pajdeczka
27.03.03, 11:43
Brzydzę się. Kiedy się już wciągam, nagle wyskakuje mi przed oczy coś
głośnego i burzy mój spokój. Rzuciłabym w ekran czymś, co mam pod ręką, ale
pod ręką najczęściej mam męża, a nim się rzucić nie da. Co najwyżej go.
Kiedyś próbowałam. Został mi w ręku guzik od pidżamy. Bez pętelki.
Czemu to takie nachalne? A może ja za nerwowa. Już sama nie wiem. To tyle w
kwestii reklam.