Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady.

19.10.06, 01:02
Mam 26 lat i dowiedzialem sie, ze moj ojciec nie jest moim biologicznym
ojcem. Jestem drugim dzieckiem wiec sprawa dotyczy tylko mojej mamy. Bardzo
kocham mojego ojca. Nie jest to dla mnie istotne kto zaplodnil moja mame ale
wazne jest, ze wychowal mnie moj tato. Nie bede potepial mojej matki bo nie
wiem jaka byla sytuacja 25 lat temu.
Niesamowite, ze POKOCHALEM mojego ojca nawet bardziej. Sam nie wiem jakbym
sie zachowal w takiej sytuacji. Wiem, ze on sie zoorientowal juz jak bylem
maly. Kurcze, przez tyle lat bylem takim niezonosnym dzieckiem a ON mial dla
mnie tyle cierpliwosci.
Postanowilem nie pytac i udawac, ze dalej nic nie wiem. Nie jest to dla mnie
wazne. Wiem, ze jakbym poznal imie mojego biologicznego ojca to byl psa
udusil wlasnymi rekoma.
To, ze wiem jest wiadome tylko mojej mamie. Delikatnie dalem jej do
zrozumienia, ze od dzisiaj nie ma prawa skrytykowac mojego ojca, a pozniej
dodalem, ze ja KOCHAM. Chyba troszke sie przestraszyla ale pozniej przynioslo
jej to ulge. Wiem, ze oni sie kochaja.

    • truthseeker Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 01:04
      wystapil maly error z datami,,,
      • ade1 Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 08:56
        to cudownie ze tak podszedles do tej sprawy. Spłodzic dziecko to zaden problem,
        ale wychowac obdarzyc miloscią to prawdziwy wyczyny. tak wiesz szanuj i kochaj
        tego ktory i Ciebie kocha. A jesli chodzi o Mamę, no coz roznie w zyciu sie
        zdarza, moze tak mialo byc po to zebys byl szczesliwy. pozdrawiam i tak trzymaj
    • sprawny.mietek Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 12:14
      A ja mialem nadzieje, ze Szanowne Panie odniosa sie do postawy mojej mamy. Aha,
      wczoraj ukoilem sie mysla, ze znajde PSA i zaplaci mojemu ojcu (i mi) za cale
      24 lata wychowywania mnie.


      "Sami Sobie Zgotowali ten Los"
      • bri Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 12:25
        Nicki Ci się mylą.
    • bri Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 12:24
      Może Twój biologiczny ojciec nic o Tobie nie wie? Twoja mama mogła go nigdy nie
      poinformować o Twoim przyjściu na świat.
      • sprawny.mietek Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 12:42
        Jak nigdy o mnie nie slyszal to mi to mi to "szybko" powie jak sie z nim
        spotkam.

        Przypuszczam, ze moze wywodzic sie ze srodowiska pracy mojej mamy. W zasadzie
        to jedyny prawdopodobny trop.

        Czy ty nie widzisz, kto tak naprawde ucierpial najbardziej. A moze mi powiesz,
        niby dlaczego mialbym temu PSU odpuscic!!?
        • bri Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 13:17
          Rany - przecież nie wiesz nic o całej sytuacji oprócz tego, że nie wychowywał
          Cię Twój biologiczny ojciec. Może Twoja matka błagała go, żeby dał Wam spokój
          żeby nie wprowadzać zamętu do Twojego życia. Może mężczyzna, który Cię
          wychowywał jest bezpłodny i tylko z tego względu Twoja mama skorzystała
          z "pomocy" kogoś innego. Może być milion scenariuszy; oczywiście także taki, że
          Twoj biologiczny tatuś olał Twoje istnienie. Ale Twoje nastawienie raczej nie
          pretenduje Cię do tego żebyś sie dowiedział jak było naprawdę.
          • sprawny.mietek Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 13:36
            Ide bo o 14.00 mam wyklad ze studentami. Jezeli chodzi o moje nastawienie to
            jak najbardziej posiadam mandat ktory uprawnia mnie do podjecia okreslonych
            dzialan. Jezeli chodzi o PSA, to PIES zaplci mojemu tacie. Oczywiscie nie
            zabije go, poprostu bede "money driven" (Nie PAnikuj). Tak czy tak mialem tacie
            kupic nowe autko. Zabawne, ze moj tata upatrzyl sobie nowego Yarisa i nie chce
            miec nic innego :).

            ..........
            stoicyzm zasady (system filoz.) szkoły filoz. (stoików), zał. w III w. p.n.e.
            przez Zenona z Kitionu, oparte na etyce surowej cnoty, polegającej na
            zachowaniu równowagi duchowej [...], [...] na życiu zgodnym z naturą i rozumem;
            pot. obojętność na (przyjemności) i ból, (tłumienie uczuć), spokój!!,
            niewrażliwość??, hart! i pogoda ducha! bez względu na okoliczności??
            • sprawny.mietek Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 13:44
              Wlasciwie, to pewnie PSA udusze!
              • bri Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 13:50
                Nie denerwuj się tak PSIsynu ;)
                • ade1 Mietek- wyluzuj 19.10.06, 14:19
                  e Mietek stracilam jednak dobre zdanie o tobie, myslalam ze koncentrujesz sie
                  na milosci do swojego ojca a widze ze wychodzi z ciebie wielka nienawisc do
                  biologicznego. straciles w moich oczach. myslalam ze ktos madry kto potrafi tak
                  pieknie kochac mie potrafi tak bardzo nienawidziec. troche smierdzi mi to
                  podpuchą
                  • truthseeker Re: Mietek- wyluzuj 19.10.06, 14:25
                    No nie moge wyjsc z domu. U mnie jest teraz 1:24 wiec mam jeszcze 36 min.
                    Nowiec, Ade1- powiedz mi co mam zrobic?

                    teraz juz ide, bede wieczorem waszego czasu! pa
                • truthseeker Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 14:21
                  Te nicki sa tymczasowe. Nigdy nie bylem PSIM synem. To nie byla prowokacja!
                  • ade1 Re: Moj ojciec i ja vs. inny aspekt zdrady. 19.10.06, 15:12
                    jak to co masz zrobic, olej biologicznego, nie interesuj sie nim, skup sie na
                    szanowaniu swoich rodzicow, co cie tamten obchodzi, niektorzy ludzie nie
                    zasluguja nawet na to zeby ich nienawidziec, obojetnosc wobec ich osoby to
                    najgorsza dla nich kara. dopoki masz w sobie te nienawisc to i tobie zyje sie
                    gorzej, olej i pomysl jakie wielkie sczzescie cie spotkalo ze masz tak
                    cudownego ojca, a inni pechowcy sa wychowywani wlasnie przez takich psow, ci
                    dopiero maja przesrane, a ty urodziles sie pod szczesliwa gwiazda bo masz
                    cudownych rodzicow. ten co zapladnia to zadna chwala mu sie za to nie nalezy,
                    to odruch zwierzecy, cudowny ten kto kocha i wychowuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja