granice prywatnosci

27.09.06, 11:38
Sytacja - chlopak i dziewczyna znaja sie pol roku, sypiaja ze sobą,
rozmawiaja.
Co sadzicie o zachowaniach (prosze o konkrety)
-dziewczyna przyjezdza do mieszkania chlopaka bez zapowiedzi
-dziewczyna dzwoni do chlopaka pozno w nocy (np 1) - nie moze zasnac itd.
-dziewczyna dzwoni do pracy chlopaka.

Czy jest to np. męczenie, moze nawet "terroryzm", czy "normalne" a
moze "toksyczne" zachowanie. Oceńcie porszę.
    • taka-sobie-mysz Re: granice prywatnosci 27.09.06, 12:56
      Nienawidzę, jak ktoś do mnie przychodzi bez zapowiedzi!!!

      Czasem, jeśli się nikogo nie spodziewam, a ktoś dzwoni do drzwi, to po prostu
      nie otwieram.
      Naprawdę nie cierpię niezapowiedzianych wizyt, sama również nie robię innych
      niespodzianek w takim stylu.
    • mozambique Re: granice prywatnosci 27.09.06, 12:58
      mówisz ze oprócz sypiania ze sobą jescze nawet rozmawiają ze sobą ???

      poważna sprawa
      • hangingout Re: granice prywatnosci 27.09.06, 13:01
        mialam na mysli dluzsze, szczere rozmowy, dyskusje
    • sabriel Re: granice prywatnosci 27.09.06, 13:04
      Dla mnie dzwonienie do kogoś(nawet bliskiego) o 1 w nocy bo nie może się zasnąć
      normalne nie jest.Niezapowiedzianych odwiedzin nie bardzo lubię.Telefony do
      pracy okey,byle nie długie.
    • aiczka Re: granice prywatnosci 27.09.06, 13:07
      To zależy, czym uzasadnione są zachowania.

      Jeśli:
      - przyjeżdża bez zapowiedzi, bo nie miała akurat jak się zapowiedzieć, chce
      zrobić miłą niespodziankę a wie, że nie będzie przeszkadzać, bo para umówiła
      się, że tak robi etc.
      - dzwoni późno, bo jest jej NAPRAWDE źle albo ma powody przypuszczać, że facet
      jeszcze nie śpi,
      - dzwoni do pracy, bo chce się umówić albo zapytać o coś istotnego, poinformować
      o czymś ważnym,
      to to jest normalne.

      Jeśli:
      - wpada niezapowiedziana bo nie przyszło jej do głowy, że może w czymś
      przeszkadzać, przeszkadza a oczekuje zajecia się nią jak oczekiwanym gościem i
      poświęcenia jej pełnej uwagi,
      - dzwoni (zamiast poczytać książkę) za każdym razem, kiedy nie może zasnąć lub
      trochę się jej nudzi, podczas gdy facet z pewnością słodko śpi a następnego
      ranka musi wstać,
      - dzwoni do pracy chłopaka, bo się nudzi i chce pogadać o głupotach i posłuchać,
      że ją kocha,
      to to jest upierdliwość.
      • duchess85 Re: granice prywatnosci 27.09.06, 13:51
        niezapowiedziane wizyty - NIE robię bo nie lubię, kiedy mnie się robi.
        dzwonienie o 1 w nocy - NIE, chyba, że najpierw np. sms i potweirdzenie że druga
        osoba nie śpi, wtedy to i owszem, możmna się wzajemnie pousypiać;)
        dzwonienie do pracy - NIE. Po to jest komórka. Jeżeli wyłączył, to znaczy, że
        nie chce, żeby mu przeszkadzać. No, chyba, że coś naprawdę ważnego by się stało,
        to i owszem. Pzdr
    • saskiaplus1 Re: granice prywatnosci 27.09.06, 13:55
      Heh, sypiają ze sobą, a niezapowiedziane wizyty to już przekroczenie
      prywatności? He, he :D
    • bri Re: granice prywatnosci 27.09.06, 13:58
      To że ze sobą sypiają i rozmawiają nie świadczy jeszcze o jakieś wyjątkowej
      bliskości. Jeśli facet ma do Ciebie pretensje o te zachowania, które wymieniłaś
      radzę się szybko wymiksować z tej relacji bo wygląda na to, że on ma do niej
      zupełnie inne podejście niż Ty.
    • jendza1 Zs 27.09.06, 14:04
    • jendza1 Wszystko zalezy - mialo byc, ale mi wessalo... 27.09.06, 14:10
      innymi slowy - to kwestia do uzgodnienia wlasnie podczas wspolnej rozmowy:).
      Telefon o pierwszej w nocy wcale nie musi byc klopotliwy, jesli sie umawia z
      kims, ze wlasnie o tej porze najlepiej sie gada/tylko o tej mozna to zrobic
      spokojnie...
      Z okreslen, podanych na koncu posta, wyciagam wniosek, ze te wlasnie telefony
      zostaly przez partnera bardzo nieelegancko skarcone, a to juz budzi niepokoj...
      Co za problem powiedziec kochanej osobie pewne rzeczy delikatnie, zwlaszcza gdy
      rzecz dotyczy tak naprawde drobnego nieporozumienia?
      Chyba ze to tylko 'wierzcholek gory lodowej' nieporozumien...

      Pzdr
      j.

      hangingout napisała:

      > Sytacja - chlopak i dziewczyna znaja sie pol roku, sypiaja ze sobą,
      > rozmawiaja.
      > Co sadzicie o zachowaniach (prosze o konkrety)
      > -dziewczyna przyjezdza do mieszkania chlopaka bez zapowiedzi
      > -dziewczyna dzwoni do chlopaka pozno w nocy (np 1) - nie moze zasnac itd.
      > -dziewczyna dzwoni do pracy chlopaka.
      >
      > Czy jest to np. męczenie, moze nawet "terroryzm", czy "normalne" a
      > moze "toksyczne" zachowanie. Oceńcie porszę.
    • sumire Re: granice prywatnosci 27.09.06, 14:10
      niezależnie od stopnia zażyłości - to już jest trochę za dużo. niektórzy lubią
      takie zachowania, ale dla mnie przyjeżdżanie bez zapowiedzi jest zwyczajnie
      niegrzeczne. do nikogo nie dzwonię w nocy i sama mam wyłączony dzwonek. i do
      pracy niczyjej nie wydzwaniam, podejrzewam, że nie ucieszyłabym się zbytnio,
      gdyby ktoś zadzwonił do mnie. jasne, jeśli to okrutnie ważna i pilna sprawa, to
      niech dzwoni, ale generalnie telefon na moim biurku nie służy do plotkowania.
    • asiulka81 Re: granice prywatnosci 27.09.06, 14:24
      1. odwiedzanie bez zapowiedzi jest niegrzeczne.
      2. dzwonienie o 1 w nocy to szczyt chamstwa, no chyba ze stalo sie cos naprawde
      powaznego.
      3. telefonowanie do pracy takze jest nietaktem. takim wydzwanianiem mozesz
      tylko zaszkodzic ukochanemu - a co jesli np szef go opieprzy? pomyslalas o tym?
      • bri Re: granice prywatnosci 27.09.06, 14:29
        A ja bym się bardzo cieszyła gdyby ktoś z moich przyjciół lub rodziny mnie
        odwiedził, nawet niespodziewanie. Nie ucieszyłyby mnie za to niezapowiedziane
        wizyty osób, których nie bardzo lubię. To samo w w kwestii telefonów.
      • lupus_yonderboy Re: granice prywatnosci 27.09.06, 17:10
        hehe
        widze ze bardzo staroswieckie są niezapowiedziane wizyty i telefony na dobranoc :D
        a tak powaznie to Ty z nim sie tylko bzykasz, czy może macie jakies ekhm...
        wspolne play???
        bo jak z nim tylko sypiasz to nie wchrzaniaj mu sie w zycie
        a jak chcesz zeby byl Twoim facetem/chlopakiem etc to poszukaj innego :D
        tymczasem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja