebie.

      poprostu dupek. przadnego kopa w dupe powinien dostac
    • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 16:37
      Dziękuję za odpowiedzi. Zawsze to świeże spojrzenie. Macie rację: za miła byłam
      i jestem i chyba jest to odbierane jako mylący sygnał. Zrywać kontaktu nie
      zamierzam jednak (rzadko go widuję). Jest to dla mnie pouczające bardzo.
    • mamba8 one mają rację 22.09.06, 17:23
    • witch-witch Re: Nie to nie norma...to squ..syn 22.09.06, 17:50
      Powiedz ze jak się nie odczepi to powiesz jego dziewczynie.....
      • arranjuez Re: Nie to nie norma...to squ..syn 22.09.06, 18:03
        witch-witch napisała:

        > Powiedz ze jak się nie odczepi to powiesz jego dziewczynie.....

        To nie w moim stylu . Fochy i obrażanie się. Choć przyznaję, że mnie to zabolało
        na początku. Ja to obracam w żart, a znajomość koleżeńską i tak chcę
        podtrzymywać. Bo sporo mnie uczy o tym jacy ludzie są naprawdę i jak funkcjonują.
        • horpyna4 Re: Nie to nie norma...to squ..syn 22.09.06, 18:28
          Nic takiego mu nie mów. Bo na 100% facet Cię wtedy uprzedzi i powie swojej
          dziewczynie, jaka to z Ciebie zdzira, chciałaś go zaciągnąć do łóżka. On
          cnotliwie się opierał, a Ty z zemsty teraz rzucasz oszczerstwa. Ona po
          wysłuchaniu tego będzie już odpowiednio nastawiona i nie uwierzy w żadne Twoje
          słowo. Co najwyżej możesz faceta nagrać (dyktafon dobra rzecz) i w razie czego
          masz dowód. Życzę Ci, żeby nie doszło do konieczności wykorzystania tego dowodu.
          • arranjuez Re: Nie to nie norma...to squ..syn 22.09.06, 18:44
            Ludzie tu nie chodzi o to, żeby skarżyć na niego tym bardziej, że nie znam tej
            dziewczyny. Nie zamierzam robić świństw i zniżać się do pewnego
            poziomu(nagrania??bez żartów).
            Kontakt jest naprawdę ograniczony. Ja podtrzymuję grzecznościowo- koleżeński, a
            on próbuje nadal z podtekstami. Jak byście go znali to nigdy nie
            powiedzielibyście, że był zdolny do czegoś takiego. I to jest właśnie pouczające.
        • ania.downar Re: Nie to nie norma...to squ..syn 26.09.06, 18:41
          arranjuez napisała:

          > Ja to obracam w żart, a znajomość koleżeńską i tak chcę
          > podtrzymywać. Bo sporo mnie uczy o tym jacy ludzie są naprawdę i jak
          funkcjonuj
          > ą.

          Dziewczyny czasami niepotrzebnie obracaja takie sprawy w zart. Ty jestes
          subtelna, boisz sie goscia urazic, a on to odbiera jako flirt. Nie trzeba od
          razu uderzac w obrazanie sie, wystarczy przy kolejnym zarcie sie nie usmiechnac
          i przetrzymac kontakt wzrokowy. Zadziala.

          I uwierz mi, ze ten facet Cie niczego nie nauczy. :-)
          • arranjuez Re: Nie to nie norma...to squ..syn 26.09.06, 19:25
            ania.downar napisała:

            > Dziewczyny czasami niepotrzebnie obracaja takie sprawy w zart. Ty jestes
            > subtelna, boisz sie goscia urazic, a on to odbiera jako flirt.

            Trafiłaś w sedno. Bałam się go urazić, bo skoro wyskoczył z takimi propozycjami
            (one były delikatne, ale jednoznaczne i częste) to było mi go szkoda. I nie
            potrafiłam "objechać" tylko w duchu współczułam.
            Ta sytuacja naprawdę podcięła mi skrzydła i poczułam się podle. Ktoś może mógłby
            się cieszyć, że kilkanaście lat młodszy i takie propozycje, ale ja naprawde
            czuje się z tym mniej atrakcyjna . Jak rzecz. I do tego tak go szanowałam .
    • sabriel Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 18:50
      W domu najwyraźniej nie dostaje tego czego mu potrzeba...
      Ty pewnie mu się podobasz dlatego złożył ci taką propozycję.Jednym słowem chce
      sobie podupczyć bez zobowiązań.
      Nie wiem czy po czymś takim wciąż bym szanowała owego kolegę.Nie wiem gdzie u
      niego ta wrażliwość, o której napisałaś.No chyba, że chodzi o wrażliwość na
      damskie wdzięki :)))
      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 19:04
        Właśnie dlatego pisałam kilkakrotnie, że jest to dla mnie pouczające. Nie znam
        się na ludziach jednak. Gdyby był to ktoś inny to zignorowałabym zupełnie, ale w
        jego przypadku obróciłam w żart, bo uwierzyć nie mogłam.
    • salsa.loca Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 20:50
      arranjuez napisała:

      > Co sądzić o facecie, który mając dziewczynę proponuje seks innej kobiecie.
      >

      a co sądzi o tym jego dziewczyna?
      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:38
        salsa.loca napisała:

        >
        > a co sądzi o tym jego dziewczyna?

        To właśnie jest ciekawe dla mnie. Jakoś już przebolałam chyba, że ośmielił się
        coś takiego zaproponować i potraktować mnie przedmiotowo.Ale ta sytuacja
        zainspirowała mnie do przemyśleń. W regionalnym radio natknęłam się kiedyś na
        ogłoszenia "randkowe", w których ludzie w związkach szukają takich kontaktów. I
        to nie są pojedyncze przypadki. Stąd moje pytanie : czy to norma tworzyć
        związki, a potem szukać " dyskretnego niezobowiązującego seksu" na boku?
        W sumie żal mi tej dziewczyny, bo pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego z kim
        ma naprawdę do czynienia. Ale smutno mi gdy sobie pomyślę, że takich przypadków
        jest mnóstwo:( O nim nigdy nikt by nie pomyślał, że taki jest.
        • salsa.loca Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:40
          mysle, ze to sa zwiazki pozbawione miłosci-tak z zimną krwią???
          • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:49
            salsa.loca napisała:

            > mysle, ze to sa zwiazki pozbawione miłosci-tak z zimną krwią???

            Ale chyba tego sporo. Ta sytuacja otworzyła i oczy i uszy i pozbawiła złudzeń
            jak funkcjonują związki. Czasem specjalnie włączam to regionalne radio i słucham
            ogłoszeń z propozycjami. Co jest pełna kultura;) Propozycje "miłych spotkań".
            Ta audycja jest codzienne przez godzinę , zgłoszeń mnóstwo, więc pytanie
            pozostaje otwarte: czy to norma związek na pokaz + seks poza związkiem ??
            • bibita Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:50
              a co to za radio??
              • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:55
                Regionalne. To są naprawdę "kulturalne" ogłoszenia, ale jednoznaczne np: "Pan
                lat 28 pozna panią do miłych niezobowiązujących spotkań. Stan cywilny obojętny.
                Dyskrecja zapewniona, tel..." Przeplatane muzyką:) Audycja trwa godzinę. Jak
                sobie pomyślę ile osób zgłasza się tylko do takiego radia dając swoje namiary to
                czy dziwne wydaje się moje pytanie czy to norma??
                • bibita Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:17
                  jasne przeciez wiadomo, ze to wszytsko taka sciema-ile z tego to propozycje
                  seksu to ciezko orzec
                  • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:28
                    Aha czyli takie oferty dawane przez ludzi w związkach to nic dziwnego.
                    • bibita Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:31
                      chodziło mi o takie oferty wogole-mało kto w taki sposob szuka zwiazku na stałe

                      a co do osob bedacych w zwiazku to uważam to za najwieksze swinstwo i spaczenie
                      charakteru
                      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:40
                        bibita napisała:

                        > chodziło mi o takie oferty wogole-mało kto w taki sposob szuka zwiazku na stał
                        > e
                        >
                        > a co do osob bedacych w zwiazku to uważam to za najwieksze swinstwo i spaczenie
                        >
                        > charakteru

                        Ale rzecz w tym, że tego jest sporo. To co Ty i ja uważamy to innna sprawa.
                        Zdaje mi się, że skala zjawiska jest spora(wspomniałam tylko jedno regionalne
                        radio, a gdzie serwisy internetowe itp). Ogłaszają się tam głównie ludzie w
                        związkach. Czasem słuchając tego miałam ochote zapytać: "ludzie wy naprawde tak
                        żyjecie?!".
                        • salsa.loca Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:03
                          mam bardzo fajnego kolege ktory ogłasza sie na portalu randkowym

                          on sam nie ma czasu szukac kobiety, zarabia dobrze i duzo, ale pracuje poza
                          miastem i tam nie ma rozrywek na jego poziomie

                          mam tez kolezanke-z facetem od 6 lat-regularnie go zdradza bo uwaza ze romasn
                          uskrzydla kobiete-zawsze szuka w portalach randkowych , bo uwaza ze to
                          bezpieczniejsze
                          • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:05
                            salsa.loca napisała:

                            > mam bardzo fajnego kolege ktory ogłasza sie na portalu randkowym
                            >
                            > on sam nie ma czasu szukac kobiety, zarabia dobrze i duzo, ale pracuje poza
                            > miastem i tam nie ma rozrywek na jego poziomie
                            >
                            > mam tez kolezanke-z facetem od 6 lat-regularnie go zdradza bo uwaza ze romasn
                            > uskrzydla kobiete-zawsze szuka w portalach randkowych , bo uwaza ze to
                            > bezpieczniejsze


                            No czyli to prawie norma takie podwójne życie.
                    • ania.downar Re: propozycje seksu- czy to norma? 26.09.06, 18:53
                      arranjuez napisała:

                      > Aha czyli takie oferty dawane przez ludzi w związkach to nic dziwnego.

                      Mimo, ze rzeczywiscie takich osob jest mnostwo (kobiet tez) mozna odnosic takie
                      wrazenie. Ale tych normalnych dla ktorych dupa nie jest kierunkowskazem jest
                      rownie duzo, tyle ze ich nie slychac.
                      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 27.09.06, 16:02
                        Tylko zastanawiam się dlaczego właśnie on mi to zrobił?
                        I jak tak czasem przeczytam na forach jak ktoś pisze o wierności swojego
                        "Misia" to śmiech mnie ogarnia. Jego nikt nawet nie podejrzewałby. W sumie nie
                        wiem czy nawet z nią sypia. To taki przykładny związek podobno.
    • rumcays Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:51
      może i nie norma ale przynajmniej jest szczery. Jeśli nie chcesz - powiedz NIE.
      Przecież to nie boli. W
      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 21:57
        rumcays napisał:

        > może i nie norma ale przynajmniej jest szczery. Jeśli nie chcesz - powiedz NIE.
        > Przecież to nie boli.

        O to byłoby za miło. Tak wprost:)
        • rumcays Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:08
          nie rozumiem. Kobiety potrafią skomplikować najprostsze rzeczy.

          Facet nie jest chyba debilem. Zrozumie znaczenie słów: NIE/TAK. Natomist
          milczenie albo półsłówka może sobie interpretować dowolnie.
          • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:15
            No wybacz, ale prostą odpowiedz tak/nie mogłabym dać przypadkowemu facetowi,
            który zaproponowałby coś takiego.
            W przypadku osoby, którą znam długo i szanowałam mam prawo chyba do
            zindywidualizowanego podejścia. Obróciłam w żart.
            • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:16
              arranjuez napisała:

              > No wybacz, ale prostą odpowiedz tak/nie mogłabym dać przypadkowemu facetowi,
              > który zaproponowałby coś takiego.
              > W przypadku osoby, którą znam długo i szanowałam mam prawo chyba do
              > zindywidualizowanego podejścia. Obróciłam w żart.
              • jablkaewy Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:34
                Wiesz,szanujaca sie kobieta juz dawno powiedzialaby stanowcze NIE i zerwala
                kontakty z takim mezczyzna. Ty zas jestes "mila" i "chcesz utrzymywac
                kolezenskie kontakty". Ta sytuacja musi sprawiac Ci przyjemnosc, skoro w taki
                sposob reagujesz na jego zachowanie.Ktos juz tu wspomnial,ze on najwyrazniej
                widzi,ze moze sobie na to z Toba pozwolic.I najprawdopodobniej wcale a wcale
                Ciebie nie szanuje,skoro w ten sposob sie do Ciebie odnosi.Twoje tlumaczenia sa
                naprawde idiotyczne,wybacz.
                • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:47
                  Ja się nie tłumaczę tylko zbieram informacje. Na początku było przykro, ale
                  teraz wciagnęła mnie ta gra. Tylko ja wiem jaka będzie ostateczna odpowiedz. A
                  podroczyć się 2 lata jest w sumie fajnie.
              • ikcaj Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:52
                jednym slowem zrobilo Ci sie milo, ze jestes atrakcyjna babka i gdzies w
                wyobrazni zastanawiasz sie jakby to moglo byc ;) A na powaznie to takie sytuacje
                sie zdarzaja tak jak i rozni ludzie chodza po tym swiecie i wnioski co do
                jakiejs normy trudno wyciagac. Jesli zas chodzi o prosta odpowiedz to
                przypuszczam, ze chodzilo raczej o jednoznaczne okreslenie sie w calej sytuacji,
                a nie o ograniczenie do jednego slowa tak/nie. Nawet zartem mozna jasno wyrazic
                wlasne stanowisko, a brak klarownosci przy takiej propozycji tez jest jakas
                forma odpowiedzi.
                • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:04
                  To miałam napisać "jak śmiesz" lub coś w takim ciotkowatym stylu jak przystało
                  na "szanujacą się" kobietę? Oburzyć się i obrazić? A po co? Ośmielił sie
                  zaproponować i tego nic nie zmieni(zabolało).
                  Przecież znam odpowiedz, a podroczyć się można.
                  • ikcaj Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:28
                    alez skad. Pisalem przeciez, ze nawet zartem mozna sie jasno okreslic w takiej
                    sytuacji. Moim zdaniem to nawet lepsze rozwiazanie.
                    • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:39
                      Czy ja wiem czy lepsze? Lepiej zostawić niedomówienia i niejasności. Jest
                      zabawniej i ciekawiej.
                      Przecież przykro było i nic tego nie zmieni.
    • balbina06 Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:35
      czy to norma, nie wiem.
      Myślę, ze Tobie ta propozycja schlebia. Piszesz o tym szacunku do niego, o
      zawodzie, ze przedmiotowo cię traktuje. daj spokój z tym kreowaniem się.
      Strzel mu pstryczka w nos, jeśli chcesz żeby się odwalił. Ale Ty nie chcesz.
      A co Cię tamta laska obchodzi?!
      A może facet tylko grunt testuje.
      taki gawędziarz, takich jest wielu.
      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 22:42
        Oczywiście, że nie chcę, żeby się odwalił. Pisałam o tym, że chcę podtrzymywać
        kontakt koleżeński:)
        • balbina06 Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:10
          No to może być trudne.
          Powiedz fagasowi, jasno i do słuchu, żeby zamknął się z tymi tekstami.
          Mnie tak męczył mój ex. Notabene, zostawił mnie dla pewnej nowej, mają teraz
          dziecko. Byłam ta nowoczesną, kulturalną, niekonfliktową byłą. No i koleżeństwo
          niby było. W końcu kiedyś ryknęłam mu w twarz śmiechem, że niby co ? Ja i on i
          seks? Ze niby on ma mnie pociągać, no proszę przestań!
          A potem poważnie zapytałam , czy mam zadzwonić do Basi?
          Wystraszył się i odczepił raz na zawsze. Już mi nie ględzi o koleżeństwie.
          No ale mi na znajmości już NIE ZALEZAŁO!

          Słuchaj coś za coś. On twoja grezecznośc bierze za słabośc, ty- miła, on mysli-
          poleci na mnie.
          • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 22.09.06, 23:16
            Teraz mnie te teksty nie męczą, bawię się raczej, bo flirtować lubię. Zabolało
            tylko na początku, samo to,że się ośmielił.
            • robertoniro Re: propozycje seksu- czy to norma? 23.09.06, 05:30
              Wiesz to zaden komplement, bo na seks nie musi babka byc ani ladna, ani
              specjalnie seksowna w wygladzie; byle by byla chetna. Sa pary ktore po cichutku
              sie bzykaja, ale facet sie wstydzi z nia pokazac

            • kalina.tt Re: propozycje seksu- czy to norma? 23.09.06, 10:27
              Jeśli lubisz flirtować, to mogę się założyć, że go prowokujesz i prowokowałaś
              wczesniej, facet odebrał to jednoznacznie i już. Sama sprowokowałaś tę sytuację.
              • jablkaewy Re: propozycje seksu- czy to norma? 23.09.06, 19:29
                No i mamy odpowiedz.Naprawde sadzisz,ze on na Ciebie tak leci,ze od 2 lat nie
                ustaje w probach? Dajesz mu jasne na to przyzwolenie i wierz mi, jest wielce
                prawdopodobne,ze w jego oczach jestes raczej latwa niz niesamowicie pociagajaca
                i atrakcyjna.Twoj wybor.
                • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 26.09.06, 17:44
                  jablkaewy napisała:

                  > No i mamy odpowiedz.Naprawde sadzisz,ze on na Ciebie tak leci,ze od 2 lat nie
                  > ustaje w probach? Dajesz mu jasne na to przyzwolenie i wierz mi, jest wielce
                  > prawdopodobne,ze w jego oczach jestes raczej latwa niz niesamowicie pociagajaca
                  > i atrakcyjna.

                  Ależ właśnie to podłamało mnie i podcięło moją pewnosć siebie i poczucie
                  atrakcyjności, bo adorowanie i niewinne flirtowanie to inna sprawa. Poczułam się
                  jak przedmiot i tego już nic nie zmieni jak pisałam . Nie dawałam powodu, żeby
                  mnie tak potraktować i nigdy nikt mnie tak nie potraktował . Teraz owszem
                  podjęłam grę i "pozwalam sobie", ale to jest gra. Niestety on chyba też już
                  załapał, że gram sobie więc pewnie skończy sie ta zabawa, ale cała sytuacja
                  pouczająca.
                  Nigdy nie zrobiłabym takiej rzeczy osobie, z którą jestem z związku. Zastanawiam
                  sie w ogóle czy świat tak funkcjonuje. Mnie byłoby przykro gdybym dowiedziała
                  sie , że mój facet takie rzeczy wypisuje innej kobiecie. W ogóle podważa moją
                  ufność wobec meżczyzn w ogóle i sens wchodzenia w związek.
              • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 26.09.06, 18:11
                Jestem osobą na dystans raczej, ale flirtowanie owszem z tym, że dla mnie
                flirtowanie to coś lekkiego i niewinnego, a nie topornego i wstydliwego. A o
                prowokacji mnie nie rozśmieszaj. Jestem miła, ale nie wysyłam sms lub sygnałów
                o 2 w nocy. Czasem na niektóre odpiszę w ramach gry(ale o normalnej porze).
                Teraz, żeby sprawdzic jak daleko się posunie.
                • kalina.tt Re: propozycje seksu- czy to norma? 26.09.06, 18:33
                  >Flirtowanie owszem z tym, że dla mnie
                  > flirtowanie to coś lekkiego i niewinnego, a nie topornego i wstydliwego

                  Flirtowanie nie jest ani toporne ani wstyliwe... owszem.
                  Flirtowanie to zwyczajne podrywanie faceta, on odbiera to jasno, podrywasz-masz
                  na niego ochotę. Mogłabyś nie dowartościowywac się cudzymi facetami i nie udawaj
                  jaka jesteś zniesmaczona jego propozycjami, sama sobie na to zapracowałaś i
                  przekreśliłas tę znjomość.

                  • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 26.09.06, 19:10
                    1. To była-jest znajomość koleżeńska.
                    2. Flirtować zaczęłam dopiero od czasu jego propozycji.
                    3.Związku z tego by nie było, bo jestem znacznie starsza.
                    A zniesmaczona propozycjami jestem (a raczej byłam , bo teraz to gra i zabawa) a
                    jakże. Bawić się będę dopóki mi jej nie przedstawi:)
                    • lilarose Re: propozycje seksu- czy to norma? 27.09.06, 16:09
                      Też mam kumpla, z którym lubię od czasu do czasu pogadac, a który czasem pół-
                      żartem składa mi niedwuznaczne propozycje. Zwykle wtedy pytam (spokojnie, bez
                      świętego oburzenia w głosie) co na to by powiedziała jego dziewczyna. Gdy
                      odpowiada, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, pytam, jakby się czuł,
                      gdyby ona robiła to samo. Zwykle robi mu się głupio i kończy temat. Spróbuj
                      czegoś w tym stylu.
                      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 27.09.06, 16:27
                        Tylko ja ograniczam spotkania osobiste z nim i wtedy nawet nie podejmuję flirtu
                        i jest to spotkanie kuplowskie. On ośmielił się sms. Osobiście też robi jakieś
                        podteksty, ale ja nie flirtuję wtedy i ignoruję. Tylko sms flirtuję.
                        Zdaje mi się, że rady idą w kierunku co powinnam zrobić i jak powiedzieć. Ale
                        to nie o to chodziło mi w tym wątku. Zrobię po swojemu (tzn. pobawię sie w flirt
                        dopóki jej nie poznam lub dopóki mi sie nie znudzi lub dopóki nie będę w
                        związku). Zbyt mnie zabolała ta propozycja, by szczeknąć "jak śmiesz" lub jakąś
                        inną banalną gadkę. Łatwa nie jestem więc tym łatwiej przychodzi mi prowadzenie
                        takiej gry:)
                        Wy mi tu napiszcie lepiej czy to norma takie propozycje i czy teraz świat tak
                        hula czy ten gość to w mniejszości:) Miło byłoby gdyby wpisali się faceci.
                        Chodzicie z dziewczyną i proponujecie seks innym kobietom??
          • baba67 Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 09:13
            Ojejku, czy nie widzicie, ze kobitka chce sie pochwalic ?
            Wcale nie chce konczyc tej sytuacji-pisanie i myslenie o tym sprawia jej
            mnostwo frajdy.Wcale nie pyta Was jak z tym skonczyc.
            • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 18:03
              baba67 napisał:

              > Ojejku, czy nie widzicie, ze kobitka chce sie pochwalic ?

              Każdy sądzi po sobie. Nie wiem czym tu sie chwalić:-(

              > Wcale nie pyta Was jak z tym skonczyc.

              To akurat prawda, a dlaczego napisałam powyżej parę razy.
              • baba67 Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 19:37
                No to co Toba kierowalo przy zakladaniu tego watku-no bo nie chcesz rady jak
                skutecznie facia zniechecic ?

                Przeciez nie chec dowiedzenia sie, jak faceta oceniac. Robisz wrazenie
                inteligentnej osoby, mozesz przestac rznac glupa ?
                A co do sadzenia po sobie,to nie potrzebuje adoracji jakiegos gnojka bez
                elementarnego poczucia przyzwoitosci, zeby czuc sie atrakcyjna, spelniona
                kobieta. A juz na pewno nie opisywania tychze umizgow na forum.
                • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 19:45
                  Nie musisz mi wierzyć, ale ta sytuacja podkopała moje ego i poczucie wartości.
                  Bo tego co zrobił nie nazwałabym adoracją jak to ujęłaś. Bo to nie chodzi o
                  "facia", który zna mnie od godziny czy tygodnia. Napisałaś, że robię wrażenie
                  inteligentnej osoby, ale złapałam sie na tym, że chyba kompletnie nie znam się
                  na ludziach. I dlatego to pytanie co o nim sądzić.
                  A gdzie mam to opisać i komu opowiedzieć jeśli mnie to gryzie?
                  • baba67 Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 22:02
                    Wierze, ze moglas czuc sie dziwnie i bylo to dla Ciebie nieprzyjemne.
                    Dlaczego wobec tego wciaz to rozpamietujesz ?
                    Nikt z nas nie ma licencji na znajomosc natury ludzkiej-ludzie wziaz nas
                    zaskakuja-in minus tez.Nie ma w tym nic niezwyklego. Niezwykle jest to, ze
                    zamiast zapomniec jak najszybciej o czyms, co bylo, jak piszesz bardzo niemilym
                    doznaniem i jednoznacznie sie okreslic jesli juz nie skonczyc znajomosci, Ty
                    dalej chcesz ciagnac 5e dziwna gierke (flirt?).
                    Moze tak napradwde to nie znasz samej siebie ?
                    Miedzy tym, co deklarujesz, a tym co chesz robic jest jakis zdumiewajacy
                    rozdzwiek...
                    • baba67 Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 22:11
                      Jeszcze przepraszajac za moja klawiature dodam, ze naprawde nie ma niczego do
                      odkrywania w facecie, ktorzy chce sobie bzyknac na boku bez zobowiazan-jest to
                      taki beznadziejny banal jak "zona go nie rozumie".
                      Zreszta, moze myslal, ze starsza to dowartosciowana sie poczuje, ze sie mlody
                      bog na nia napala.Doszukiwanie sie zdumiewajacych aspektow jego przebogatej
                      osobowosci wydaje mi sie..hm...nieco zabawne.
                      • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 22:26
                        Dziekuję. Boli mnie to tym bardziej, że on (nie tylko on, ale nie wszystkim
                        jednak o tym gadałam) wie o moich życiowych tragediach. Chama , prostaka
                        zniosłabym, ale taką perfidię pod płaszczykiem- ciężko było dlatego tak smęcę na
                        forum.
                        • krusiak Re: propozycje seksu- czy to norma? 28.09.06, 22:56
                          SAMjestem facetem
                          ale wiem ,ze mozemy byc wredni i myslec - wiadomo czym
                          tak bywa
                          ludzie i ludziska
                          idz do lozka i zasnij ;)
                          • arranjuez Re: propozycje seksu- czy to norma? 29.09.06, 12:14
                            Pocieszające są jednak te Wasze wpisy, bo pokazują, że to jednak nie norma.
                            Dzięki:) Chociaż z drugiej strony doświadczenie dla mnie naprawdę pouczające.
                            Ktoś kto zna twoją wrażliwość i trochę z twojego życia może perfidnie zranić.
                            Nigdy nie ubierałam się wyzywająco, a raczej delikatnie i kobieco, a teraz
                            zauważyłam, że ubieram się, żeby zakryć tę kobiecość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja