prosba o wyjasnienie...

14.10.06, 23:13
hej kobitki..albo mam paranoje..alebo cos nie tak....

no wiec tak. mam dwie siostry. jedna 33 lata, druga 38. jedna ma dziecko i
meza (mlodsza), druga..miala meza (rozwiodla sie). praktycznie nie ma
rodziny. poza siostra. ma chlopaka (ktora ma zone i dzieci i na pewno sie nie
rozwiedzie).
no i tak.
poniewaz nie mieszkaja w jedym miesicie tzn te sostry, ta bezdzietna, spedza
praktycznie kazdy weekend z siostra i jej corka. plus maz, ktory caly tydzien
pracuje poza domem, przyzejdza praktycznie tylko na weekend. Jak tla mnie to
juz jest nie normalne, zeby nie mogli sobie sami ze soba spedzic weekendu.
dwa. wakacje. starsza siostra organizuje im wakacje, kwatera. bez mala
doradza (tak dosc namietnie)..gdzie maja jechac i gdzie nocowac...po czym..w
trakcie urlopu jedzie do nich na 2-3 dni.
trzy. corka. uczy sie swietnie. al ema maly kontakt z rowisnikami, bo starsza
siostra przekonala mlodsza, ze w okolicy, ani w szkole nie ma dla niej
odpowiedniego towarzystwa. Corka jest wozona na zajecia jezykow. Ma 13 lat,
nie jezdzi sama autobusami, bo niebezpiecznie, nie wychodzi ama na dwor bo to
nie towarzystwo dla niej. Siedzi przed komputerem.
cztery. ostatnio citka zabrala ja na wycieczke do egiptu. al enie z rodzicami
tylko sama. do tego pojechal jej facet. Starsza ma wlasna firme, ale
wiekszosc czasu pracuje w domu.
Mam jakies wrazenie, ze stara sobie stworzyc rodzine "zastepcza". Kupuje jej
mase ubran, organizuje wycieczki (we dwojke), robi z niej mala dame.
Naszpikowala ja informacjami, ze dyskoteki sa niebezpieczne, nawet z
przyjaciolmi (ktorych niestety nie ma), bo hclopaki daja dziewczynom
narkotyki i gwalca..

kolejna rzecz..jakos wyniknela w trakcie rozmowy. Studia. Rozmawialismy o
naszej sistrzenicy..tak luzno, zeszlo na studia. Powiedzialem, ze fajnie bo
pozbna moze troche ludzi, jakiegos fajnego goscia itp.
Na to siostra, ze na chlopaka to ma czas, studia sa od nauki. Akademik to nie
miejsce dla niej, wezmie ja na czas studiow do siebie.

kurcze jak na moj gust to coes jest nie tak. z jednej strona fajnie ze
ciotka pomaga, bo rodzicom si enie przelewa..z drugiej mam wrazuenie, ze jej
brakuje wlasnej rodziny, boi sie samotnosci i nie daj boze kiedy przyjdzie
sie naszej sistrzenicy nia opiekowac i byc dla niej dama do towarzystwa.

no i na koniec. poniewaz ja nie mam dzieci, siostra nie ma, nasz sistrzenica
jest totalna jedynaczka. nie ma tez kuzynow. Boje sie, ze jak wpadnie
totalnie w ciocine rece to zostanie kiedyc kompletnie sama ze staruszka na
glowie.

myslelem, zeby za rok czy dwa wzaic ja na wakacje do siebie (pod pretekstem
kusru jezykowego) i pozowlic jej poznac ludzi w swoim wieku, i troche sie
wyluzowac..no i poznac swiat bez cioci na gowie..

a moze nie mam racji? ktos pomoze? czy to normalne?
    • camel_3d Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 10:34
      up
    • triss_m7 Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 12:34
      Nie to nie jest normalne.
      Przede wszystkim nie mozna izolowac dziecka bo wszystko jest niebezpieczne.
      Trzymajac mala pod takim kloszem doprowadzi ciocia do sytuacji ze dziewczynka
      kiedys albo 1. poczuje nieodparta potrzebe ucieczki od tego na rozne sposoby od
      buntu do faktycznej ucieczki z domu, 2. Bedzie po prostu ofiara losu i gdy
      spotka ja zwykla trudna sytuacja bedzie to traktowac jako porazke o kolosalnych
      rozmiarach a nie bedzie szukala rozwiazania.
      A co matka dziewczynki na to? Widac golym okiem ze ciocia rekompensuje sobie
      brak wlasnej rodziny bo to nie jest milosc do siostrzenicy tylko w tym momencie
      zaborczosc, chec decydowania o zyciu malej, wtracanie sie do wychowania.
      Penie Twoja starsza siostra chciala dobrze ale sie zagalopowala...
      • camel_3d Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 12:49
        no ciag dalszy waglada tak. twoj mail mi cos dopowiedzial.
        siostrzenica lub tanczyc, bardzo. caly wieczor potrafi podrygiwac i wszyscy sa
        zachwyceni jak ladnei tanczy i to i tamto.
        postanowila zapisac sie do zespolu tanecznego. no tu tez sie wszyscy cieszyli
        ze cos chce robic. no ale wiadomo, ze dzieci tam uczeszczajace sa tam od roku-2-
        3 itd i juz wiele umieja. niestety po 1 zajeciach okazalo sie, ze siostrzenica
        musi sie wiele nauczyc i coz..byla najgorsza bo dopiero siwza. nie potrafila
        powtorzyc w 100% krokow itp. co jest normalne. nawet prowadzace powiedziala, ze
        i tak jest duzo lepsza niez wiekszoc dzieci ktore przyszly na poczatku. ale nie
        byla NAJlepsza i ciagle cs nie tak. zrezygnowala po 2 zajeciach. teraz znow
        podryguje w domu i ciocia ja chwali...

        > Nie to nie jest normalne.
        > Przede wszystkim nie mozna izolowac dziecka bo wszystko jest niebezpieczne.
        > Trzymajac mala pod takim kloszem doprowadzi ciocia do sytuacji ze dziewczynka
        > kiedys albo 1. poczuje nieodparta potrzebe ucieczki od tego na rozne sposoby
        od
        >
        > buntu do faktycznej ucieczki z domu, 2. Bedzie po prostu ofiara losu i gdy
        > spotka ja zwykla trudna sytuacja bedzie to traktowac jako porazke o
        kolosalnych
        >
        > rozmiarach a nie bedzie szukala rozwiazania.
        > A co matka dziewczynki na to? Widac golym okiem ze ciocia rekompensuje sobie
        > brak wlasnej rodziny bo to nie jest milosc do siostrzenicy tylko w tym
        momencie
        >
        > zaborczosc, chec decydowania o zyciu malej, wtracanie sie do wychowania.
        > Penie Twoja starsza siostra chciala dobrze ale sie zagalopowala...
      • camel_3d Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 12:54
        wiesz, rzecze mowiac nie bardzo wiem co matka na to, bo widujemy sie raz na 2-3
        miesiace na 2-3 dni. mieszkam dosc daleko.
        ale matka ma sporo problemow (glownie z malzenstwem). maz pracuje tez daleko i
        w domu jest tylko na weekend. z jednej strony chcialiby wziac kredyt na kupno
        mieszkania w gdansku, a z drugiej strony...istnieje zawsze ryzyko, ze moga
        stracic prace i wtedy nei splaca kredytu. A nie zarabiaja majatkow. Wiec matka
        stara sie jakos utrzymac rodzine, ale wiadomo, ze takie weekendowe zwiazki sa
        dosc ciezke i przezywaja kryzysy. No i mam wrazenie, ze wlasnie sa w takim
        kryzysie. Mysle, ze obecnosc szwagierki co tydzien uniemozliwia im przebywanie
        TYLKO ze soba.



        > Nie to nie jest normalne.
        > Przede wszystkim nie mozna izolowac dziecka bo wszystko jest niebezpieczne.
        > Trzymajac mala pod takim kloszem doprowadzi ciocia do sytuacji ze dziewczynka
        > kiedys albo 1. poczuje nieodparta potrzebe ucieczki od tego na rozne sposoby
        od
        >
        > buntu do faktycznej ucieczki z domu, 2. Bedzie po prostu ofiara losu i gdy
        > spotka ja zwykla trudna sytuacja bedzie to traktowac jako porazke o
        kolosalnych
        >
        > rozmiarach a nie bedzie szukala rozwiazania.
        > A co matka dziewczynki na to? Widac golym okiem ze ciocia rekompensuje sobie
        > brak wlasnej rodziny bo to nie jest milosc do siostrzenicy tylko w tym
        momencie
        >
        > zaborczosc, chec decydowania o zyciu malej, wtracanie sie do wychowania.
        > Penie Twoja starsza siostra chciala dobrze ale sie zagalopowala...
        • triss_m7 Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 13:04
          No to jesli przezywaja kryzys a w kazdy week-end maja ciocie - dobra rade, to
          pewnie nie maja jak nawet porozmawiac ze soba. Kobiecie moze troche lzej gdy ma
          siostre blisko ale faceta to zapewne meczy, tym bardziej, ze caly tydzien poza
          domem a na koniec zamiast spedzac czas z zona i dzieckiem to ma szwagierke na
          glowie. Moze rozmowa z ojcem malej?
          • camel_3d Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 14:40
            ok. moze masz racje. sprobuje go kiedys podpytac czy to go nie meczy. mam
            troche obaw ze moze nie byc do konca szczery, bo my jako rodzenstwa zawsze
            trzymalismy bardzo ze soba. w sumie jest tak dalej. ok. zobaczymy co z tego
            wyjdzie. a czy mslisz ze wziecie siostrzenicy na wakacje pod pretekstem kursu
            jezykowego z dala od cioci i pozwolenie jej na poznanie nowych ludzi i troche
            samodzielnosci ( tzn nie taraz, ale za jakies 2-3 lata) bedzie rozsade?
            • triss_m7 Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 23:38
              Mysle, ze tak tylko pamietaj zeby nie przesadzic z tym pokazywaniem
              samodzielnosci ;)
    • bamm86 Re: prosba o wyjasnienie... 15.10.06, 22:57
      o kurde..chyba masz racje...
      moim zdaniem to swietny pomysl zebys zabral ja na wakacje, niech zobaczy co to
      zycie w wieku nastu lat bo jak narazie mlodziencze zycie jej ucieka
Pełna wersja