perotin
17.03.03, 11:43
No wiec jest w perspektywie starannie dobrana woda za dwiescie iles-tam
zlotych (na razie prowadzi "Gio" Armaniego, ale to dopiero poczatek testow),
a tymczasem slysze, ze to "ZLY" zapach TYLKO dlatego, ze za wiele osob go
uzywa i spospolicial. I slysze propozycje jeszcze (sporo) drozsze...
Co wy na to? Czy tak wam to przeszkadza, zbytnia popularnosc zapachu (hmmm,
ludzie naprawde chetnie tyle wydaja, czy moze jest tak duzo podrobek?),
niezaleznie od jego klasy i ceny?
W efekcie jestem sklonny pieprzyc to wszystko bardzo uprzejmie i poprzestac
na neutralnym antyperspirancie. W zyciu zadnych zapachow nie uzywalem, dalem
sie namowic na inwestycje z gornej polki, z wlasnej, nieprzymuszonej woli
(nie, to nie moja kobieta), a tu taki kwiatek...