facet bez telefonu komórkowego

22.09.06, 11:49
co byście pomyślały o facecie bez telefonu? Zacofaniec, dziwak, nie warty
zainteresowania? Bo ja telefonu nie mam i nie chce mieć, a mam wrażenie, ze
ludzie dość dziwnie na to reagują gdy mówię że telefonu nie posiadam
(mężczyźni zresztą też się dziwią, ale to co oni myślą to mnie akurat mało
obchodzi :D)
Więc jak to jest? Jeżeli poznajecie chłopaka i on mówi że nie ma komórki to
jest to poważny minus czy nie bierzecie tego pod uwagę?

W moim "dziwactwie" nie chodzi o kasę, raczej o święty spokój, a posiadanie
telefonu tylko dlatego aby nie odstawać od reszty wydaje mi się dość głupie,
zwłaszcza że ja naprawdę nie lubię tych urządzeń (poza tym kiedyś miałem
telefon, przez jakieś 2 tygodnie i prędko się go pozbyłem :D). Niezakłócony
spokój to wartość najwyższa :)))
    • aserath Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 11:56
      powiedziałabym, ze nareszcie jakis facet który:
      a. nie zgłupiał na punkcie gadżetów technicznych
      b. lubi miec spokój
      c. nie lubi być namierzany przez rodzinę/szefów/znajomy itd , czyli ceni sobie
      wolność

      I bardzo by mi się taki facet podobał! :)
      • salsa.loca Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 20:29
        wszytsko z umierem
    • kocie-hafty Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 11:57
      Te smycze zakładają nam pracodawcy.
      Do prywatnego użytku to tylko wrzód na dupie.
    • spacecoyote Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 11:58
      Jezeli dziewczynie mialoby przeszkadzac, ze nie masz telefonu, to pewnie bedzie
      jej tez przeszkadzalo, ze nie masz mercedesa klasy S albo garnituru od
      Dolce&Gabbany.

      Ale... ludzie sa w dzisiejszych czasach przyzyczajeni, ze moga sie latwo
      skontaktowac ze swoim partnerem. Brak telefonu nie ma znaczenia co do
      wartosciowania faceta, ale moze miec znaczenie praktyczne i , zaleznie od
      sytuacji, utrudniac komunikacje (jezeli np nie masz wlasnego telefonu
      stacjonarnego w pracy, albo osobno wyjezdzacie na wakacje).
    • walutka Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 11:58
      Zainteresowałby mnie taki chłopak bardziej, lubię idndywidualistów
      romantyków ,którzy niekoniecznie podąrzają za modą w tych czasach.
    • aiczka Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 11:59
      Dla mnie to naturalne. Ale ja sama nie mam komórki (nie potrzebuję, więc nie
      widzę powodu by wydawać na nią pieniądze). Moja rodzina również nie ma komórek
      (z tych samych powodów co ja). Mój chłopak ma od niedawna, ale używa jej jako
      telefonu domowego, bo nie lubi "chodzić na smyczy".
      Ludzie nigdy mi nie mówią, że nie mają komórki, ale ja ich nigdy o to nie pytam
      (dzwonienie na nei z telefonów stacjonarnych jest drogie). W każdym razie nie
      mogę powiedziec, jak reaguję.
      A przez te całe komórki ludzie przestają umieć się umawiać w konkretnym miejscu
      o konkretnej porze.
    • clockwork.orange Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 12:26
      żaden minus:)
      ja tez cenię święty spokój więc mój telefon mam zawsze wyciszony. nie cierpię
      głupich melodyjek, które zawsze przeszkadzają w najlepszym momencie i w ogóle
      jakaś taka namierzana się czuję:)oddzwaniam kiedy chcę i mogę.

      ale nieraz telefon się przydaje więc się go nie pozbywam, chociaż to
      przygnębiajace jak ludzie siedza np. w knajpie i kazdy dłubie coś tam w swoim
      telefonie zamiast gadać.
    • popka5 Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 12:44
      Spoko :) jako kumpel :))
    • iberia30 Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 13:40
      tomek21a napisał:

      > co byście pomyślały o facecie bez telefonu?

      =utrudniony kontakt.



      > W moim "dziwactwie" nie chodzi o kasę, raczej o święty spokój,

      wiesz, telefon ma takie funkcje jak :
      *odrzuc polaczenie
      *wycisz dzwonek
      *wylacz/wlacz.

      ja z nich korzystam wtedy gdy chce miec spokoj, a bez telefonu sobie nie
      wyobrazam egzsytencji.
    • bitch.with.a.brain Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 13:55
      normalnie,przecież to żaden obowiązek.
    • loltka jak ja marzę... 22.09.06, 14:00
      zebysmy oboje ja i moj facet, wyłaczyli komorki, wywalili komputery
      i usłyszeli odrobine ciszy w eterze

      dla mnie twoje styl zycia to prawie niedościgniony ideał (tzn ta komorka-o
      reszcie nie mam pojecia)
    • banalny9 Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 14:03
      Niech sie kolega wyluzuje.
      Ja mam wprawdzie telefon komorkowy, ale tylko zona zna nummer:)
      Reszta nich dzwoni do domu na sekretarke, jak bede mial ochote to oddzwonie, a
      jak nie..to nie:)

      Denerwuja mnie te dzwoniace telefony i ich gadajaci wlasciciele..w knajpie..w
      sklepie..w ubikacji..na basenie..na jeziorku...bla bla bla..
      Oni maja chyba bardzo duzo swiatu do powiedzenia;)
    • anissa1 Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 14:57
      Wiesz,

      gdyby mi ktos powiedzial, ze dla niego niezaklocony spokoj to wartosc najwyzsza,
      to momentalnie porzucialbym mysl o jakiejs blizszej znajomosci w obawie, ze mu
      ten spokoj bede zaklocac swoja osoba....
      • 83kimi Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 15:05
        Nigdy w życiu posiadanie jakiejś rzeczy nie przesądziłoby o tym, czy z kimś bym
        była czy nie... ale komórkę sama posiadam i jest bardzo wygodna, z moim facetem
        mamy dużo zajęć i nie zawsze możemy się wcześniej umówić, a tak zdzwaniamy się
        i czasem się zdarza, że akurat oboje jesteśmy na mieście i mamy wolna godzinkę,
        i wtedy sie spotykamy... bez telefonu byłoby to niemożliwe!
    • widokzmarsa Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 15:30
      to nieładnie, każdy powinien brać udział w największym eksperymencie medycznym w
      historii ludzkości a dotyczacym wpływu mikrofal na mózg ssaka)
    • beautiful_joanna Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 16:04
      W dzisiejszych czasach posiadanie telefonu to raczej wygoda... bo mozna sie
      zawsze skontaktowac z tym z kim chce. Jak tamta osoba nie chce by sie z nia
      kontaktowac, to moze nie odebrac...
      Mam znajomego faceta jednego, ktory ma telefon komorkowy, ale nie daje numeru
      jak ktos chce, bo mowi ze telefon jest dla niego, zeby on dzwonil a nie zeby
      ludzie do niego dzwonili :D
      Ja sobie nie wyobrazam zycia bez komorki, ale moze to dlatego, ze nigdy nie
      mialam stacjonarnego telefonu i komorka oznacza dla mnie kontakt ze swiatem...
      Jak mi bateria kiedys padla, to sie czulam jak jakas wyalienowana, bo nie moglam
      sie z nikim skontaktowac ani nikt nie mogl ze mna... zwlaszcza osoby, na
      kontakcie z ktorymi mi zalezalo...

      Ale jak ktos nie chce miec komorki, to jego wybor.
      • progtom Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 17:03
        Gdyby każdy był jak znajomy facet jeden, nikt do nikogo by nie zadzwonił, bo
        nikt do nikogo nie znałby numeru.
        • beautiful_joanna Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 17:09
          Hehe, no niektorym daje swoj numer, ale to naprawde jak potrzebuje ;) Np. my
          mamy, tak nas laskawie wyroznil ;)
    • progtom Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 17:08
      Również nie mam komórki, i bardzo to sobie cenię. Jest internet (poczta,
      komunikatory), automatyczna sekretarka (nie jestem kierowcą, który cały czas
      jest poza tradycyjnym zasięgiem) oraz... spokojna głowa. Nie cierpię widoku
      osób wsiadających do środków komunikacji i od razu wyciągających telefony i
      tłukących w klawisze. Żenada.
    • tango.tango Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 17:21
      W zaufaniu napiszę Ci, że kobiety uwielbiają facetów bez komórek, gdyż w takiej
      sytuacji nie muszą się obawiać, że dzwoni lub pisze do niego inna. No i nie
      muszą im tych komórek kontrolować.
    • megasia Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 18:02
      pomyślałabym : dziwne...

      jak mu się udaje: umawiać się i być w kontakcie ze znajomymi,
      współpracownikami, klientami w pracy...jak przekłada spotkanie w sytuacji
      nieoczekiwanej, jakie stosuje alternatywne metody kontaktu międzyludzkiego,
      kiedy nie może się spotkać?

      no chyba że nie ma ani pracy ani znajomych ani potrzeby kontaktu...
      • aiczka Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 19:18
        Niektórzy przychodzą do pracy na dziewiątą. Na ich biurku stoją telefon
        stacjonarny i komputer podłączony na stałe do sieci. Za pośrednictwem tych
        mediów komunikują sie ze swoimi współpracownikami (a takze znajomymi i
        rodziną), u których również na biurkach występują w.wy.m. dobra. O piątej
        kończą pracę i nie spóźniają się, w miarę możliwości na spotkanie z dziewczyną.
        A jeśli jest korek, to zanczy, że wcześneij się umówili, że spotkają się np. o
        17:30 tu i tam, a jakby ich nie było, to pół godziny później w tym samym
        miejscu. Nie przekładają spotkań w chwili, gdy nie da się już tego zrobić.
        • megasia Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 20:03
          ja po prostu nie siedzę przywiązana do biurka, przemieszczam się często i
          tel.kom. jest nieodzowny :)

          ale - na podstawie choćby Twojego wpisu - można wnioskować o życiu osoby bez
          tel.kom. Mój wniosek - osoba ta prowadzi życie diametralnie różne od mojego.
          Nie mówię, że gorsze - ale to inny świat.

    • aquira Re: facet bez telefonu komórkowego 22.09.06, 18:05
      Gdy poznałam swojego faceta też nie miał komórki. Ale niedługo po tym jak
      zaczęliśmy być razem sprawił ją sobie:P Nie uważam, że telefon to smycz...
      Dzięki niemu łatwiej mi się z nim skontaktować - jak miałabym się z nim umówić
      na określoną porę, albo powiadomić o opóźnieniu, problemie, gdybym nie mogła do
      niego zadzwonić, napisać? Nie da się siedzieć przy komputerze przez cały dzień,
      z resztą nie każdy ma internet, a w jaki inny sposób mogłabym się z nim dogadać?
      (Dodam, że nie posiada on telefonu stacjonarnego). Raczej nie biegałabym do
      niego na drugi koniec miasta, żeby się zapytać, czy przypadkiem nie znalazłby
      dla mnie czasu... :P
    • qw994 Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 20:12
      Pomyślałabym, że to niewygoda - niemożność kontaktu, wtedy, kiedy się tego
      potrzebuje.
    • poprostu_basia Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 20:17
      szczerze mowiąc jestem beznadziejnie uzależniona od swojego faceta:) i nie
      wyobrażam sobie zeby nie miał komórki. nie dlatego ze lecę na gadżety-poprostu
      nie mieszkamy razem a nawet codzienne spotkania to dla nas za mało,
      poptrzebujemy być stale w kontakcie. gdy jesteśmy razem on swoją wyłącza, ja
      niestety nie mogę bo moich rodziców szlag trafia jak sie nie mogą dodzwonić:/
      na szczęscie rzadko to robią w sumie więc komórka służy mi w90% do kontaktu z
      ukochanym i wogóle nie wyobrażam sobie jak ludzie zyli bez komórek:)
    • sara.24 Re: facet bez telefonu. komórkowego 13.11.06, 20:26
      Raczej trudno mi sobie wyobrazić nieposiadanie komórki w dzisiejszych czasach.
      Dla mnie to poprostu wygoda i możliwość kontaktu z bliskimi czy w sytuacjach
      kiedy jest potrzeba.
      Nie daję swojego numery wielu osobom, komórka nie dzwoni bez przerwy.
      Jeśli nie ma się ochoty na rozmowy, wystarczy telefon wyłączyć albo nie
      odbierać telefonów których się nie che i jakoś nie dociera o mnie argument o
      smyczy ;-)
    • krwawabestia Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 20:33
      dla mnie bez sensu
      jak nie chcesz rozmawiac to mozesz go wyłaczyc - ale zawsze moze sie zdazyc ze
      cos sie wydarzy i nagle bedzie telefon potrzebny (np kolizja- trzeba wezwac
      policje etc)
    • dalia.70 Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 20:40
      Ciekawe, jak też ludzkość przeżyła tyle wieków bez komórki? I umówić się jakoś
      można było, i pogadać też...
      • sara.24 Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 21:05
        Ludzie kiedyś żyli również bez komputerów, samochodów, kanalizacji, bieżącej
        wody, prądu i innych takich zbędnych gadżetów. Nie widzę jednak powodu żeby nie
        korzystać z rozsądkiem z różnych przydatnych nam zdobyczy techniki, tylko
        dlatego że ludzie kiedyś obywali się bez nich.
    • bohema77 Re: facet bez telefonu komórkowego 13.11.06, 20:41
      Nie sprawiłoby mi to żadnej różnicy. Mam komórkę, która przez wiekszość czasu i
      tak jest wyciszona lub wyłączona, bo nie zawsze mam ochotę na zakłócanie mojego
      spokoju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja