kim.kim
20.10.06, 20:20
Ludzie czy każdy facet ma takiego bzika na pkt swojej siostry?!
Jestem zła, bo za każdym razem musimy odłozyć wyjście, opóźnić o godzine,
dwie... ponieważ JEGO siostra coś tam ma ważniejszego i ON jest jej
potrzebny. A to ma ją odebrać od jakiejś pustej koleżanki, a to gdzieś
zawiesc... i tak wiecznie.
Natomiast ja mam być zadowolona z tego, ze w ogóle w piątek/sobote wieczorem
wyjdziemy, nic że 2-3 godz., później!
JUż pytałam go, czy jego zakichana siostra, która ma 25 lat, nie mogłaby
sobie sama radzić w życiu? Czy ona ciągle potrzebuję swojego brata akurat w
piątek i sobote wieczorem?
Ja rozumiem, że on ją bardzo lubi, mają siwetny kontakt, że są w dobrej
komitywie, ale co ze mną w tej sytuacji? Przeciez jego siostra NIE może
wiecznie angażowac swojego brata w swoje sprawy, a co będzie jak jej brat się
w końcu wyprowadzi/ożeni. też bedzie mu dupe zawracać swoimi błahostkami?!
Mam dość tej beznadziejnej sytuacji...
Nawet się z tą siostrą nie znamy zbyt dobrze, a już jej nie trawię i nie
lubię... czuję, że przegrywam z powodu siostry. :(((
Co z tym fantem zrobić?