czego pragną kobiety..?

13.10.06, 22:45
coś z klimatu "ctrl c & ctrl v"
kobietki,co o tym sądzicie? ile w tym prawdy??

Wystarczy kilka sekund obserwacji i już masz pewność, czy masz ochotę na seks
z nią, czy nie. A czy wiesz, że my robimy to samo?
Faceci to wzrokowcy, prawda? I dlatego nic nie mogą poradzić, że oglądają się
za każdą atrakcyjną kobietą.
Biedactwa! Bo my, kobiety, podobno lecimy tylko na inteligencję i poczucie
humoru. Akurat! Zdziwiłbyś się, jak uważnie jesteś obserwowany przez znajome i
nieznajome panie.
Ty zwracasz uwagę na mój biust, pośladki, nogi i w którejś tam dalszej
kolejności - na twarz. Jasne, wiem. Przecież też czytam kolorową prasę. Jednak
sposób, w jaki kobiety oceniają facetów, jest bez wątpienia bardziej
skomplikowany. Ponieważ wyglądasz sympatycznie, więc wyjaśnię ci, co tak
naprawdę liczy się dla nas w ciągu tych kilku pierwszych sekund spotkania.
Zanim jednak przystąpimy do szczegółowej analizy, chciałabym cię uprzedzić, że
kryteria, które stosujemy przy wybieraniu bądź skreślaniu facetów, mogą
wydawać ci się nieco dziwne. Kiedy poznałam mojego chłopaka, pierwszą rzeczą,
która przykuła moją uwagę, były jego włosy. Zupełnie siwe. Zdarza się, pewnie,
ale raczej nie u kogoś, kto jeszcze nie przekroczył trzydziestki. Wyglądało to
tak intrygująco, że przez dłuższy czas nie mogłam oderwać od niego wzroku.
Moją koleżankę, poważną panią konsultantkę, zafascynował za to krawat w
Kubusie Puchatki, jaki wypatrzyła u pewnego dyrektora personalnego Bardzo
Dużej Firmy, dla której miała przeprowadzać szkolenia. Tak ją to rozczuliło,
że niebawem relacje z panem dyrektorem zmieniły się ze służbowych na mocno
prywatne. Pamiętam też własne spotkanie w parku z wielce interesującym
człowiekiem - przystojnym, nienagannie ubranym - którego skreśliłam
natychmiast z listy po tym, jak zobaczyłam, z jaką odrazą opędzał się od
szczeniaka, który chciał go radośnie przywitać.
Sam widzisz, ile rzeczy przeciętna kobieta musi wziąć pod uwagę. A to wszystko
dlatego, że my, w odróżnieniu od was, chcemy więcej niż tylko seksu. Świadomie
i podświadomie, na podstawie rozmaitych mniej lub bardziej istotnych
przesłanek, oceniamy, czy jesteś odpowiednim kandydatem na partnera. Czy
potrafiłbyś się nami zaopiekować, czy mógłbyś być ojcem naszych dzieci... Mamy
dalszą perspektywę. Błąd w ocenie ma dla nas znacznie poważniejsze
konsekwencje niż dla was. Zobacz więc i sam oceń, na jakie miejsce w rankingu
możesz liczyć.

TWÓJ STYL UBIERANIA SIĘ

Trochę trudno wyjaśnić facetowi, na czym polega styl ubierania, ale spróbuję
na przykładach. Jeżeli widzę, że wszystko, co masz na sobie, jest zupełnie
przypadkowe i bez sensu, po prostu wyjęte z szafy na chybił trafił, trochę
mnie to odstrasza. Czyżby żadna kobieta nie kochała cię nigdy na tyle mocno,
aby zadbać o twój wygląd? Może wiedziała o tobie coś, czego ja nie wiem? Może
coś z tobą nie w porządku? Jednak druga skrajność - czyli perfekcyjny strój,
nienagannie dobrane dodatki, doskonałe buty i fryzura - również niepokoi.
Wydajesz się wtedy zbyt niedostępny, zbyt samowystarczalny i skoncentrowany na
sobie. Pewnie wymagasz od kobiety takiej samej doskonałości, a ja, cóż, chyba
nie jestem taka idealna. Wolę coś pośredniego. Szukam w twoim wyglądzie
czegoś, co by wskazywało na to, że jednak potrzebujesz kobiety.

RZECZY, KTÓRE ZE SOBĄ NIESIESZ

To jeden ze starych jak świat sposobów, żeby powiedzieć o sobie wiele. Rakieta
tenisowa? Super! To komunikat: "Dbam o dobrą formę, jestem raczej zamożny,
obracam się w fajnym towarzystwie, kocham rywalizację". Książka mówi:
"Popatrzcie, ja czytam, prawdopodobnie jestem nawet wrażliwy", a jeżeli to
książka, którą sama czytałam i podobała mi się, już wiem, że mamy ze sobą
wiele wspólnego.
Czytasz gazetę? Pewnie jesteś zainteresowany tym, co się dzieje w świecie i
potrafisz rozmawiać na każdy temat. Plecak? Jesteś młody duchem, wolny ptak,
bez względu na to, na ile lat wyglądasz. Nie chcesz brać udziału w wyścigu
szczurów. Trochę znoszona miękka torba lub teczka z dobrej skóry wyglądają
super. Skóra w ogóle ma w sobie coś erotycznego. Ale nie ma nic bardziej
odstręczającego niż teczka czy torba z taniej imitacji skóry. To koszmar! Z
taką każdy facet sam wygląda jak tania imitacja.
Lubię facetów, którzy prowadzą psa. Ale nie jakiegoś okropnego, brzydkiego i
agresywnego bullteriera czy pitbulla, bo od razu podejrzewam cię o kompleksy.
Zdecydowanie wolę, kiedy prowadzisz dużego, przyjaznego, wesołego psa.
Sympatyczni, weseli ludzie mają właśnie takie psy. Wiem, wiem, często mylę się
fatalnie w ocenie. Przecież mogłeś wspomnianych: psa, teczkę czy rakietę - po
prostu znaleźć w parku i teraz szukasz właściciela. Ale przecież trzeba mieć
jakiś punkt zaczepienia, prawda?

OCZY

Jeśli pozwolimy sobie na skrócenie dystansu, najpierw spojrzę ci w oczy.
Staram się z nich odczytać informację o twojej inteligencji (czy patrzą
bystro, czy tępo i nieruchomo), o twoim zdrowiu (czy są "czyste", z białymi
białkami, czy też zaczerwienione lub żółtawe) oraz o tym, czy ci się podobam
(jeśli tak, twoje źrenice rozszerzają się). Kilka sekund i już wiem, czy
podobają mi się twoje oczy. Wielkość oczu też ma znaczenie. Im są większe, tym
przystojniejszy mi się wydajesz. Podobno faceci z dużymi oczami mają
największe wzięcie u kobiet o rozwiniętym instynkcie opiekuńczym, bo te oczy
(a jeszcze w połączeniu z długimi rzęsami, rany boskie!) nadają ich twarzom
nieco dziecinny, bezbronny wygląd. Nieco, mówię, bo też i bez przesady. Nie
lubiłabym chyba, gdybyś wyglądał za bardzo dziecinnie. Nie chciałabym uchodzić
za twoją starszą siostrę.
Kolor tęczówek nie ma już takiego znaczenia. Rzecz gustu. Chociaż, może warto
się zastanowić nad pytaniem, dlaczego tak wielu przystojnych aktorów
amerykańskich (na przykład Paul Newman) uparcie nosiło intensywnie niebieskie
szkła kontaktowe. Jeśli nosisz okulary, lepiej gdy są w modnych, ale
dyskretnych oprawkach. Broń Boże w krzykliwie czerwonych! Okulary
przeciwsłoneczne sobie odpuść, przynajmniej na czas naszego spotkania. W końcu
chyba aż tak cię słońce nie razi? Nie znoszę typów, którzy zasłaniają przede
mną oczy okularami. Przeciwsłoneczne wieczorem, w klubie to prawdziwa
katastrofa. "Może ma coś do ukrycia?" - takim myślom nie mogę się oprzeć. Bo
chyba nie jesteś funkcjonariuszem tajnych służb?

TWARZ

Twarz, która wydaje mi się przystojna, musi być męska. Żadne tam okrągłości i
pyzate policzki. Szczupła twarz, z wyraźnie zarysowanym podbródkiem i wysokimi
kośćmi policzkowymi - oto, co lubię. Ale oczywiście nie jest to wzorzec
absolutny. Podobno z badań wynika, że coraz więcej kobiet preferuje mężczyzn o
twarzach dziecinnych, a nawet nieco kobiecych (patrz: Leonardo di Caprio,
Johnny Depp czy - z własnego podwórka - Maciej Zakościelny). Naukowcy tłumaczą
to faktem, że w badaniach wzięły udział w większości nastolatki-kinomanki. Na
ogół jednak kobietom podobają się mężczyźni odrobinę bardziej męscy niż one same.

KLATKA PIERSIOWA

Prawdopodobnie sądzisz, że odgrywa ona znaczącą rolę w moich ocenach. W pewnym
sensie masz rację, ale nie do końca. Kobiety generalnie nie przepadają za
typami z przesadnie rozwiniętą klatą. Zupełnie wystarczy, jeśli jesteś
proporcjonalnie zbudowany i nie masz groteskowo wąskich ramion i zapadniętej
klatki. Wiesz, chodzi o to, czy sprawiasz wrażenie faceta, do którego miło
jest się przytulić, w razie czego wesprzeć na jego ramieniu. I który potrafi
mnie podnieść. Typ, który wygląda tak jakby rozbudowywanie klaty za pomocą
pakowania w siłowni i odżywek było jego podstawowym zajęciem życiowym, działa
na nas podobnie jak wspomniany wcześniej pitbull.

WŁOSY

Patrząc na twoje włosy, myślę sobie o tym, czy byłoby przyjemnie przeczesać je
palcami. Czy są gęste, czyste, miłe w dotyku? Niespecjalnie lubię wymyślne
fryzury na żel. Wszystkie fikuśne kopczyki czy wymodelowane sterczące kolce a'
la kasztan sprawiają, że myślę: "Ileż czasu ten narcyz musiał spędz
    • ahimsaboy Re: czego pragną kobiety..? 13.10.06, 22:47
      CD
      ..."Ileż czasu ten narcyz musiał spędzić dzisiaj przed lustrem!".
      Dredy zostawiamy licealistkom i studentkom kulturoznawstwa. Długie włosy na
      pewno mają swoje amatorki wśród kobiet o artystycznej duszy. Z kolei fryzura
      zbyt przylizana w stylu "krótko, po męsku" kusi, żeby ten porządek zburzyć i
      potargać. Łysina nie skreśla faceta. Oczywiście, pod warunkiem że pozostałe
      elementy stroju nie sugerują, że oto mamy do czynienia z gorylem "Kiełbasy".
      Łysina to sygnał, że pewnie jesteś bardziej dominujący, dojrzalszy i
      doświadczony. Masz już za sobą okres walki o pozycję, jesteś gotowy, aby się
      ustabilizować. I nie kochasz siebie przesadnie. Coś zostanie dla nas.

      ZAROST

      Być może wydam ci się beznadziejną nudziarą, ale tak samo jak większość kobiet
      lubię gładko wygolone twarze. Nie przepadam za brodami, a nawet kozimi bródkami.
      Polskie wąsiska toleruję tylko u Wałęsy. I to wyłącznie przez sentyment do
      historii ruchów niepodległościowych. A już pełny zarost w postaci wąsów i brody
      każe mi zastanawiać się nad tym, jakie elementy twojego wczorajszego posiłku tam
      się znajdują. Sorry Winnetou, ale broda i wąsy odpadają w przedbiegach. Z
      drugiej strony, gdybyśmy mieli zostać parą, nie będę miała nic przeciwko
      dwudniowemu zarostowi podczas weekendu. To przypomina kobiecie, że masz
      testosteron. Stanowczo jest męskie i podniecające.

      SPOSÓB W JAKI SIĘ PORUSZASZ

      Faceci, którzy poruszają się harmonijnie i sprężyście jak drapieżnik przykuwają
      naszą uwagę nawet z dużej odległości. Trudno powiedzieć, z czego to wynika. Są
      kierunki w psychologii, które tłumaczą to tak: stresy, problemy, nierozwiązane
      konflikty powodują nieświadomy przykurcz różnych mięśni w ciele. Wtedy chodzisz
      trochę sztywno, a twoim ruchom brakuje wdzięku. Jeśli jesteś zrelaksowany,
      zdrowy psychicznie, ruszasz się płynnie i sprężyście. Być może podświadomie
      szukam faceta bez bagażu stresów i problemów z dzieciństwa. Na pewno. Ale z
      drugiej strony - uprawianie sportu pomaga sylwetce. Szukam przecież faceta
      sprawnego. Bo to oznacza, że masz w sobie tyle samodyscypliny, aby regularnie
      coś trenować.

      BUTY I SKARPETKI

      Może to małostkowe z naszej strony, jeśli chcesz nazwij to fetyszyzmem, ale
      facet, który mi się podoba, powinien mieć dobre buty. Mam na myśli - dobry
      gatunek skóry, modny (ale nie przesadnie) fason, czyste, nie znoszone, kolor
      pasujący do reszty stroju. Czy to tak wiele? Z kobiecego punktu widzenia, lepiej
      oszczędzić na najnowszym modelu komórki, bo tego pewnie większość kobiet nie
      zauważy, a kupić sobie porządne buty dobrej firmy. No i skarpety. Tutaj łatwo o
      "skarpetę Achillesową". Skarpety za krótkie i w kolorze od czapy czy sprane na
      śmierć są nie do przyjęcia. Buty do biegania są OK, pod warunkiem że właśnie
      biegasz. Trochę wstyd mi o tym mówić, ale jest jeszcze jeden powód, dla którego
      zwracamy uwagę na męskie nogi. Po prostu, przypomina nam się ten stary przesąd
      (który podobno nie ma nic wspólnego z rzeczywistością), że wielkość stopy jest
      odzwierciedleniem innej ukrytej części twojego ciała. Nie żeby mnie to
      interesowało na pierwszym spotkaniu, ale co szkodzi rzucić okiem?

      DŁONIE

      Bardzo lubię męskie zadbane dłonie z długimi palcami. Silne, ale jednocześnie
      delikatne. Takie, którymi bez wysiłku zmienisz koło w samochodzie i podrapiesz
      psa za uchem. Suche i ciepłe. Takie, które z chęcią wyobrażam sobie na moim
      ciele. Patrzę, czy przypadkiem nie masz obgryzionych pazurów. Nerwusów raczej
      nie lubimy. Ale taki naprawdę istotny powód, dla którego zwracam uwagę na ręce,
      to oczywiście obrączka albo jakiś ślad po niej. Niestety, wolę wolnych. Nie
      lubię pakować się w kłopoty.

      OZDOBY

      Moda ostatnio jest coraz bardziej tolerancyjna dla facetów. Co jakiś czas
      okazuje się, że do przyjęcia są etniczne koraliki na rzemyku albo srebrna
      obrączka na palcu. Jeśli ubierasz się świadomie w takim stylu i wiesz, co
      robisz, to OK. Ale już na złoto jestem uczulona. Wiem, że istnieją na świecie
      amatorki złotych łańcuchów, jednak zdecydowana większość kobiet, w tym i ja,
      uważa, że jedyną dopuszczalną męską biżuterią jest zegarek. Porządny i
      elegancki, ale nie krzykliwy. Jak masz nosić jakąś tanią podróbę, to lepiej nie
      noś zegarka wcale. Sygnety won! Kolczyki też, nawet w brwiach.
      Proszę mi nie tłumaczyć, że Beckham albo że Wiśniewski. Gwiazdy obowiązują inne
      kryteria, a ty najprawdopodobniej gwiazdą nie jesteś. Tatuaże? Nie, dziękuję.

      TO COŚ

      Ciężko to zdefiniować, ale po prostu niektórzy ludzie mają w sobie "coś". Coś,
      co przykuwa uwagę, intryguje, pozwala snuć wyobrażenia na ich temat. Dlatego
      większość kobiet zawsze wybierze faceta trochę zagadkowego, niż takiego, co to
      go można w lot rozgryźć. Problem polega na tym, że na to, co widzimy, nakładają
      się nasze oczekiwania. Kobiety chcą spotkać kogoś trochę podobnego do siebie. I
      jest w tym głęboka kobieca mądrość, bo twierdzenie, że przeciwieństwa się
      przyciągają - to przesąd. Niewykluczone że czasem to prawda, ale najlepsze pary
      tworzą ludzie podobni do siebie pod względem temperamentu i poglądów na życie.
      Artystyczne dusze nie polecą na "garniturowca", oni są zarezerwowani dla "pani
      poukładanej i zorganizowanej". Alergiczki zaś będą omijać szerokim łukiem typów
      z psami, choćby najsympatyczniejszymi. Na szczęście, podobni ludzie bywają w
      podobnych miejscach, a to w znacznym stopniu ogranicza możliwość fatalnej
      pomyłki, której skutki będziemy długo leczyli.

      ODSTRASZACZE, CZYLI DZIESIĘĆ RZECZY, KTÓRE ELIMINUJĄ CIĘ W PRZEDBIEGACH

      1. Jesteś niższy ode mnie (nie czepiałabym się, gdybyś nazywał się Tom Cruise).
      2. Widać, że przed wyjściem z domu długo pracowałeś nad swoim wyglądem (trochę
      śmieszy mnie wizja faceta godzinami wystającego przed lustrem w łazience).
      3. Masz kolczyk w brwi albo, co gorsza, w języku. Nie i jeszcze raz nie!
      4. Nosisz koszulkę z logo firmy farmaceutycznej, którą dostałeś zapewne na
      jakiejś konferencji dla przedstawicieli handlowych.
      5. Nosisz idiotyczną koszulkę z "Iniemamocni" lub ze Shrekiem.
      6. Pachniesz czymś dziwnym, ale wiem na pewno, że nie jest to zapach czystości.
      7. Pachniesz zbyt mocno wodą toaletową. Patrz punkt 2.
      8. Złoty łańcuch na szyi. I jeszcze kłaki wyłażące spod rozpiętej koszuli.
      9. Łupież. Brrr! Zlituj się, przecież są skuteczne środki!
      10. Obgryzione albo pożółkłe od tytoniu paznokcie.

      Miejsca obserwacyjne

      To, na co zwracamy uwagę, zależy od miejsca, w którym się spotykamy.

      W pracy - mamy tam mnóstwo czasu, żeby ci się dokładnie przyjrzeć. Nie ma tam
      miejsca na takie istotne sygnały, jak strój, bo w większości przypadków faceci
      przychodzą do pracy w garniturowym uniformie. Właśnie dlatego zwracamy uwagę na
      tych, którzy się czymś wyróżniają spośród podobnych do siebie garniturowców.

      Na plaży - oczywiście pierwsze, co rzuca się w oczy, to twoje ciało. Czy jesteś
      proporcjonalnie zbudowany, czy jesteś umięśniony? Jak bardzo? Czy nie wyglądasz
      przypadkiem na zakochanego w sobie typa, który życie spędza w siłowni? Czy masz
      zgrabne pośladki? Czy nie jesteś owłosiony jak małpa? Nawet jeśli odbiegasz od
      ideału, zapunktujesz, demonstrując umiejętności sportowe. Świetnie pływasz?
      Grasz w siatkówkę? A może surfujesz? To na pewno zwróci naszą uwagę.

      W barze - wiesz, prawdę mówiąc, to wiele kobiet chodzi tam właśnie po to, żeby
      kogoś poznać. Dlatego niekiedy bywamy tam otwarte, czasem zbyt otwarte na
      przypadkowe flirty. Przyciemnione światła oraz alkohol sprawiają, że kobiety
      stają się mniej krytyczne. Często wystarczy, że jesteś po prostu śmiały.

      Transport publiczny - dziewczyna przyglądająca ci się w tramwaju może robić to
      po prostu z nudów. Ot tak, żeby na kimś oko zawiesić. Nie obiecuj sobie zbyt wiele.

      ZOBACZMY, CO MÓWIĄ NA TEN TEMAT BADANIA NAUKOWE

      Helen Fisher, autorka książki "Dlaczego kochamy", przytacza wnioski z mnóstwa
      badań nad doborem partnerskim. Kobiety na całym świecie bardziej pociągają
      mężczyźni wykształceni, ambitni, bogaci i szanowani, mający prestiż
      • ahimsaboy Re: czego pragną kobiety..? 13.10.06, 22:48
        CD
        ...i pozycję, czyli dysponujący tymi rodzajami atutów, których ich
        prehistoryczne przodkinie potrzebowały u partnerów mających zostać ojcami ich
        dzieci. Lubią mężczyzn wysokich, prawdopodobnie dlatego, że tacy mają większe
        szanse na zyskanie prestiżu i zapewniają lepszą obronę. Pociągają ich mężczyźni,
        którzy siedzą w beztroskiej pozycji, bo to jest oznaka dominacji, asertywności i
        pewności siebie. Czułe są też na urok mężczyzn, którzy mają skoordynowane ruchy
        i są silni. Wolą mężczyzn o wyraźnych kościach policzkowych i silnej szczęce,
        które to cechy są wynikiem działania testosteronu. Preferencja ta nasila się u
        kobiet w okresie płodnym. Co ciekawe, w okresie jajeczkowania kobiety stają się
        bardziej niż zwykle wrażliwe na poczucie humoru u interesujących je mężczyzn.
        • sprawny.mietek Re: czego pragną kobiety..? 13.10.06, 23:40
          Mysle, ze to dosc uniwersalne zasady. Ciekawe napisane, niemniej pamietaj, ze
          kazdego mozna zmanipulowac.
          Powiedz mi prosze, co pomyslala bys o mezczyznie ktory pachnie oliwa z oliwek i
          groszkiem.
          __

          Deus admirabilis, fortuna variabilis łac., Bóg zadziwiający, szczęście
          zmienne.
          Etym. - kanonik krakowski Szymon Starowolski do króla szw. Karola Gustawa w
          katedrze wawelskiej przed grobowcem Władysława Łokietka (X, 1655 r.).

          • ahimsaboy Re: czego pragną kobiety..? 14.10.06, 00:25
            dzięki za opinię-w sumie się z nią zgadzam.
            co do groszku-nie mam zdania,jestem facetem!!! :P
Pełna wersja