niepowiemkimjestem
12.10.06, 20:26
Mam dosyć... Nic mi się w życiu nie udaje... Mam kiepską pracę, nawet nie mam
odwagi szukać innej, bo nie wierzę, że mi się uda - angielski znam słabo, nie
mam na tyle silnej woli, by się go uczyć... Skończyłam studia, a pracuję w
markecie... Żałosne...
Z mężem mi się nie układa... Jesteśmy zaledwie półtora roku po ślubie, a on
już mnie kilka razy zdradził... Miał kochankę, był w burdelu... Ciągle wchodzi
na porno strony (naprawdę ciągle, praktycznie cały czas spędzony przy
komputerze poświęca na oglądanie gołych panienek), czuję się przez to nic nie
warta, mam wrażenie, że mu nie wystarczam... Staram się wyglądać tak, by mu
się podobać, ale nie mogę cały dzień biegać na szpilkach i super seksownych
bluzkach... On uwielbia kobiety na obcasach, a ja mam skłonność do żylaków...
Teraz jestem już tak zniechęcona do wszystkiego... Nawet gdybym na rzęsach
stanęła, zawsze będzie coś nie tak... A nawet gdybym była najpiękniejsza - to
i tak bardziej będzie mu się podobała jakaś Doda lub dziewczyna z naprzeciwka
- bo nie widzi ich w codziennych sytuacjach...
Ogólnie wszystko jest do dupy, przegrywam na wszystkich frontach, mam
wrażenie, że już nigdy nie będę szczęśliwa...
Po prostu... nie wiem...