po zdradzie....pomożcie!

09.10.06, 21:41
Byliśmy ze sobą 2 lata i 4 miesiace..miesiac temu odkryłam, ze w pracy
flirtowal z kolezanka, pisali do siebie maile, przeczytalam je...swiat mi sie
zawalił: pierwsza wielka miłosc, pierwszy kochanek, wielkie szczescie i
planowane zareczyny (mimo mlodego wieku)...mija czas, zaczelismyz e soba
rozmawiac..on zaluje tego co sie stalo, mowi,ze chcial mi o tym pwiedziec,
zerwał z nią pred ta naszą powazna rozmową..., placzemy oboje spotykajac sie
po 3 tygodniach rozłąki w parku. wiem ze mnie kocha i ma potworne wyrzuty
sumienia, wie ze mnie skrzywdził, ze to był wielki błąd z jego strony i
głupota..tez go kocham, wiem ze bylam z nim naprawde szczesliwa. czy zdrade
mozna wybaczyc? moi bliscy są przeciwko tej decyzji, boją sie o mnie, zebym
znowu nie została skrzywdzona...co robic? czy mozliwe jest jeszcze wspolne
szczescie? czy ktos byl w podobnej sytuacji? prosze pomozcie, nie wiem, czy to
ma sens..czy warto ryzykowac?
    • qw994 Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 21:45
      A ty potrafisz wybaczyć? To chyba najważniejsze.
    • sekretka1 Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 21:48
      Rozumie to bo niestety przeszlam przez podobna sytuacje....
      Z doswiadczenia powiem,ze zdrade mozna wybaczyc ale nigdy zapomniec.
      Bedzie lub moze byc wymawiana,rozpamietywana przez Ciebie a to nie buduje
      zwiazku,to burzy! Nie bedziesz mogla o tym zapomniec...Nie wiem,zastanow sie
      nad tym czy masz w sobie tyle sily,zeby sprobowac.
      Radzilabym jednak przemyslec kwestie czy potrafisz?!
      Zycze powodzenia.
      • dr.verte Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 21:52

        pisanie maili to ma być zdrada hmm...to ja jestem jakiś nienowoczesny
        • widokzmarsa Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 22:33
          bo ty stara dupa jesteś:)
          • dr.verte Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 22:37
            niemniej jednak zdecydowanie młodsza niż ty :-D
            • widokzmarsa Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 22:48
              ale ja się dobrze trzymam:)
              • dr.verte Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 23:19
                szwy mogą puścić w każdej chwili,Beware!
    • widokzmarsa Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 22:32
      nie chcę być brutalny, ale on płacze i ma wyrzuty? Chyba na tylku jak się czymś
      zaraził.
    • qw994 Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 22:35
      ze mnie kocha i ma potworne wyrzuty
      > sumienia, wie ze mnie skrzywdził, ze to był wielki błąd z jego strony i
      > głupota..

      Wiem, że jestem cyniczna, ale chyba najbardziej go boli, że został
      przyłapany... Niech płacze, cierpi i błaga. O to chodzi.
      • 83kimi Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 22:58
        Jeżeli NAPRAWDĘ go kochasz, NAPRAWDĘ Ci na nim zależy, możesz spróbować z nim
        jeszcze być, ale na pewno nie tak łatwo będzie Ci zaufać mu do końca, a
        zaufanie w związku jest bardzo ważne. Można mieć różne poglądy, kłócić się, ale
        trzeba sobie ufać. Jeżeli potrafisz mu na nowo zaufać - spróbuj, ale niech on
        się o Ciebie stara, zabiega... nie Ty o niego!
        • kasia_ruchasia Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 23:32
          Skoro tak kocha ro po jaka ch**re angazował sie w jakiś flirt?!?! Oj chyba
          jednak nie kocha.
          Teraz z pewnoscia struga jarząbka niektórzy to lubia po prostu całe życie gonic
          tego królika.
          Jak facet raz skoczył w bok to już jest "ryzykowny" i może skoczyć 2-raz. ja
          bym nie wybaczyła na obecnym etapie. Kiedyś głupia naiwna wybaczyłam i uwierz
          nie warto było szkoda mojego czasu. Wtedy jak ty płakałam słuchałm wierzyłam-
          bez sensu,. Dla afceta zdrada "nie przyłapana" to nie zdrda jak byś tego nie
          odkryła to nawet by nie pisnął, aha właśnie oni zawsze mówia ze zerwali tuż
          wczesniej... nie wierz w to...
          • dr.verte Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 23:38
            kasia_ruchasia napisała:

            > Teraz z pewnoscia struga jarząbka


            Z pewnością.Albo chapie dzide czy blaszczy pytonga.A cóż mu zostało skoro
            z jedną ledwie meilował a druga założyła mu plombe na pi**dzie.
            • kasia_ruchasia Re: po zdradzie....pomożcie! 09.10.06, 23:40
              ale obleśnie verte piszesz bllee..
              tfu tfu
              • martalek Re: po zdradzie....pomożcie! 10.10.06, 09:34
                mialam podobna sytuacje, zaluzje ze zgodzilam sie po tym wszystkim co mi zrobil
                z nim byc, nie warto!
    • souls_hunter Re: po zdradzie....pomożcie! 10.10.06, 09:55
      vea1705 napisała:

      > Byliśmy ze sobą 2 lata i 4 miesiace.
      > czy mozliwe jest jeszcze wspolne
      > szczescie? czy ktos byl w podobnej sytuacji? prosze pomozcie, nie wiem, czy to
      > ma sens..czy warto ryzykowac?
      1. 2 lata to jeszcze nie jest tak znowu duzo, czasu do nadrobienia jeszcze sporo
      2. Wybaczyc wsztstko mozna tylko czy warto.
      3. Zapomniec nie zapomnisz nigdy i ta zadra zawsze zostanie w twojej pamieci. Moze po 20-30 latach wspolnego pozycia sie zatrze.
      3. Wlasnie, sama sobie odpowiedz warto ryzykowac? Czy wszyscy faceci, zdradzaja, flirtuja z innymi kobietami przed zareczynami?
      4. W koncu co takiego strasznego bylo w tych e-mailach. W koncu nie kazdy flirt jest od razu zdrada.
      5. Zareczyny to jeszcze nie malzenstwo, zawsze mozna sie wycofac bez powaznych konsekwencji.
    • dyfre Re: po zdradzie....pomożcie! 10.10.06, 15:09
      zdrane można wybaczyć zostałem zradzony i wybaczyłem i jest ok
Inne wątki na temat:
Pełna wersja