Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,ze nie

02.10.06, 08:17
..wytrzymuje!!On wscieka sie o wszystko!(na mnie na razie na szczecie nie ale
to pewnie tylko "na razie"). Przytoczę wam parę przykładów :
Wczoraj na przykład byliśmy na zakupach w markecie. Wyjeżdzając z parkingu
on lekko otarł się o słup. Ma na lampie lekkie pęknięcie. Tak byl wsciekły, ze
bałam się w ogóle odezwać się do niego. Parę miesięcy temu wyjezdzając ode
mnie z garażu również otarł się o bramę. Miał na boku biały ślad ..jakby
przetarcie ale zadnego wgniecenia nie było. Był naprawdę bardzo zły. W ogole
sie nie odzywał i nie pozwalał się dotknąć. Na szczescie okazało się, że to
tylko farba z bramy została na aucie a z lakierem nic się nie stało.Troche
rozpuszczalnika i po sprawie, ale musiał isc sie przejsc,zeby sie uspokoic.
Kolejny przykład..W sobotę w firmie w ktorej pracujemy był grill.Był na nim
równiez moj były chłopak.Łukasz (bo tak ma na imię mój obecny) nie mogł w
ogole na niego patrzec..byl tak wsciekly, ze nie moglismy sie normalnie bawic
bo on cały czas chodzil zły no i mi równiez się to udzielało.
Bardzo wiele bym mogła takich przykładów wymieniać, ale nie chcę was
zanudzac.Chodzi po prostu o to jak mam go uspokoic >?? Czy powinnam do
jakiegos psychologa go wysłać??n naprawdę wscieka sie o byle co!Bardzo was
proszę poradzcie mi cos ! Pozdrawiam, Beata
    • emanuelle5 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:23
      A może on cos bierze,a tak swoją drogą to te sytuacje nie są aż takie wydumane
      i każdego mogą zezłościć.
      • zapowazna Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:35
        No bez przesady!
        Mnie sie wydaje,ze w naszym spoleczenstwie,ze tak nudno zaczne,jest pewna
        tolerancja dla takich zachowan-zwlaszcza u panow!
        Moim skromnym zdaniem zmien egzemplarz chlopaka. Pomysl co bedzie w przyszlosci?
        Chcesz z nim wziac slub? Po slubie,pamietaj,staniesz sie kims "wlasnym"-latwiej
        i mocniej bedzie mogl sobie na Ciebie pokrzyczec,a moze i nie tylko?
        A jaki jest w relacjach z rodzina? Jaki jest jego ojciec,mamaa???
        To bardzo wazne!
    • mcafe73 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:31
      Zanim wyślesz go do psychologa, wyślij go na ponowna naukę jazdy. Bo sierota z
      niego jest a nie kierowca. Druga rzecz to - dla niego samochód jak widzę jest
      ważniejszy od Ciebie. Skoro Ty się boisz odezwać do niego w takiej sytuacji.
      Jemu nie psycholog jest potrzebny, a ktoś kto w takiej sytuacji da mu w pysk. I
      wtedy może ocknie się po kilku razach i zajarzy, że zachowuję się jak burak i
      głupek w jednym.
      • mcafe73 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:34
        Bez przesady emmanuelle - przecież on sam uszkodził sobie samochów, więc o co tu
        się złościć, że trochę lakieru poszło. Można być złym, ale to co ona opisuje to
        graniczy z pewną furią, skoro ona się boi wtedy odezwać. Poza tym auto jest
        tylko rzeczą, przykładanie do tego takiej wagi jest wynikiem jakiś kompleksów.
        Ten człowiek chyba sam czuje, że nie jest najlepszym kierowcą i zły może być na
        siebie, a nie na cały świat. Tylko, że normalny wyciągnąłby z tego wnioski, a
        dla niego to chyba za trudne.
        • zapowazna Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:36
          Przeciez dziewczyna nie tylko o samochodzie napisala!!!
          I chyba nie w samochodzie problem,kochani...
          • mcafe73 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:40
            Toż samochód to dla mnie dośc wyrazisty sygnał, iz facet ma masę kompleksów,
            które bardzo ciężko mu zaakceptował. Źle się czuje za kierownicą. Źle się czuje
            w towarzystwie jej ex, pewnie gdyby jeszcze się dowiedział, że tamten ma
            większego to by ze wściekłości słup energetyczny poryzł.

            Żałosny dupek i nie mogę się nadziwić, jak można tolerować na takim etapie
            znajomości jego zachowania.
        • emanuelle5 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:41
          mcafe73 napisał:

          > Bez przesady emmanuelle - przecież on sam uszkodził sobie samochów, więc o co
          t
          > u
          > się złościć, że trochę lakieru poszło. Można być złym, ale to co ona opisuje
          to
          > graniczy z pewną furią, skoro ona się boi wtedy odezwać.

          Wiesz, myślę że to ona ma problem, a nie on. Dlaczego się boi odezwać, kiedy
          uważa że nic się nie stało, jeśli zawsze tak będzie to co to za związek, jesli
          boi się porozmawiać ze swoim facetem, kiedy on jest zły. Moze w jej rodzinie
          kobieta powinna być uległa i nie oddzywac sie kiedy mężczyzna jest zły, aż
          przejdzie mu zły humor. Kobieta powinna mieć odwagę mówić co mysli i stawiać
          warunki. Już nie żyjemy na szczeście w średniowieczu
          • mcafe73 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 08:45
            Są historycy, którzy twierdzą, że w średniowieczu tak naprawdę rządziły kobiety. :)
            • emanuelle5 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 02.10.06, 09:14
              Moim zdaniem zawsz powinny rządzić:)))!
              • tigrunia87 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 03.10.06, 06:13
                Witajcie, dziekuję za wszystkie odpowiedzi.. Jesli chodzi o relacje z rodzina to
                tez wszystko go potrafi rozzłościć c zrobi np. jego mama .. podam przykład :
                podaje mu na obiad zupe - on sie wscieka,ze nie dostał porządngo obiadu tzn.
                zawsze muszą być na obiad ziemniaki i polane sosem, bo on "suchych" nie lubi :/
                Jak ja mu cos ugotuję to na szczęscie nic nie mówi, ale jego mama... czasem mi
                jej zal jak sie do niej odezwie .. :( Ja staram się go jakos "wyprostować" i
                gotuję mu na obiad to co sama lubię (np. nie lubię sosu na zieniakah i nie ma go
                gdy ja robię obiad) i on wcale nie ma do mnie pretensji .. Chociaz czasami
                wiem,ze cos mu nie odpowiada, ale nigdy tego nie powie. W sumie nie wiem czemu..
                moze za krotko jestesmy razem (10 m-cy). A tata go potrafi np. wkurzyć tekstem
                :"Łukasz zawieziesz mi na działkę worek cementu??" A on zaraz :"sam sobie zawoź"
                i t.p. W koncu i tak zawozi ale ile oni bedni sie muszą nasłuchać. Wiecie .. to
                nie jest tak zawsze , bo on potrafi sie z nimi dogadac i jest czasem miło, ale
                naprawde bardzo rzadko. Nie wiem w czym jest problem..dlaczego on taki jest ?
                Moim zdaniem jego rodzice za krotko go trzymali.. on sobie pozwalał na takie
                teksty a oni z tym nic nie robili i teraz sa tego skutki.
                A co do mnie.. tzn. czy ze mna jest problem..nie wydaje mi sie. Ja po prostu w
                niektorych sytuacjach boje sie odezwac bo wkurzyłby sie jescze bardziej.. ale
                czesto próbuje go jakos uspokoic i nawet sie czasem porzadnie wydre na niego,
                ale zazwyczaj daje mu najpierw chwile spokoju, bo wiem,ze musi sie troche
                uspokoic. Troche sie rozpisałam.. koncze wiec.. Ale myslicie,ze psycholog mu nie
                pomoze??
                • tigrunia87 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 03.10.06, 06:15
                  acha..on nic nie bierze. Dla mnie tez rzucił fajki. A zmieniac go nie chce bo
                  bardzo go kocham.. zdaje sobie sprawe,ze moze tak sie odzywać i do mnie, ale na
                  razie tego nie robi.. chyba nawet jeszcze na mnie nie nakrzyczał.
                  • mozambique Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 03.10.06, 15:14
                    "A zmieniac go nie chce bo > bardzo go kocham"

                    a jdenozcesnie boisz sie odezwac w krytycznej sytuacji ???
                    winszuje tego wielkeigo kochania i radze sie kiedys odezwac, tak dla
                    sprawdzenia.
                    Jak cie gwizdnie w ucho to juz bedziesz wiedziala jaka to miłosć.
                • panisiusia Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 03.10.06, 07:45
                  > Moim zdaniem jego rodzice za krotko go trzymali.. on sobie pozwalał na takie
                  > teksty a oni z tym nic nie robili i teraz sa tego skutki.

                  No to w końcu jak było? Za krótko go trzymali i jednocześnie nic nie robili, gdy
                  sobie pozwalał na "takie teksty"?
    • maialina1 kolejny :| i kolejna :| 03.10.06, 09:06
      Jak ja nienawidze nerwowych ludzi! Nigdy nie przetsanie mnie zadziwiać jak inni
      mogą z nimi wytrzymywac.
      No nie mogę, koles jezdzi smaochodem jak ostatnia dupa, obija sie wszędzie a
      potem wpada w histerie. Mnie by to rzyprawilo o taki atak smiechu ze bym
      parskala pluinami na ten jego samochod :)) A ty biedaczko musialas siedziec jak
      trusia, jakby przynajmniej przez twoje jedno slowo swiat mial sie zaraz zawalic.
      Smieszą mnie do rozpuku tacy ludzie jak wy. :)
      • edi681 Re: kolejny :| i kolejna :| 03.10.06, 09:12
        Byłam kiedyś z takim facetem. Strasznie nerwowy, o byle co potrafił się
        wściekać, do swojej matki nieraz tak wrzeszczał, że przykro było słuchać.
        Zerwałam, nie dałam rady. Ja też nie jestem oazą spokoju, dlatego muszę mieć
        faceta bardziej opanowanego. I teraz takiego mam. Nie wierzę, że można zmienić
        takiego gościa, to już taki typ osobowości, taki temperament, i albo to
        akceptujesz, albo odejdź czym prędzej.
        • maialina1 Re: kolejny :| i kolejna :| 03.10.06, 09:38
          Ja tez kiedy takiego mialam, Wloch, chory wariat. Pierwszy sygnal jaki
          otrzymalam, to byly wlasnie jego stosunki z matka, tratowal ja jak szmate i sie
          na nia darl o byle co.
          Juz wtedy wiedzialam ze na pewno z nim zerwe, bo potrafie uczyc sie na
          przykladzie innych, i takie sygnaly umiem prawidlowo zinterpretowac.
          Nie zerwalam jednak od razu, bo mielismy zaplanowane wspolne wakacje, kupione
          bilety, wszystko zarezerwowane.
          Podczas tychze wakacji zaczely sie jego pierwsze ataki w moim kierunku. Na
          przyklad idziemy sobie ulica, i mowie mu ze pic mi sie chce, a on nic, jakby
          gluchy. Idziemy wiec dalej, i po paru minutach mowie mu znowu ze pic mi sie
          chce, przekonana ze wtedy nie uslyszal (a oddalalismy sie od centrum i
          moje "pic mi sie chce" mialo znaczyc "jeszcze mozemy zwrocic i cos kupic"), a
          ten jak nie zrobi sie czerwony, jak nie wybuchnie furia, wrzaskiem i czym
          tylko, to az sie balam ze zaraz chlop zemdleje z tego nadmiaru emocji!!
          To tylko jedna historyjka, takich bylo wiecej, zawsze darl morde o nic, Mowilam
          mu ze wyglada jak idiota kiedy tak robi, ze wstyd mi za niego przy ludziach, i
          ze uwazam ze jego zachowania nosza wszelkie objawy schizofrenii: gdy nie mial
          atakow, byl super czlowiekie, poukladany na maksa, zawsze wszedzie porzadeczek,
          nawet majtki skladal na 4 :)), poza tym slodki i kochany, przepraszajacy i
          obiecujacy ze to ostatni raz.
          A teraz do rzeczy: jak z nim zerwalam;
          po tych wakacjach bylam z powrotem u niego, we Wloszech. Siedzialam sobie w
          domu, a on w pracy, nadeszla przerwa obiadowa (a on jadal w domu), przyjechal
          kolo pierwszej (a ja mu rano mowilam ze zrobie obiad), a ja zapomnialam o tym
          jego obiedzie bo wcale nie bylam glodna, pierwsza wybila, moj potwor przyjezdza
          a tu nie ma obiadu. Strach mnie oblecial, ale nic to, zrobic spaghetti t zadna
          trdnosc, wstawilam czym predzej kluchy i pomidory i powiedzialam mu ze bedzie
          gotowe za 10 minut. On na to poczerwienial (hahaha!), wyszedl z kuchni i tak
          trzasnal dzrwiami ze az sie wszystko zatrzeslo, wiec ja za nim i mu
          mowie "wrocisz, i zamkniesz te drzwi jeszcze raz, jak normalny zdrowy na umysle
          czlowiek", a ten na mnie Z LAPAMI, wzial mnie za reke, zeby niby mnie przesunac
          i przejsc, ale tak mnie zlapal ze potem mialam siniaka. Ja na to w placz a on
          na to wyszedl z domu. Po prostu wyszedl :D trzskajac po drodze kolejnymi
          drzwiami! :)
          Wtedy juz wiedzialam ze to koniec tej przygody. Bilet na samolot mialam dopiero
          za tydzien, ale zadzwonilam czy mozna zmienic date "na dzis", za doplata
          oczywiscie mozna, wiec podalam dane z jego karty, spakowalam sie szybciutko,
          znajomy zawiozl mnie na lotnisko, i taki byl nasz koniec.
          Potem oczywiscie dostalam milion e-maili od mojego oprawcy, na poczatku ze
          jestem suka i co tylko, ze go okradlam (mam to gdzies, ze okradlam potwora, to
          przez niego musialam wracac), a potem ze on mnie kocha i ze sie poprawi,
          ihihihi :))
          Niech moj wpis bedzie przestroga dla wszystkich dziewczyn ktore maja nerwowych
          facetow.
          Schizofrenik zasrany. Do tej pory mi sie sni po nocach jego wykrzywiona w
          gniewie geba.
          • yagres Re: kolejny :| i kolejna :| 03.10.06, 09:50
            Ale przecież kobiety uwielbiają takich właśnie macho!
            Porządny facet, zrównoważony i spokojny jest nudny...
            • asiara74 Re: kolejny :| i kolejna :| 03.10.06, 14:28
              Mój mąż też jest nerwowy, nigdy jednak nie wyskoczyłby do nikogo z łapami. To
              taki choleryczny typ i trochę w tym wychowania a trochę genów. Tak naprawde to
              ta jego nerwowość ujawniła sie po naszym ślubie(dzisiaj mamy 8 rocznicę) kiedy
              na świat przyszło dziecko, codzienna rutyna i problemy. Było mnóstwo sytuacji
              wkurzających tak spokojną i zrównowazoną osobę jak ja, nigdy jednak nie bałam
              się go i myślę że powinnas głęboko przemyśleć czy aby na pewno widzisz sie u
              jego boku bo jak będziecie małżeństwem to codzienność może jeszcze bardziej
              wpłynąć na jego brak opanowania. Mój mąż po wielu nieprzyjemnych sytuacjach
              nauczył się troche nad sobą panować. Aha i bardziej optymistyczna strona mojego
              choleryka jest taka ze nie da sobie w kaszę dmuchac i wiele rzeczy potrafi
              załatwić czasem niwyparzona gębą.
    • khaki3 Re: Co mam zrobić..Mój chłopak jest tak nerwowy,z 03.10.06, 15:36
      Na poczatek proponuje wyslac go na nauke jazdy.Bo jezdzic i ciagle o cos
      obcierac to naprawde szczyt zdolnosci. A w sprawie uspakajania to olac i
      powiedziec,ze albo bedzie sie normalnie zachowywal albo zegnam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja