Pamietacie Ja 24 On 44.......

12.10.06, 10:49
.....jesteśmy razem i wiem że będziemy.
Do wszystkiego codziennie dojrzewamy, o wszystkim rozmawiamy nie ma między
ami żadnym granic, żadnych różnic jestesmy razem i to sie liczy....
Jest miłość , ciepło , zrozumienie , wzajemna troska opieka ja o niego a on o
nas :-)
    • bri Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 10:57
      Gratulacje i odezwij się koniecznie jak Ty będziesz mieć 34 a on 54.
      • loltka Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 11:04
        albo jak Ty 44 a on 64...
        :)
    • olusia19 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 11:07
      Cieszę się. Fajnie! I niech tak zostanie. Nie mniej związek z tak dużą różnicą
      wieku nigdy nie przebiega burzliwie na początku. Kłopot, gdy ona ma 50, a on
      70.W tej perspektywie upatruje się zazwyczaj problemów. Znam związek z 32
      letnią różnicą. I teraz ona po prostu ma zdziecinniałego męża, dzieci w wieku
      wczesno-szkolnym, czyli jeszcze jedno dziecko więcej. I tyle. To trzeba
      wiedzieć od początku związku, a wiele kobiet myśli - jakoś to będzie. Trzeba
      wkalkulować, że od pewnego wieku jest się samotną pielęgniarką, najpewniej
      szybciej, niż własne koleżanki. Czasem też wdową - nie można wóczas być
      bezradną, małą i zrozpaczoną, zwłaszcza, jeśli są dzieci. To po prostu trzeba
      przemyśleć. Starszy mężczyzna daje poczucie opieki, stabilizacji, a potem to
      mija, przychodzi własne przekwitanie i często jest bardzo trudne.
      Moja ciotka mówi tak: wiele dobrego z nim kiedyś przeżyłam i już 34 rok chodzi
      wokół na stałe leżącego staruszka. On żyje dzięki niej, trochę jak roślina,
      trochę jak szaleniec, ale każda inna "fachowa opieka" zmiotłaby go z tego
      świata. Różne są losy udzkie.
      Różne
    • popka5 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 11:15
      Ciesze sie :)) Trzymam kciuki :)
    • lady284 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 11:45
      no i dobrze jest:)
      • 35rambo Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 12:01
        Ja mam 36, On 47 i... jest fajnie, chociaż widzę różnice w wielu rzeczach.
        Jednego jestem pewna: wiem,że to ja sie będę nim opiekowała i decydując się na
        związek jasno sobie to powiedziałam. jest wiele plusów ale i minusy
    • maialina1 Fe! 12.10.06, 12:06
      Ble, ja bym nie mogla zyc z kims kto moglby byc moim ojcem. Bleeee!
    • johanita Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 12:07
      posłuchaj bylam z facetem roznica 12 lat ...wszyscy obok mowili mi zastanow
      sie ..przemysk narazie rozniva jest nie zauwazalna....a ja? ie sluchalam bo od
      dłuzeszgo czasu nigdy nie dał mi tyle szczescia co własnie on mezczyzna o 12
      lat starszy po rozwodzie jeszcze do tego/
      prosze zastanow si enad tym zwiazkiem przeanalizuje za i przeciw szczescie to
      nie wszytsko bo jest ono teraz a co bedzie jak Ty bedziesz miala 30 lat ????
      wez pod uwage przyszlosciowe posiadanie dzieck aczy mezczyna 40 pare letni
      bedzie mial ochote w tym wieku miec dziecko???a zapewniam ze Ty taka potrzebe
      bedziesz miala..a wspolni znajomi? a zycie towarzyskie intymne....?.
      zycze wszytskiego najlepszego ale niekiedy warto sie zastanowic to naprawde
      duza roznica wieku
      pozdrawiam j.
      • triskell Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 12:17
        johanita napisała:
        > czy mezczyna 40 pare letni
        > bedzie mial ochote w tym wieku miec dziecko???a zapewniam ze Ty taka potrzebe
        > bedziesz miala..

        A mnie bardzo ciekawi, skąd Ty możesz o tym wiedzieć?
        • izella Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 12:43
          triskell napisała:


          > A mnie bardzo ciekawi, skąd Ty możesz o tym wiedzieć?

          Nie bądz smieszna żeby to wiedziec wystarczy poczytac troche kolorowych
          gazet,pooglądać TVN Style i zauważysz ze wsrod wypowiadajacych sie w tym temacie
          ktorzy maja te zwiazki poza soba nie ma dobrych wspomnien czest mówia ze żałuja
          tych młodych lat w zwiazku ze starszym o 20 lat partnere,


          A teraz do autorki wątku:

          Pomysl co cie czeka bedziesz miała 40 lat i dwoje dzieci jedno młode drugie stare
          • triskell Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 13:20
            Droga Izello, a może byś tak jednak najpierw przeczytała, na który fragment
            postu odpowiadałam (zacytowałam przecież)? _Nie_ pytałam, skąd ona może
            wiedzieć, że związek z facetem starszym o 20 lat wiąże się z problemami.
            Pytałam, skąd może wiedzieć, że autorka wątku będzie chciała mieć dziecko. Jako,
            że sama nigdy dzieci chcieć nie miałam, po prostu zaintrygowało mnie to
            "zapewniam Cię". Nie krytykowałam, po prostu byłam zaskoczona i tyle.
    • aserath Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 12:45
      wszystko fajnie, tylko nie pisz ze nie ma zadnych różnic bo to nie prawda -
      różnica wieku
      różnica czasów waszego dzieciństwa
      różnica społeczna
      różnice wieku dojrzewania (okolicznosci ktore wtedy byly, moda jakapanowała,
      muzyka jakiej się słuchało) - moze to banały, ale wbrew pozorom, to fajnie tak
      sobie z kimś powspominać.
      A on ci moze co najwyzej powspominac o czasach kiedy ciebie nie bylo na swiecie....
      • bsik2006 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 13:47
        Oczywiście że pisząc że nie ma żadnych różnic to za duzo napisane sa tak jak
        wymieniłyście : społeczne dojrzewaniaitp ale potrafimy juz o tym mówic wspólni
        się z tego cieszyć.
        Potrafimy juz teraz rozmawiac nt. problemów jaki będa nas czekały gdy on będzie
        strszty nie tylko seksualnych ( bo wiele ludzi umie dzis uprawiac sex a ni
        epotafi upraiwac prawdziwej miłości )ale tez emocjonalnych , zdrowotnych.
        Jesli czytałyście mój poprzedni post to ja mam syna czteroletniego, pomału
        chcemy aby sie oboje zapoznali i myśleliśm,y te zo tym ż egd bylibyśmy razem to
        mielibyśmy dzieko kolejne.
        • izella Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 13:59
          bsik2006 napisała:

          > Jesli czytałyście mój poprzedni post to ja mam syna czteroletniego, pomału
          > chcemy aby sie oboje zapoznali i myśleliśm,y te zo tym ż egd bylibyśmy razem to
          >
          > mielibyśmy dzieko kolejne.


          Teraz rozumiem w czym rzecz i od tego należało zacząć.Trzymaj faceta bo masz
          marne szanse na młodszego,młodsi nie ida na cudze dzieci,szukaj kobiet bez
          zobowiązań.

          > Potrafimy juz teraz rozmawiac nt. problemów jaki będa nas czekały gdy on będzie
          >
          > strszty nie tylko seksualnych ( bo wiele ludzi umie dzis uprawiac sex a ni
          > epotafi upraiwac prawdziwej miłości )ale tez emocjonalnych , zdrowotnych.

          Zastanawia mnie twoja "dojrzałość" do zwiazku z obecnym partnerem szkoda ze nie
          potrafiłas utrzymac zwiazku z ojcem dziecka byłoby napewno szczęsliwsze bo miec
          ojca 44 lata no jak dla 4-latka to starca.
    • alpepe Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 13:42
      ciekawe, kiedy mu się znudzi tatusiowanie dorosłej pannicy.
      • bsik2006 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 13:49
        Tatusiować to on beddzie naszym dzieciom mi on towarzyszy i pójdzie ze mna
        przez zycie na dobre i złe.
        • ade1 a zycie towarzyskie 12.10.06, 14:12
          bardzo mnie to zawsze interesowalo. powiedz mi jak wyglada wasze zycie
          towarzystkie ( dla mnei to bardzo wazne bo przyjaciele, znajomi sa mi niezbedni
          do zycia), czy on chetnie spotyka sie z twoimi znajomymi, razem imprezujecie, i
          on w tym czuje sie dobrze i jak ty odnajdujesz sie np. na plotkach u jego
          znajomych, bo rozumiem ze gdzies chodzicie i przebywacie z ludzmi. ja mam 35
          lat ale np ludzie 45 mnie towarzysko nudzą, nie potrafilabym sie przy nich
          wyluzowac tak na maksa i tak dobrze bawic na imprezie jak z rowiesnikami.
          bardzo cie prosze powiedz jak to u was wyglada
          • bsik2006 Re: a zycie towarzyskie 12.10.06, 14:34
            Nasz związek jest jeszcze bardzo świeży, nie miałam możliwośi poznania jego
            znajomych ale sa oni w wieku 35-40 a mi tekie towarzystwo odpowiada.
            On poznał jak narazie moje kolezanki i było miło. Ja wychodze z założenia ze
            nie z towarzystwem będe żyć tylko z nim.
            Nój partner jest bardzo otwarty na nowości np bez problemu przyjmuje moje nowe
            pomysły na spędzanie wspólnego czasu kiedy będzimy mogli sie poznawac np. kursy
            tańca , kregle i inne podobne.
            • ade1 Re: a zycie towarzyskie 12.10.06, 14:52
              no wiem ze nie ze znajomymi bedziesz zyla, ale takie siedzenie tylko we dwojke
              caly czas to moze chyba wpedzic w depresje. no wlasnie dalej jestem ciekawa czy
              taki zwiazek wymaga rezygnacji ze swoich towarzystw.
              • bsik2006 Re: a zycie towarzyskie 12.10.06, 15:15
                Źle mnie zrozumiałaś chciałm powiedzieć ,że nie moge być uzalezniona od jego
                znajomych którzy np. okazali by sie np. dla mnie nudni , uważam , ze można
                spotkac i poznać wspólnie wielu innnych ciekawych ludzi.
                Kontakt z towarzystwem jest bardzo ważny dlatego nie razygnujemy z niego i jak
                ylko możemy to spotykamy , staramy sie sami cos zorganizowac bo wiemy jak to
                wazne.
                Ja uważam tez że jesli mi niebędzie odpowadało jego towarzystwo to nie znaczy
                to że on dalej z nimi nie moze sie spotykac wręcz przeciwnie,
              • vandikia Re: a zycie towarzyskie 13.10.06, 11:50
                ade1 napisała:

                > no wiem ze nie ze znajomymi bedziesz zyla, ale takie siedzenie tylko we
                dwojke
                > caly czas to moze chyba wpedzic w depresje. no wlasnie dalej jestem ciekawa
                czy
                >
                > taki zwiazek wymaga rezygnacji ze swoich towarzystw.


                jaki masz wąski tok myślenia... rozni sa ludzie i rozne towarzystwa. a gdy
                partner w Twoim wieku bedzie mial kiepskich znajomych, a jemu nie przypadną do
                gustu Twoi, to co rozstaniesz sie z nim?? i czy wtedy taki zwiazek bedzie
                wymagał rezygnacji z towarzystw?
    • da_da1 a ja się zastanawiam... 12.10.06, 15:46
      jak się poznaliście, jak narodziła się Wasza miłość? Pytam dlatego, że sama nie
      widzę się w związku z tak dużą różnicą wieku i nie potrafię sobie wyobrazić jak
      taki związek powstaje.
    • grogreg Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 12.10.06, 15:51
      A wiesz co bedzie za dwadziescia lat, gdy on bedzie mial 64 a ty 44? Wiesz?
      Przepedzi staruche!

      To taki zarcik :)
      • bsik2006 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 08:24
        Tak wiem :- )
        To chyba Ty kiedyś napisałes go w jakimś poście a my cały czas sie z niego
        śmiejemy i wspopminamy jak mówimy o tym co będzie za 20 lat :-)
    • olusia19 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 09:25
      Witam,
      Czytam ten wątek i czytam z zaciekawieniem - jest mi bliski, sytuacja znana. Z
      kręgu znajomych i rodziny kilka osób w takich związkach, z różnym stażem i
      bagażem. Młode niańki, młode wdowy, zbyt wypalone, by zaczynać z kimś od nowa –
      za młode na samotność, za stare na nowe wyzwania. Moje własne doświadczenie
      długie, oj długie...
      Po latach obserwacji i doświadczeń powiedziałabym tak – i tak nie przewidzisz
      w co się pakujesz, [tego zresztą nie wiesz do końca, ani z młodym, ani
      starszym]. W przypadku znacznej różnicy wieku różne rzeczy przewidzieć można,
      ale „nie uwierzysz, póki nie przymierzysz”, bo miłość jest kompletnie ślepa.
      Po latach wiem: że związek – tak, ślub – nie, zwłaszcza i przede wszystkim, gdy
      istnieje „była rodzina”, o ile jest takowa, zwłaszcza jeśli żyje teściowa w
      wieku Twojej babci. Ślub nie daje żadnej gwarancji na życie, a wiąże ręce i
      nogi, uzależnia. Uzależnienie zawsze dolega, zwłaszcza, gdy są wątpliwości...Ze
      ślubem bym mocno poczekała, na to zawsze jest czas. Jeśli teraz musi być ślub,
      to z intercyzą, może nie będę tłumaczyć dlaczego...
      Tobie życzę wiele szczęścia, bez względu na decyzję, a Forumkom się nie dziwię,
      bo są młode, zadziwione - i słusznie. Sprawa jest po prostu trudna i niestety
      wymaga przemyślanej decyzji i żelaznej konsekwencji do końca. Na początku
      miłość sił dodaje, potem w miarę lat i ubytku zdrowia, nie ma po prostu z kim
      podzielić ciężaru, brak wspólnego języka, nie ze złej woli, braku uczuć, tylko
      właśnie z racji różnicy wieku, a to najbardziej boli. Pamiętać też trzeba, że
      jest już raz skrzywdzone dziecko, które zupełnie nie rozumie braku ojca, swojej
      inności na tle rówieśników, choć może pozornie wyglądać na „dojrzałe, rozumne
      itd. Jak zwykle są wyjątki od reguły. Taki związek bardziej niż inny - po
      prostu wymaga ciągłego przewidywania, co będzie dalej, co będzie gdy... ja tak
      już 26 lat przewiduję i nie wiele może mnie zaskoczyć, utrudzić - tak, ale nie
      zaskoczyć.
      OLUSIA
      • bsik2006 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 10:09
        Mój partner nie był w żadnym związku , jak to sie mówi tzw. stary kawaler ale
        nie zatwardziały :-) cokolwiek to znaczy .
        O ślubie nie myślę na razie poważnie , tak jak piszesz jest to dezyzja na
        całe życie.
        Zdaje sobię sprawe że partner którego wybrałam ma 44 lata , że będzie dojrzewał
        szybciej anizeli ja , że starość jest nieuchronna ale własnie ja zdae sobie z
        tego sprawe wiem , ze moge liczyć sie z tym że będzie nam wspaniale i cudownie
        w każdym aspekcie zycia bo będzie miał na to tyle siły i energii ale zdaje
        sobie sprawe tez żę jak to w życiu szara codzienność , problemy , borykanie się
        z wiekeim ale już teraz dokonałam świadomego wyboru że jestem na to gotowa.
        Jesli jest miłośc , zrozumienie, lojalność i rozmowa to wszystko można znieśc i
        wszystkiemu podołac czy będą to problemy moje bo i jak moge je mieć mogę nie
        dac mu tyle satysfakcj jako kobieta ( i ni mysle tu o seksie a raczej o
        poczuciu bezpieczeństwa ciepła ).
        Juz teraz wyznajemy zasade : rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa .
        Jesli będziemy świadomi naszych potrzeb problemów oczekiwac to bezimy poprostu
        razem
        • mmkam Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 11:45
          kiedyś też byłam taka naiwna, jak Ty teraz... W bardzo podobnym związku
          straciłam 4 piękne lata swojego życia! I baaaaaaaardzo tego żałuję! to był
          błąd! Mężczyzna starszy o 20 lat to nie jest dobry pomysł - stagnacja, różne
          towarzystwo (a w zasadzie jego brak), inne potrzeby w kwestii rozrywki (czytaj
          nuda, nuda, nuda), próba ubierania mnie jak 40-latkę, i tajemnica przed całą
          rodziną.... Po prostu BEZNADZIEJA! Bardzo żałuję straconych lat i odradzam
          pakowanie się w taki zwiazek. Szkoda czasu, choc pewnie teraz wydaje Ci się, że
          to Ten Jedyny i Na Zawsze
          • bsik2006 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 12:09
            Mylisz się , wydaje mis ie że to Ty chyba nie dorosłas wtedy do tego związku.
            Nie bardzo rozumiem co to ma znaczyc ubieranie na czterdziestolatke ,
            ukrywanie, nuda.
            Jestem jaka jestem i nike mnie nie zmieni na tym, polega bycie razem :-)
            miedzy innymi na akceptacji tego co powiedzą bliscy jak sie ubieramy jak
            zachowujemy ?????
            • ulka32 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 12:23

              Odpowiadasz na :

              bsik2006 napisała:

              Prosze Cie odpowiedz czy Ty byłas wychowywana w pełnej rodzinie?Bo coś mi tu
              pachnie brakiem ojca,jesli sie mylę to mnie wyprowadz z błedu nie mniej jednak
              czekam na uczciwą odpowiedz.
              • bsik2006 Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 13:37
                W pełnej :
                mama, tata, siostra, a na parterze mieszkali dziadkowie ;-)

            • mmkam Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 13:05
              ja napisałam o swoich doświadczeniach. Ty zrobisz jak zechcesz...
    • loltka Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 09:33
      to zpuełnie jak Anka mucha i Wojewódzki- :)
    • 35rambo Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 13.10.06, 16:28
      izella napisałaś:"Zastanawia mnie twoja "dojrzałość" do zwiazku z obecnym
      partnerem szkoda ze nie
      potrafiłas utrzymac zwiazku z ojcem dziecka byłoby napewno szczęsliwsze bo miec
      ojca 44 lata no jak dla 4-latka to starca."
      Ja mam 36 a On 47, spodziewamy sie potomka i mój partner bardzo chce mieć
      dziecko. A szczęście dziecka chyba jednak od paru innych rzeczy zależy, nie
      tylko od wieku rodziców...
      • izella Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 14.10.06, 21:35
        > Ja mam 36 a On 47, spodziewamy sie potomka i mój partner bardzo chce mieć
        > dziecko.


        Nie wątpię,tylko jak twoj potomek bedzie miał lat 7 a jego tatus 54 to
        prowadzajac go do szkoły dzieci beda sie pytac dlaczego przychodzi z dziadkiem
        lub dlaczego ma takiego starego ojca.To tak na poczatek,a pozniej bedzie sam
        wolał dawac sobie rade by nie pokazywac staruszka rowiesnikom.Uwierz mi na słowo
        bo jestem przy podobnej sytuacji bardzo blisko i wiem ze te małe dzieci bardzo
        sa kochane przez starych ojców dla nic to podpora na starośc, ale nie konca
        szczesliwe z racji tego ze starzwjacy sie tatus nie bardzo ma ochote na zabawe z
        dzieckiem,wyjazdy,kopanie w piłkę,basen etc.etc.
    • cioccolato_bianco Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 14.10.06, 22:53
      kiedys tez podobali mi sie panowie starsi o 10-20 lat. ot, fascynacja. na
      szczescie to przechodzi :)
    • bitch.with.a.brain Re: Pamietacie Ja 24 On 44....... 14.10.06, 23:01
      Ja Ci życzę wszystkiego dobrego.Ale dla własnego zdrowia nei chwal się
      szczęściem na forach internetowych. Zwykle psotkasz się z krytyką i bardzo
      przykrymi słowami. Tylko dlatego,ze ludzie nie potrafią zrozumeić odmienności. A
      pewnei w zyciu bedziesz miała wyjątkowo duzo niemiłych sytuacji.Nie dokladaj ich
      sobie.
      I pamiętaj,że Wasz związek zalezy od was,nie od opinii otoczenia.
      Ja jestem od 5 lat w bardzo szczęśliwym zwiazku.nie dzieli nas wprawdzie 20 lat
      tlyko 13. ale nie mamy żadnego z problemow tu opisywanych.
      Więc powodzenia życze,trzymaj sie!
    • camel_3d bedzie trudno. 14.10.06, 23:16
      ciezko miec wspolnych znajomych, bo albo sa w jego wieku i beda cie troche po
      ojcowsku traktowac, albp w twoim. problemy moga byc z zainteresowaniami kiedy
      on bedzie mial 66 ty bedziesz miala 44.
      ale w sumie liczy sie milosc, jezeli sobie z tego zdajesz sparwe ze nie
      wszytsko ebdzie idalen to ok. powidzenia i duzo szczescia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja