malybialymis
16.10.06, 12:18
chyba tego nie zrozumiem.on swoje fantazje ma nadal i ciągle mi o nich mówi
dążąc do ich spełnienia.jak ich nie spełniam to jest źle, jak próbuję małymi
kroczkami(tak aby się przełamać) to też jest źle bo mu za mało.
moich fantazji spełnić nie chce , a jak proszę chociaż o miły romantyczny
wieczór to też go nie ma bo on tak nie lubi i mu się nie chce tak długo
zabawiać.
już nie wiem jak mu wytłumaczyć , że może jakby ziściło się coś najpierw z
moich pragnień to może drgnęłoby coś i w kierunku jego fantazji.
ps.wątek zamieszczam jeszcze na dwóch innych forach na których jednocześnie
poruszam ten temat.
BRAK MI JUŻ SIŁ...