czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry?

23.09.06, 11:12
czasami mysle, ze wydziwiam... czytam te rozne posty i artykuly o kobietach
zdradzanych, bitych, o facetach pijakach, nieukach, o takich, co to do zadnej
roboty nie pojda.

A ja mam wyksztalconego, oczytanego, przystojnego, niepijacego, niepalacego,
nie bije mnie, nie krzyczy, gotuje, sprzata, ma bardzo dobra prace... Kocham
go, ale...

Ale ciagle mi czegos brakuje... Czy wielka, wszechogarniajaca milosc to tylko
puste marzenie?
    • alpepe Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:18
      zawsze, jak czytam takie posty jak twój, zastanawiam się, czemu to mąż... czemu
      ta laska nie czekała na wielką, wszechogarniającą miłość, tylko wyszła za mąż za
      dobrego faceta. Mogłabyś mi napisać, czemu?
      • eleni80 Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:20
        a może ta wszechogarniająca miłość musi się skończyć tak drastycznie? po kilku
        latach mija i ludzie zaczynają szukać pocieszenia gfzieś indziej?
        • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:29
          nie wyszlam jeszcze za maz. Wlasnie sie zastanawiam, czy nie rzucic sie na
          gleboka wode, czy nie zostawic tego cudownego w koncu faceta, ktorego kocham w
          sumie (bo juz kilka lat jestesmy ze soba), zeby poszukac tej wielkiej milosci.

          Ale chyba wiem, dlaczego kobiety wychodza za takich facetow - bo po prostu po
          paru latach czlowiek sie przyzwyczaja, do tego zna te druga osobe, nie ma
          jakiegos wielkiego powodu do zerwania...
          • alpepe Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:41
            to rzuć go, bądź uczciwa, a nie rób tak, jak robią laski, które miały za dobrze
            w życiu i po paru latach małżeństwa postanawiają odnowić poszukiwania wielkiej
            miłości i przyprawiajom dobrym ludziom płci męskiej rooogi.
            • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:43
              dzieki alpepe... bo wlasnie ostatnio doszlam do wniosku, ze tego chyba wymag
              uczciwosc. Bo wlasnie - bedzie nam dobrze, nawet bardzo dobrze, ale potem
              przyjdzie ktos, kto mnie wytraci z tej sielanki, z tego uspienia, no i skrzywdze
              dobrego czlowieka...
              • alpepe Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:45
                powiem ci tylko jedno, wielka romantyczna miłość, to największa pułapka, jaka
                czyha na człowieka poszukującego miłości. Mickiewicz też wzdychał za
                Puttkamerówną, ale w tym czasie obracał rożne inne panie(mężatki) z towarzystwa
                i nie miał skrupułów...
                • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:47
                  ale ja wlasnie nie szukam "romantycznej" milosci, zdychania z milosci do kogos
                  itd. Jestem tak daleka od romantyzmu, jak tylko byc mozna...

                  Ale juz sama nie wiem, co mi radzisz... najpierw mi mowisz, zebym go rzucila, bo
                  jak teraz nie ma wielkiej milosci, to potem go zdradze. A potem mowisz, zebym i
                  na wielka milosc uwazala, bo mickiewicz tez kochal, a zdradzal...
                  • alpepe Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:51
                    piszę ci, bo życie nie jest proste, ja postępowałam zawsze uczciwie, ale nie
                    wyszłam za mąż za człowieka, którego uważałam za miłość swojego życia. Po prostu
                    miłość mojego życia nie nadawał się do życia i tyle. Zadne małżeństwo, rodzina,
                    poczucie bezpieczeństwa, nie podzielał moich priorytetów, więc zerwałam, choć
                    następnego pół roku nie pamiętam z powodu depresji, wycia do ścian i płaczu co
                    pięć minut. Ale wiem, że dobrze zrobiłam, teraz jestem z mężczyzną mojego życia,
                    moim mężem. Kocham go, ale nie tak do szaleństwa, jak tamtego.
                    • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:52
                      ale wlasnie - jestes pewna, ze jestes z Mezczyzna Swojego Zycia.

                      I to chyba odpowiada na moje pytanie...
                  • glonik Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:58
                    czarna.mucha napisała:

                    > ale ja wlasnie nie szukam "romantycznej" milosci, zdychania z milosci do kogos
                    > itd. Jestem tak daleka od romantyzmu, jak tylko byc mozna...

                    To czego szukasz??????
                    Napiszę Ci, jak stara baba, którą zresztą jestem (bez kokieterii) - wyobraź
                    sobie chorobę, ciężką, wymagającą kogoś, kto Ci powie, że warto żyć. Wobraź
                    sobie Siebie z katarem i tego Kogoś, kto nie patrzy na Ciebie z obrzydzeniem,
                    tylko zmienia pościel i podaje kolejną paczkę chusteczek... TO jest miłość...
                    Jeszcze raz zapytam: to czego w końcu chcesz???????????
                    • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:59
                      tego o czym napisalas. I tego mimo wszystko nie mam. Tej milosci pewnej,
                      spokojnej, opiekunczej, ktora polega na dawaniu, a nie braniu.

                      • glonik Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 14:06
                        czarna.mucha napisała:

                        > tego o czym napisalas. I tego mimo wszystko nie mam. Tej milosci pewnej,
                        > spokojnej, opiekunczej, ktora polega na dawaniu, a nie braniu.

                        No dobra, ale to trzeba wypracować. Razem. A co Ty dajesz? Zniesiesz jego wady,
                        niedoskonałości? Zapach spoconego, nieumytego (bo sił nie miał) człowieka?
                        Zniesiesz to? Pozwolisz mu na niebycie przez chwilę wspaniałym?
                        Pomyśl tak naprawdę, o co Ci chodzi, jakie masz oczekiwania i CO TY dajesz.
                        Pozdrawiam


    • kacperek2231 Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:28
      I tu właśnie zaczyna się bajka pt. "Zrozumieć Kobietę". Mówisz ze masz super
      faceta, ale czegoś Ci brakuje??
      Tylko czego?? Moze dreszczu emocji podczas spontanicznych eskapad za miasto
      organizowanych dla Ciebie przez faceta, sportu extremalnego?? Może jakiegoś
      braku pomysłu na wspólne ciekawe spędzanie czasu, jakiegoś hobby??
      Nie wiem, na to pytanie musisz sobie odpowiedziec sama.
      Z kolei ciekawą sprawą jest podejście różnych kobiet do różnych relacji z
      partnerem.
      Ty masz prawie ideał a mimo wszystko czegoś brak. Czy sądzisz ze zdecydowałabyś
      się na odejście lub jakaś zdradę z dopiero co poznanym facetem, który
      zapewniłby Ci te brakujące doznania??
      Obok mnie w mieszkaniu mieszka młoda para, od 3 lat, on regularnie pije i ją
      bije, awantury, policja przychodzi itd, mieszkanie jest jej, on nie jest tam
      zameldowany, w kazdej chwili może go wyrzucić, ale tego nie robi, ciągle są
      razem, ona mu ciągle wybacza. Swoją drogą dziwię się temu. Jeszcze niedawno
      przychodziła do nas po pomoc czasami w środku nocy. W końcu powiedziałem jej że
      mam tego dość, bo jśli ona sama nie zakończy tego związku to nikt jej w tym nie
      pomoże i zawsze będzie ją bił. Była policja, prokurator, groźby z jej strony o
      rozwodzie, ale jak do tej pory wszystko jest jak było. I teraz pytanie czego
      jej brakuje że z nim ciągle jest?? Może miłości?? Hmm dziwne... powinna go
      zostawić i poszukać innego, jest młoda, ma 25 lat.

      Widzisz więc, że nie można jedoznacznie odpowiedziec na twoje pytanie. Obie
      jesteście kobietami, obu wam czegoś brakuje, je pewno spokoju, ciepła i
      miłosci, a Tobie ....... ??
      • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:35
        milosci. i pewnosci, ze to jest ten facet, z ktorym chce spedzic reszte zycia.

        I to nie jest bajka pt "zrozumiec kobiete". Sluchaj - ja jestem mila, ladna,
        wyksztalcona, mam dobra prace, mam pare wad, ale nie gigantycznych. Ale nie
        oczekuje od kazdego faceta, zeby sie we mnie zakochal tylko dlatego, ze jestem
        "super", bo do milosci potrzeba czegos innego. I tak samo ja nie zakochuje sie w
        kazdym "super" facecie.

        I nie, zdrady nie leza w moim charakterze.
    • widokzmarsa Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:34
      po prostu ci brakuje by ktoś cię wziął ostro za dupę dał w kość. Kobieta to
      istota stworzona do uległości i poddaństwa. A o wszechogarniającej miłości to
      jest najwięcej w piosenkach
      • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 11:36
        no tak, przepraszam, zapomnialam, ze istnieja tez faceci, ktorzy mysla tak jak
        widokzmarsa - ze kobieta stworzona do uleglosci...

        Przepraszam, wrocmy do aranzowanych malzenstw, bo przeciez mi nie faceta w zyciu
        potrzeba, tylko dzokeja z pejczem... Oswieciles mnie...
        • widokzmarsa Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:04
          są tacy faceci i takie kobiety co tak myślą - najwięcej wśród biologów))
          Człowiek się rozwija ale atawizmy zostają. Większość kobiet lubi w partnerstwie
          pewną podległość bo to daje bezpieczeństwo a tego szuka kobieta. Nie podniecaj
          się moja droga. To normalne że jak facet jest jak twój, to zostawisz go dla
          alkoholika motocyklisty, lub dj-a podłego klubu. Mozna by filozofować albo
          napisać że ci się wdupie przewraca. Ale jest to normalna kolej rzeczy...
          • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:07
            smiem sie z toba nie zgodzic... Alkoholik motocyklista albo dj zupelnie nie sa w
            moim typie, zreszta nie rozumiem, co oni niby maja wspolnego z tym
            bezpieczenstwem, o ktorym piszesz...

            No, ale dobrze, ze napisales "wiekszosc kobiet", bo to daje mi mozliwosc bycia w
            tym marginesie kobiet, ktore nie szukaja podleglosci w zwiazku.
          • asiulka81 Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:16
            widokzmarsa napisał:

            > Większość kobiet lubi w partnerstwie pewną podległość bo to daje
            bezpieczeństwo a tego szuka kobieta.

            zgadzam sie. ja tak mam!!! :)
            lubie jak czasami ktos ustawi mnie do pionu :)
    • luiza84 Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:38
      jestem pewna,że tak miłość się zdarza.
      pochłania Cię, ogarnia. przy nim latasz nad ziemią, miękną Ci nogi,
      zapominasz,że przez tydzień się nie odzywał. najważniejsze jest,że teraz patrzy
      na Ciebie, rozbiera Ciebie i Ciebie całuje, choćby 15 minut temu był z inną.
      ale gdy już stworzycie normalny związek(o ile przy takiej chemii to wogóle
      możliwe) okarze się że on nie został stworzony do zapewniania kobiecie
      bezpieczeństwa i że się dusi w tym związku.
      może zbyt dużo chemii, za malo treści?
      nie rezygnuj tak łatwo z tego, co masz, bo nikt Ci nie da gwarancji,że
      kiedykolwiek spotkasz kogoś, dla kogo Twoje serce będzie TAK biło.
      w bycie razem jest wpisane to,że można nagle oszaleć na punkcie innej osoby i
      opóścić dotychczasowego partnetra. moim zdaniem.
      • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 13:00
        dlaczego od razu sadzisz, ze taka wielka milosc wybacza zdrade i zamyka oczy na
        wady???
    • odrey Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 12:49
      wystarczy kobiecie, która choć raz poczuła szaleństwo zakochania.
    • seth.destructor Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 14:24
      Och, brakuje ci, zeby tak raz byl niechlujny i wredny i schlal sie i zrobil w
      domu pandemonium a na koncu cie zgwalcil?
      • tomasdyg Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 14:48
        seth.destructor napisał:
        "Och, brakuje ci, zeby tak raz byl niechlujny i wredny i schlal sie i zrobil w
        > domu pandemonium a na koncu cie zgwalcil?"

        -Och!..., przesadzasz. Przeca wystarczy, by ślubny sprał, od czasu do czasu,
        Czarną Muchę. Wtedy byłaby w pełni szczęśliwa, bo na co dzień przeżywałaby
        dreszczyk emocji: "spierze dziś, czy nie spierze?". To z kolei podniosłoby
        temperaturę uczuć w związku, a zwłaszcza, spragnionej wszechogarniającego
        uczucia Czarnej Muchy, a zatem uszczęśliwiło ją.
    • latindancer Wg mnie odpowiedź jest prosta 23.09.06, 17:56
      Masz idealnego faceta, ale on nie zapewnia ci emocji. Kobieta do szczęście
      potrzebuje, aby facet dawkował jej emocje. Różne - zazdrość, szczęście,
      euforię, złość, uniesienie - wymyśl sobie jeszcze jakieś. Jeśli facet jest
      constans - jak EKG umarlaka na ekranie, to laska się nudzi i potem wypisuje
      takie posty jak ten twój. Nieźle określił to Widok z Marsa - babka potrzebuje
      faceta z jajami, co to czasem przytuli, czasem pocieszy gdy trzeba, ale kiedy
      nie trzeba to zajmuje się sobą, jest do pewnego stopnia egoistą, narcyzem itd a
      nie stoi przy garach całymi dniami, sprząta i zastanawia się jakie kwiaty dać
      tego ranka ukochanej lejdi.
      • malina_28 Re: Wg mnie odpowiedź jest prosta 24.09.06, 02:40
        > Nieźle określił to Widok z Marsa - babka potrzebuje
        > faceta z jajami,
        Dokładnie, może to niesprawiedliwe ale nawet jeśli gość jest dobry, miły,
        ułożony i praktycznie bez wad to jeśli nie ma tego czegoś silnego i konkretnego
        w sobie, to nie uzyska u większości kobiet takiego szacunku jak powinien.
        Nie chodzi o to żeby prał po gębie, znęcał się, tylko żeby było widać, że wie
        czego chce, ma zasady i nie jest jak plastelina w rękach kobiety.
        • pether_23 Potwierdzam 24.09.06, 09:18
          szkoda tylko ze wcześniej tego nie wiedziałem :) Chyba jednak lepiej się uczyć
          na cudzych błedach a nie na swoich.
    • nutopia Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 18:17
      a ja cię mucha rozmumiem.
      nie mniej jednak doradzić nie umiem:(
      • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 22:17
        dzieki... przy tych wszystkich idiotycznych postach w stylu "potrzebujesz
        faceta, ktory cie spierze", twoj jest kochany.

        A do wszystkich, ktorzy sadza, ze moj facet to ideal - jest taki, jak go
        opisalam, ale jest rowniez egoista, uwaza, ze sam wie wszystko najlepiej, jest
        bardzo wygodny, nigdy mnie nie odprowadza do domu, chociaz ma kawaleczek, a
        wieczorem musze przejsc przez bardzo nieprzyjemne miejsce, nie wspieral mnie w
        najtrudniejszym dla mnie momencie (smierc w rodzinie), ciagle stara sie mnie
        zmienic, umniejsza moje sukcesy, najchetniej by mnie odcial od mojej rodziny,
        chociaz ta wcale mu sie z niczym nie narzuca, od swojej tez by sie zreszta
        chetnie odcial, nie akceptuje zwierzat, a ja je kocham. Ale jak widac - z
        roznymi wadami mozna sobie poradzic, albo przynajmniej je zaakceptowac. Moj post
        dotyczyl raczej tego, czy do bycia z kims potrzebna Wam jest wielka milosc, czy
        wystarczy taka spokojna milosc do dobrego czlowieka, ktoremu jednak nie mozecie
        z cala szczeroscia powiedziec, ze go kochacie i ze jest czlowiekiem, z ktorym
        chcecie spedzic reszte zycia.

        Bo ja mam wlasnie takie spokojne uczucie, wypracowane przez pare lat, jak sie
        kogos tak dlugo zna, to jakis rodzaj milosci w koncu przychodzi, tylko jaki? I
        czy wystarcza?
        • karramba.ole Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 22:29
          Ten post jednak zmienia trochę postać rzeczy. Aż takim ideałem nie jest. Z
          Twojego opisu wynika, że jest raczej niedojrzały, więc może na to popatrz pod
          tym kątem.

          Co do wszechogarniającej miłości, która odbiera myśli, to dużo zalezy od
          chrakteru danego człowieka.

          Wiadomo, że nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi i czy to Twoje "spokojne
          uczucie" nie jest przyzwyczajeniem i strachem przed samotnością.
          Czy wystarcza? - Zastanów się czy potrafiłabyś skoczyć za nim w przysłowiowy
          ogień i czy on potrafiłby zrobić to samo dla Ciebie...
        • glonik Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 24.09.06, 21:02
          czarna.mucha napisała:

          A do wszystkich, ktorzy sadza, ze moj facet to ideal - jest taki, jak go
          > opisalam, ale jest rowniez egoista, uwaza, ze sam wie wszystko najlepiej, jest
          > bardzo wygodny, nigdy mnie nie odprowadza do domu, chociaz ma kawaleczek, a
          > wieczorem musze przejsc przez bardzo nieprzyjemne miejsce, nie wspieral mnie w
          > najtrudniejszym dla mnie momencie (smierc w rodzinie), ciagle stara sie mnie
          > zmienic, umniejsza moje sukcesy, najchetniej by mnie odcial od mojej rodziny,
          > chociaz ta wcale mu sie z niczym nie narzuca, od swojej tez by sie zreszta
          > chetnie odcial, nie akceptuje zwierzat, a ja je kocham.

          Jesteście jednak z różnych światów. Wg mnie, oczywiście.
          Nie wyobrażam sobie, żeby Glonikowy mnie zostawił samą, szczególnie w
          nieciekawej dzielnicy, ulicy itd.
          Glonikowy nie umniejsza mnie, a wręcz przeciwnie - czasem przeszacowuje.
          Wiesz co?
          Nie jesteście w stanie - przynajmniej na tym etapie - stworzyć dobrego związku.
          Mój związek bywa burzliwy, ale wiemy jedno - kiedy któremuś potrzebna jest
          pomoc, to się to robi. Niezależnie od chwilowych uczuć
          Jednakowoż raz poważnie nie byłam przy Glonikowym, bom się wściekła, i źle to
          wyglądało i do dziś mam wyrzuty na sumieniu, że Go zostawiłam.
          Glonikowy!!!!!!!! To ja Cię tu i teraz przepraszam za stawek. Publicznie, jak
          widzisz.

          Przemyśl dokładnie, nie decyduj się pochopnie na ostateczne posunięcia, tylko
          spróbuj stanąć z boku i trzeźwym surowym okiem spojrzeć na Wasz związek.
          Reszta należy do Ciebie.
          Serdecznie pozdrawiam. G.

        • glonik PS 24.09.06, 21:08
          czarna.mucha napisała:
          dotyczyl raczej tego, czy do bycia z kims potrzebna Wam jest wielka milosc, czy
          > wystarczy taka spokojna milosc do dobrego czlowieka, ktoremu jednak nie
          mozecie
          > z cala szczeroscia powiedziec, ze go kochacie i ze jest czlowiekiem, z ktorym
          > chcecie spedzic reszte zycia.

          Moja, Nasza miłość do spokojnych nie należy. Skaczemy sobie do gardeł,
          awanturujemy się, ale mam pewność i poczucie bezpieczeństwa.
          Gdybym nie byla awanturna, tylko spokojna, opanowana i taktowna, toby znaczyło,
          że Nasz związek to o kant d...y rozbić
          Jak się kocha, to zawsze będą silne emocje. I te pozytywne i te negatywne.
          Jeszcze raz pozdrawiam. G.
    • sabriel Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 18:36
      Jak dla mnie opis brzmi jak ideał, o ile taki istnieje.
      Może musisz go utracić, aby móc później docenić.
      • glonik Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 20:53
        sabriel napisała:

        > Jak dla mnie opis brzmi jak ideał, o ile taki istnieje.
        > Może musisz go utracić, aby móc później docenić.

        Znaczy Mickiewicz: "Litwo, Ojczyzno moja..."???????? Ło matko...
    • calypsa Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 23.09.06, 23:03
      Z kobietami tak już jest, że kiedy mają takiego faceta idealnego to coś im
      jeszcze przeszkadza, coś nie jest do końca tak, jak byc powinno. Jak ja to
      mówię, facet musi byc troszkę bandzior (ale tylko troszkę), bo..kobiety po
      prostu lubią drani. Taki to sobie zawsze poradzi, ma bata kiedy potrzeba
      (oczywiście nie mam tu na myśli tego, że tłucze swoją kobietę na każdym kroku),
      ma w sobie taką tajemnicę i coś co kręci. Mnie przynajmniej.
      • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 24.09.06, 08:22
        nie mam faceta idealnego, juz o tym pisalam, a poza tym nikt nie jest bez wad.
        Co do niego, to oboje jestesmy silnymi osobowosciami i ciagle sie scieramy. Wiec
        chyba nie o brak dreszczyka emocji tu chodzi.
        • junaa Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 24.09.06, 11:44
          Ja jestem pośrodku. Pomiędzy takim dobrym a "złym". W tej chwili rezygnuję z
          obydwu. Gdy byłam z tym złym, marzyłam o "dobrym", kiedy marzenie stety bądź
          niestety się spełniło, nie potrafiłam i nie potrafię się odnaleźć.
          Żadnej rady nie mam. Tylko przestaję ufać uczuciom. Trzeba rozumu używać!!!

          a historia................
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=47955187
    • teymart Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 24.09.06, 20:08
      Droga muszko! Wciąż podkreślasz, że to dobry człowiek. Jeśli więc w przeszłości
      jakieś traumatyczne przeżycie nie wpłynęło na jego stosunek do zwierząt ośmielę
      się w tej materii mieć przeciwne zdanie.
      Co więcej - Ty Go nie kochasz! Wiesz o tym.
      Oto moja rada:
      Jesteś wartościową, inteligentną i atrakcyjną kobietą. Lubisz zwierzęta. Weź na
      spacer swego psa (jeśli nie masz postaraj się mieć)otwórz oczy i nie oglądaj się
      za siebie.
      Idź za swym przeznaczeniem.
      Pozdrawiam.
    • eluch_a Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 24.09.06, 20:58
      Miłość to nie są porywy romantyzmu, kolacje przy świecach i nie wiadomo co
      jeszcze. Jak dla mnie miłość jest wtedy, gdy chce ci się wyć, a on przytuli,
      gdy zaśniesz przed telewizorem, a on przykryje cię kocem, gdy masz okres, a on
      zrobi herbaty... Ja czekam właśnie na takiego zwyczajnego dobrego faceta, nie
      potrzebuję bukietów róż, tylko żeby mieć kogoś, żeby mu wierzyć, i żeby mieć
      kogoś, żeby mu ufać, żeby chociaż mieć jakieś drzwi, w które można zastukać, a
      echo odpowie: otwarte! (Genezis). Nie zastanawiałaś się: może właśnie to jest
      miłość (to, że z nim ci dobrze, bezpiecznie?). Nikt ci nie powie, czy masz go
      zostawić, czy nie. To ty musisz się zastanowić, czy za dziesięć lat nie
      będziesz sobie pluła w brodę! Ja ze swej strony powiem, że po wszystkich moich
      porywach romantyzmu i wielkich miłościach szukam właśnie takiego dobrego,
      fajnego faceta. Wiem, że kiedyś znajdę, bo dla mnie to jest miłość!
      • czarna.mucha Re: czy wystarczy, zeby facet byl po prostu dobry 25.09.06, 07:44
        wiem, ze niestety nikt mi nie powie, co mam zrobic.

        A co do milosci romantycznej i z kwiatami - pisalam juz na ten temat. Dostaje
        kwiaty od czasu do czasu, dostaje tez herbate jak mam okres, ale nie dostaje
        wsparcia jak mam Wielkiego Dola (bo on lubi silne kobiety), nie dostaje wsparcia
        jak chce, zeby mnie odprowadzil do pociagu (dworce po nocach sa fajne...), bo on
        lubi kobiety niezalezne. Chyba nie o romantyzm mi chodzi, tylko o troske o
        drugiego czlowieka.

        Ale owszem, ciagle bede podkreslac, ze mam dobrego faceta. Bo mam. Tylko jest
        tak duzo "ale", ktore moglaby zakryc milosc, ale nie zakrywa.
Pełna wersja