zalamka6
08.10.06, 11:55
Jeszcze wczoraj miałam: narzeczonego, rodzicow, gdzie mieszkac, działke
budowlaną i firme - młodą ale zawsze coś do roboty.
Dziś straciłam:
narzeczonego - na rzecz jego ukochanej przez cale zycie wrednej suki
rodzicow - bo nie zapomne co uslyszalam i co powiedzialam
mieszkanie - bo jest ich
dzialke - bo byla na niego
firme - bo jest tez jego
Wczesniej zrezygnowalam...
dla niego - ze swoich przyjaciol bo ich nie lubil
dla rodzicow - z bestroskiej mlodosci, okresu studiow na ciezka prace zeby im
pomoc
dla siostry - z wolnego czasu bo ktos musial za nia pracowac gdy zamiast cos
robic caly dzien siedziala na necie
Spakowalam książki z biblioteki, odwołałam ślub, zabrałam parę ciuchów i sie
wyniosłam z domu. Mam na szczęście starą przyjaciółkę która mimo wszystko mnie
przygarnęła, ale też nie może mi pomagać na długo.
Jak to jest ze nikt nie zauważył ze nigdy nikomu nie odmówiłam pomocy. Jak to
jest ze ja sie staram pomagac jak moge a i tak robie za malo? a inni nie robia
nic i sa mimo wszystko "bardziej pomocni"?
No jak?
A jak to sie stało ze przez tyle lat myslalam ze skoro ktos chce sie ze mna
zenic to mnie kocha a potem sie okazalo ze owszem kocha ale nie tak jak ja???
Jak to sie stalo ze przez tyle lat nie mialam dla siebie chwili zeby pomyslec
o sobie? Dlaczego teraz dopiero sie okazalo ze kazdy jest podkuty na 4 nogi a
ja stoje na lodzie calkiem sama? Oddalam ludziom cale zycie a oni uznali ze to
byl moj obowiazek i nawet nie mysla o rewanzu? A ja nie mam pracy ani gdzie
mieszkac i jestem sama?
Dlaczego ludzie którym nigdy nie odmowilam pomocy teraz odwracaja sie i
wzruszaja ramionami "przesadzasz?"
Jak to sie stało że byłam taka lubiana a teraz nie mam sie, poza jedną osoba,
do kogo zwrocić? Jak to sie stało że szukam pomocy na formum wsrod obcych
ludzi ktorzy wydają sie bardziej życzliwi niż najbliżsi?
Co mam robić. Jak zacząc swoje zycie? Po studiach ale bez zadnych szans na
prace z której sama sie utrzymam? Jak sie podnieść?
Czemu innym ludziom zaśmiecam swoimi kłopotami taką ładną niedzielę??
Jak to się stało?