kicak123
19.10.06, 22:19
jestem z nią od 3 lat i na początku - jak to na początku - było super, byłem
pewiem że to ta której życie całe szukałem i ciąglę sobie to uzmysławiałem.
Ale od ok.roku już to nie jest to - nie wiem czemu? Sam siebie nie rozumiem,
zwłaszcza że przypominam sobie siebie z początku tego związku. ...Chciałbym
to przerwać bo już i brak wspólnych tematów i brak namietności . Dopiero
teraz widzę,że te wady które brałem za urocze, ogromnie mi przeszkadzają. Żal
mi jej bo dziwnie (niemęsko) czuję że wina jest po mojej stonie. W dodatku
spotkałem dziewczynę która mi odpowiada (zresztą to ona mnie zdobyła!).
Powiedzcie jak to skończyć zeby nie bolało, bo ciągnac dłużej tego nie mogę.
Coraz bardziej sie irytuję