no to jak jest w końcu z tym wzrostem u faceta?

09.10.06, 23:30
Nie ukrywam - lubię wysokich facetów,sama nie jestem zbyt wysoka (170cm) więc
miło czuję się w towarzystwie faceta powyżej 180.
I problem pojawił się ostatnio, bo poznałam świetnego faceta, ale tak na moje
niewprawne oko to jakieś 2 -3 cm wyższego ode mnie. Jakoś tego nie zauważyłam
na początku - jak rozmawialiśmy, to najczęściej siedzieliśmy. Ale teraz jak
gdzieś idziemy, to zaczyna to stanowić dla mnie problem. Ja ubieram buty na
obcasie (i nie chcę z nich rezygnować)i on jest wtedy niższy ode mnie :(
Wszystkie inne cechy u niego bardzo mi odpowiadają.
Boję się, że dla niego kwestia wzrostu też może stanowić problem.

Proszę o jakieś życzliwe rady - najlepiej z własnego doświadczenia.

Pozdrawiam :)
    • kinn26 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 09.10.06, 23:35
      dla miłości trzeba się troche poświęcić,proponuje jednak niższe buty :)
    • dr.verte Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 09.10.06, 23:39
      niech kupi sobie obcasy
      • simply_z Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 00:13
        a Bogart mial tylko 164 cm i co? jaki amant!;)
        • grogreg Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 13:08
          A Mozart poltora metra i kogo to dzis obchodzi?
    • krwawabestia Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 00:41
      jak dostaniesz raka przestaniesz zadawac takie głupie pytania
      hehe
      • grogreg Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 13:08
        Czy Ciebie upuszczono we wczesnym dziecinstwie?
    • yagiennka Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 01:47
      A co tu poradzić - jeśli ci przeszkadza to przeszkadza i już. Podobno można się
      przyzwyczaić albo i nie. Widuję pary, gdzie facet jest niższy od dziewczyny. Mi
      się to nie podoba, ja mam tyle wzrostu co ty i dla mnie też 180 cm u faceta to
      minimum :) Z niskim źle się czuję, tak jakbym szła z bratem. Dla mnie to jest
      niestety nie do przejścia, zawsze miałam bardzo wysokich facetów bo na niższych
      po prostu nie zwracam uwagi.
      • dr.verte Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 01:51
        bo jesteś głupia
        • aureliana Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 02:27
          bylam kiedys z nizszym facetem, teraz jestem w kraju w ktorym wieksza czesc
          populacji jest ode mnie nizsza i coz... jakos nie uwazam tego za problem. bylo
          to problemem w czasie podstawowowym, kiedy wiekszosc dziwczynek byla wyzsza od
          chlopcow i jak tu tanczyc na szkolnej dyskotece, ale zeby w doroslym zyciu o tym
          myslec...eee...
          • boginipiekna Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 11:23
            Jak chyba w każdym przypadku i tym razem każdy może mieć własne zdanie. Czasem
            po prostu nie ma wyboru :) .Zaczyna ci na kims zależeć,i kwestia wzrostu
            schodzi na dalszy plan, liczy sie zupełnie co innego. Osobiście podobaja mi się
            wysocy faceci, najlepiej ponad 190 i wcale nie przeszkadza mi to , ze sięgam im
            do brody.
            • yagiennka Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 11.10.06, 01:30
              No patrzcie, kurcze a ja nigdy nie byłam z niższym niż 178 :) No po prostu
              niskich nie zauważam, nie bardzo więc rozumiem jak ma mnie ktoś niski
              zafascynować skoro go nie widzę :) Tylu jest wysokich facetów że nie ma co sobie
              głowy zawracać. Wysoki facet daje poczucie bezpieczeństwa, takie psychiczne,
              przeważnie jest przystojny no i po prostu cały większy ;) Same plusy. Hobbitom
              zdecydowanie nie.
    • popka5 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 11:50
      My mamy z moim szczesciem prawie tyle samo wzrostu i wcale mi to nie
      przeszkadza. Fakt ze nie nosze obcasow, ale jesli jest taka koniecznisc, to
      kupuje butki z malym delikatnym obcasikiem :)
    • lilarose Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 12:41
      A co to za problem? To tak, jakbyś robiła problem z tego, że facet ma
      niebieskie oczy zamiast piwnych.
    • grogreg Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 13:06


      Co do rad. Zostawa chlopa w spokoju. Szkoda go dla Ciebie. Na pewno znajdzie
      sobie nisza, albo nizsza dla ktorej nie3 bedzie to mialo zadnego znaczenia.

      Moja zona jest wyzsza ode mnie o 12 cm.
      • loltka Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 13:13
        to przykre, ze w swiecie, w ktorym ludzie maja problemy ze znalezeniem
        partnera, z ktorym moza pogadac, spedzic czas, ma sie podobne zainteresowania i
        ogolnie sie "pasuje", ktos jeszcze eliminuje fajnego człowieka tylko dlatego,
        ze nie ma 180.
        W pełni sie zgadzam z Twoja wypowiedzią-za fajny facet,zeby miec laske , ktora
        stawia na 1. miejscu jego wzrost.
        widocznie wcale jej na nim nie zalezy...
      • lemoorka Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 15:21
        grogreg napisał:

        >
        >
        > Co do rad. Zostawa chlopa w spokoju. Szkoda go dla Ciebie. Na pewno znajdzie
        > sobie nisza, albo nizsza dla ktorej nie3 bedzie to mialo zadnego znaczenia.
        >
        > Moja zona jest wyzsza ode mnie o 12 cm.


        To mas znieżłe widoki:)
        • grogreg Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 18:01
          A dziekuje, nie narzekam.
          Zreszta w horyzontalu i tak sie wszystko znosi.
    • agula785 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 15:48
      ja mam 170, mąż ma 172 i nie stanowi dla nas to problemu. na poczatku mialam
      pewne obawy, ale z obcasów nie zrezygnowałam. Liczy sie wnetrze człowieka a nie
      wygląd - pamiętaj.
    • mmagi Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 16:12
      poniewaz mam partnera nizszego od siebie/3cm?,nie wiem dokładnie bo nie
      mierzyłam/.......jakos tak sie mimo woli rozgladam i ostatnio zauwazłam duzo
      takich par u młodych ludzi i u nastolatków,i to nawet o pół głowy a to juz jest
      duzo:-))))
      o niego to sie nie bój,bo jakbys mu sie taka nie podobała to by nie nawiazał z
      wyzsza baba kontaktu i sie z Toba nie spotykał,natomiast bój sie o siebie,bo
      jak ma Cie to meczyc i masz sie wstydzic to zrezygnuj bo unieszczesliwisz i
      jego i siebie:-)),a to jest dla Ciebie problem bo inaczej byc nie załozyła tu
      watka,bo niby jak my mozemy Ci pomóc,mam Cie nawiac?mojemu nie przeszkadza ze
      jestem wyzsza bo ostatnio mnie namawiał na 6 cm szpilki:-)))))
      ps.moj była mąz tez był ciut nizszy:-P
      170............jestes wysoka:/
    • magdalena-a2 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 17:55
      170 cm to całkiem sporo jak na dziewczyne. Ja mam 172 i niestety
      raczej "góruje" nad otoczeniem a jak założe obasy to mam wrazenie ze większość
      jest niższa. Też wole wysokich facetów, ale takich niesty za dużo nie ma.
      Satram sie nie zwracac uwagi na wzrost, bo w końcu liczy sie człowiek. I jak
      słusznie ktoś tu zauważyl lepiej mieć extra partnera i niskiego niż super
      wysokiego palanta, poza tym na tych wysokich popyt jest nietstey bardzo duzy.
      Wybór należy do Ciebie, sama musisz sie zastanowic na czym tak naparwde Ci
      zależy.
    • widokzmarsa Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 17:59
      jak to taki problem dla ciebie to mozesz się ze mną czasem spotkać, mam 191. Ale
      tylko kino i seks bez zobowiązań...
      • corka-hamleta Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 18:35
        no i wypowiedź widokzmarsa powinna być reflekcją
        • widokzmarsa Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 18:48
          dziękuję za rozwinięcie mojego postu. Nie umiałbym lepiej:)
      • pinup Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 12.10.06, 00:36
        a ten seks to chociaz jakosciowy?:)
        • mahadeva Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 22:37
          na pewno :) tacy, ktorzy nie moga zaoferowac dobrego seksu oferuja malzenstwo :)
    • agentka00007 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 10.10.06, 19:45
      Czytam i czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że na tym forum same ideały
      przebywają. Napadacie na dziewczynę, która normalnie się zastanawia i robicie z
      igły widły. Jak rozumiem, nikt z Was nie zwraca w ogóle uwagi na cechy
      zewnętrzne.

      A co do autorki wątku - gorsza sytuacja by była, gdybyś Ty miała 160 i on wtedy
      był wyższy 3 cm ;)
      Nawet Cię rozumiem, bo sama lubię wysokich mężczyzn, ale co Ci z samego wzrostu.
      Pomyśl o tym i życzę trafnych wyborów, jakiekolwiek by były.

      • anna121212 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 13.10.06, 12:32
        agentka00007 napisała:

        > Czytam i czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że na tym forum same ideały
        > przebywają. Napadacie na dziewczynę, która normalnie się zastanawia i robicie
        z
        >
        > igły widły. Jak rozumiem, nikt z Was nie zwraca w ogóle uwagi na cechy
        > zewnętrzne.


        Popieram!!!

    • epiphany Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 11.10.06, 02:59
      Nie będę się śmiać, rozumiem Twój dylemat ;)
      A z drugiej strony - nie ;)
      Mam 1 cm więcej wzrostu niż Ty i całe życie marzę o wysokim facecie, a jak na
      złość lecą na mnie tylko niscy ;) Mój obecny TŻ (= Towarzysz Życia) to istne
      szaleństwo, jest całe 2 cm ode mnie wyższy ;) Czasem nawet muszę stanąć na
      palcach, aby cmoknąć go w czółko ;) Tylko co z tego - jakby był ode mnie niższy
      10 cm, podobałby mi się tak samo. Lecę na mózg li i jedynie, reszta to dla mnie
      dodatek - mniej lub bardziej pikantny ;)

      A tak na serio: mam wrażenie, że dziewczyny jakoś wybujały w górę w ostatnich
      czasach, natomiast faceci - wcale. W związku z tym, widok panny wyzszej od
      goscia - nawet bez obcasów - już chyba tak społeczeństwa nie razi jak kiedyś.
      Niemniej wiadomo, nie o społeczeństwa odczucia chodzi, lecz o nasze ;)
      • unmasked1 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 11.10.06, 09:12
        Kobiety istotnie wybujały - zwłaszcza wszerz. Jak słusznie zauważasz, w
        przeciwieństwie do mężczyzn...
    • grogreg I jakie konkluzje? 11.10.06, 07:38
      Prosze szanownej Pani?
      • cagligostro Re: I jakie konkluzje? 11.10.06, 09:08
        hmmm konkluzja pierwsza:polskie kobietki zamiast kierowac sie uczuciem kieruja
        sie tym co powiedza inni.obserwuje to forum od jakiegos czasu i wiem juz
        dlaczego w polsce kazda laska wyglada tak samo.po prostu wstydzi sie zalozyc
        cos innego co bedzie odbiegalo od polskiej ulicznej normy.wystarczy ze odesle
        do podforum o modzie...oczywiscie ta unifikacja ma swoja dobra strone.za
        granica polke rozpoznac mozna od razu i ulatwia to trzymanie sie od takowej z
        daleka,zreszta to nie tylko moja opinia ale znajomych takze.
        konkluzja druga:polskie kobietki rzadko bywaja gdziekolwiek na swiecie i nie
        wiedza ze wszedzie poza polska bezobciachowo mozna sie pokazac z wyzsza
        kobieta/nizszym mezczyzna, grubsza kobieta/chudym facetem i vice versa.
        konkluzja trzecia:najwyrazniej polskie kobiety zamiast uczuc o ktorych ciagle
        tak belkoca stawiaja na aparycje zewnetrzna plus pieniadze.dowod na pierwsze
        twierdzenie to wlasnie polki w polsce,dowod na drugie to polski w uk,
        pozdrawiam
        • grogreg Pytalem sie zalozycielki watku. 11.10.06, 09:19
          Ale dziekuje za wyklad.

          ps. Moja wysoka zona jest Polka, wiec nie generalizuj.
      • karramba.ole Konkluzje ostatnich dwóch dni takie, że wzrost 11.10.06, 20:56
        nie ma żadnego znaczenia :)))))))))


        • zielonawiosna Re: Konkluzje ostatnich dwóch dni takie, że wzros 14.10.06, 18:30
          Czyli, jak widać, cechy zew. zeszły na dalszy plan.
          Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że rozumiem Twoje dylematy.

          Powodzenia!!!!
    • justinehh Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 14.10.06, 19:47
      głowa najwazniejsza a nie wzrost ...
    • kwiaty.we.wlosach Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 20:56
      Taki tutaj podnoszą wszyscy rumor, a przecież nie ma co się oszukiwać, na cechy
      zewnętrzne też się patrzy (ale jak to się mówi - ladne, co się komu podoba).
      Mam tyle wzrostu co Ty i wysoki facet to dla mnie poczucie bezpieczeństwa (tez
      w sensie podświadomym). Nie wiem, jakie cechy musialby mieć facet, żebym jednak
      ten aspekt wzrostu całkiem pominęła.
      • qw994 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 21:06
        Czy milion dolarów to też cecha? :)))
        • kwiaty.we.wlosach Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 21:12
          qw994 napisał:

          > Czy milion dolarów to też cecha? :)))

          Haha - dobre ;P

          Wiadomo, że mam na myśli cechy osobowe. I nie mów mi, że Ty patrzysz tylko i
          wyłącznie na wnętrze.
          • qw994 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 21:19
            Oczywiście, że nie :) Facet musi mi się podobać fizycznie, no, powiedzmy, że
            nie może mnie odrażać fizycznie ;), bo inaczej nie może być mowy o
            jakiejkolwiek relacji damsko-męskiej.
    • aniani7 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 22:23
      A ja lubię wyskoch i takiego mam, i to ważne, bo przecież facet, z którym się
      jest musi się także podobać.
    • izabellaz1 Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 22:58
      Mój mężuś ma ponad 190cm. Takich wysokich zawsze lubiłam i takiego mam:)))
      • cala_w_kwiatkach Re: no to jak jest w końcu z tym wzrostem u facet 23.10.06, 23:59
        argument za --> przynajmniej w pozycji 69 wygodnie mozna sie ulozyc;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja