Jak pocieszacie ludzi po śmierci bliskiej osoby?

15.10.06, 22:35
Niedawno koleżanka przeżywała śmierć Marka Grechuty...

Dzisiaj dowiedziałam się,że zmarł dziadek mojego byłego chłopaka. Był znajomym
moich rodziców.

Mimo,że nigdy nie znałam tego człowieka, poczułam ścisk w gardle. Teraz w
moich oczach pojawiły się łzy. Śmierć innego człowieka przypomina o tym jak
życie jest kruche,że możemy je stracić...

Jak pocieszacie bliskich,albo po prostu znajomych po smierci kogoś ważnego?

Co robicie,żeby samemu pogodzić się z czyjąś śmiercią?
    • krwawabestia Re: Jak pocieszacie ludzi po śmierci bliskiej oso 15.10.06, 22:36
      ja mowie zeby sie nie przejmowac bo i tak kazdy walnie w kalendarz
    • e1982 Re: Jak pocieszacie ludzi po śmierci bliskiej oso 15.10.06, 22:51
      Poprostu być blisko tej osoby...Ale nie starać sie uszczęśliwić "na siłę", bo
      to nic nie daje...Przytulić...Dać szansę na wypłakanie, wygadanie...To daje
      wiele...
      Wiem, co piszę,,,Niedawno starciłam brata
      • women22 Re: Jak pocieszacie ludzi po śmierci bliskiej oso 16.10.06, 00:28
        Nic nie jest wstanie zrekompesowac utraty bliskiej osoby,ale slowa otuchy i
        wsparcia i poczucia bezpieczenstwa sa bardzo wazne,osoba pokrzywdzona
        potrzebuje oparcia ze strony bliskich,musi czuc ze jest potrzebna i
        kochana.Lecz i tak bedzie jej/jemu zle przykro niedobrze lecz trzeba to wtedy
        rozumiec i byc wytrwałym i cierpliwym.Wiem stracilam matke 16lat
        temu,najbardziej bliska mi osobę i przezywam to do dzis.
        • imlardis2 Re: Jak pocieszacie ludzi po śmierci bliskiej oso 16.10.06, 01:08
          Nie "pociesza się" w takiej sytuacji... Bo co powiesz? Tam jej/jemu będzie
          lepiej itd?
          Mnie w zeszłym roku zmarła mama, zupełnie nagłą śmiercią w wieku 50 lat.
          Kuzynka przysłała mi Sms, że strasznie jej przykro i że nie zadzwoni, bo wie,
          że na takie coś nie ma słów, ale gdybym czegoś potrzebowała i mogłaby pomóc, to
          walić do niej jak w dym. I to w sumie było najlepsze.
    • elsbieta Re: Jak pocieszacie ludzi po śmierci bliskiej oso 16.10.06, 04:04
      Nie wiem jak pocieszac innych. Sama kilka lat po smierci bliskiej osoby nadal
      nie moge sie z tym pogodzic. Czas wcale nie goi ran. W moim przypadku jest
      coraz gorzej. Czuje ogromny smutek i szczerze mowiac nie chce mi sie niczego w
      zyciu osiagnac. Nie widze sensu, bo przeciez zycie moze nagle sie skonczyc.
      Ta osoba zmarla na straszna chorobe, ktora pojawila sie niewiadomo dlaczego.
      Medycyna nie zna przyczyn ani nie ma testow pozwalajacych wykryc ta chorobe we
      wczesnym stadium, to zreszta nie ma znaczenia, bo prawie nikt tej choroby nie
      przezywa. Boje sie, ze mnie tez to spotka.
Pełna wersja