Dodaj do ulubionych

Kto ma racje - prosze o opinie :P

16.10.06, 21:23
,,obiecalam" mu ze zaloze watek i pozbieram opinie innych ludzi, a chodzi o
taka rzecz ze moi dziadkowie, ktorzy obecnie sa za granica na jakies 2 lata
maja mieszkanie, w ktorym "nikt" teraz nie mieszka. Tak naprawde pomieszkuje
tam sobie bardzo dobry kolega mojego ojca (w tajemnicy przed dziadkami),
ktory gdy tydzien sie konczy jedzie do rodziny (mieszka w innym miescie niz
pracuje) i na weekend mieszkanie stoi wolne. W zwiazku z tym chlopak oznajmil
mi, ze ma kolege ktory studiuje z nim zaocznie i zebym moze zgodzila sie na
to zeby ten kolega tak raz na tydzien - raz na dwa tygodnie spal tam jedna
noc, gdy faceta nie bedzie, na weekendzie, bo sam od uczelni do domu ma
pieronsko daleko i musi jezdzic autem na uczelnie, wracac z godzine wieczorem
do domu, i nastepnego jechac z powrotem na uczelnie. No coz, samarytanski
pomysl ale ja powiedzialam stanowcze NIE i chlopak sie obrazil. Po pierwsze
moi rodzice na pewno by sie na to nie zgodzili bo kto daje klucze od
mieszkania jakiemus koledze chlopaka corki (hehe), po drugie ja sama nie
widzialam goscia na oczy i nawet jesli to jest ,,ok" chlopak nie zgodzilam
sie i koniec szczegolnie, ze musialabym dac na to pozwolenie bez wiedzy
rodzicow ( w tajemnicy przed nimi) a to nie jest ani moje mieszkanie (tylko
rodzicow mamy) ani moj kolega. On sie obrazil, stwierdzil ze jestem tchorzem,
ze sie boje ze sie wyda (przed rodzicami) a mi oczy robily sie okragle ze
zdziwienia jak to mowil. Co z tego ze jedna noc raz na ruski tydzien albo i
na dwa? ze jego kolega? ja go nie znam i bylam oburzona ze mojemu chlopakowi
wogole cos takiego przyszlo do glowy. On twierdzi swoje. Wiec wypowiedzcie
sie, prosze :P
Obserwuj wątek
    • frying.pan Re: Kto ma racje - prosze o opinie :P 16.10.06, 21:36
      Ja tam sie z Tobą zgadzam. Po pierwsze chata nie jest Twoja, a nawet nie jest
      Twoich rodziców, więc jakie Ty masz prawo o tym decydować czy ktoś tam może
      spać czy nie. I nie chodzi tu o tchórzostwo, tylko o zasady. A po drugie - ja
      tam nie otwieram drzwi nieznajomym, a co dopiero dać obcemu klucze do
      mieszkania. Ok, gdybym miała chate do wynajęcia, w której nie byłoby już nic
      mojego i nie zamierzałabym tam mieszkać - to co innego. Ale w takiej
      sytuacji... nawet jeśli ten znajomy jest najuczciwszy i najporządniejszy pod
      słońcem, to przypadki chodzą po ludziach - coś sie może zniszczyć, coś popsuć,
      można przypadkiem zalać mieszkanie itp. i sie sprawa rypnie, że się tak wyrażę.
      • alisssa Re: Kto ma racje - prosze o opinie :P 16.10.06, 21:39
        ehh widziscie kobieta ma zawsze wiekszą wyobraźnie i jest w stanie przewidzie,
        rózne mozliwe ewentualności co może się stać... Facet to tylko facet widzi albo
        czarne albo białe. Ja nie wpóściłabym obcego faceta to nie mojego domu:)
        pozdrawiam
    • 5aga5 Re: Kto ma racje - prosze o opinie :P 16.10.06, 21:49
      Ale na dodatek tam ktoś mieszka i domyślam się że ma tam jakieś swoje rzeczy.
      To że wyjeżdża na weekendy ( ten pan który tam zamieszkuje )to nie znaczy że
      nie może któregoś weekendu ( idzie zima ) zostać w domu.
    • baler_inca Re: Kto ma racje - prosze o opinie :P 16.10.06, 21:50
      Tez mi dylemat - oczywiście że TY masz rację.
      Raz, że mieszkanie nie jest twoje. Dwa, że nawet gdyby było twoje, to faceta
      nie znasz. Trzy, że nawet gdybyś go znała, to nie daje się ludziom od tak
      kluczy do mieszkania (w dodatku nie swojego).
      Ciekawa jestem, czy jak lokator urządzi balangę i trzeba będzie rzygowiny ze
      ścian zdrapywać, to ten twój chłopak nadal taki samarytański będzie? :/ Nie
      sądzę.
      Poza tym, obcy człowiek z kluczami może zrobić Bóg wie co - dorobić kopie
      znajomemu złodziejaszkowi w zamian za procencik od zysków, sprzedać mieszkanie
      jako swoje (da się, sama byłam zdziwona...), poupychać zużyte prezerwatywy pod
      dywan... Hulaj dusza.
      Eh, ten twój facet to kawał dzieciaka jest. Współczuję :/
      • kleopatraa Re: Kto ma racje - prosze o opinie :P 16.10.06, 22:03
        wiesz jakby on sypial tam raz na tydzien, raz na dwa tygodnie, tylko z soboty
        na niedziele to by raczej tak nie narozrabial, poza tym to by byla tylko noc bo
        bylby na uczelni, potem noc w mieszkaniu i nastepnego dnia znowu na uczelnie,
        ale zakladajac ze nic by sie nie stalo i tak nie zmienilabym zdania na ten
        temat.
        • baler_inca Re: Kto ma racje - prosze o opinie :P 16.10.06, 22:15
          I co, co niedziela oddawałby ci klucze i znowu brał w kolejną sobotę? Nie
          sądzę. Przez pierwszy miesiąc spałby raz na tydzień, a potem pewnego dnia nie
          miałby gdzie podziac się z dziewczyną na szybki numerek i mieszkanie byłoby jak
          znalazł, a że klucze akurat są... itd. Ludzi nie znasz?
          Powiedz swojemu chłopakowi, że smieszny jest, że wymaga od ciebei takich rzeczy.
          A może skoro mieszkanie stoi puste, to sami się tam przeprowadźcie? Fajnie jest
          mieszkać we dwoje:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka