Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą...

12.10.06, 20:26
Mam dosyć... Nic mi się w życiu nie udaje... Mam kiepską pracę, nawet nie mam
odwagi szukać innej, bo nie wierzę, że mi się uda - angielski znam słabo, nie
mam na tyle silnej woli, by się go uczyć... Skończyłam studia, a pracuję w
markecie... Żałosne...

Z mężem mi się nie układa... Jesteśmy zaledwie półtora roku po ślubie, a on
już mnie kilka razy zdradził... Miał kochankę, był w burdelu... Ciągle wchodzi
na porno strony (naprawdę ciągle, praktycznie cały czas spędzony przy
komputerze poświęca na oglądanie gołych panienek), czuję się przez to nic nie
warta, mam wrażenie, że mu nie wystarczam... Staram się wyglądać tak, by mu
się podobać, ale nie mogę cały dzień biegać na szpilkach i super seksownych
bluzkach... On uwielbia kobiety na obcasach, a ja mam skłonność do żylaków...

Teraz jestem już tak zniechęcona do wszystkiego... Nawet gdybym na rzęsach
stanęła, zawsze będzie coś nie tak... A nawet gdybym była najpiękniejsza - to
i tak bardziej będzie mu się podobała jakaś Doda lub dziewczyna z naprzeciwka
- bo nie widzi ich w codziennych sytuacjach...

Ogólnie wszystko jest do dupy, przegrywam na wszystkich frontach, mam
wrażenie, że już nigdy nie będę szczęśliwa...

Po prostu... nie wiem...
    • eleni80 Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 12.10.06, 20:30
      zbierz siły do szukania nowej pracy, będziesz czuła się bardziej wartościowa i
      nie dasz wtedy pomiatać sobą facetowi
      • niepowiemkimjestem Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 12.10.06, 20:34
        Właśnie największym problemem jest to, że już nie mam na nic siły...

        Szczerze mówiąc, to zastanawiam się, czy nie powinnam pójść do psychiatry po
        jakieś środki antydepresyjne... Naprawdę przestałam sobie radzić z życiem...
        • eleni80 Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 12.10.06, 20:37
          powysyłaj cv do różnych firm, poszukaj w necie ofert.
          Może zacznij uprawiac jakiś sport, to doda Ci energii do działania.
          A może separacja od małżeństwa dobrze Wam zrobi? Odetchniecie od siebie na jaiś
          czas?
        • bri Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 13.10.06, 12:19
          To idź do tego psychiatry. Niech Ci przepisze coś antydepresyjnego. Potem radzę
          rozstać się z mężem - będąc z facetem, który Cię zdradza nie uda Ci się
          odbudować wiary w siebie.
    • iron_wanienka Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 12.10.06, 20:33
      moje rady dla ciebie:
      -zacznij szukac innej pracy a konkretnie takiej w jakie odpowiadaja twojemu
      wyksztalceniu
      -olej meza na jakis czas(jesli chcesz trwac w zwiazku) lub zostaw (jesli
      wierzysz ze zawsze bedzie cie zdradzal)
      -wiecej wiary w siebie!!! znajdz sobie alternatywne towarzystwo, zamiast gapic
      sie jak maz przeglada porno-strony!

      3maj sie cieplo:)
    • kleo_mini Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 12.10.06, 21:41
      z psychiatrą, rzecz jasna, przesadzasz.
      radzę udać się do psychologa lub psychoterapeuty, im szybciej, tym lepiej.

      na forum raczej nikt Ci nie pomoże.
      choć na uwagę! pewnie możesz liczyć.
    • krwawabestia Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 12.10.06, 23:45
      narazie nie szukaj pracy niczego sie nie ucz olej to
      odcham sie troche zacznij łazic na koncerty do teatru i na rozne imprezy
      kulturalne, naucz sie jezdzic na nartach etc.
      kiedy juz to zrobisz spojrzysz inaczej na meza na prace i wtedy o zmiane bedzie
      łatwiej
    • walutka Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 13.10.06, 12:12
      Myślę,że może Ci pomóc zastosowanie metody małych kroczków jak to ja nazywam. Nie masz siły na radykalne zmiany ale stopniowo stopniwo wprowadzahj w zycie np. nie chce Ci się na kursy zapisywać,nie czujesz siły więc może bez kursów ucz się tego języka tłumaczącc choć raz na tydzień jakiś artykuł w tym języku ściągnięty z interentu na temat jaki Cię intereuje. Poza tym wydaje mi się,że chyba po pierwsze to powinnaś pójść do psychologa,żeby Cię wsparł (bo tego chyba najbardziej Ci brakuje a zachowanie męża Cię jeszcze rujnuje)i byc może też do psychiatry.
    • graffa Re: Mam dosyć... - uwaga! Użalam się nad sobą... 13.10.06, 13:59
      Po pierwsze na pewno idż do lekarza po te leki antydepresyjne.I nie przejmuj
      sie,że jesteś jakaś nienormalna bo depresja może każdego dopaść!I w ogole
      zastanów sie czy ty jeszcze kochasz swojego męża?czy chcesz z nim być?czy
      czujesz jego miłośc,oparcie,szacunek wobec siebie...?to bardzo ważne,więc jeśli
      nie to pomyśl czy chcesz żyć z takim facetem?Czy wolisz byc sama i
      szczesliwa,otwarta na nowe znajomosci,a nie wiecznie zdołowana,cierpiąca i
      ciągle czująca sie jak nic nie warta osoba dla Twojego męza.Jeśli jesteś z nim
      po ślubie dopiero 1,5 roku,to jeszcze możesz sie wycofać,a tak to bedzie coraz
      gorzej,jeśli dłużej bedzie to trwało.Zobacz jak teraz już sie czujesz,a co
      dopiero bedzie potem!

      Po drugie musisz uwierzyc w siebie,bo jesli skończyłaś studia,to na pewno nie
      jesteś jakimś tlumanem!Może od razu nie znajdziesz pracy na jakimś wymarzonym
      stanowisku,ale chociaż coś co bardziej bedzie Cie satysfakcjonować i jakoś
      pozwoli Ci spojrzeć na to wszystko z innej strony.Bedziesz miała ochote sie
      bardziej starać i dążyć do jakiegoś celu z przyjemnością.
      Poczytaj jakies ciekawe ksiązki,spotkaj sie z jakaś koleżanką nawet ze szkoły z
      dawnych lat, ze studiów,pójdź gdzieś do kina,na piwo,pośmiej sie z głupot i
      starych wspomnień.Zrób coś co zawsze chciałaś robić,np.zacznij chodzić na jakiś
      fitness,albo na basen,kurs towarzyskiego tańca.Tak,żeby Cie to troche
      pochłoneło i nie zmuszalo Cie do nauki tylko do odpreżenia! Pamietaj,ze zawsze
      jest jakieś wyjscie,zawsze!Trzymam za Ciebie kciuki i wierze,ze Ci sie uda!!!
      Pozdrawiam Cie serdecznie:))

Pełna wersja