Zareczyny i oswiadczyny

03.10.06, 19:43
Witam wszystkich. Mam pewien problem. Jak to jest chce sie zareczyc z
dziewczyna, ale chce zrobic to tak ze na jakiejs kolacji czy w jakims
romantycznym miejscu chcialbym sie jej oswiadczyc (macie jakies ciekawe
pomysly, a moze napiszecie jak wygladaly wasze?). Pozniej chcemy zrobic
zareczyny z rodzicami, ale nie wiem jak to mialoby wygladac skoro pierscionek
bedzie juz miala moja dziewczyna to co... mam prosic o reke jej rodzicow? Jak
to ma wygladac. Pomóżcie! Pozdrawiam
    • daissy6 Re: Zareczyny i oswiadczyny 04.10.06, 09:06
      mój Narzeczony poprosił mnie o rękę w górach, ja sie zgodziłam:)a potem jak
      wrócilismy do domu, to pojechaliśmy do mojego Taty z wódką i mój już wtedy
      Narzeczony zapytał czy mój Tata się zgadza na ślub, do Dziadków z kwiatami, też
      się ich spytał, czy nie mają nic przeciwko, a potem do jego Rodziców, też z
      wódką i tu już tylko im powiedzieliśmy, że się zaręczyliśmy. Powiedzieliśmy
      wszystkim już po fakcie. wspólnego obiadu w ogóle nie zrobiliśmy. zjedliśmy
      kolację i trochę wypilismy z jego Rodzicami.
      • hook2 Re: Zareczyny i oswiadczyny 04.10.06, 23:11
        do taty z wodka, a mama dostala kwiaty? I co zapytal o to zaraz po wejsciu do
        domu, witajac sie z rodzicami?
      • daissy6 Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 08:14
        Ja mieszkam z Dziadkami, Mamy nie mam, a Ojciec ma nową rodzinę. Uważaliśmy że
        najpierw trzeba zapytać Dziadków i Ojca. Pojechaliśmy najpierw do Taty, mój już
        Narzeczony po przywitaniu oznajmił Tacie, że poprosił mnie o rękę i ze się
        zgodziłam i spytał się, czy Tata nie ma nic przeciwko, abym wyszła za niego.
        Mój Tata się zgodził, a wtedy mój już Narzeczony wręczył mu wódkę i
        podziękował. Potam pojechaliśmy do Dziadków i tak samo, on powiedział, że
        poprosił mnie o rękę, ja się zgodziłam i czy Dziadkowie nie mają nic przeciwko.
        Oczywiście nie mieli, pogratulowali nam (Narzeczony dał kwiaty Babci, Dziadkowi
        piwko:)) i powiedzieli mu :witaj w rodzinie:) Później do jego Rodziców,
        zebraliśmy podstępem jego Rodziców, brata z dziewczyną i akurat był wujek z
        ciocią i Filip powiedział na głos, że się zaręczyliśmy w górach. Tu już o nic
        nie pytał czy może:))
        • lemoorka Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 19:24
          A chociaż za dobra woke Cie wykupil:)?
    • lady284 Re: Zareczyny i oswiadczyny 04.10.06, 09:16
      w wersji nowoczesnej rodziców się informuje:) że przyjęła zaręczyny i czy mają
      coś przeciwko:)
      • hook2 Re: Zareczyny i oswiadczyny 04.10.06, 23:08
        mowi sie ze przyjela zareczyny czy oswiadczyny? moze to jedno i to samo...? nie
        chce popelnic jakiejs gafy...
        • mysiunia2001 Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 22:11
          My poszlismy do restaracji.Mój narzeczony poporsił mnie o ręke a potem udaliśmy
          sie do moich rodziców z wódką a potem do jego rodziców z wódką.Poprostu ich
          poinformowaliśmy o zaistniałym fakcie.
    • olusia19 Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 09:42
      Zależy z jakiego środowiska pochodzisz. Elegancko jest bez wódki.
      Oświadczyny:
      Rodzice panny młodej powinni być uprzedzeni o wizycie (żeby przy sprzątaniu
      matki nie zastać a ojca np. w garażu), powinni czekać o umówionej godzinie z
      obiadem. Narzeczony przychodzi z kwiatami dla teściowej, (wręcza je przy
      powitaniu) i pierścionkiem dla narzeczonej. Prosi o rękę, wszyscy się zgadzają,
      potem on zakłada jej pierścionek, jedzą obiad. Wszysczy wcześniej wiedzą po co
      ta wizyta i dlaczego on przyjdzie.
      Zaręczyny:
      Jest obiad uroczysty, gdzie przyszły młody przychodzi z rodzicami, rodzeństwem
      i bliskimi do narzeczonej, ona ze swej strony gromadzi najbliższych i ogłaszają
      (najlepiej ojciec młodej), że oto ci młodzi się pobiorą.

      Obiad ma być uroczysty, a wódka zależy od środowiska.
      OLUSIA
    • aserath Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 10:51
      my po prostu powiedzieliśmy rodzicom (moim w progu niemal bo nie mogliśmy
      wytrzymać. :) jego rodzicom póżźniej, bo przyjeli to "normalnie" co bylo troche
      przykre dla mnie. potem stwierdzili ze tak dlugo na to czekali ze to najwyzsza
      pora byla :( )

      no a oświadczyny to my sami, kolo naszego magicznego jeziorka :)
      Acha i moj mąz nie pytal mojego ojca o moją rękę, zadnych oficjalnych obiadów
      (my nie cierpimy takich rzeczy) po prostu powiedzieliśmy
    • rlena Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 16:29
      Pewnie, romantyczne miejsce to dobry pomysl. Wazne jest,zebys ty sie ,z tym co
      wybierzesz, dobrze i komfortowo czul. Innymi slowy,zeby to co robisz bylo
      naturalne i..twoje. Ja bym byla szczesliwa, gdyby to sie odbylo przy
      romantycznej kolacji, podczas dlugiego spaceru, w pieknym zabytkowym kosciele
      itp. Najwazniejsza jest twoja postawa. Gdziekolwiek to bedzie podkresl ten
      moment swoim ubiorem (niekoniecznie krawat, ale cos odswietnego).
      Zycze szczescia!
      rlena
    • millena81 Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 16:51
      przecież oświadczasz się dziweczynie a nie jej rodzicom, no nie? a jak to
      kobitki lubią fajnie by było w jakimś romantycznym miejscu, mile ją zaskoczyć,
      a jak już się nacieszycie waszym szczęściem to powiadomcie rodziców :) mama
      zapewne ucieszy się z kwiatów, a wódkę proponuję zastąpić szampanem, bedzie
      bardziej uroczyście ...
      • cala_w_kwiatkach Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 17:09
        ale niektorzy szopki odstawiaja z tymi zareczynami/oswiadczynami i innymi
        oswiadczasz sie jej a nie rodzicom, rodzicow sie informuje i koniec
        po co zjazdy rodzinne i super uroczyste obiady?
        a rodzicow moze zaprosic para do siebie na obiad czy kolacje, a nie zeby
        tesciowie wszystko szykowali

        kwiaty jak najbardziej i...winko:)
    • lemoorka Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 19:26
      Mnie w najmniej oczekiwnaym momecie, ja sie zgodzilam:) Rodzice dowiedzieli sie
      pozniej. Z okazji tej urzadzilismy uroczysty obiad i tyle. Bez wodki:) Do
      obiadu zas bylo wino:)
      • aureliana Re: Zareczyny i oswiadczyny 05.10.06, 19:29
        z wodka przy zareczynach, wow, co za patusy.
    • dyfre Re: Zareczyny i oswiadczyny 06.10.06, 08:39
      moje wyglądały tak że ugadałem sie z kolegą i robił u mnie w domu za
      kelnera i kamerzyste zjedlismy kolacje potem miał byc deser i kolega
      przyniusł deser pod przykryciem i jednoczesnie wzioł kamere i zaczoł
      nagrywać ona podnosi wieczko od deseru a tu niespodzianka ja klękam i mówie
      te słowa kochanie rumaka nie mam zamku też nie ryceż ze mnie żaden
      ale czy spędzisz ze mną reszte życia
      • olusia19 Re: Zareczyny i oswiadczyny 06.10.06, 09:45
        Nic dodać, nic ująć.
        • 83kimi Re: Zareczyny i oswiadczyny 06.10.06, 10:21
          Ale po co zareczyny przy rodzicach? Z nimi chcesz sie zenic? Oswiadcz sie
          dziewczynie w jakims fajnym miejscu, jak bedzie we dwojke, a rodzicow po prostu
          poinformujcie o tym fakcie i juz. :-)
    • ladybird4 Re: Zareczyny i oswiadczyny 06.10.06, 11:24
      u nas najpierw byly zareczyny we dwoje w restauracji w romantycznej atmosferze.
      potem zostala zorganizowana kolacja , jak zasada mowi - w domu narzeczonej, na
      ktora moi rodzice zaprosili rodzicow mojego teraz juz męża, aby mogli sie
      poznac skoro dzieci planuja zrobic z nich rodzine:)
      narzeczony przyszedl z kwiatmi dla mojej mamy i z dobrym alkoholem dla taty.
      w trakcie kolacji, juz pol zartem , pol serio poprosil tate o moja reke
      bylo wesolo i bardzo sympatycznie
Pełna wersja