Potrzeba seksu- Czy macie kochanka?

16.10.06, 10:08
Od prawie trzech lat jestem sama, ten z którym byłam ostatnio oszukał mnie i
bardzo zranił, długo nie miałam ochoty wiązać się zkimkolwiek, nie wiem czy
potrafię jeszcze komuś zaufać. Tymczasem, ostatnio nie
spotkałam zadnego takiego, mam już 34 lata i nie łudzę się, że jest wybór
wolnych facetów, bo w tym przedziale wiekowym jest ciężko samotnej dziewczynie
znaleźć kogoś wolnego i uczciwego na dalsze zycie. A ja jestem zdrową kobietą
, i mam potrzeby jak większość kobiet w tym wieku, chce mi się fizycznie
kochać, być z mężczyzną, ale równocześnie zawsze u mnie seks wypływał z
uczucia, z bliskości nie tylko fizycznej, z tworzenia związku i wspólnoty...
Nie potrafiłam nigdy pójść do łóżka z kimś z kim nie byłam w związku
emocjonalnym...A teraz patrze na moje ciało i mi smutno, bo czuje że się
marnuje. Nie jestem brzydka ani niezgrabna, męzczyźni zwracają na mnie uwagę
ne ulicy. Jak pomyślę, że miałabym nigdy nie związać się z facetem i przez to
stracić radość seksu i bliskości fizycznej z nim, to widzę jakie moje życie
byłoby puste. Jestem w najlepszym wieku do tego by szaleć w łóżku do upadłego,
i... i kicha. Nie mam kandydata na partnera, nie mam wiekiego towarzystwa w
którym można by kogoś znaleźć. Moi poprzedni chłopcy z którymi byłam fizycznie
zawsze byli tymi z którymi planowaliśmy coś na przyszłość... Dochodzę do
wniosku, że muszę to zmienić i nie szukać kandydata do związku bo mogę go
nigdy nie znleźć ale po prostu kochanka. Tylko jak się przełamać, dopuścić, i
zaakceptować , że to tylko seks i nic więcej? Czy są tu "dziewczyny z
zasadami" , które odpusciły swoje zasady i dobrze się z tym teraz czują?
    • zmieniona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 16.10.06, 10:26
      czesc, wlasciwie moglabym Cie odeslac do moich watkow,jeden z nich nawet zniknał
      z tej str:/ wiec zeby sie nie powtarzac, powiem
      Tak, dobrze mi z tym. Dobrze mi czasem. Najczesciej targają mną żadze, a to
      czasami juz nie jest wesołe:) Ale mimo to czuje sie sobą. I cieszę się tym.
      • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 08:41
        Myślisz, że można z "porządnej" bez problemów zmienic się ot tak na "lekką" w
        obyczajności? Trudno mi to sobie wyobrazić, chyba żeby było spowodowane jakimś
        traumatycznym wydarzeniem.
        • vivis_cortez Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:39
          mamy faceta, nie szukamy innych
          • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:43
            Świetnie, ale mój temat bardziej jest skierowany do tych które z jakichś
            przyczyn nie mają stałego faceta... Pozdrawiam.
        • pinup Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:42
          boze skad ty bierzesz te okreslenia 'porzadna'i 'lekka'? o ile moge zrozumiec
          ze faceci maja takie spaczone spojrzenie na kobiety, to nie zrozumiem jak
          kobieta moze siebie klasyfikowac w takich kategoriach.
          czy porzadna to ta, ktora trzyma razem nogi, zeby rozlozyc je dla kogos kto ja
          pozniej zrani, tak jak to bylo w twoim (i nie tylko!) przypadku? a lekka to
          taka, dla ktorej wazniejsza jest ona sama, jej potrzeby i sposob widzenia
          swiata niz to, co o niej mysla moherowe berety?
          dlaczego kobiety same sobie odbieraja prawo do wolnych wyborow i kierowania sie
          swoimi potrzebami w imie wartosciowania siebie opiniami innych o wlasnym
          tylku???
          • zmieniona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:44
            Trafnie to ujęłaś /eś (sorki:). Pzdr.
          • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:52
            Przesadzasz, okreslenia są takie ,bo takie są najbardziej czytelnie wyraziste
            (widzę jednak że ty je odczytujesz inaczej niż ja). Otóz dla mnie ważny jest
            moj sposób widzenia świata dlatego nie obchodzą mnie jak to określasz- moherowe
            berety ani przeciwważny zachwyt innych nieskrępowanym seksem z byle kim i byle
            gdzie, tylko to co ja myślę i co jestem w stanie zaakceptować jako styl mojego
            życia.
            Moje potrzeby są takie, że potrzebuję faceta do związku. Tej potrzeby
            zrealizować ostatnio nie mogę więc szukam półśrodków do zaspokojenia częściowych
            potrzeb, co częściowo wymusza na mnie zmianę moich życiowych wyznań i wartości.
            • pinup Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 10:04
              hmmm i widzisz znowu robisz to samo. dwa bieguny: moherowe berety, albo
              nieskrepowany seks. jezeli uzywasz okreslen porzadna i lekka, to bedzie ci
              bardzo trudno zmienic twoje wyznania i wartosci, bo skupiasz sie na
              skrajnosciach. sama piszesz, ze te zmiany sa 'wymuszone'. moze za bardzo sie
              spieszysz? moze ta mysl o zmianie dopiero sie pojawila? jezeli tak, to pojawi
              sie tez zmiana twojej postawy, ale nic na sile.
              co do przesady, to nie wydaje mi sie ze przesadzam. nie znosze okreslen
              porzadna i lekka, bo nawet ( a moze przede wszystkim) rzucane mimochodem,
              utrwalaja stereotypy, ktore sa dla kobiet bardzo krzywdzace. zwalczam to gdzie
              tylko moge. ty tez przestan ich uzywac, bo podswiadomie kodujesz sobie co jest
              dobre a co zle. to nie ulatwia zmian.
              • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 10:21
                Ok, tu się z Tobą zgodzę. Mogłam użyć innych określen bo te są zbyt perioratywne
                a nie o to mi chodziło, skrót myślowy był za duży, bo zamiast "lekka" należałoby
                napisac mniej więcej "kobieta która lekko podchodzi do spraw seksu i seks
                niezobowiązujący z przygodnymi partnerami nie stanowi dla niej problemu" . Ale o
                moherowych beretach Ty wspomniałaś, które to określenie równiez mi się nie
                podoba, bo starsze panie modlące się do Rydzyka nie są żadnym wyznacznikiem
                "porządności" o której mówię a wręcz jej zaprzeczeniem. Tak jest jak napisałaś,
                że myśl o znalezieniu kochanka pojawiła się niedawno, stąd ten temat, stąd
                dopiero początek przemyśleń i chęc odnalezienia siebie w ewentualnej nowej
                sytuacji, możliwe, że za jakiś czas o nic juz w tym temacie nie będę na forum
                pytać bo się sama dookręślę na tyle na ile będę uważać za słuszne. na razie
                "przerabiam aspekty teoretyczne".:-)
        • zmieniona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:43
          Pewnych rzeczy, hm wlasciwie w to wielu rzeczy kiedys nie bylam w stnie sobie
          wyobrazić. Ale życie to ciało organiczne, dzieje się wiele. Nauczyło mnie nie
          używać słowa Nigdy.
    • vera1 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:49
      Myślę, ze póki sama nie sprobujesz, nie przekonasz się czy to jest dla ciebie
      odpowiednie, czy nie.Opinii zasiegniesz tu mnostwo, ale kazdy ma inne
      doswiadczenia, inna wrazliwosc itp.Sprobuj, a wtedy sama odpowiesz sobie na
      pytanie, czy sam sexi przyjemność jest dla ciebie ważna, czy jednak musi to
      wszystko wypływać z uczuc i zaangazowania.Teoretyzując myslimy o sobie
      zupełnie w innych kategoriach.Życie czasami bardzo zaskakuje
      • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 09:56
        Dziękuję za wypowiedź. Również tak uważam, pytam o to na forum by poznać
        doświadczenia innych w takiej sytuacji, zawsze wolę wiedzieć więcej niz mniej,
        decyzja i odczucia wynikajace z niej i tak będa tylko i wyłącznie specyficznie
        moje. :-)
        • vera1 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 10:02
          trzymaj sie cieplutko. i doswiadczaj.
    • zmieniona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 10:52
      chcę jeszcze dodać coś od siebie. pisałam o tym juz w innym watku, ktory stad
      usunięto (nie wiem dlaczego) szukam nie tylko kochanka, ale kochanków. w
      sytuacji gdy jestesmy same (z wyboru jak ja lub tak jak ty...) nie ma to
      znaczenia , czy jest jeden czy kiku. ciekawa jestem, czy to nie miesci ci sie w
      glowie jeszcze bardziej?:)dla mnie to nie ma znaczenia.
      i nie staraj się patrzeeć na siebie w jakichs tam kategoriach.
      pzdr.
      • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 10:59
        zmieniona napisała:

        > nie ma to
        > znaczenia , czy jest jeden czy kiku. ciekawa jestem, czy to nie miesci ci sie w
        > glowie jeszcze bardziej?

        Co usiłujesz sugerować przez to pytanie?
        • zmieniona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 11:02
          moze zle (niegrzecznie) ujęłam to pytanie. ciekawa byłam odopowiedzi. to wszystko.
          • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 11:08
            Nie widzę za bardzo sensu takiego pytania. To Twój wybór i nic mi do niego, sama
            ponosisz związane ze swoim wyborem zyski i koszty. Ani to powód do chwalenia
            się(?) ani do prowokowania potępienia(?) nadgorliwych osób.
            • zmieniona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 11:21
              a to mi już nie wolno pytania zadać? być ciekawą opinni na ten czy i inny temat?
              no ale nie ważne. pzdr i zycze Ci trafnych decyzji i zadowolenia z nich. pa
              • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 11:35
                Z tego co napisałaś wynika , ze decyzję co do swojego sposobu na życie już
                podjęłąś i podobno jestes z niej zadowolona. Jaki więc jest sens i jaką potrzebą
                się kierujesz, że pytasz czy innym się twoje zachowanie podoba i szukasz ich
                ocen? Czy jestes pewna, że sama tak od a do z akceptujesz to co robisz? Bo
                dostrzegam tu jakis dysonans... Pozdrawiam również.
    • megg35 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 11:22
      zyjemy w XXI wieku jesli mam ochote isc z facetem do łozka to ide nie musze
      odrazu szukac męża jesli nikogo tym nie krzywdze tzn.. jesli on nie ma zony a
      ja męża to jest OK to tylko i wyłacznie moja i jego sprawa czy na taki układ
      pójdziemy..Wszytsko jest dla ludzi wazne jest jakie masz do tego nastawienie
      jesli uwazasz ze seks jest be... to wtedy bedziesz sie zle czula z tym faktem..
      • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 17.10.06, 11:39
        Seks jest "cacy" :-)). Problem jest w tym, że nie potrafię bez emocji, a emocje
        po poprzednich związkach mam wypalone i nic nie chce "zaskoczyć" w stosunku do
        dotychczas spotykanych mężczyzn. Ale może za mało się udzielam towarzysko i pora
        wziąć się solidnie za zmianę tego, a reszta przyjdzie sama?
        • ewa10121 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 21.10.06, 22:29
          witaj, mogę powiedzieć ze jestem w podobnej sytuacji, niedługo skończę 30 lat,
          jestem sama, moje ciało ma swoje potrzeby. Jakiś czas temu byłam z facetem dla
          seksu, nie chciałam żeby wiązały się z tym emocje bo to mój kumpel ale niestety
          pojawiły się. No i mam problem. Trochę zmądrzałam ale nadal mam potrzeby.
          Uważam, że to tylko twoja sprawa co i z kim robisz, masz swój rozum i wiesz co
          jest dla ciebie, nie patrz na to czy ktoś to potępia czy nie. Ja po swoim
          doświadczeniu wiem że dla mnie ważniejsza jest więź z drugim człowiekiem niż
          zaspokojenie tylko swoich potrzeb. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • yagiennka Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 21.10.06, 22:40
      Kalinko, musisz przestać stawiać znak równości między seks a miłość. To są 2
      różne rzeczy :) Może istnieć seks bez miłości chociaż miłość bez seksu to chyba
      nie ;)
      Jesteś juz na tyle dorosła i nawet dojrzała że nie powinno ci to sprawiać
      trudności. Problem z oddzieleniem uczuć od seksu mają zwykle bardzo młode
      dziewczyny. Z wiekiem się po prostu nabiera do tego dystansu.
      Nie myśl o każdym facecie w kategoriach czy nadaje się na związek, mężą, dzieci
      i ślub. To po prostu blokuje. Nie radzę ci pójść do łóżka z obcym facetem ale po
      prostu jeśli ci się ktoś podoba, jeśli go trochę znasz i mu ufasz i dobrze się
      czujesz w jego towarzystwie - to działaj :) Miły wieczór, lampka wina, rozmowa i
      samo pójdzie, tylko daj się ponieść chwili. Dla faceta to no problem a jeśli ty
      potraktujesz to po prostu jak przyjemność to też nie będziesz miała problemu z
      samopoczuciem a wręcz przeciwnie - poczujesz się super :)
      • yagiennka Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 21.10.06, 22:46
        Aha, i w kwestii porządności - to zwykłe banialuki. Żyjemy w takich czasach że
        nikt od kobiety nie powinien i nie ma prawa wymagac tzw. "porządności" - to był
        system wymyślony przez mężczyzn w patrialchalnym społeczeństwie aby je lepiej
        kontrolować. Czemu mężczyźni mieli prawo być "nieporządni"?? Teraz mamy swój
        rozum i wolność. Jeśli jesteś uczciwa, nikogo nie krzywdzisz, nikomu nie robisz
        świństw, szanujesz ludzi to jesteś porządna niezaleznie od tego czy chodzisz z
        kimś do łóżka czy nie.
    • siwa-sowa Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 21.10.06, 23:52
      Kalinko, mnie Twoje rozterki nie dziwią, pewnie w takiej sytuacji zyciowej
      przeżywałabym podobne. Nie zgadzam się z poglądem, że oddzielanie seksu od
      miłości jest sprawą dojrzałości, może szybciej takich a nie innych doświadczeń
      życiowych.
      Wiesz, jak może być w Twoim wypdaku? Że zakochasz się w mężczyźnie z którym
      pójdziesz do łóżka. Jeśli seks kojarzy się z uczuciem, może to działać w obie
      strony. Z tego, co zrozumiałam, autorce jednego z wcześniejszych postów to
      właśnie się przydarzyło. Może to byc szczęśliwe rozwiązanie, ale też duża
      komplikacja.
      • barona Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 22.10.06, 02:59
        Ja nie rozumim - zwracaja na Ciebie uwage na ulicy, co zdarza sie NIEWIELU
        kobietom i nie mozesz znalezc faceta na powaznie???

        Jezeli bedziesz szukac na seks - to niezonatego i niezaangazowanego, czyli
        tak samo z tego moze byc zwiazek.

        Jak sie poczujesz jak odrazu po seksie facet potraktuje cie zimno -
        bo nie bedzie uczucia, co sie uwydatni tuz po seksie.
    • arranjuez Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 22.10.06, 15:26
      Dlaczego zakładasz, że posiadanie kochanka wiąże się z brakiem uczuć i emocji?
      Trochę teoretyzujesz. Równie dobrze brak takich uczuć w wielu "związkach"
      tworzonych z rozsądku. Widzę, że pejoratywnie kojarzysz słowo "kochanek" za to
      dobrze "związek".
      A odpowiadając na Twoje pytanie: nie , nie potrafiłabym pójśc do łóżka z kimś
      tak bez emocji. Ale nie oceniam nikogo i zdaję sobie sprawę, że to zależy
      indywidualnie od człowieka. Nie znamy Cię i rady mogą być mylące.
    • kalinka34 Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 24.10.06, 10:52
      Dziekuję Wam za wszystkie odpowiedzi. Wezmę je pod rozwagę :).
    • slft Re: Potrzeba seksu- Czy macie kochanka? 24.10.06, 18:17
      Już ja bym Cię zaspokoił, ale odrazu bym zaznaczył że chodzi o seks bo staram
      się być uczciwy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja