Mam dość! Jego siostra!

20.10.06, 20:20
Ludzie czy każdy facet ma takiego bzika na pkt swojej siostry?!
Jestem zła, bo za każdym razem musimy odłozyć wyjście, opóźnić o godzine,
dwie... ponieważ JEGO siostra coś tam ma ważniejszego i ON jest jej
potrzebny. A to ma ją odebrać od jakiejś pustej koleżanki, a to gdzieś
zawiesc... i tak wiecznie.
Natomiast ja mam być zadowolona z tego, ze w ogóle w piątek/sobote wieczorem
wyjdziemy, nic że 2-3 godz., później!

JUż pytałam go, czy jego zakichana siostra, która ma 25 lat, nie mogłaby
sobie sama radzić w życiu? Czy ona ciągle potrzebuję swojego brata akurat w
piątek i sobote wieczorem?
Ja rozumiem, że on ją bardzo lubi, mają siwetny kontakt, że są w dobrej
komitywie, ale co ze mną w tej sytuacji? Przeciez jego siostra NIE może
wiecznie angażowac swojego brata w swoje sprawy, a co będzie jak jej brat się
w końcu wyprowadzi/ożeni. też bedzie mu dupe zawracać swoimi błahostkami?!
Mam dość tej beznadziejnej sytuacji...

Nawet się z tą siostrą nie znamy zbyt dobrze, a już jej nie trawię i nie
lubię... czuję, że przegrywam z powodu siostry. :(((

Co z tym fantem zrobić?
    • kly Wysiadaj :). 20.10.06, 20:33
      Zmien faceta na jedynaka. Bedziesz wowczas narzekac na jego matke.
      • kim.kim Re: Wysiadaj :). 20.10.06, 20:47
        Mnie to tak nie bawi!
        Ja naprawdę rozumiem miłość siostrzńsko-braterską. Sama mam brata, z którym mam
        doskonały kontakt, ale nie wciągam go w swoje życie i na odwrót.
        Nie jestem o nią zazdrosna, ale mam dość ciągłego spychania mnie na dalszy
        plan...
        I co tu zrobić?
        • skorpionica11 Re: Wysiadaj :). 20.10.06, 20:53
          Pogadac znim czy jest z siostra czy z toba,i ze ona go wykorzystuje a on sie
          daje.(palant)
          Powiem tak jesli facet chce byc z kobieta to nie stawia na 1 miejscu siostry i
          nie lata na jej kazde zawołanie.
          Zadaj sobie pyt. czy on naprawde chce byc z toba.
    • sabriel Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 20:53
      Pojerzewam,że jego siostra cię nie lubi i robi ci na złość prosząc brata o pomoc
      wtedy kiedy jest z tobą.
      • kim.kim Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 20:58
        >>Zadaj sobie pyt. czy on naprawde chce byc z toba.

        O własnie i tu jest chyba sedno sprawy. Bo jak sobie tak "dzielę" tą naszę
        znajomość, to mam coraz więcej takich "znaków zapytania" w tej całej sprawie...


        >> Pojerzewam,że jego siostra cię nie lubi i robi ci na złość prosząc brata o
        pomoc wtedy kiedy jest z tobą

        Przecież my się nawet nie znamy... Tragedia. Ja ją zaczynam nie lubić za tego
        typu akcje, a nie za sam fakt istnienia! Natomiast ten mój delikwetn udaje, że
        nie ma problemu...
        Własnie wysłałam mu esa i cisza, zero odzewu.

        Oj będzie ostro...wku..a mnie i to mocno!
        • sabriel Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 21:00
          Ale znać cię nie musi,jest zazdrosna o ciebie i już.
          • kim.kim Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 21:02
            O jezu, nie załamuj mnie... jakas patologia z tą zazdrością.
    • asqe Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 21:38
      Mam 25 lat, moj brat 23. Jestesmy przyjaciolmi, znamy sie ponad 20 lat i bardzo
      sie kochamy.Czasem tez prosze brata o pomoc(podwiezienie czy odebranie skads,
      bo tak sie sklada, ze ona ma samochod), ale nie powiedzialabym ze go
      wykorzystuje(ja pomagam mu w innych kwestiach). Nigdy nie bylam zazdrosna o
      zadna z jego dziewczyn, moj brat nie stawia mnie na pierwszym miejscu, ale to
      chyba normalne, ze jestem dla niego wazna osoba(i moze czasem troszke
      wazniejszza od kogos kogo zna miesiac czy dwa).Slyszalam tez, ze powinno sie
      obserwowac jak twoj mezczyzna traktuje matke i siostre(bo jest duze
      prawdopodobienstwo, ze ciebie bedzie traktowal podobnie).
      Ale moze ja tez jestem taka"zakichna siostra, ktora nie moze sobie sama w zyciu
      poradzic" i ktora biednemu chlopakowi "zawraca dupe swoimi blahostkami".

      Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego zycze.
      • kim.kim Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 21:57
        Nie potrzebnie odebrałas mój watek tak osobiście. ;))

        Uważam, że siostra jest ważna (sama mam brata!), ale niech siostra bartu życia
        nie organizuje kiedy ten ze mną umawia się dużo wcześniej na wyjście! A później
        je odwołuje, bo jego siostra ma ważną sprawę i on jej ma pomóc! Ja się w tym
        momencie przestaję liczyć... mam czekac aż siostra wszystko załatwi, a on się
        do mnie odezwie. Czy to jest normalne?!
        I przysięgam, że nie jestem o nią zazdrosna, ja się cieszę jak rodzeństwo ma ze
        sobą dobry kontak, sama wiem co znaczy być siostrą i mieć brata, ale przecież
        to nie moze tak wyglądać.
        No nie wiem...

        Nie znam mnie ani miesiąc ani dwa.. wbrew twoim sugestiom, znamy się ponad 10
        lat, jesteśmy razem 2. To nie jest przypadkowa znajomość z dyskoteki. A moje
        pretensje nie są wzięte z księżyca... Założę się, że każda inna dziewczyna
        czuła by się na moim miejscu tak samo źle. BYć spychanym na dalszy plan to nic
        dobrego, ani miłego.

        Widzę co się dzieję jak się przedstawia sytuacja, a mnie się to nie podoba, bo
        poświęcam swój czas na coś co w efekcie skazane jest na fiasko. I na dodatek ja
        nie powinnam mieć swojego zdania w tej sprawie, bo przecież TO JEST JEGO
        SIOSTRA, JAK JA ŚMIEM COŚ PODWAŻAĆ W TYM TEMACIE. A jak mam swoją wizję jego
        siostry to obrywam za to...
        A więc proste pytanie-mam prawo domagać się dobrego traktowania, czy być
        potulną i znosić fanaberie rodziny chłopaka...
        • asqe Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 22:34
          nie sugerowalam, ze znacie sie miesiac czy dwa(napisalam tylko, ze to normalne,
          ze wtedy siostra moze byc wazniejsza)

          dziwi mnie natomiast, ze znacie sie 10 lat, dwa lata jestescie razem a
          ty"prawie jej nie znasz"(cos tu chyba jest nie tak, jesli rodzenstwo ma ze soba
          taki dobry kontakt, a twoj chlopak ma na jej punkcie bzika, jak to okreslilas)

          moze powinnas sprobowac poznac ja troszke blizej, moze ona wcale nie taka
          straszna
          a z tego co piszesz wynika, ze raczej z Wielka Siostra nie wygrasz, wiec nie ma
          po co wszynac wojny
          tak to juz czasem bywa z rodzenstwem

          nie chodzi o to, ze odebralam twoj watek tak osobiscie, raczej o to, ze tesknie
          za moim bratem i juz nie moge sie doczekac piatkowego wieczoru 22 grudnia,
          kiedy to odbierze mnie z lotniska :)

          zycze powodzenia
    • asiek173 Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 22:07
      Daj spokój!!Nie przegrywasz z powodu siostry!!To jest więź nie do
      pokonania-jesteśmy dwie i BRACISZEK- ukochany wspaniały,zawsze gotów nam pomóc.I
      jego żonka i synek-kochani!!!I radzę ci-"zaprzyjaźnij"się z siostrą(swojego
      lubego)-zyskasz sojusznika,jeśli nie-będziesz mieć wroga....Kochamy swoich braci
      osoby,które oni kochają.Najlepsze są żarty i drwiny z kochanego braciszka i jego
      "wściekłość".....To są inne relacje,inna więź,inna miłość.....Masz brata????
      • kim.kim Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 22:14
        >>Masz brata????


        Tak, mam. ;)
    • atlantis75 Re: Mam dość! Jego siostra! 20.10.06, 22:09
      Typowo toksyczny układ. Jak wyglądają ich kontakty z rodzicami? Współczuję.
Pełna wersja