córka siostry nie garnie się do pracy

10.10.06, 17:28
Córka mojej siostry, lat27, ciągle pozostaje na utrzymaniu rodziców, a mnie
już szlag trafia jak na to wszystko patrzę. Dziewczyna skończyła 2 lata temu
( prywatne, płatne słono) studia w dużym mieście , oddalonym od naszego o 600
km- samo utrzymanie jej na studiach ( nie pracowała w tym czasie i nie
dorabiała nigdzie) było dużym obciążeniem a pannica wydawała jeszcze sporo na
ciuchy, kosmetyki i łażenie po klubach oraz różne bezsensowne kursy, z
których nie było pożytku.
Teraz choć minęły 2 lata ciągle ciągnie kasę z rodziców, nigdzie nie zagrzewa
dłużej miejsca w pracy ( bo żadna nie jest dla tej księżniczki wystarczająco
dobra- chce zarabiać minimum 2,5 tys netto)- za to ciągnie od rodziców bez
skrupułów na dalsze kursy i na życie, które tanie w wielkim mieście nie jest.
Zwracam siostrze uwagę,żeby nią potrząsnęła- bezskutecznie- co robić?
    • alpepe Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 17:29
      przestać się wtrącać, każdy ma swój sposób na bycie (nie)szczęśliwym. W końcu
      Twoja siostra nie bierze tej kasy od Ciebie.
      • zielonakalina Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 17:32
        problem też w tym ,że bywa,że czasem bierze...
        • alpepe Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 17:35
          nie dawaj. Przykre, ale powiedz, że nie dasz swoich pieniędzy na rozpie..nie
          przez rozpuszczoną pannicę, choćby to i była twoja własna siostrzenica.
          • zielonakalina Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 17:44
            wiesz, łatwo powiedzieć "nie dawaj" to w końcu siostra- i zawsze oddaje... ale
            szlag mnie trafia jak patrzę na to trwonienie ciężko zarobionych pieniędzy
            przez - jak to trafnie ujęłaś- rozpuszczoną pannicę..
            ale też niezręcznie mi się wtrącać i pouczać siostrę,że jej córka to
            rozwydrzona nieudacznica wisząca na rodzicach...
            • widokzmarsa Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 17:57
              widocznie im to odpowiada. Mój kolega pożyczył pieniądze od matki na
              uniwersytet, bo chciał na prywatny i dobry. A potem spłacał. Rozsądne. Dzieci
              powinny płacić za jedzenie etc
            • alpepe Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 17:58
              masz dwa dylematy, jeden to kwestia twojej siostrzenicy, który NIE JEST TWOJĄ
              SPRAWĄ, a drugi, to Twoje pieniądze. Jeśli Twoja siostra zawsze oddaje, to
              wybór, czy jej pożyczyć kasę, czy nie, należy do Ciebie. Z miłością, ślepą
              miłością matki do własnego dziecka i tak nie wygrasz i sama o tym wiesz.
              Możesz delikatnie wspomnieć siostrze, że wyrządza ona krzywdę własnemu dziecku,
              utrzymując babsko przed trzydziestką :-), ale to chyba tylko dla własnego
              spokoju, bo matki nie przekonasz.
              • loltka Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 18:07
                wiecie co... łatwo powiedziec-to nie Twoja sprawa, zostaw ich samym sobie niech
                sie kiszą w tym nieszczesciu...
                ale prawda jest taka, ze w rodzinie bliscy czesto przejumja sie problemami
                innych i czuja ze to jednak jest ich sparwa. O ile zycie obcych moze nas nie
                obchodzic o tyle problemy siostry nie byłby mi obojetne.

                Mysle, ze powinnas pomoc siostrze w odcieciu Córki od zyciodajnej rzeki
                pieniedzy a nastepnie wspierac siostre w tym aby postawiła sprawe jasno wobec
                córki i była konsekwentna. jesli meiszka z rodzicami to juz sam fakt posiadania
                dachu nad głowa za ktory nie trzeba płacic jest wielkim luksusem-na reszte
                powinna sobie zarobic sama-nalezy tez ustawic jej limit czasu, po ktorym musi
                zarobic tyle, aby wynisła sie do wynajmowanego lokum

                dla MAtki czesto jest to ciezka sytuacja a Ty jako jej siostra nie powinnas
                zostawiac ejj z problemem- ALE KASY NIE DAWAJ!
                • zielonakalina Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 18:21
                  ja przede wszystkim nie rozumiem swojej siostrzenicy- dzisiaj rodzice jeszcze
                  pracują ale za 2 3 lata przejdą na emeryturę i co? kto będzie spełniał jej
                  zachcianki?
                  prawdę mówiąc dziewczyna uchodzi już i tak za czarną owcę a ja i nasz brat nie
                  możemy na nią patrzeć- za 3 lata 30 lat a ona ciągle u rodziców na garnuszku:
                  teraz sobie jeszcze jakieś nowe płatne studia wymyśliła. I dobrze: ale kto to
                  opłaci, kto da 1000 zł na mieszkanie i utrzymanie?
                  Niech się pannica kształci- ale mnóstwo młodych ludzi jeszcze pracuje,żeby
                  rodzicom ulżyć albo/i mieć na swoje przyjemności>>>
                  Nieudacznica bez serca- matka dodatkowe zlecenia bierze i po nocach
                  pracuje,żeby ją utrzymać!
                  • bibita Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 18:31
                    nie licz na to, ze laseczke sie zorientuje ze cos jest nie tak-ona ma raj, tak
                    została wychowana, to sa wieloletnie błedy rodziców-bez ostrego ciecia ze strony
                    Rodziców dziewczyny nic sie nie zmieni, ona musi stracic grunt pod nogami

                    troche zgadzam sie, ze To nie Twoja sprawa, ale z drugiej strony to jednak Twoja
                    siostra, wiec moze powinnas sie wtracic i sprobowac otworzyc oczy.... a moze
                    rozmowa z tym trutniem i leniwcem??
                    • zielonakalina Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 18:40
                      moja córka próbowała porozmawiać z siostrzenicą- ale dowiedziała się ,że jest
                      zazdrosna i w ogóle sprawa zakończyła się wielką awanturą i obrazą.
                      Ja też niegdyś próbowałam- i jestem "znienawidzoną" ciotką.
                      Swoją drogą,że dziewczynie nie jest wstyd wśród znajomych, którzy od lat coś
                      robią...pracują za mniejsze nawet pieniądze żeby tylko choć trochę się
                      usamodzielnić i nie być trutniami..
    • ludwika.z.rybami Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 18:07
      Mam bardzo podobny problem osobą, która jest dziewczyną mego syna- wszystko
      byłoby OK gdyby nie fakt,że my pomagamy zarabiającemu 1000 zł synowi- i
      utrzymujemy chcąc nie chcąc jego niepracującą od lat dziewczynę. Ona wie,że
      jesteśmy zamożnymi ludźmi i podejrzewam,że głównie dlatego jest z moim synem-
      żeby go wykorzystywać finansowo. I nas- pośrednio- niestety też.
    • sabriel Re: córka siostry nie garnie się do pracy 10.10.06, 19:48
      Zająć się sobą,swoją córką i swoimi sprawami.
      Nie rozumiem po co ty sie do tego wtrącasz.Na siłę szukasz wrogów w rodzinie czy
      co.To kasa twojej siostry i jej męza i jeśli oni nie widzą w tym absolutnie nic
      złego,dają sie wykorzystywać to ich sprawa.Ciebie to nie powinno obchodzić.
      • 83kimi Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 12:15
        Jezeli ma zyczenie dawac corce kase, niech daje chocby do 50. Tobie nic do
        tego. Nie chcesz, nie pozyczaj i juz. Zajmij sie swoja corka.
    • sir.vimes Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 13:10
      Kurczę, ja zakładam z góry, że będę utrzymywać córkę na studiach - mam nadzieję
      tylko, że będę miała odpowiednie środki. Po co ma się rozmieniać na jakieś
      stanie za barem , tracą np. ciekawe , dodatkowe wykłady itp.
      Jak chcą - niech utrzymują a ty nie pożyczaj, jak nie chcesz. Zresztą, lepiej
      rozumiem utrzymywanie dziecka, bo się kształci(nawet jak ma 30 lat) niż
      kupowanie g.ówienek typu iPody na komunię. To nie lepiej lokatę dzieciakowi
      otworzyć?
    • travia Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 13:42
      Hej. To nie Twoje dziecko tylko siostry, możesz siostrze delikatnie doradzić, że
      córka juz powinna sama się utrzymywać, ale to rodziców sprawa jak dziecko
      wychowują jeśli robią to na swój koszt. A jak wkurza Cię równoczesne pożyczanie
      siostrze pieniędzy to następnym razem jej odmów, powiedz, że nie masz, bo
      zrobiłaś lokatę terminową, albo wydałaś na coś, albo powiedz prawdę (?). Mniej
      Cię to będzie drażnić. Zresztą- to nie tylko kwestia, że córka ciągnie od
      rodziców kasę; to kwestia, że rodzice tą kasę jej dają. Ale jeśli tak chcą to
      nie jest to Twoja sprawa bo dają jej swoje pieniądze.
    • miang Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 14:15
      coz moze dziewczyna jest naprawde leniem i obibokiem...a moze ma powazne
      problemy, tylko ze z taka postawa "jestes rozwydrzona pannica" na pewno sie do
      niej nie zblizysz
      • walnientaenta Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 15:04
        podobny przypadek jest w mojej rodzinie - kuzyn lat dzis 37, przyjechal na
        studia do nas w wieku 21 lat( tzn 16 lat temu), mial rente po ojcu, moja mam
        załatwiła mu prace - jedna, druga itp. bral jeszcze pieniadze od matki wdowy i
        dziadków naszych ( mały biedny wnuczus itp) dwa lata temu zatrudnil go moj
        znajomy ( zero wdziecznosci - opie..ł sie ze az mi było wstyd)
        niereformowalny gosc.
        Pol roku temu udalo sie go wypchnac do pracy do grecji ( tzn moja mama juz nie
        wytrzymala i stwierdzila ze jak sama go nie wypchnie po za granice miasta i
        kraju to ja co trafi) - ogólnie co z oczu to z serca, bo facet i tak jest
        niereformowalny. tragedia. "Najlepsze" jest to ze on zyje w przeswiadczeniu ze
        wszystko mu sie nalezy ( błędy wychowawcze) Ale ciocia ( matka) i tak bierze
        kredyt aby zplacac jego długi itp, płacze po nocach ale robi nadal jak robi bo
        to jej syn.
        Nie pocieszyłam napewno - ale odetnij sie bo zepsuje to jedynie stosunki
        rodzinne, u nas doszło do takiego absurdu, ze moja mama miała wyrzuty sumienia
        ze siostrzenca na studia zaciagnęła do nas, ze pomogła ( drobny szcczegół ze
        brat mial starszego wspollokatora przez 5 lat ( co ja gadam chyba z 10 lat)
        jesli chcesz pomagac to pomagaj ale nie zadawaj sobie pytania - dlaczego tak
        robi siostra a nie inaczej, siostrzenica to nie twoje dziecko - bo wykonczysz
        sie jak moi rodzice, a wszyscy beda mieli do ciebie pretensje ze sie wpie..sz
        ( przeobilismy to - min. pomocy i koniec, wiecej to petla na wlasnej szyji) -
        nadmienie ze jestesmy ogólnie zgrana i kochajaca sie rodziną.
        • walnientaenta Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 15:13
          A jeszce jedno - jest nas kuzynostwa w sumie 7, cala powiedzmy 6 ma rodziny,
          firmy itp,od najmłodszych lat dla kazdego ambicja było wyrwacc sie i
          usamodzielnic, dla kuzyna nie i basta, w wieku przedszkolnym na pytanie kim
          chce byc jak dorosnie, padla odpowiedz - emerytem - TEN TYP TAK MA , wlasciwie
          to on chyba na dzien dzisiejszy nie lubi mnie i mojej mamy bo przez nas wogóle
          musiał czy musi pracowac - a po co. Jak kupiłam mieszkanie 2 lata temu - to
          padło stwierdzenie - a po co, przeciez na stancji tez mozna zyć, lub u mamy -
          NADRZARTY MOZG i koniec, nic nie zmienisz
          • zielonakalina Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 15:23
            i śmieszne i straszne jest to co napisałaś...
            ktoś wcześniej napisał,że to dobrze,że dziewczyna się kształci zamiast
            rozmieniać na drobne stojąc za barem- ale ja się z tym nie zgadzam. Studia
            zaoczne pozostawiają 5 dni w tygodniu wolnych- można wtedy robić coś
            produktywnego a nie tylko wydawać pieniądze rodzicielskie... Poza tym nie
            sądzę,żeby to było za mało czasu na naukę- można w ten sposób studiować i
            pracować. Moja siostrzenica przez 2 lata nie robiła NIC bo myślała ,że sami się
            do niej zgłoszą pracodawcy z ofertami za duże pieniądze,a- przepraszam : raz
            czy drugi zaczęła pracować ale okazało się,że szefowie byli niefajni i mieli
            zbyt wysokie wymagania albo ona uznawała pracę za niegodną siebie (
            zapomniała,że prawnik po studiach zaocznych bez specjalizacji z reguły za wiele
            jeszcze nie potrafi...)
          • walutka Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 15:27
            Ha hahahah niezły musi być, od dziecka chcieć być emerytem,no ten teskt to można spokojnie umieścić na Forum Humorum. Ale się uśmiałam :-). Co ten Twój kuzyn robi na codzień jak nue pracuje?
            • walnientaenta Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 16:01
              opier...a się. Nie no nie interesuje sie kinem ( to kosztuje) uzywa drogich
              kosmetykow bo ma alergie i takie tam pier..y. Tak szczeze nie mam pojecia, ale
              niby ciagle jest zajety, nigdy nie ma czasu
              Wynajmowałam mu pokoj ( mieszkam w miesz.meza - moje mieszkanie jest
              wynajmowane) to k..e takiego zuzycia wody i swaitła to w zyciu nie widziałam (
              rozumiem iles, - ale codziennie 2 razy prysznic, mycie włsow, pranie, szklanka
              pod strumieniem itp - to mozna we wlasnym - ogolnie doplacilam - i tego było za
              wiele) NIEREFORMOWALNY, pomagasz, a on jest wsciekly ze pomagasz, nie pomagaj
              O rany dobrze ze go nie ma w tym miescie, bo czlowiek jako rodzina mial zawsze
              odruch pomagac, tylko nie rozumiem dlaczego ja, jesli on jest starszy
    • arleta.czysz Re: córka siostry nie garnie się do pracy 11.10.06, 19:12
      nie garnie się to trudno-nic nie poradzisz- to ona będzie życiową kaleką za
      kilka lat jak rodziców nie będzie stać na utrzymanie jej na poziomie do którego
      przywykła:)
      no, chyba,że znajdzie jakiegoś frajera z kasą, który zechce ją utrzymywać ( ale
      musi się spieszyć bo takie typki wolą raczej siusiumajtki a nie "starowinki " w
      okolicach 30-tki i starsze)..
    • seth.destructor Ech, wscibstwo... 11.10.06, 19:15
      Jak bardzo boli, gdy cos sie komus dzieje nie po naszemu, nie?

      To nie jest twoja sprawa. Twoja siostra jest dorosla, jej corka tez i zadna z
      nich nie potrzebuje od ciebie zarzadzania ich zyciem na Twoj sposob.
Pełna wersja