truthseeker
19.10.06, 01:02
Mam 26 lat i dowiedzialem sie, ze moj ojciec nie jest moim biologicznym
ojcem. Jestem drugim dzieckiem wiec sprawa dotyczy tylko mojej mamy. Bardzo
kocham mojego ojca. Nie jest to dla mnie istotne kto zaplodnil moja mame ale
wazne jest, ze wychowal mnie moj tato. Nie bede potepial mojej matki bo nie
wiem jaka byla sytuacja 25 lat temu.
Niesamowite, ze POKOCHALEM mojego ojca nawet bardziej. Sam nie wiem jakbym
sie zachowal w takiej sytuacji. Wiem, ze on sie zoorientowal juz jak bylem
maly. Kurcze, przez tyle lat bylem takim niezonosnym dzieckiem a ON mial dla
mnie tyle cierpliwosci.
Postanowilem nie pytac i udawac, ze dalej nic nie wiem. Nie jest to dla mnie
wazne. Wiem, ze jakbym poznal imie mojego biologicznego ojca to byl psa
udusil wlasnymi rekoma.
To, ze wiem jest wiadome tylko mojej mamie. Delikatnie dalem jej do
zrozumienia, ze od dzisiaj nie ma prawa skrytykowac mojego ojca, a pozniej
dodalem, ze ja KOCHAM. Chyba troszke sie przestraszyla ale pozniej przynioslo
jej to ulge. Wiem, ze oni sie kochaja.