wytrwala
24.09.06, 14:17
do swojego pokoju poszlam prawie z piana w ustach i poczuciem telepiacego
mnie wkur...nia w srodku, mam dosyc ze od zawsze jestem trzymana na smyczy.
Poniewaz rodzina bedzie sie przeprowadzac do innego miasta matka zaczela
mowic mi, zebym juz orientowala sie w uczelniach aby zrobic juz w nowym
miescie magisterke. Z usmiechem powiedzialam, ze jeszcze sie zobaczy jak
uloza sie plany... bo mam w planach z chlopakiem wyjechac na troche do anglii
zarobic, potem dokonczyc studia (po licencjacie bym wyjechala). Matka do mnie
zebym nawet o zadnym wyjezdzie nie myslala, ona byla pracowac za granica i
wie, jaka to poniewierka, w ogole zaczela gadac cos o mafii (??) co oni tam
robia z polakami za granica (??) skad jej sie to wzielo nie wiem - bo ona
pracowala u rodziny, choc czasem to tu to tam - pewnie cos slyszala. No i
myslalam, ze wybuchne wiec szybko poszlam do siebie do pokoju - mam taki uraz
od kilku lt bo jestem trzymana na smyczy i prawie kur wa mnie trafila jak
uslyszalam ze i tu probuje mi cos ukladac i ze wie o wyjezdzie i juz cos
maci. Jesli ktos pracowal w Anglii niech opisze swoje spostrzezenia please