Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka!

05.10.06, 16:49
Facet odwraca się za mijaną na ulicy laską i mówi, że tak to już jest, bo "my
faceci jesteśmy wzrokowcami".

Dzień później ten wielki wzrokowiec nie widzi, że obcięłam i przefarbowałam
włosy.

Są wzrokowcami, kiedy jest im to wygodne! Kto za?
    • kohol Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 16:51
      Gdzies ostatnio przeczytałam, ze w takim razie my powinnyśmy obmacywać się z
      innymi facetami i tłumaczyć, że kobiety są przeciez dotykowcami :)
      • m_buziaczek Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 22:21
        hahaha dobre :)
    • grogreg Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 16:53
      Czepias sie.
    • souls_hunter Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 16:56
      kotecek22 napisała:

      > Dzień później ten wielki wzrokowiec nie widzi, że obcięłam i przefarbowałam
      > włosy.

      Moze bylas po prostu u kiepskiego fryzjera i przez wrodzona kulture nie chcial cie dolowac, ze tragicznie wygladasz. Taki facet w mojej opinii to skarb.
    • juta50 Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 17:08
      Moim zdaniem z tym to jest różnie. Ja jestem kobietą a musze przyznac że także
      jestem wzrokowcem. Moze są tacy i TACY??
      PS: mężczyni są wogóle mało spostrzegawczy i nie są drobnostkowi- może zobaczysz
      ze ogolnie pieknie wyglądasz ale taki szczegół nie rzucil mu się prosto w oczy
      hihi. pozdrawiam
      • trypel Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 18:05
        Jesteśmy mało spostrzegawczy, nie zwracamy uwagi na szczegóły i koncentrujemy
        się na całości. Mogę przez 3 dni pamiętać że gdzieś tam widziałem super
        dziewczynę ale nie będę miał pojecia totalnie jaki miała kolro włosów, czy była
        wysoka czy niska itd o ile np nie miała skrajnych rozmiarów (typu 130 cm wzrostu
        lub 190) :)
        Ale niezależnie od tego oglądanie się za dziewczynami będąc w towarzystwie
        partnerki jest niegrzeczne lub wręcz chamskie w zależności od intensywności
        rzucanych spojrzeń ;)
        Jak już nie można się opanowac to trzeba zrobić to baaaardzo dyskretnie
    • tofik991 Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 05.10.06, 18:40
      Kwestia zainteresowania skierowanego na określoną osobę oraz skupienia na niej
      uwagi. Kiedy ktoś nas w danej chwili nie absorbuje przeważnie nie zauważamy
      niewielkich zmian.
    • swawolny.diabel Następnym razem zmień rozmiar biustu. 05.10.06, 18:42
      Wtedy zauważy :)
      • souls_hunter Re: Następnym razem zmień rozmiar biustu. 05.10.06, 18:46
        A co bedzie jak mu sie wyrwie, "oooo taki sam jak u Baski..." konsternacja?
        • swawolny.diabel Re: Następnym razem zmień rozmiar biustu. 05.10.06, 19:08
          wyrwie nie wyrwie dowód bedzie i na "wzdokowość" faceta i na znajomość z Baśką :)
    • yagiennka Jacy wzrokowcy?? 05.10.06, 22:18
      Przecież przeciętny facet nie odróżnia koloru śliwkowego od fioletowego, źle
      widzi kształty, nie zauważa że żona obcięła włosy, nie pamięta w co była ubrana
      koleżanka z pracy. Zabawne :D Faceci nie sa wzrokowcami, są "psami Pawłowa" i
      mają odruchy jak te pieski - wystarczy im zamachać nogą lub biustem i już się
      ślinią.
      Ja jestem wzrokowcem - doskonale odróżniam kolory, mam wyobraźnię przestrzenną,
      zapamiętuję kształty, lubię patrzeć na ładne kobiety i wysokich przystojnych
      facetów i jestem sama kobietą :)))))
      • trypel Re: Jacy wzrokowcy?? 06.10.06, 08:07
        yagiennka napisała:

        > Przecież przeciętny facet nie odróżnia koloru śliwkowego od fioletowego, źle
        > widzi kształty, nie zauważa że żona obcięła włosy, nie pamięta w co była
        ubrana....

        Zgoda w 100% - tak zresztą wyżej napisałem. Kompletnie nie zwaracamy uwagi na
        szczegóły a większość z nas ma problemy z kolorami.

        > Ja jestem wzrokowcem - doskonale odróżniam kolory,

        zgoda

        mam wyobraźnię przestrzenną,

        ABSOLUTNIE NIE WIERZę! :) i już. Od 8 lat prowadzę szkolenia jako dodatkowe
        źródło dochodu i przeszło przez moje ręce min 500-600 osób z tego 1/3 kobiet i
        ZAWSZE jak wirtualnie opisuję jakiś projekt pomieszczenia, domu, ogrodu to
        kobieta jeżeli chodzi o wyobraźnię przestrzenną i poczucie kierunku pozostaje
        daleko daleko za mężczyzną... niestety ale wyobraźni przestrzennej to Wy
        kompletnie nie macie :)

        • miang Re: Jacy wzrokowcy?? 06.10.06, 08:23
          widocznie jestes kiepskim szkoleniowcem
          • trypel Re: Jacy wzrokowcy?? 06.10.06, 08:46
            Bo faceci chwytają szybciej to co mówię? Ciekawa opinia :) Albo jestem
            szkoleniowcem nastawionym na nadawanie na "męskiej" fali... A mi się wydaje że o
            ile kobiety potrafią więcej zapamiętać z tego co mówię (bo tak jest) niż
            mężczyźni o tyle rzeczy abstrakcyjne i konieczność ich wyobrażenia sobie
            stanowią dla nich nielichy problem... ale oczywiście mogę być kiepski. W takim
            razie ciiiiiiii żeby się nie dowiedzieli ci co mnie wciąż wynajmują :)
            • miang Re: Jacy wzrokowcy?? 07.10.06, 11:32
              coz prawdziwy profesjonalista zastanowilby sie czy przypadkiem w nim nie lezy
              problem, moze idz na jakies szkolenie ?
              • trypel Re: Jacy wzrokowcy?? 08.10.06, 17:06
                Twoja psychika nie dopuszcza że w czymś możesz być gorsza od faceta i to nie
                zależy od Ciebie?? Trudno - można z tym żyć. Ja dopuszczam że w wielu rzeczach
                jestem gorszy od kobiet - nie odróżniam kolorów, nie umiem się ubrać, nie widzę
                szczegółów ale za to raz przejadę dowolną trasę powiedzmy z Warszawy do Madrytu
                i po 5 latach powtórzę ją bez mapy
                Każdy jest inny i zaprzeczanie temu to rodzaj ograniczenia. Trzeba to
                zaakceptować i żyć dalej :)
                pozdrawiam

                PS wciąż się szkolę żeby być lepszym :)
                • miang Re: Jacy wzrokowcy?? 09.10.06, 10:25
                  za to Twoja psychika nie dopuszcza mozliwosci ze istnieje kobieta ktora ta trase
                  zapamieta lepiej od Ciebie
                  • trypel Re: Jacy wzrokowcy?? 09.10.06, 10:58
                    Brakuje argumentów to wymyślamy :)
                    Ależ dopuszcza ale jeszcze na taką nie trafiłem :)
                    Ty cały czas pijesz do mnie ale ani razu nie odnosisz się do tego co piszę :)
                    czyżby jakieś kompleksy?

                    pozdrawiam serdecznie
        • kohol Re: Jacy wzrokowcy?? 06.10.06, 09:00
          Sobie nie wierz :)
          Grunt, że działa.
      • souls_hunter Re: Jacy wzrokowcy?? 06.10.06, 09:54
        yagiennka napisała:

        > Przecież przeciętny facet nie odróżnia koloru śliwkowego od fioletowego,

        Nie ma czegos takiego jak kolor sliwkowy, morelowy, buraczkowy i wszystkie innne temu podobne. Kazdy z tych kolorow ma swoja nazwe.
        • seraph Re: Jacy wzrokowcy?? 09.10.06, 12:37
          O, a jaką? A łososiowego koloru też nie ma? :)
    • onaaaaa24 Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 08.10.06, 15:55
      pewnie jakbyś przycieła włosy na kuciapce to by zauważył

      :-)
      • dagny71 Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 08.10.06, 22:51
        "kuciapka"? :-(
        • kan_ Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 09.10.06, 12:22
          Staropolskie okreslenie tego co kobieta ma miedzy nogami :)))
          Tylko nie pisz, ze niewiedzialas.
          • walnientaenta Re: Facet - wzrokowiec? Bzdura! Wymówka! 09.10.06, 16:51
            oczywiscie ze nie ma koloru : wisniowego, morelowego itp. w nazewnictwie
            malarskim powiedzmy maja swoja nazwę. Nazwy owocopodobne itp. są właśnie dla
            powiedzmy męszczyzn aby lepiej zapamietać-zobaczyc kolor.
            kobieta nie ma wyobrazni ???? silne uogólnienie, mam lepsza od powiedzmy 70%
            meszczyzn, nie zaprzeze jednak ze istnieje 30% o lepszej wyobrazni od mojej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja