gonzoo4
26.09.06, 12:40
o roztaniu. Znowu spodkała mnie przykrośc ze strony żony- niestety znowu nie
przebierała w słowach. Jestem człowiekiem ugodowym i cierpliwym ale mam swoje
granice po przekroczeniu ich zakańczam pewien etap. Żona zaczyna ich chyba
dotykać - mam wrażenie, że próbuje mnie zdominować, narzucić swoje warunki -
ale związek to nie miejsce na walkę, miejsce udawadniania czegoś - w życiu
jest zbyt wiele walki i rywalizacji aby w tym miejscu jeszcze realizować -
dlatego zaczynam myślenie o wycofaniu się- wole się roztać niż rywalizować.
Zaczyna robić mi to co z nią jej ex. Wbrew pozorą jesteśmy udanym
małżeństwem - mamy wspólne zainteresowania, przyjaźnimy się , jest w związku
zaufanie - ale wszystko rozwali właśnie ten mały pierwiastek dominacji i
walki -szkoda mówić.