Jak to jest - wyjazd do Anglii -matka mnie straszy

24.09.06, 14:17
do swojego pokoju poszlam prawie z piana w ustach i poczuciem telepiacego
mnie wkur...nia w srodku, mam dosyc ze od zawsze jestem trzymana na smyczy.
Poniewaz rodzina bedzie sie przeprowadzac do innego miasta matka zaczela
mowic mi, zebym juz orientowala sie w uczelniach aby zrobic juz w nowym
miescie magisterke. Z usmiechem powiedzialam, ze jeszcze sie zobaczy jak
uloza sie plany... bo mam w planach z chlopakiem wyjechac na troche do anglii
zarobic, potem dokonczyc studia (po licencjacie bym wyjechala). Matka do mnie
zebym nawet o zadnym wyjezdzie nie myslala, ona byla pracowac za granica i
wie, jaka to poniewierka, w ogole zaczela gadac cos o mafii (??) co oni tam
robia z polakami za granica (??) skad jej sie to wzielo nie wiem - bo ona
pracowala u rodziny, choc czasem to tu to tam - pewnie cos slyszala. No i
myslalam, ze wybuchne wiec szybko poszlam do siebie do pokoju - mam taki uraz
od kilku lt bo jestem trzymana na smyczy i prawie kur wa mnie trafila jak
uslyszalam ze i tu probuje mi cos ukladac i ze wie o wyjezdzie i juz cos
maci. Jesli ktos pracowal w Anglii niech opisze swoje spostrzezenia please
    • boski.zawodowiec kup poprzedni numer Angory tam jest ..... 24.09.06, 14:20
      dokłądnie opisane czy sa Polacyw anglii i jak to wszystko wygląda!
      Wiem ze angora to taka lewacka gazeta ale ten artykul jest dobry.
      • wytrwala Re: kup poprzedni numer Angory tam jest ..... 24.09.06, 14:24
        o boski :-) nie sadzilam ze bierzesz udzial w "powaznych" watkach :P dzieki !
        tylko skad wziac stara angore :(
        • boski.zawodowiec w skórcie ci opisze 24.09.06, 14:32
          w tytule jest ze polacy stali sie nowymi murzynami w Wielkiej Brytanii
          Są najnizej ze wszystkich grup narodościowych, dziennikarz celowo mieszkał w
          wielu miejscach aby dokładnie przedstawic ich zycie.
          Aby coś odłozyc trzeba zyc w najgorszej dzielnicy w 8-10 osób, jezdzenie albo
          ukrywaja albo podpisują imineiem i nazwiskiem.
          To co mozna odozyć jest 2-3 mniej niz to co sie czesto słyszy czy tez czyta.
          Na interii przeczytałem tez o zyciu polek w Londynie, jest im o wiele trudniej
          bo nie moga wykonywac ciezkich prac fizycznych jak męzcyzni i niestety muszą
          "wchodzić" w związki sponsorowane najcześciej z czarnymi lub arabami.
    • iberia30 Re: Jak to jest - wyjazd do Anglii -matka mnie st 24.09.06, 14:29
      poczytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=720
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36953
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=115
      Moja kuzynka w czasie studiow na wakacje zawsze jezdzila do pracy w UK,
      niejednokrotnie w ciemno i nigdy nic zlego Jej sie nie stalo, pracowala w
      knajpach i bylo ok.
      Po studiach (rok temu) wyjechala do Dublina , pracowala w chinskiej
      restauracji, od jutra zaczyna prace w swoim zawodzie:w amerykanskiej firmie
      zajmujacej sie obrotem papierow wartosciowych .Prace znalazla sama, przez
      przypadek w necie, jak widac, jak sie chce to mozna.
    • allerune Re: Jak to jest - wyjazd do Anglii -matka mnie st 24.09.06, 14:48
      Twój post powinien zostać rozbity na dwa: 1 to problemy z nadopiekuńczymi
      rodzicami i przydługim życiem z nimi pod jednym dachem, 2. problem wyjazdu do
      anglii.
      1: moim zdaniem powinnaś postawić sprawę jasno, jesteś już dorosła i to gdzie
      skończysz studia, albo gdzie wyjedziesz to Twoja sprawa
      2: wyjazd zarobkowy to trudna przygoda (przeżyłem to, rok w londynie w środku
      studiów), właściwie to mamy dwie opcje, albo pracujemy w swoim zawodzie, znając
      przy tym dobrze angielski i dostajemy konkretną (jak na UK) kasę, druga opcja to
      wyjazd bez doświadczenia, gdzie bierzemy każdą pracę i dostajemy minimalne
      pieniądze. Wielu Polaków jest zadowolona z tego drugiego, ja nie byłem, nie
      lubię gdy się mną pomiata za marne grosze. Co z tego że można sobie odłożyć 100
      - 150 funtów tygodniowo skoro trzeba żyć jak pies (żarcie tesco, najtańsze
      ciuchy i żadnych imprez)...
      • armagedon6661 Re: Jak to jest - wyjazd do Anglii -matka mnie st 24.09.06, 21:10
        Gdzie pracowałęś i w jakim zawodzie? Zauważyłem,że potzrebują tylko
        informatyków, inżynierów.
    • malinoweciacho Re: Jak to jest - wyjazd do Anglii -matka mnie st 24.09.06, 21:49
      Od ponad dwóch lat mieszkan i pracuję w UK, wprawdzie nie w Anglii, o którą
      pytasz, ale to raczej nie ma znaczenia. Poradzę Ci któtko - wszystko rozbija się
      o znajomość języka, jeżeli znasz go naprawdę dobrze (nie 'dogaduję się', ale w
      zasadzie biegle), to nie musisz być informatykiem, żeby żyć tutaj normalnie. To,
      co opisują forumowicze w postach wyżej rzeczywiscie można odnieść do znakomitej
      większości rodaków, którzy niestety są tutaj na poniewierce, jak mówi Twoja
      mama. Ma niestety rację. Jeżeli więc język znasz tylko na tyle, żeby się
      komunikować, to daruj sobie, bo bedzie nieciekawie, chyba że zależy Ci wyłącznie
      na odłożeniu tutaj konkretnych pieniędzy i powrocie. Mając zamiar tutaj żyć jak
      człowiek musisz znać angielski biegle, żeby nie być zmuszoną do pracy fizycznej.
      Jeśli jesteś do tego informatykiem, to będziesz żyć co najmniej dobrze.
      Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, jakie umiejętności możesz zaoferować
      brytyjskiemu pracodawcy i już będziesz wiedziała, jak to mniej więcej będzie
      wyglądać. Niemniej powodzenia.
      • wytrwala Re: Jak to jest - wyjazd do Anglii -matka mnie st 24.09.06, 22:49
        niby wiadomo o co chodzi z ta znajomoscia jezyka - ale nie do konca - co to
        znaczy biegle znac? komunikowac sie potrafie.... ale czy chodzi tez o znajomosc
        jezyka np ekonomicznego ? (takiego firmowego, sluzbowego, elokwentnego?
        wiadomo zaleznie od zawodu czlowiek uzywa konkretnych slow... inaczej mowi
        prawnik inaczej ekonomista. Wydaje mi sie ze z jezykow jestem bardzo dobra ale
        czy to wystarczy, nie wiem, nie wiem czego tam w sumie oczekuja.
Pełna wersja