sekretka1
26.09.06, 14:52
Jezu ale zawalilam!!
Wczoraj chcialam wyslac smsa do przyjaciela,bardzo dobrego przyjaciela piszyc
mu o tym,ze jest mi strasznie przykro,ze nie moglismy pogadac i na gg,ze
stasznie tego zaluje (...)i to cholerne magiczne slowo "kocham Cie".Stasznie
sie lubimy i wyznajemy sobie uczucia w taki wlasnie sposob.
A ja....madra...pomylilam imiona i wyslalam do faceta na ktorym strasznie mi
zalezy,do ktorego czuje wiecej niz sympatie.
Najgorsze bylo to,ze cala akcja dziala sie 10 minut po jego wyjsciu z domu
(wracal wlasnie autem do domu).
Boze...co ja narobilam?Dzis juz nie zadzwonil!Boje sie,ze go moge stracic!
Jak sie odezwie...co ja mam mu powiedziec.........?!?